Makijaż
Paznokcie
Recenzje

środa, 6 lutego 2013

My blush, bronzer & highlighter vol. 1

Już jakiś czas temu postanowiłam sobie, że zrobię dla Was taką serię, w której pokażę wszystkie kosmetyki i pędzle których używam, napiszę o nic co nieco, czy są godne polecenia czy też raczej omijać je z daleka.  Zapytałam również Was o zdanie i wynik wyszedł pozytywny więc ... ;) Na pierwszy ogień idą bronzery. Jest to jeden z moich ulubionych kosmetyków, ponieważ można nim doskonale podkreślić kości policzkowe, wymodelować całą twarz, ukryć to i owo ;-) 


2Skin Pocket Pressed Rouge, Bell
Co prawda  pierwotnym zamysłem używania  jego był róż, aczkolwiek odcień jaki posiada śmiało pozwala na konturowanie nim kości policzkowych tak jak bronzerem ponieważ wpada właśnie w taką kolorystykę. Zakupiony został w Biedronce, gdy pojawił się pierwszy boom na produkty Bell. Nosiłam się z zamiarem odkupienia go, nie koniecznie właśnie w tym kolorze bo widziałam strasznie podobny ale bardziej chłodny lecz stwierdziłam, że pewnie jeszcze nie raz pojawi się w tym sklepie a jak nie to poszukam gdzie indziej chociaż mam zamiar wypróbować jeszcze bronzer z W7. Kosztował niecałe 10zł o ile dobrze pamiętam. Jeśli umiejętnie się z nim popracuje gwarantuje, że nie pozostawi żadnych plam. Czy polecam? Z czystym sercem, znalazł się on nawet w moich Hitach roku 2012  t u t a j ;) 

Butterfly collection



Na pierwszy rzut oka, może wydawać się bardzo ale to bardzo ciemny i pomarańczowy. Faktycznie jest nieco ciemniejszy od wszystkich moich bronzerów ale to dlatego iż moja mama ma trochę ciemniejszą karnację od mojej i to własnie z myślą o niej znajduje się on w moich zasobach. Przyznam że nieraz sama go używam. Dotykam go wtedy delikatnie pędzlem, porządnie otrzepuję nadmiar i nie jest już taki groźny. Praktycznie ze wszystkimi moimi bronzerami trzeba nauczyć się współpracować, bo jak wiadomo można sobie wyrządzić niezłą krzywdę przesadzając z ich aplikacją. Ten produkt do takich własnie należy. Został zakupiony o ile dobrze pamiętam za niecałe 10 zł. Czy polecam? Bladym osobom na pewno ten odcień bym odradzała ale inne czemu nie ;) 




Sun Club brunette dark skin, Essence 

Ten bronzer również nie należy do najciemniejszych ale niestety jak większość moich bronzerów wpada trochę w ciepłe tony, pomarańcze. Nie jest zły, powiedziałabym że zarówno dla początkujących jak i osób które mają już jakieś większe doświadczenie z makijażem może się przypodobać. Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych zarówno dla blondynek jak i brunetek więc każda z nas znajdzie coś dla siebie. Ogromne opakowanie może być wadą jak i zaletą, ponieważ po jakimś czasie osobom które lubią testować nowości kosmetyczne może się po prostu znudzić, tak też niestety jest i w moim przypadku ale sukcesywnie mam nadzieję będę go zużywała. Koszt takiego dysku to ok. 15 zł więc się opłaca ;) 


Ohh! Tan So Fine, Miss Sporty
Jest to chyba mój pierwszy bronzer w życiu. Dobrze wspominam moje początki z nim chociaż przyznam szczerze i widać to również na zdjęciach, że nie przepadałam za tą żółtą częścią z drobinkami chociaż i bronzer sam w sobie posiadał minimalne.  Z biegiem czasu zaczęłam testować inne bronzery więc ten rzuciłam w kąt ale jakiś czas temu postanowiłam go wykończyć i zostało go jeszcze praktycznie na 2-3 muśnięcia. Nie zdarzyło mi się chyba zrobić nim żadnej plamy, posiadam odcień ciemniejszy 002 Sunny i jakoś szczególnie na niego nie narzekałam. Koszt to ok. 10 zł w drogerii Rossman. Czy polecam? niekoniecznie jeśli ktoś nie lubi zużywać tylko połowy kosmetyku bo moim zdaniem ten jaśniejszy brokat jest w ogóle nie potrzebny, żadna z nas nie lubi się świecić jak choinka.


