Makijaż
Paznokcie
Recenzje

sobota, 21 września 2013

Chłód na policzkach. Bronzer Honolulu by W7.



Witajcie! ;-) Obiecałam Wam dużo recenzji tak też dziś przychodzę z kolejną. Już jakiś czas temu zamówiłam swój egzemplarz słynnej podróbki Benefitu - Hoola, z czego jestem niesamowicie zadowolona gdyż od zawsze chciałam go mieć. Byłam ciekawa czy naprawdę za tak niską kwotę można kupić aż tak dobry produkt ;-) Pokazywałam to dokładnie tutaj z resztą zamawianych rzeczy ze sklepu internetowego mintishop. Niedługo minął dwa miesiące od kiedy go posiadam więc myślę, że to dobry okres czasu aby wyrazić swoją opinię ;-)

Od producenta:

Matowy puder brązujący, bez dodatku żadnych drobinek. Lekko orzechowy kolor sprawia, że puder może być z powodzeniem stosowany przez osoby w różnym wieku. Produkt przeznaczony jest przede wszystkim do podkreślania kształtów twarz, czyli do tzw. konturowania. Idealny również do podkreślania ramion, dekoltu oraz szyi. Nadaje cerze naturalną opaleniznę, sprawiając, że wygląda na zdrową, lekko muśniętą słońcem. Nie tworzy smug i uczucia ciężkości. Po aplikacji skóra staje się wygładzona. Do każdego opakowania dołączany jest pędzel do aplikacji pudru, który znacznie ułatwia pracę z tym produktem. Całość zapakowana w mały, elegancki i praktyczny kartonik.

Bronzer przychodzi do nas w papierowym kartoniku dokładnie tak samo jak Benefit z tym że inaczej się otwierają. Cena tego produktu to ok. 13 zł zaś waga netto to 6g. Z reguły większość bronzerów posiada pomarańczowe tony które nie pasują zbytnio do naszej karnacji więc postanowiłam poszukać czegoś chłodnego, bez drobinek, wpół matowego i wybór padł na W7 ;-) Jak producent zapewnia jest on uniwersalny, dla kobiet w każdym wieku więc powinien doskonale sprawdzić się zarówno do ciepłych jak i chłodnych karnacji. Z początku nie wiedziałam, jak bardzo jest on napigmentowany i pod moimi kośćmi policzkowymi pojawiły się dwa piękne, dorodne, brązowe placki - trzeba nauczyć się nim operować jednak nie zajmuje to wiele czasu i już druga aplikacja zapewnia nam piękne wymodelowany owal twarzy zgodnie z naszymi zasadami :-) Nie zauważyłam aby bronzer ten ścierał się nierównomiernie z twarzy, świetnie trzyma się podkładu - jedyne co może zrobić, to odrobinę zblednąć jednak nadal będzie widoczny.

Do zestawu dołączony jest pędzelek. Wiele z takich "gratisów" w postaci pędzelków i pacynek ląduje często w koszu gdyż wydają nam się nieprzydatne jednak w tym przypadku moim zdaniem jest to świetny pędzelek - tak jak mówiła Maxineczka w jednym ze swoich filmów. Można nim fantastycznie wyznaczyć granicę pod kością policzkową a następnie innym pędzelkiem - chociażby tym, którym codziennie aplikujemy bronzer na twarz - ładnie to wszystko rozblędować dokładając koloru jeśli to konieczne ;-) W swojej kolekcji posiadam ok. 6 bronzerów, po ostatnich zakupach to 7 jednak od kiedy posiadam Honolulu inny produkt brązujący gościł na mojej twarzy może z 6 razy ;-)  


Tak prezentuje się na dłoni. Zarówno z opakowaniu jak i na ręce w tym świetle może wydawać się strasznie ciemny, pomarańczowy jednak na twarzy jest idealny, tak jakby wpasowywał się w nasz odcień skóry ;) Wiem, że gdy skończy mi się to opakowanie kupię następne i teraz zastanawiam się, jak zużyć pozostałe bronzery (?) zanim stracą datę ważności :P Z czystym sercem mogę polecić Wam ten bronzer jeśli chcecie coś świetnego w bardzo niskiej cenie ;-) 

A jakie jest Wasze zdanie na temat tego produktu? Macie ? Polecacie ? ;-)


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



46 komentarzy
  1. Odcień wygląda na idealny do konturowania! Jak już wiesz swój ideał znalazłam, ale ten bronzer prezentuje się na prawdę ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam najciemniejszy roz z Bell, uzywam go jako bronzera :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam przyjemności wypróbować, jakoś nie używam bronzerów do twarzy ale jeśli będe się malować sama na ślub to planuję kupić Bikor Ziemię Egipską - nim się ponoć krzywdy nie da zrobić, niestety kosztuje majątek! :O

    OdpowiedzUsuń
  4. w sumie to szukam dobrego i taniego branżera, więc skusze się skoro tak chwalisz:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten bronzer, dla mnie jest odrobinkę za ciemny, więc muszę szczególnie uważać przy nakładaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm, wydaje sie bardzo konkretny, fajne swatche, poza tym jesli na twarzy idealnie sie dopasowuje- to idealny :) Buziaki, zapraszam na nową notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusi mnie on od dawna ;) chyba wreszcie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię matowe bronzery, pewnie kiedyś go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale tu się ładnie zrobiło kochana :D . a z W7 mam coś podobnego, tylko różo-bronzer ;p . Zdradź mi nazwy tych czcionek , proszę !:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten brązer i jakoś nie mogę się do niego przekonać, bo u mnie bardzo szybko od nałożenia zaczyna znikać i tworzyć plamy...

