Makijaż
Paznokcie
Recenzje

czwartek, 25 lipca 2013

Uważajcie na tego szkodnika - płyn micelarny Bielenda.


Witajcie Kochane! ;-) Dzisiejszy post z pewnością nie będzie należał do  przyjemnych a to dlatego, że chciałabym Wam przedstawić kolejnego bubla który pojawił się w mojej przygodzie kosmetycznej. Nie zdarza się to często, bo zazwyczaj staram się czytać różnego rodzaju recenzje czy to na blogach czy to na wizażu który bardzo ułatwia mi podejmowanie decyzji. Niestety nie zaczerpnęłam informacji o produkcie i trochę się na tym przejechałam. Zapraszam do lektury ;-) 



      Kilka słów od producenta:     

Łagodny płyn micelarny HIPOALERGICZNY:

  • zastępuje mleczko, tonik, mydło i wodę, oczyszcza i odświeża cerę
  • skutecznie usuwa makijaż, intensywnie nawilża,
  • łagodzi podrażnienia, dając uczucie komfortu i ukojenia
  • nie podrażnia i nie wysusza skóry
  • pozwala uniknąć przesuszenia cery już podczas demakijażu.

Preparat bezpieczny dla skóry wrażliwej.
0% składników mogących wywołać podrażnienie.


Zacznę może od pozytywów które niewątpliwie posiada jak każdy produkt. Nie należy go skreślać za to, że nie spełnia postawionego mu, głównego zadania. Płyn ten niewątpliwie ładnie pachnie, ale skoro jest hipoalergiczny to nie wiem, czy jest to dobre rozwiązanie ;-) Zarówno buteleczka jak i otwór z którego wydobywa się produkt jest całkiem przyzwoita, należałoby się postarać aby wylać zbyt dużo produktu na wacik. Ładnie oczyszcza nam twarz z pozostałości po makijażu jednak producent jako pierwsze wymienia oczy a do ich demakijażu kompletnie się nie sprawdza. Moim zdaniem są to pieniądze wydane w błoto. Może nie kosztował zbyt wiele, bo za 200 ml płacimy ok. 14-16 zł  ale jednak spodziewałabym się czegoś więcej po produkcie, który ma nam usuwać chociażby tusz z rzęs ;-) Po przyłożeniu wacika do oka, odczekaniu dobrych 2 minut na rzęsach pomimo tego cały tusz pozostał, próbowałam również pocierać czego nie powinnam robić ale na marne -  jedyne co się stało to straciłam kilka rzęs :( Niesamowicie zawiodłam się na tym produkcie ale cóż .. ;-)


   Aktywne składniki   
  • KWAS HIALURONOWY to bardzo silny składnik nawilżający i przeciwzmarszczkowy, który łatwo i szybko wnika w naskórek i wypełnia zmarszczki od wewnątrz.
  • D-PANTHENOL działa łagodząco i przeciwzapalnie, nawilża i regeneruje skórę, czyni ją miękką i elastyczną
  • KOMPLEKS NMF naturalny czynnik nawilżający skóry.

Łagodny płyn micelarny hipoalergiczny zastępuje mleczko, tonik, mydło i wodę, oczyszcza i odświeża cerę. Skutecznie usuwa makijaż, intensywnie nawilża, łagodzi podrażnienia, dając uczucie komfortu i ukojenia. Płyn nie podrażnia i nie wysusza skóry oraz pozwala uniknąć przesuszenia cery już podczas demakijażu. Preparat bezpieczny dla skóry wrażliwej. 0% składników mogących wywołać podrażnienie.


   Przeznaczenie   


Cera bardzo sucha, szorstka, alergiczna, nadwrażliwa na bodźce o różnym charakterze (zmiana temperatury, promienie UV, niewłaściwa pielęgnacja, woda, stres); skóra słaba, cienka, narażona na szybsze powstawanie zmarszczek.


   Informacje dodatkowe   


Bielenda PHARM to specjalistyczna linia dermokosmetyków wyróżniająca się precyzyjnym, wręcz medycznym podejściem do problemów skóry, mocno skoncentrowanymi składnikami aktywnymi, cenionymi przez lekarzy dermatologów w profilaktyce cery bardzo suchej, alergicznej oraz innowacyjnymi, specjalnie opracowanymi recepturami, ukierunkowanymi na konkretny problem i skuteczne działanie.


OCENA:
3/10

A czy Wy miałyście z nim do czynienia, czy również natknęłyście się na jakiegoś bubla w tematyce demakijażu  ? ;-) 

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



47 komentarzy
  1. ło matko i taki płyn do skory wrażliwej? jak trzeba tyle trzeć żeby cokolwiek zeszło ;x masakra

    OdpowiedzUsuń
  2. to moj ulubiony typ postow,czyli ostrzegawczy x x x

    OdpowiedzUsuń
  3. nie widziałam nawet go nigdzie w sklepach ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojj myślałam, że Bielendowy płyn będzie lepszy, a tu psikus :< Ja jeszcze nie spotkałam dobrego micela, który zmywałby maskarę, ale do tej pory miałam tylko 2 takie płyny.

    OdpowiedzUsuń
  5. dzięki za ostrzeżenie Vejsiątko:*
    nie spodziewałabym się takiego niewypału po tej firmie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja do demakijażu używam PINIA z biedronki i sprawdza się rewelacyjnie - nie lubię wydziwiać ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam z nim od czynienia i chyba nie chcę mieć :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Bielendy to ja lubię ich dwufazówki, tego nie mam i raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę unikać tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tego produktu nie miałam ale miałam z ziaj i był bardzo kiepski

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam jednak tańszego i wszystkim znanego micela z Biedronki. Wbrew zapowiedziom w moich Biedronkach ciągle są ich dostawy.

    Ten z teho co opisujesz działa po prostu jak tonik, no a płyn micelarny jednak ma trochę więcej zadań niż tonik. Dobrze, że są blogi, bo wiadomo co omijać szerokim łukiem:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki za ostrzeżenie :) Dla mnie bublem jest chwalony płyn z Biedronki :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Tego płynu nie miałam, ale teraz na pewno będę go unikać. Kiedyś zawiodłam się na mleczku do demakijażu z Lirene. Ten produkt kompletnie nie zmywał tuszu do rzęs, nie wspominając o parafinie w składzie, której nie zauważyłam wrzucając mleczko do koszyka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze wiedziec na przyszłość :) będę się go wystrzegać

    OdpowiedzUsuń
  15. niektóre kosmetyki z bielendy sa naprawde dobre,szkoda ze nie ten;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam... I w sumie cieszę się;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mimo, że cena nie jest wielka, i fajny zapach, to i tak nie bardzo by mi sie spodobal :D

    OdpowiedzUsuń
  18. az nie ogarniam ze plyn do demakijazu nie robi tego demakijazu w ogole ;o.. masakraa

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale bubel. Dobrze, że go nie miałam :).

    OdpowiedzUsuń
  20. demakijaż jest u mnie strasznie drażliwym tematem... bo czasem coś się sprawdza przy pierwszej butelce, a druga już okazuje się mnie podrażnić. A bywa też na odwrót... :) Bielendy jeszcze chyba nigdy do demakijażu nie używałam. Ale ostatnio przerzuciłam się na mleczka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. pierwsze widze, alee to chyba dobrze, skoro syf;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz go widzę :) Na szczęście :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy go nie używałam i całe szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Będę na niego uważać ;) Jeżeli chodzi o demakijaż to dla mnie bublem bym płyn nawilżający do demakijażu z ziaji (ta wersja nawilżająca a nie dwufazowa). Jak dla mnie kiepsko sobie radził ze zmyciem mojego makijażu

    OdpowiedzUsuń
  25. oj, będę omijać szerokim łukiem

    OdpowiedzUsuń
  26. nie spodziewalabym sie ze z zniego taki bubel

    OdpowiedzUsuń
  27. OO jak ja już dawno nic z tej firmy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  28. No to dzięki za ostrzeżenie..Bubel, faktycznie..
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że nie radzi sobie z makijażem. Ja uwielbiam płyn micelarny Bioderma Sensibio :) Idealny! Próbowałaś? ;>



    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Och ja ostatnio trafiam na masę bubli... Np Ziaja micel, która szczypie w oczy przy zmywaniu makijażu - koszmar!

    OdpowiedzUsuń
  31. nie używam takich płynów, ale przynajmniej wiem, czego nie kupić w razie co :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja go nie miałam, ale ogólnie nie służą mi kosmetyki Bielendy więć nie zamierzałam nawet po niego sięgnąc. Moim niewypałem był plłyn do demakijazu oczu z Pharmaceris.Owszem bardzo deikatny, ale ...nie zmywa mkijazu !

    OdpowiedzUsuń
  33. przydatny post :) wiem ze tego nie kupie hehe

    OdpowiedzUsuń
  34. jeszcze nie miałam niczego z Bielendy osobiście, jednak kosmetyczka do której chodzę używa tych kosmetyków i są świetne :) tego produktu raczej nie wypróbuję, ponieważ mam cerę mieszaną :)

    OdpowiedzUsuń
  35. No proszę! Nie spełniał on swojego głównego zadania! Firma też nie jest mi znana, ale warto wiedzieć na przyszłość:) Pozdrawiam i zapraszam Pola <3

    polaprisme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja jestem wierna swojemu micelarnemu z biedronki :) Mam zapas choc nadal widze je w biedronce.

    OdpowiedzUsuń
  37. oo już wiem co omijać :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie zwróciłabym na niego uwagi, ponieważ mam tłustą skórę. Jednak powiem mojej siostrze, żeby nie kupowała tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. teraz to wiem, że na pewno się na niego nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Stykam się notorycznie,moja skóra jest bardzo wrażliwa i sucha.Moje mleczko musi być skuteczne aby zmyć makijaż i za razem bardzo delikatne aby nie podrażniać.

    Dziękuję za miły komentarz:)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. a ja jestem mega zdowolona, odkąd go znalazłam nie chcę innego,mam cerę wrażliwą i alergiczną i praktycznie tylko on mi nie podrażnia...rewelacyjny!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. ciekawa recenzja:) szkoda, że nie znalazłam jej zanim go kupiłam. Teraz się z nim męczę, chyba zużyję go jako tonik.

    OdpowiedzUsuń