Manicure
Makijaż
Recenzje

niedziela, 16 grudnia 2012

Balsam do ust Tisane.


Już jakiś czas temu ten balsam wpadł w moje łapki i chyba nie ma osoby, która o nim by nie słyszała ;) Mnie dopiero teraz naszła na niego ochota gdyż mój Carmex Wiśniowy się skończył, a że przyszły mrozy to moje usta są w tragicznym stanie. Musiałam je jakoś ratować więc postawiłam właśnie na Tisane, gdyż słyszałam o nim wiele dobrego zarówno na youtube jak i na blogach a że lubię testować różne rzeczy, tak było i w tym przypadku ;) Zacznę może od tego, że ja swój balsam zakupiłam w aptece i kosztował coś ok. 9 zł o ile dobrze pamiętam więc cena nie jest straszna. Zamknięty jest on jak widać w słoiczku, co dla niektórych może być istną katorgą zwłaszcza jeżeli mamy długie paznokcie. Skład ma całkiem całkiem: Cera alba, Olea Europea oil, Petrolatum, Ricinus communis oil, Isopropyl Mirystate, Honey, Echinacea purpurea & Melissa officinalis & Silybum Marianum Extract, Aqua, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propylene glycol, Cholesterol, Tocopheryl acetate, Ethyl Vanillin. Do tego zapach ma obłędny ♥ Mi osobiście kojarzy się z karmelem. A teraz przejdźmy do tych mniej fajnych spraw a mianowicie z tym nawilżaniem, odżywianiem i regeneracją to się u mnie już nie jest tak kolorowo jak się zapowiadało. Fakt faktem coś z tymi ustami moimi robi ale kupując go, liczyłam na coś więcej. Moim zdaniem jest ciut gorszy od Carmexu ale z miłą chęcią go zużyję ;) 


Wczoraj wracając ze szkoły myślałam już, że nie wytrzymam. Szczerze współczuję kosmetyczkom które muszą siedzieć tyle godzin w tym liquidzie! Ja po 6h już miałam dość ale opłacało się bo zaliczyłam na 5 mniej z czego jestem niezmiernie zadowolona bo szczerze mówiąc ze swojej pracy już nie byłam aż tak bardzo, ale sama sobie tyle tej pracy stworzyłam :P Jeszcze czeka mnie robienie paznokci samej sobie ale to już pójdzie szybciutko mam nadzieję ;)  Teraz tylko zostaje cały tydzień przygotowywań do świąt, nie mogę się doczekać ubierania choinki, pieczenia ciast i gotowania tego wszystkiego a później wspólnego siedzenia przy stole ♥ Prezenty już są gotowe i czekają tylko na to, aby trafić pod choinkę. Mam nadzieję tylko, że śnieg się utrzyma bo jutro ma być temperatura na plusia a później znów minusowe, więc Drogi Święty Mikołaju - ja chce białe święta! :P Za oknem sypie śnieg więc to dobry znak! 

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



48 komentarzy
  1. U mnie pada deszcz. Był ładny śnieżek a teraz jedna wielka chlapa :( Cieszę sie, że prezenty już kupiłas, ja muszę jeszcze się wybrać do sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję piąteczki :) !
    jak dla mnie Tisane to klasyka, ostatnio przerzuciłam się na sztyft i jestem zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  3. Balsam pewnie jest bardzo dobry :) hmm a robienie prezentow to sama przyjemnosc ;) Pozdrawiam i zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa recenzja ^^
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja własie w słoiczku nie lubie potem mam wszystko pod paznokciem :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę skusić się na ten balsam, bo ciągle słyszę o nim pozytywne opinie. Ja najczęściej używam takiego balsamu z Oriflame (jest w malutkim,różowym 'słoiczku') :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też chcę białe święta, ale podobno ma być odwilż, więc już przygotowuję się na wielkie rozczarowanie:/ Jestem zaskoczona, że Tisane się u Ciebie nie sprawdził, ale jak widać każdy woli coś innego :) gratuluję dobrej oceny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Słynny TISANE - miałam go chyba raz w życiu,ale wspominam bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. do tej pory byłam przywiązana do carmexu, chociaż Tisane też mnie kusi! Chociaż przydałoby się aby od czasu do czasu był na promocji jak carmex!

