Manicure
Makijaż
Recenzje

czwartek, 14 lutego 2013

Podkłady & korektory.

Po serii bronzerów, rozświetlaczy i róży przeszedł czas na podkłady i korektory ;-) Dzisiaj Walentynki więc życzę Wam miło spędzonego dnia ze swoją połówką, moja niestety wraca dopiero po 15 ale .. ;) Ewka zaliczona, kolejne mierzenie i kolejne 9 cm mniej przez 2 tygodnie więc LUBIĘ TO! Przygotowałam dzisiaj  dla Was kolejny makijaż, zabieram się zaraz za zdjęcia a efekty pokażę na dniach.


Matujący podkład kryjący, AA Make up



Podkłady z AA uwielbiam za to, że ich gama kolorystyczna nie wpada z pomarańcz i czekolada nr. 4 naprawdę jest brązowa, co możecie zobaczyć na zdjęciu ze swatchami. Używam go głównie do przyciemniania za jasnych odcieni podkładów i sprawdza się do tego znakomicie. Stosowałam również inne kolory z tej serii osobno ale po jakimś czasie o ile dobrze pamiętam nie utrzymywały się na mojej buźce tyle ile bym chciała chociaż z początku byłam nimi oczarowana. Dobrze kryją, nie ścierają się więc mogę je śmiało polecić jeśli jeszcze nie testowałyście ;) 

Mineral silk&lift, Ingrid cosmetics

Ten podkład kupiłam pod wpływem promocji w drogerii Natura ale słyszałam o nim również wiele dobrego. Jak to ja, chciałam wypróbować go na własnej skórze i się przekonałam ;)  Konsystencję ma dosyć gęstą a co za tym idzie dobrze kryje. Na mojej buzi utrzymuje się przypudrowany ok. 4-5 h więc nie jest najgorzej ale mogłoby być lepiej.  Gama kolorystyczna też nie jest zła więc myślę, że każda mogłaby znaleźć coś dla siebie.

 Satin Finish Make Up, Kobo Professional

Ten podkład, podobnie jak podkład z AA zakupiłam z myślą o przyciemnianiu jaśniejszych podkładów chociaż wpada on bardziej w pomarańcz. Po wymieszaniu go, zaaplikowaniu pędzelkiem i poprawieniu gąbeczką lateksową ten niechciany, pomarańczowy kolor blednie. Nie wiem co za tym stoi ale tak jest. Kryć kryje dosyć dobrze, przypudrowany utrzymuje się do ok. 5-6 godzin bez poprawek. Chciałabym jeszcze wypróbować wersję matującą, bo ją pierwotnie miałam wziąć a przez pomyłkę sięgnęłam po tą wersję.

 Ideal Cover Make Up, Kobo Professional

Zakupiłam go z myślą o partie pod oczami ale przyznam szczerze, że nie było to mądry pomysł bo jest to ciężki podkład, mega kryjący i zbierał się w załamaniach. Znalazłam dla niego jednak inne zastosowanie, używam go jako korektora  na te partie twarzy, gdzie podkład teoretycznie ściera się szybciej i w tej roli sprawdza się znakomicie. Z początku konsystencja jest bardzo tępa ale po rozgrzaniu palcem staje się miękki i doskonale się z nim pracuje. Występuje w kilku wariantach kolorystycznych i myślę, że gdy skończę to opakowanie zaopatrzę się w kolejne chociaż muszę przyznać że jest bardzo wydajny. Zakupiłam go w drogerii Natura za jakieś 15 zł.

Matte & fresh skin, Lovely


Jak wiemy, podkłady z Lovely i Wibo są jednym z najtańszych podkładów jakie znajdują się w Rossmanie i z praktyki wiem, że są one od razu skazane na niepowodzenia. Z tym podkładem jest zupełnie inaczej. Odkryłam go przez przypadek i powiem szczerze, ciesze się, że wpadł w moje ręce bo sprawdza się u mnie fenomenalnie. Jego konsystencja jest taka jaką bym chciała w podkładach, gama kolorystyczna jest dosyć szeroka, cena jest niewielka bo ok 8 zł. Podkład jest wydajny, dobrze kryje, jak dla mnie zapach przyjemny. Na mojej buzi utrzymuje się przypudrowany jakieś 5-6 godzin więc całkiem sporo. Polecam Wam go wypróbować bo za takie pieniądze możecie dostać dobry podkład, lepszy a niżeli niejeden z wyższej półki ;) 


Correcteur 4u look smooth, Vipera

Ten korektor dostałam w paczce od Sary za konkurs i z początku przyznam szczerze nie wiedziałam do czego mogę go używać bo miał strasznie ciemny odcień ale udało się. Jest to korektor wysuwany automatycznie. Posiada dobre brycie, dobrze się z nim współpracuje ale używałam go na te partie twarzy jak w przypadku podkładu w kompakcie w Kobo i strasznie szybko się skończył, pod tym względem ma u mnie  minusa ale tak to nie mam mu nic do zarzucenia. Z tego co wiem to występuje w kilku wersjach kolorystycznych.

 Multi Mineral, Anti - Age Concealer, Bell


O tym korektorze słyszałam wiele dobrego zarówno na youtube jak i na blogach. Skuszona pozytywnymi recenzjami postanowiłam go zakupić ale szczerze mówiąc na początku nie byłam z niego zadowolona. Dopiero po pewnym czasie postanowiłam do niego wrócić. Stwierdziłam, że świetnie rozświetla okolice pod oczami, dobrze kryje, długo się utrzymuje, nie wchodzi w zmarszczki ;) Kosztował ok. 12-15 zł więc nie jest źle i zapewne ponownie się w niego zaopatrzę. Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych, osobiście posiadam tą jaśniejszą.


