Manicure
Makijaż
Recenzje

poniedziałek, 25 marca 2013

Zwątpienie.

Witam Was dzisiaj z ogromnymi zakwasami łydek, w końcu zaczęłam coś czuć ! ;) Wczoraj byłam bliska poddania się i skończenia z tym wszystkim bo po tych 3 miesiącach  które niedługo minął ja nie widzę żadnych zmian a mój K. i owszem. Waga w miejscu, cm ubywa albo przybywa a ja dalej nie jestem w humorze. Jedyne co zaczyna mi się podobać to moje nogi bo one najbardziej lecą, szkoda że brzuch nie jest taki fajny do współpracy - rozumiem i wiem, iż trzeba poświęcić na to trochę więcej a niżeli 3 miesiące ale niestety jestem w gorącej wodzie kąpana i wszystko chciałabym od już, od teraz. Tak niestety nie ma i muszę się z tym pogodzić ;) Powróciłam do Skalpela chociaż nie wykonuję go w całości a jakieś 5-6 wybranych ćwiczeń do tego inne nowości i wychodzi coś ponad godzinę codziennych ćwiczeń, na nowo zapoznałam się ze skakanką. Dużo w tym wszystkim pomaga mi moje Słoneczko za co dziękuję ślicznie ;* Gdyby nie on i minimalna wewnętrzna siła nie dałabym pewnie rady i już po 2 tygodniach zrezygnowała  z tego wszystkiego. 

Mmm, uwielbiam ♥ porcja big.

Na dworze piękne słońce ale niestety zimno i śnieg przykrywa trawę, która mogłaby się już zazieleniać, w święta będziemy rzucać się śniegiem a nie oblewać wodą, mówię Wam ;P 4 miesiące zimy to jednak zdecydowanie za dużo, uwielbiam ją, ale czuję już przesyt a tego nie chce. Poza tym nie mogę się doczekać już, jak będę mogła śmigać w nowej kurtce czy krótkich spodenkach nie mówiąc już o opalaniu się nad wodą <3 ajj, marzy mi się już taka pogoda ale jak większości z Was pewnie ;) Można pomarzyć. Tymczasem zabieram się za robienie obiadu, zdjęć do kolejnych notek i peelingu kawowego a następnie balsamu nawilżającego - takie małe spa ;) Udanego i słonecznego poniedziałku życzę moje piękne ;* 

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



36 komentarzy
  1. kochana brzuszek chudnie najwolniej niestety- najbardziej nóżki ;)

    a tu takie pyszności ;)

    też mam dość zimy ehhhhhh ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem co to znaczy, ja teraz zaczynam trochę biegać, ale pogoda nie sprzyja zupełnie ! :|

    OdpowiedzUsuń
  3. pogoda nie zachęca do niczego, jest mi bardzo zimno, mam dość tych mrozów, kurtek, czapek i szalików
    mam nadzieję, że już niedługo będzie ciepło

    trzymam kciuki za Twoje treningi i nie poddawaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja od dzisiaj zaczynam skalpel, strasznym leniem jestem ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. obiad wyglada smakowicie!
    u mnie w uk byla juz wiosna,ale w sb jak zabieralam sie za wiosenne porzadki za oknem zakoczyla mnie zimna :/ ale kurtki zimowej juz nie wyciagam :)
    bojkotuje!
    u mnie dzis post z kolekcja bronzerow od £1-£30
    zapraszam
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez zaczelam ostatnio robic skalpel i killer a do tego jeszcze doszla zumba :) Mam nadzieje ze mi sie nieznudzi i niestrace motywacji :) Pozdrawiam
    p.s wracam do blogosfery z nowa nazwa bloga, energia i planami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miłego SPA! :)))
    jedzonko wygląda pysznie :)
    Co to dokładnie jest? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tez tak juz myslalam, choroba totalnie mnie wykonczyla jednak bardzo mi brakowalo blogowania i wszystkiego wiec zaczynam od nowa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia w dalszych ćwiczeniach. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dokładnie, zima w tym roku zdecydowanie za długo się u nas zasiedziała. Jedzonko wygląda przepysznie! Ja również ćwiczę z Chodakowską, a dzisiaj podjęłam wyzwanie 30 dniowe dzięki któremu (mam nadzieję) moja pupa stanie się zgrabniejsza :P.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale pysznie wygląda *_*
    Oj tak. Na dworze niby słońce jest, ale co z tego skoro ten głupi mróz nie daje za wygraną -.-
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. też chce swoje małe spa ! <3

    obiad pycha !
    Ja właśnie zrobiłam sobie tortillę na to tuńczyk z musztardą ostrą dijon cebulka czerwoa fasolka sałata i już w brzuszku :) zrobiłam zdjęcia pewnie bede nastepnym razem wklejała :)

    dieta dieta jestem z tobą ! ale ja ćwiczenia muszę wprowadzic chyba dziś zacznę, brzuszki, na pupe i pompki :)


    buziaki, czekam na nagłówek ! .. szablon sobie troche zmieniłam inspiruje się blogerką brakuje mi jakiegoś fajnego nagłówka który podałam wzór na mail

    kiss

    OdpowiedzUsuń
  13. No na efekty trzeba czekać długo ;) Jedzenie wygląda bardzo smacznie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. JEEEEJ wszyscy ćwiczą ; o Ja chyba też muszę swój tyłek zebrać ;< Nie poddawaj się!!! Zawsze jest tak że pierwsze miesiące są "bez efektów" jeszcze trochę i zaczniesz widizeć efekty ! :) Skończysz i później będziesz żałować ,ze tyle czasu poświęciłaś zaprzepaściłaś. Nie rób tego...:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Aaaa!:D Znalazłam Cię przypadkiem. śleldziłam Twojego photobloga, którego uwielbiałam... a później zniknęłaś mi z oczu!:P

    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiem co to znaczy czekac na ubytek brzucha..To jedyna partia ciala ktora naprawde chce zmienic, a najszybciej leci mi zawsze oczywiscie pupa i piersi.. cwiczysz i sie odchudzasz, a z brzucha nic nie leci i oczywiscie demotywacja murowana:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana, jak to dobrze, że cały czas masz wsparcie w ćwiczeniach :) Najważniejsze, że wiesz, że ktoś Ci kibicuje i zauważa Twoje efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie już trzy miesiące świadczą o wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  19. Spokojnie, efekty będzie widać, ale coś mi się wydaje, że Ty jesteś szczupła, więc chyba jak cos to Ci sie mięśnie będą kształtować. Nie dziw się, że kilogramy nie schodzą, bo pewnie nie ma co:)

    OdpowiedzUsuń
  20. mi się trochę też nie chce ze względu na pogodę, bo u mnie w pokoju jest gorąco i ciężko się ćwiczy...ale staram się :) dobrze, że masz wsparcie:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Trzymaj się Kochana, na pewno dasz radę :* Zakwasy to już coś!! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. dobrze, że masz oparcie w kimś i dodaje Ci sił do ćwiczeń...mi mój P. wcale nie pomaga ;) leży na łózku i patrzy się jak ćwiczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja w tym tygodniu kończę miesiąc z Ewką i przyznam szczerze, że nie mogę się doczekać aż się zmierzę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. MMM mniami!!! Oj Kochana Ty i tak pieknie wygladasz...wiec nie katuj sie az tak mocno!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak pięnie wygląda to danie ze ażzgłodniałam i idę do kuchni coś zjeść:D

    przeglądałam bloga, bardzo mi się podoba;)
    wiec dodaje do obserwowanych i zapraszam do mnie byłoby mi miło;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ojaaa cie ale pyszności :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie poddawaj się!! To normalne,że waga może stać w miejscu, czy nawet możesz ważyć tyle samo. Mięśnie ważą, poza tym ćwiczysz z Ewą to tym bardziej normalne!! Bardzo dobrze, że chłopak Cię mobilizuję, bo szkoda byłoby żeby Twoje ćw poszły na marne! Trzymam kciuki:D

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam niestety podobnie...dieta nie daje rezultatów. Chociaż ubrania zaczynają być luźniejsze...ale waga i cm nic a nic. Dziwne.

    OdpowiedzUsuń
  29. Najważniejsza jest motywacja, więc dobrze, że taką masz! I wsparcie:). Ja też muszę zacząć ćwiczyć, mam zamiar zacząć od przyszłego tygodnia;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Trudno jest wytrwać z tymi ćwiczeniami :D

    OdpowiedzUsuń