Podkład mineralny matujący, Annabelle Minerals
Już jakiś czas temu udało mi się wygrać w losowaniu podkład mineralny, większość z Was może się zastanawiać bo podkład robi wśród bronzerów, niestety ale i stety źle wybrałam odcień ponieważ jest on nieco za ciemny dla mojej karnacji ale świetnie sprawdza się do konturowania twarzy. Jest on całkowicie w zimnej tonacji jako jedyny z mojej kolekcji. Niestety można sobie zrobić nim krzywdę z racji tej iż jest on mineralny, mocno napigmentowany.  Zastanawiam się nad kupnem jakiegoś produktu właśnie z tej firmy. Czy polecam akurat ten produkt ? jeśli ktoś lubi konturować twarz od razu podkładem to czemu nie, tylko należy z nim ostrożnie się obchodzić ;) 

 Fashion Powder, Vipera Cosmetics


 Jak może pamiętacie, dostałam go w paczce z wygranymi w konkursie. Na zdjęciach widoczne są lekkie drobinki czego ja jednak nie widzę po nałożeniu go na twarz. Zużycie jest jeszcze niewielkie, bo dopiero co praktycznie go otrzymałam i nie miałam jeszcze okazji dłużej potestować z racji tego, że chce wykończyć inne produkty które zalegają w moich szufladkach ;) O ile dobrze widziałam na stronie, koszt takiego  pudru, bo w sumie występuje on w wielu gamach kolorystycznych to ok. 12-15 zł. ;)


Tutaj możecie zobaczyć swatche poszczególnych bronzerów, ponieważ zdjęcia powyżej mają trochę przekłamane kolory, każdy z bronzerów wyszedł ciemniej a niżeli jest w rzeczywistości dlatego też same oceńcie czy pasuje Wam któryś odcień ;)  

Ewka pozytywnie i cały czas do przodu, kolejne mierzenie dopiero 13 ale jestem ciekawa czy coś ubyło :P Wczoraj jakoś po 16 przybył do mnie pan z przesyłką ♥ Skakałam z radości, ale o tym w innym poście. Jeśli chcecie też być na bieżąco z tym, co się u mnie dzieje czy też na blogu zapraszam na mojego Facebooka ;) 

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



48 komentarzy
  1. fajny zestaw :) ja staram sie wykonczyc jeden i dopiero kupowac drugi :))))
    I.
    ps. obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten z Vipery chyba najbardziej wpadł mi w oko, jak będziesz już mogła nieco więcej na jego temat powiedzieć to z chęcią przeczytam! :) Ogólnie to bronzery też od jakiegoś czasu bardzo lubię, ale mam kiepski pędzelek i chyba muszę zainwestować w coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkowicie się z Tobą zgadzam jeśli o to chodzi :) Tylko jaki jest sens wydawać 70 zł jeśli nic odkrywczego tam nie znajdziemy ? :D Oczywiście jest to świetna alternatywa dla leniwców który wolą wszystko mieć ułożone i gotowe : )

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej, widzę że lubisz takie ciemne brązowe odcienie, jak ja
    i poza tym jestem pełna podziwu dla Ciebie
    widać,że regularnie używasz swoje bronzery

    OdpowiedzUsuń
  5. sporo tego...ja mam jeden bronzer z joko marakesh i narzie jego się trzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo super post :) Ja bardzo bym chciała spróbować właśnie podkłady mineralnego.. Hmm muszę się zebrać kiedyś.. A raczej kasę :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam aż 1 bronzer - z limitowanki Catrice - Cucuba ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie połyskujące bronzery jak ten z Vipery.
    Zazdroszczę kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na początek skusze się na ten z Bell :):)
    Ja również się nie poddaję i dzielnie ćwiczę z Ewką :D

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy w życiu nie używałam bronzera

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm ten Butterfly niestety chyba nie bylby dla mnie, za blada jestem ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. super blog :)
    obserwujemy? ja już się dodałam.
    http://amadellaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. ja na razie jestem wierna catrice ale kusi mnie w7 ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niezła kolekcja. Ja jakoś chyba nie umiem używać bronzera, albo muszę trafić na odpowiedni :) Ten z essence kiedyś zamierzam zakupić.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam ten różo-bronzer z bell, również kupiłam go w biedronce i niestety nie wiem jaki to kolorek i już się boję co będzie jak się skończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne recenzje : ) Ja osobiście nie używam ani bronzerów ani różu, nawet czasem mam problem ze znalezieniem odpowiedniego odcienia pudru czy podkładu, bo są za ciemne :p

    OdpowiedzUsuń
  17. czyzbys zamówiła płyte Ewy? :D:D
    masz tych bronzerów :P

    u mnie babydream sie sprawdza aczkolwiek od czasu do czasu robię przerwę na szampon z slsami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale tego masz... ja mam tylko kuleczki brązujące z Avonu i różo- brązer z Rimmel;)

    OdpowiedzUsuń
  19. no dla mnie zdecydowanie byłby zbyt ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jesli jestes zainteresowana w7, to goraco Ci polecam:D najbardziej podoba mi sie kolor tego miss sporty, szkoda ze ma drobinki:>

    OdpowiedzUsuń
  21. hm, nigdy nie używałam bronzerów, może się skuszę? :>

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja poszukuję jakiegoś bronzera o chłodnych tonach

    OdpowiedzUsuń
  23. Kurcze..sporo tego masz:)same cudeńka!to trzeba przyznać aczkolwiek pewnie dla mnie te wszystkie kosmetyki byłyby za ciemne(mam dość bladą karnację)Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. mam ten z Bell i kocham i podoba mi się bardzo Vipera ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny post :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. faktycznie trochę ciemne wyszły te bronzery :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A mi się jakiś czas temu skończył bronzer... ale jakoś nie mam czasu pochodzić i popatrzeć za nowym hehe...

    OdpowiedzUsuń
  28. świetna notka, choć sama ich nie używam. ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam z Bell dwa odcienie - jeden robi u mnie za bronzer, a drugi za róż:). Bardzo je lubię, nie robią plam na policzkach :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Fashion Powder chyba najładniejszym odcieniem ; )

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja dzisiaj kupiłam w biedronce za 3,99 też mam zamiar używać go jako bronzer. ;)
    a ten z vipery już długo miałam i bardzo dobrze mi się sprawdził . ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. świetny wpis! już z tydzień nie zaglądałam na inne blogi poza swoim.. mam straszna nawałnicę w szkole... od poniedziałku już mam ferie więc się poprawie ;D
    będę wchodzić na twojego nowo poznanego bloga... jest świetny
    najbardizej to przycięga w nim kolorystyka :) xppp



    a jeśli chcesz wygrać moja ulubioną książke to wystarczy dodac komentarz na moim blogu. Wpadnij a wszystkiego się dowiesz- DEMORDIE.blogspot.com

    Pozdrawiam Cię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na pewno przypadek, ze dostalam taki sam komentarz :D

      Usuń
  33. świetne kosmetyki !
    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Po swatchach najbardziej spodobały mi się Bell, essence i Vipera :D Świetne porównanie, widać jak bronzery różnią się między sobą :P

    Kiedyś miałam kupić ten z Bell :P

    OdpowiedzUsuń
  35. dla mnie chyba byłby ciut za ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Też bardzo lubię bronzery. Obecnie kończę mój W7 Honolulu i naprawdę go polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. możesz mi powiedzieć, czy ćwiczenia Ewy Chodakowskiej znajdują się obecnie w Shape? a jeśli nie to gdzie mogę je zdobyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne ćwiczenia znajdują się na jej FB ale jeśli chodzi o te z Shape to widziałam na youtube ;)

      Usuń
  38. Ten z Vipery bardzo intensywny :) ja ma z Bella róż do policzków, uwielbiam go :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja też kupuję tylko w promocji podkłady. :) Daj znać jak Ci się sprawuje Revlon. Który wuybierasz? ColorStay?

    OdpowiedzUsuń
  40. Essence i Miss sporty to moje ulubione ;)))

    zapraszam na konkurs na mojego bloga :)
    http://the-devil-weaars.blogspot.com/2013/02/konkurs-z-mergpl.html

    OdpowiedzUsuń
  41. Bronzer to chyba jedyna rzecz, której nie posiadam, bo nie potrafię się nim obsługiwać ^^ Za to mam podobną kolekcje róży :) Jak przełamię się to będę pytać Cie o radę co i jak :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Miałam ten bronzer z Miss Sporty, faktycznie dużo brokatu w nim jest..

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja nie używam bronzerów;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam ten bell i moj juz jest prawie na wykonczeniu, a ze kupilam go w biedronce to nie wiem jaki to normalnie kolor , orientujesz sie moze? ;-)

    OdpowiedzUsuń