Poniżej możecie zobaczyć swatche poszczególnych produktów jak one prezentują się w świetle dziennym. Jak możecie zobaczyć posiadam podkłady w wielu rodzajach kolorystycznych. Nie znalazłam jeszcze jak na razie idealnego podkładu względem kolorystycznym dlatego też je ze sobą mieszam ;)



Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



36 komentarzy
  1. Widzę też poszalałaś z wyglądem bloga :) super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wytrwałości :)
    Walentynki spędzam sama, takze bez większych emocji je przyjmuję :)
    Ten podkład/korektor z Kobo też mam. Używam go pod oczy, bo kupiłam o odcień za jasny- niestety w opakowaniu wyglądał na ciemniejszy...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja Ingrida nie znoszę jest cięzki jak nie wiem ;/

    zapraszam na moje mini rozdanie:
    http://owiecccckowa-szafa.blogspot.com/2013/01/mini-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Kobo w buteleczcce musza spróbowac. a drugi mam i krycie ma niezłe ale uzywam go tez tylko na niektóre miejsca na twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta sałatka z poprzedniego wyglada apetycznie, nie mam internetu :( oddalam modem .... Bede miala moze jutro wieczorem dostep na chwile to cos wrzuce ale nie mam pomyslow ;p

    Obecnie pisze z kom wiec ciezko

    Make up wyszedl pewnie świetny

    OdpowiedzUsuń
  6. Łoo ;) Żadnego z powyższych nie mam ;o a niektóre to nawet pierwszy raz na oczy widzę ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. brązowy dla mnie o wiele za ciemny, ale rozglądnę się za jasnym odcieniem podkładu AA :D mój Lirene niestety wpada w pomarańcz co mnie strasznie irytuje :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten podkład z Lovely mnie zainteresował :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaintrygowałaś mnie tym podkładem Lovely :D

    OdpowiedzUsuń
  10. używałam podobny z firmy Aa,ale rozświetlający. Był bardzo fajny, ale nie za bardzo krył, a druga warstwa nie łączyła się za fajnie z tą pierwszą, z tego co pamiętam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przydatny post !
    Korektory to coś co mi się przydaje :D
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Te z vibo i lovely wszyscy chwalą, chyba się skuszę, bo cena jest świetna . ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. korektor Bell zaciekawił mnie , muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratulacje tych 9 cm mniej !;)
    Dużo miłości życze ;)
    zapraszam dzastalife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Dość dużo tego masz, Ja się ograniczyłam do dwóch ulubionych ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. połowa dziewczyn z mojej szkoły używa fluidu ingrid :D

    OdpowiedzUsuń
  17. musze sprawdzic ten z lovely:) ostatnio kupilam z bell za 6 zł i tez o dziwo jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam żadnego z tych kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  19. testowalam ingrid i korektor z bell i z obu bylam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam dwukrotnie ten korektor z Bell i sprawdził się całkiem nieźle, jednak muszę dość daleko po niego jechać, bo na drugi koniec miasta :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja akurat nie używał podkładów itp :P

    OdpowiedzUsuń
  22. swego czasu bardzo lubilam podklad z AA (z tym ze rozswietlajacy, chyba sobie go znowu kupie), Ingrid tez kupilam (pod wplywem wizaz.pl) ale jakos nie mam przekonania, szybko sie sciera u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. ten podkład z lovely mnie zainteresował, pierwszy raz o nim słyszę a lubię kosmetyki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow, sporo tego! Kusi mnie ten z AA, zwłaszcza po Twojej przychylnej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  25. żadnego nie miałam ale słyszałam dużo dobrego o AA ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. 1 uzywalam i bylam dosyc zadowolona z niego..:)

    OdpowiedzUsuń
  27. 9 cm mniej w 2 tyg.? wow, też to lubię! A z której płyty ćwiczysz i jak często?
    z tych podkładów zaciekawił mnie Lovely, będę musiała go wypróbować :)
    a korektor Bell już dawno chciałam kupić, ale nie widziałam go w Naturze, aż myślałam że go wycofali, dlatego skusiłam się na Essence baza pod cienie + korektor, też nieźle się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  28. rzeczywiście, wszystkie możliwe kolorki masz w swojej kolekcji ;) Ostatnio ten podkład KOBO, Ideal Cover makeup był w promocji za 9,99 i chciałam go kupić, ale niestety został tylko najciemniejszy kolor :(

    OdpowiedzUsuń
  29. dziękuję kochana za życzonka :) jejku jak Twój blog wizualnie pieknie się zmienia :)
    a ja tak zaniedbalam treningi w tym tygodniu ;/ opusciłam dwa dni..... tragedia, wcale nie jestem z siebie dumna.... jadłam niezdrowo.... :((( brak mi motywacji i weny...

    OdpowiedzUsuń
  30. ja podkłady lubię z rimmela a korektory z maybelline :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja chciałabym zacząć używać podkładu, ale nie umiem dobrać go kolorystycznie ;/ jaką masz dla mnie radę? :)
    Zapraszam do mnie w wolnej chwili, oraz do mojej galerii projektów :) OBSERWUJEMY?:*

    OdpowiedzUsuń
  32. wersja matująca kobo bardzo przypadła mi do gustu, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę i sam efekt, jaki daje na buzi:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Podkład Lovely mam, dostałam w Wibo-Boxie. Niestety trafiłam na fatalny odcień i używać nie będę- bardzo żałuję:( Korektor z Bell bardzo lubiłam i mam ochotę wrócić do niego na wiosnę:))

    OdpowiedzUsuń
  34. miałam i kobo i ingrid i niestety oba kosmetyki nie przypadły mi do gustu, ale u mnie ciężko, zęby jakikolwiek podkład pasował mojej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń