Manicure
Makijaż
Recenzje

czwartek, 30 maja 2013

Napad na Rossman 2!


Jak już wcześniej pisałam, odwiedziliśmy ten znienawidzony w tym miesiącu przez portfele sklep.  Znów za szybą kusiło -40% więc jak tutaj nie wejść i zobaczyć co jeszcze jest nam potrzebne albo co przyda się w niedalekiej przyszłości, w końcu nie co dzień jest taka okazja cenowa ;-) Tym razem do koszyka wpadł podkład z Lirene, najciemniejszy kolor ponieważ mam na zbyciu za jasny w tym momencie dla mnie podkład więc będę je mieszała ze sobą w odpowiednich proporcjach aby uzyskać odcień najbardziej odpowiedni dla mojej skóry  ;-)



Do tego również na blogu jedna z Was polecała krem właśnie z tej firmy a że bez promocji kosztuje jakieś 10 zł więc po zniżce był on jeszcze tańszy więc jak same wiecie, żal było nie wziąć. Testuję go zaledwie kilka dni i jedyne co na razie mogę o nim powiedzieć to to, że ma obłędny zapach Gdyby był tylko balsam o takiej nucie zapachowej na pewno bym się w niego zaopatrzyła.  Wczoraj również po drodze odwiedziliśmy Naturę w rodzinnym mieście Konrada oraz Rossmana po raz 3 chociaż tym razem już tylko po 2 maseczki gdyż ostatnio zapominam o ich nakładaniu a moja skóra widocznie tego potrzebuje. Uwaga! Ogłaszam wszem i wobec że szlaban na kolorówkę czas zacząć! Zdecydowanie za dużo  tego posiadam chociaż projekt denko w trakcie. Na dniach mam zamiar pokazać zużycia majowe bo trochę tego się już nazbierało i lada dzień puste opakowania zaczną uciekać spod łóżka ;)  


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



46 komentarzy
  1. żałuję, że nie kupiłam sobie na zapas podkładu Lirene i korektora Maybelline,ale w sumie mam jeszcze to wszystko, a staram się naprawdę ograniczyć zakupy
    dopadłam się więc do płynu micelarnego Lirene

    OdpowiedzUsuń
  2. szlaban na kolorówkę - mam i ja! trzymam kciuki za dotrzymanie postanowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. a te promocje zawsze sa kiedy mój portfe swieci pustkami :P

    fajny nowe image bloga;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w czerwcu daje sobie szlaban na zakupy. :) Widzę nowy desing stronki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w rossmanie prawie 200zl wydalam :O za co mam pol rossmana chyba hahaha a tego kremu nie widzialam chyba go juz nie bylo:-P

    OdpowiedzUsuń
  6. ja już się poddałam z Rossmannem, jak na razie długo tam nie pójdę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wczoraj nie wytrzymałam i poszłam znowu do Ross :D
    Ani tego podkładu ani kremu nie miałam, ale moja przyjaciółka bardzo chwali sobie podkłady Lirene, więc pewnie się na któryś skuszę ;)
    Ja także już mam szlaban, tylko, że na wszystko :D Tak zarządził mój S. i bardzo mnie pilnuje :D W sumie dobrze, bo sama pewnie bym się nie upilnowała ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. ja aż sama uwierzyć nie mogę że nawet do rossmanna nie weszłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jeszcze wczoraj też wpadłam do rossmana i sporo kupilam :d ja codziennie używam tylko 1 pędzel ten gruby do pudru i go mam w kosmetyczce:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm no z tego, co ja wiem, to już się chyba zakończyła ta promocja... A szkoda :<

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach ten rossmann :D wykończył nasze portfele :P

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo krem karotenowy :) ciekawa opcja

    OdpowiedzUsuń
  13. Podkład z Lirene mam, ale matujący;) co do tego kremu to miałam kiedyś jego próbkę, ale niestety strasznie mnie po nim wysypało;/

    OdpowiedzUsuń
  14. ach te promocje rossmanowskie :D jak obok nich przejść obojętnie ? To chyba niemożliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mój portfel również schudł przy tej rossmannowskiej promocji;D

    OdpowiedzUsuń
  16. W rossmanie jest obecnie też teraz promocja na podkłady lirrene?

    bo wlasnie mi się konczy a ich używam, odpisz czympredzej ! buziak

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam taki fluid z Lirene ;)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Olej kokosowy, który kupiłaś, bez zapachu znaczy ze był rafinowany. Ważne aby był na zimno tłoczony i nierafinowany :) Można go dostać w sklepie zielarskim , lub na allegro :)
    A o kremie karotenowym nigdy nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja uwielbiam fluidy Lirene :D nienagannie wyglądają na twarzy :) w zasadzie ich wcale nie widac :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jestem ciekawa tego kremu, pierwszy raz go widze:)

    OdpowiedzUsuń
  21. My się na nic nie skusiliśmy;):)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten krem karotenowy ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. chcialabym kiedys kupic sobie fluid o odcieniu opalonym :P niestety z moja cera to najjasniejsze sa na mnie zaciemne
    zapraszam do siebie i wspolnego obserwowania jesli masz ochote ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo jestem ciekawa tego kremu.. Lubię kosmetyki Ava:).

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam szlaban na szminki do września :D bo juz 3 mi sie stopiły wiec latem musze na błyszczyki sie przerzucić :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja mam szlaban na szminki do września :D bo juz 3 mi sie stopiły wiec latem musze na błyszczyki sie przerzucić :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Używam tego fluidu.Jak dla mnie super :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też napadłam na rossmanna dwukrotnie;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mój napad większe łowy przyniósł ;))

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten podkład z Lirene w ogóle się u mnie nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja również sobie nadałam zakaz na nabywanie kosmetyków ;p
    ale krem karotenowy zapowiada się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja niestety nie skorzystałam z tej okazji xd

    OdpowiedzUsuń
  33. tez zrobilam taki napad:D

    OdpowiedzUsuń
  34. miałam kiedyś podkład z Lirene granatowy matujący, ale takiego nawet nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. O jakie tu zmiany i Ciebie! Podoba mi się bardzo :) widzę, że i Ty także zostałaś pochłonięta przez rossmanowe -40% :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Czytam pierwszy wpis i już zabieram się za kolejnego. Strasznie ciekawy blog :). Może obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  37. Uuuu widze ze byl napad na Rossmanna 2 raz. ;)
    Widze ze nie jestem sama z tym problemem ;-*
    Pieknosci ; - *

    OdpowiedzUsuń
  38. też kupiłam krem ava,ale z serii linea ;)
    ten podkład kiedyś używałam, jest całkiem w porządku ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. kremowi Ava muszę się przyjrzeć. też trafiam na recenzje pełne zachwytów.
    A;e oparłam się tej promocji! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Coś nie mam serca do peelingów. Kupiłam bebeauty, ale ciężko mi go zużyć :P

    OdpowiedzUsuń