    OdpowiedzUsuń
  11. chodzi za mną od dawna, ale no właśnie jak się okaże hiper, to co ja zrobię z obecnym :D? pomyślę, jak w moim chociaż zarysuje się głębsze wgłębienie :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale fajny pędzelek ma, super kolor ^^
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda ciekawie :D Choć spotkałam sie z różnymi opiniami na jego temat, jednak za taką cenę mogłabym się skusić i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mnie ciekawi ten produkt;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie mialam go :) ale duzo bloggerek chwali :)

    Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie :D
    wiolka-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. oooo chętnie po niego sięgnę tym bardziej że już od dawna szukam dobrego bronzera , ten wydaje się idealny do cieniowania twarzy

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama miałam takie obawy, że będzie zbyt pomarańczowy. Nawet poszłam go pomacać do drogerii i w efekcie nie wzięłam, bo właśnie tak wyglądał.. Chyba się jednak po niego wrócę, bo drogi nie jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi niestety czasami nawet róż zostawia drobne plamy. Nie wiem, od czego to zależy, podkład rozcieram dokładnie i równomiernie,możliwe, że mam jakieś dziwne placki na twarzy ;/ Ale właśnie mam ten bronzer i prawdę mówiąc na ważne wyjścia boję się go używać, żeby nie zrobić sobie krzywdy :P więc używam go zwykle póki co do makijaży dla tzw. fanu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszyscy tak kuszą tym bronzerem, chyba się skuszę w końcu :D

    OdpowiedzUsuń
  20. ja tam go uwielbiam :) Jeśli ktoś ma wprawną rękę to można wyczarować nim wiele rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten produkt bardzo lubię :) Tak jak Africa

    OdpowiedzUsuń
  22. zastanawiałam się nad nim, bo tak szczerze pierwsze co mnie przyciągnęło, to piękne opakowanie:P teraz z chęcią bym się przekonała o jego działaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest naprawdę ładny :) Bardzo mi się podoba opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię się przybrązawiać, a o tym w7 dużo już słyszałam. Miałam w planach go kupić, ale stwierdziłam że do mojej porcelanowej karnacji będzie zbyt ciemny. Zostanę przy swoim Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  25. wszyscy nim kusza kurcze ;) chyba sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam ten bronzer :) To dopiero drugi bronzer w mojej kolekcji ale nie potrzeba mi nic innego ! :) Jest świetny i bardzo bardzo wydajny ze względu na pigmentacje :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że nie pokazałaś go na twarzy :)
    Już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad kupnem tego bronzera i chyba zażyczę go sobie na gwiazdkę ^^

    OdpowiedzUsuń
  28. wygląda świetnie! opakowanie cudowne :) ale nie miałam z nim jeszcze do czynienia, ogólnie rzadko używam bronzerów :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo fajne są te bronzery :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Póki co znalazłam swój ideal z Golden Rose, ale nie wykluczam wypróbowania tego produktu:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Znam i uwielbiam. Dla mnie najlepszy matowy bronzer który miałam do tej pory :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kupiłabym go chociażby ze względu na ten cudowny pędzelek !! :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeszcze nie miałam okazji się spotkać, ale chyba się skuszę!
    Rewelacyjna recenzja i niesamowite zdjęcia (jak zwykle zresztą...) ! :*


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique

    Bloglovin


    OdpowiedzUsuń
  34. Kusi mnie ten bronzer, jak i róże od W7 od dłuższego czasu. Muszę w końcu kliknąć gdzieś "kup teraz":)

    OdpowiedzUsuń
  35. z minti mam ochotę na bahama mamę z The Balm ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja czytałam różne opini o tym bronzerze i juz sama nie wiem, ale i tak narazir męczę juz od roku bronzer z joko marakesh...i pewnie starczy mi on jeszcze na kolejne 2 lata

    OdpowiedzUsuń
  37. ooo fkatycznie niezlyyy :D
    może dalabyś notke ot ym jak sie konturuje twarz z apomoca takiego bronzera :D?

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja lubię ten bronzer ;) za opakowanie i odcień.

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam ten bronzer i u mnie sprawdza się świetnie:) A używam go również w makijażu na klientkach, więc póki jest nr 1. Za jakiś czas będzie mi się kończył, więc zastanawiam się nad Ziemią Egipską. Czy masz jakieś porównanie jeśli chodzi o kolorystykę?

    OdpowiedzUsuń