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim obecnym ulubieńcem do ust jest karmelowe masełko Nivea :>

    OdpowiedzUsuń
  11. nie lubię takich w słoiczkach, bo nie zawsze mam w 100% czyste dłonie :( lubię tisane w pomadce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja go uwielbiam, za to carmexu nie znoszę :)
    Dla mnie jest to najlepszy balsam jaki w życiu miałam :)
    A słyszałaś może o balsamie do ust firmy nuxe? Podobno rewelacja, ale kosztuje 40 zł :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Co roku zawsze mi pomaga zimą. Najlepszy balsam uważam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Carmexu nie lubie ale ten musze przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. hehe ja o tym nie sLyszałam;p
    ale może go wypróbuję jak nie zapomnę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. tez nie dawno używałam tego balsamu do ust, ale też wolę carmex ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie właśnie śnieg już stopniał, a również czekam na białe święta... ;c

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja za nim nie przepadam.Chyba tylko u mnie się nie sprawdził.
    U mnie pada deszcz :(

    OdpowiedzUsuń
  19. ja choruję na masło do ust z The Body Shop . ;p
    pozdrawiam

    http://fly-farther.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam o nim dużo, ale w moim mieście go nigdzie nie widziałam.. :(

    OdpowiedzUsuń
  21. W moje łapki niestety tisane jeszcze nie wpadł, ale czaję się na niego grubo ponad rok;)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie prezenty dopiero dzisiaj zostaną zamówione i mam nadzieję, że dojdą na czas..
    Co do balsamu - nie używałam, jednak dużo dobrego o nim słyszałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam ten balsam i bardzo go lubię :) według mnie sprawuje się idealnie♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jeszcze prezentów nie mam gotowych.. Muszę szybko się za to zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. a ja zdecydowanie bardziej wolę tisane od carmexu!:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja standardowo smaruje sobie wazeliną, jednakże może powinnam spróbować czegoś nowego...

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdzie kupiłaś ten balsam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w notce napisane ;) oj nie ładnie, nie czytamy!

      Usuń
  28. kochana moje wlosy są cienkie i zniszczone :P co tu brac? :P heheh

    o tam u mnie tez sypnęlo sniegiem i dzis jeszcze jest mgła jak mleko... :) oby tak zostało

    OdpowiedzUsuń
  29. nie lubię słoiczków bo mam pazurki :D ale czytałam o nim wiele dobrego ;) ja kupiłam lip butter z Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie wyobrażam sobie życia bez tego balsamu ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. to jest coś idealnego dla mnie! trafia to do mnie w całości! moje usta są takie suche, że szok.
    co do świąt to nic ich nie czuję :(
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. ostatnio się zastanawiałam jak ten balsam się nazywał i oto znam już odpowiedź :) moim zdaniem jest bardzo dobry ale z tego co pamiętam ja za niego kiedyś zapłaciłam 4 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja jestem bardziej fanką carmexu ;) białe święta mają swój urok, ale na szczęscie nie tylko śnieg buduje atmosferę ;))

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam ten balsam, właściwie to wciąż mam tylko teraz w pomadce, bo nie było w słoiczku. Bardzo go lubię i jest naprawdę świetny i zapach boski:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja preferuje Carmex i nie zamierzam w najbliższym czasie stosować innych balsamów do ust.
    Ja cały czas czekam na święta, szczególnie na kupowanie prezentów :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja preferuję Carmex i nie zamierzam stosować innego balsamu do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  37. ja mam problem z jego zużyciem...
    używam teraz waniliowej wazelinki do ust z Flos-leku i jest o wiele lepsza... ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dziękuję:* i życzę powodzenia w losowaniu:-)

    OdpowiedzUsuń
  39. ja od tego momentu tez mówię mu nie. Zostanę jednak przy lorealu xd

    OdpowiedzUsuń
  40. również korzystam z balsamu do ust tyle że z Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  41. o , może dostanę taki od mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie miałam jeszcze tego balsamu do ust, od dłuższego czasu (z przerwami) jestem wierna zwykłej wazelinie kosmetycznej, bo jako jedyna radzi sobie z moimi suchymi ustami :) I niestety muszę Cię zmartwić - na święta podobno mają być roztopy :(

    OdpowiedzUsuń
  43. skład dobry bo widać, że mało wody:) więc na zimę ok!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń