Manicure
Makijaż
Recenzje

piątek, 5 kwietnia 2013

Marcowe Denko.

Po kolejnej przerwie w blogowaniu przychodzę do Was, jak możecie zauważyć po tytule, z projektem denko ;) W tym miesiącu trochę pustych opakowań się nazbierało co możecie ocenić same po zdjęciach poniżej. Jak może pamiętacie z moich zakupów lutowych wpadła w moje, jak i później mojego K. ręce nowa kurtka ale szlak by to trafił bo za oknem tony śniegu który nie chce topnieć a wręcz przeciwnie tylko go przybywa jak na złość. Już nie wierzę w żadne długoterminowe prognozy pogody, nie raz temperatura miała przekraczać chociażby 5 stopni a tutaj co? no właśnie nic. :(  Marzy mi się już lato, plaża, słońce <3  Przechodząc do projektu, na pierwszy ogień idzie: 


Szampon Dove był moim ulubieńcem po tym jak odstawiłam BabyDream ale jednak nie zrobił takiego wow po raz drugi i aż tak nie przypadł do gustu. Szampon jak szampon, myć myje ale nic poza tym.


Antyperspirant Soraya to moje KWC i jak tylko udamy się na zakupy ponownie zawita i po raz kolejny pojawi się w projekcie denko bo jestem mu wierna już od dłuższego czasu.

Korektor Multi Mineral z Bell to taki średniaczek, nie mam wiele do zakrycia ale mogłabym go wcale  nie używać i efekt na twarzy byłby praktycznie identyczny, więcej po niego nie sięgnę gdyż na rynku jest jeszcze tyle korektorów  przetestowania że mam nadzieję iż trafię na taki, który sprosta moim wymaganiom ;) 


O tych podkładach wiele nie będę pisała, jeśli jesteście zainteresowane zapraszam TUTAJ ;)


Pasta Blend-a-med, 3D White Luxe Glamour jak zwykła pasta, ja wiele od nich nie wymagam jedyne czego chce to dokładnego mycia bo w efekty wybielające za bardzo nie wierzę ;) Z pewnością jeszcze raz po nią sięgnę. 

Płyn do płukania jamy ustnej Elmex jak dla mnie sprawdza się w 100%, robi to co ma robić i to najważniejsze ;) Cóż więcej mogę o nim napisać.


Maskę intensywnie odbudowującą z Ziajki mam kolejną w swoim zapasie i pisałam już chyba, że jak dla mnie jest porównywalna do masek z Biovaxu tylko jest tańsza ;) Z miłą chęcią będę jeszcze nie raz do niej powracała chociażby dla zapachu <3

Balsam do włosów Joanna ratował moje włosy po tym, gdy szampony strasznie je plątały, końcówki przez to były w opłakanym stanie dopiero po użyciu tego produktu mogłam śmiało chociaż trochę rozczesać włosy. Do tego balsam zostawiał je gładkie i lśniące. Za takie pieniądze tak dobry produkt, polecam jeśli jeszcze nie używałyście ;) 


Dwufazowy płyn Delia sprawdza się u mnie fantastycznie do zmywania tuszu i żelowego eyelinera. Zostawia po sobie tłustą warstwę ale jestem w stanie mu to wybaczyć. Wystarczy kilka sekund a makijaż naszych oczy jest całkowicie zmyty. 

Płynu micelarnego BeBeauty chyba nie muszę nikomu przedstawiać ;) Za taką cenę świetny produkt ale niestety nie jestem w stanie idealnie zmyć nim maskary co jest niewątpliwie minusem. 


Szampon z Green Pharmacy jest sprawcą powrotu mojego niechcianego łupieżu, co prawda pojawił się on już pod koniec buteleczki bo nie zmienia faktu że więcej do niego nie powrócę.

Szampon BabyDream męczyłam, męczyłam i w końcu wymęczyłam. Po kilku miesiącach ciągłego jego używania miałam najzwyczajniej w świecie go dosyć. Fajny bo fajny ale nie na dłuższą metę jak dla mnie ;) 

Farbą Palette postanowiłam zdradzić ukochaną Joannę, co prawda różnica między nimi to jakieś 5-6 zł ale chyba nie jestem w stanie powiedzieć która jest lepsza chociaż mam wrażenie że Palette zmywa się nieco szybciej ale za to odrosty po niej wydają się tak jakby większe ? nie wiem o co w tym chodzi bo z włosami już kompletnie nic nie robię od dłuższego czasu :) 


Masła z Farmony mają fenomenalne zapachy ale już po pewnym czasie mogą stać się męczące tak jak było i w tym przypadku, używałam go od grudnia aż do końca lutego, w kolejnym projekcie pojawi się waniliowa siostrzyczka ;)  Nawilżać nawilża ale to nie jest to czego bym chciała. 

Żel pod prysznic z Yves Rocher ma obłędny zapach który dosyć długo utrzymuje się na mojej skórze i zastanawiam się nad pełnowymiarowym produktem ;) Myślę, że jest on godny polecenia.

Samoopalacz SunOzon, o tym panu możecie poczytać więcej TUTAJ - jednym słowem nie polecam.

La Roche Posay Effaclar Duo to mój wybawiciel i na pewno do niego nie raz jeszcze powrócę, więcej  o nim znajdziecie TUTAJ - polecam gorąco jeśli jeszcze nie miałyście z nim styczności.

Maski z Avonu są nawet nawet, to jedne z nielicznych produktów które przypadły mi do gustu ;) Jeśli jeszcze znajdę je na jakiejś promocji to zawieszę na nich oko, w regularnej cenie chyba nie są tego warte.

CelluOff, niestety u mnie się nie sprawdziło do praktycznie niczego takiego nie zrobiło. Zawiodłam się na nim tak samo mocno jak na Megakrzemie.


Odżywka  Eveline 8w1 dostaje ode mnie trzy razy tak i przechodzi dalej. Wybawienie moich paznokci chociaż przyznam szczerze, że z jednym mam problem bo ciągle się łamie ale sytuacja została opanowana. Na pewno będę do niej wracała, moje KWC. Więcej o niej pisałam TUTAJ

O podkładzie z Ingrid znajdziecie co nieco TUTAJ

Balsam z Yves Rocher był całkiem fajny, dobrze nawilżał, dosyć przyjemnie pachniał ale nie wiem czy kupiłabym pełnowymiarowy produkt ;) 


Puder Essence to moje KWC i posiadam jeszcze dwa w zapasie więc na pewno nie zginę ;) Dobrze matuje na wiele godzin, świetnie sprawdza się z Revlonem do cery tłustej i mieszanej. Dzięki takiemu połączeniu nie muszę robić poprawek w ciągu dnia ;) 

W pudełku poniżej Essence znajdował się pokruszony puder Synergen połączony z mąką ziemniaczaną jednak dopiero po czasie doszłam do tego, że nie jest to takie fajne - białe plamy na twarzy podczas zdjęć :) Więc radzę uważać na mąkę gdyż jest zdradliwa.

Bronzer z Miss Sporty wymęczyłam, bo przyjemnością tego nazwać nie można, lecz tylko jedną część a dlaczego to możecie przeczytać TUTAJ

Czarne pudełeczko poniżej to BB cream o którym możecie poczytać TUTAJ.


Zarówno czarny cień z Miss Sporty jak i beżowy z Vipery straciły ważność, do tego nie za fajnie się z nimi współpracowało. 

Biała kredka Rimmela jak dla mnie była za twarda, to nie to samo co dwustronna z Pepco którą kupiłabym ponownie gdybym miała tylko taką okazję. 

Brązowa kredka Lovely jest dosyć miękka ale nie utrzymuje się zbyt długo na powiece. Jednym słowem- nie polecam.



Tusz Eveline sprawdzał się dość dobrze , robił to co miał robić ale po czasie niestety zaczął się osypywać i nie wiem czy zechcę do niego wrócić po raz kolejny.

Eyeliner NN  to totalny bubel, niestety posiadał taką sztuczną poświatę, ścierał się po czasie i na powiece tworzyła się nieestetyczna plama.



Na sam koniec miliony próbek, próbeczek i maseczek ale o każdej z osobna już nie będę się rozpisywała ;) Mam nadzieję, że nie zanudziła Was ta notka ;) Chciałam pokazać że żyję i z czasem wrócę do częstszego blogowania ale jak na razie muszę zająć się moim chorowitkiem także Wam życzę miłego dnia a sama lecę do niego ;) 

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



46 komentarzy
  1. Micela z biedronki bardzo lubie, a puder z essence to rowniez moj kwc :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. 2 miesiące z czekoladą? Pewnie też by mi się znudziła :) Na wiosnę szukam czegoś lżejszego.

    OdpowiedzUsuń
  3. ile micelków wykonczyłaś :) a tą maską z zjai to muszę wkońcu kupić

    OdpowiedzUsuń
  4. ale tego nazbierałaś :D
    też właśnie wykończyłam ten korektor z bell i to fakt że mógłby lepiej kryć, ale i tak go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Omg, jakie zużycia :D Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, jakie zużycia - zwłaszcza w kolorówce :) U mnie w tym temacie słabo, oj słabo... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. tego micela z Biedry w moich Biedrach nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Spore denko :) Ten puder z Essence muszę kupić, mam nadzieję, że to nie była jakaś edycja limitowana. Lecę sprawdzić w google :)

    OdpowiedzUsuń
  9. maska z ziaji jest moją miłością ! ;D

    denko wielkie ! ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Elmexa sensitive tez bardzo lubię, pastę wręcz uwielbiam:) korektor z Bell u mnie się sprawdza, może dlatego, że nie mam jakichś dużych problemów z zasinieniami:)

    OdpowiedzUsuń
  11. plyn z Delii bardzo podraznial mi oczy, natomist BeBeauty bardzo lubie:) tusz z Eveline tez:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo tego! :-)
    Szampon BD to jeden z moich hitów, choć ostatnio myję włosy ich żelem.

    OdpowiedzUsuń
  13. jezu jak ja bym chciała, żeby i moje Denko było aż tak masywne ;oo zazdroszcze! :))
    jestem ciekawa antyperspirantu ;) I musze wkoncu zakupic micelek z bebeauty ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. U Ciebie jak zawsze ogromne danko, podziwiam ;d

    odżywka eveline ode mnie też ma tak ;d
    to samo antyperspirant, ale ja miałam niebieską wersję :)

    a jeśli chodzi o szampon z green pharmacy, to ziołowe szampony lubią wysuszać, szczególnie taki jak ten, mocno oczyszczający, więc powinniśmy myć nim włosy raz w tygodniu lub częściej, ale nawilżać włostki i skórę głowy. Sama podobnie się nabawiłam łupieżu kiedyś..

    OdpowiedzUsuń
  15. oj, dużo tego Kochana :-)))
    zaciekawiłaś mnie jajeczną odżywką i maską z Ziaji :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Effaclar Duo i BabyDream'owy szampon bardzo lubię :3

    OdpowiedzUsuń
  17. O tak też marzy mi się lato <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Tych maseczek z Perfecty moja siostra czasami używa :)
    Fajnie, że znowu napisałaś post.
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. wow, ale ubyło CI produktów! :) Większość sama mam i jestem z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. W jeden miesiąc dwa micelki z Biedry ? Kochana, Ty to pijesz czy jak ? :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Zazdroszczę tego denka. Ja jakoś nie potrafię wykańczać kosmetyków. Tylko kupuję i kupuję moja szafa już pęka w szwach.

    OdpowiedzUsuń
  22. odżywka z eveline cosmetics jest naprawdę świetna;D

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo ale to bardzo lubię ten micelek natomiast farba leży u mnie i czeka na swoją kolej :) spore denko kochana ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaczęłam właśnie kurację maską z Biovaxu, zobaczymy jak się sprawdzi na moich włosach, ale bardzo chętnie wypróbuję maskę o której napisałaś:) a co do past wybielających, stosowałaś białą perłę? ja właśnie zaczęłam,czytałam recenzję , że wybielanie jest dość widoczne:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Naprawdę pokaźne to denko :) Również używam odżywki z Eveline i lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Również używam antyperspirantu Soraya i jestem zadowolona :)jakiś czas temu kupiłam też maseczkę Avonu planet SPA, jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Trochę się uzbierało nie powiem:) ja używałam odżywki z Joanny ale jakoś mi nie podpasowała za to mam maseczkę z avonu i jestem z niej zadowolona:) a te podkłady z AA to są też dla cery normalnej? bo szukam dobrego podkładu... a już mam 3 na półce i jak kupię następne średniej jakości to się załamię;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ogromne jest to woje marcowe denko :). Co do kosmetyków AA. Niby są dla skóry wrażliwej i alergicznej, ale mnie uczulają ;/.

    OdpowiedzUsuń
  29. Byłoby fajnie jakbyś napisała coś więcej o celluoff, lub innych Twoich sposobach na pomarańczową skórkę,chętnie poczytam, bo to dla mnie interesujący temat, gdyż sama chcę zniwelować mój lekki cellulit:) Jak zwykle u Ciebie miło coś przeczytać!!!:*
    zapraszam:*

    OdpowiedzUsuń
  30. dobrze, że mówisz o korektorze z bell, bo miałam w zamiarze go kupić, ale chyba zrezygnuję : ))

    OdpowiedzUsuń
  31. NaaaajjjsSSSss
    soraya znam deo, dove jakis tam shamponow uzywalam :)

    samoopalacz mnie zaintrygowałam, jednak tos ie odmieniło azraz po rpzeczytani (NIE POLECAM)

    8w1 znam i tez mi sie lamią ;((((( ale ja mam wszystkie okropne nie jeden czy dwa.


    kiss

    OdpowiedzUsuń
  32. Duże denko, więc haul też ogromny będzie? ;> Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo fajny blog :)
    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  34. O jacie, ale denko:) Sporo tego, a większość rzeczy znam i też są moimi ulubieńcami!
    Jesteś z Lublina? Może kiedyś udałoby się nam wyskoczyć na jakieś fajne zdjęcia?

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  35. jakie wielkie denko :D u mnie płyn micelarny z bebauty z maskara nie ma problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. musisz być bardzo opalona jeśli używasz czekolady z aa, ja na razie jestem na etapie 03 :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Szkoda, że korektor średnio się spisać bo już myślałam o jego kupnie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Tylko czekam az skoncyz mi sie moj obecny szampon i wyproboje babydream ;) p.s obserwujemy? ;>

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo lubię ten płyn micelarny z Biedronki i oczywiście antyperspirant również jest moim absolutnym faworytem :)

    OdpowiedzUsuń
  40. bardzo lubię fioletową maseczkę z Avonu (oczyszczającą pory), szampon BD u mnie już na stałe mieszka, biedronkowy micel robi swoje :) a co do balsamu z Joanny to nie mam pojęcia, kiedy go wykończę ze względu na wydajność :))

    OdpowiedzUsuń
  41. ile można czekać na nowy wpis....

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja nie mogę dostać już nigdzie tego pudru z Essence;/ a szkoda, bo mógłby być fajny.

    OdpowiedzUsuń
  43. Maseczki Planet Spa bardzo lubię i polecam :)

    OdpowiedzUsuń