Manicure
Makijaż
Recenzje

niedziela, 13 października 2013

Denko wrześniowe - puste opakowania.

Witajcie ;-) ! Kilka dni w końcu zebrałam się i postanowiłam zrobić zdjęcia pustych opakowań bo wypływały już z pudełka specjalnie do tego przeznaczonego. Przyznam szczerze, że kilka z nich nie wyszło - opakowania poszły od razu do kosza więc nie miałam już jak ich dorobić. Wczoraj przyszła do mnie jedna  z trzech paczek ale dopiero jak już wszystkie będą u mnie to pojawią się haul'u, tym razem nie tylko kosmetycznym! :D Muszę jeszcze trochę poprawić swoje ombre jednak boje się, że moje końcówki mogą tego nie wytrzymać bo i tak już nie są w świetnej kondycji .. Ale przechodząc do projektu:

Na pierwszy ogień idzie płyn micelarny z l'Oreala co do którego mam mieszane uczucia. Niby zły nie jest ale również nie zachwyca, porównywalny jest jak dla mnie do płynu micelarnego z Biedronki którego w ostatnim czasie zrobiłam zapas a jest ponad dwa razy tańszy. Nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze się na niego skuszę ;) 

Żel Radox - ten, zarówno jak i ten poniżej mama zakupiła na jakiejś promocji dwa za 6zł z tego co dobrze pamiętam. Zapach ten akurat bardzo przypadł mi do gustu, nawet nieźle utrzymywał się na skórze - wiadomo, nie było to dobrych kilka godzin jednak od tego mamy balsamy - godzina dla żelu to dla mnie i tak długo ;-) Jeśli jesteście wielbicielkami słodkich zapachów - waniliowych to polecam wypróbować.
Zaś ten zapach już nie przypadł mi do gustu aż tak bardzo ale to pewnie z racji tego, że nie przepadam za kwiatowymi nutami. W przypadku jak z poprzednim żelem zapach utrzymywał się dobrą godzinę. Dobrze mył, pienił się jednak nie nawilżał. ;-)

Plastrów z woskiem używam do regulowania brwi moich bliskich gdyż dla nich pęseta to zło konieczne, chociaż sama czasami z nich korzystam w chwili, gdy nie mam zbyt wiele czasu i w tej roli spisują się fantastycznie jednak niestety nie stosowałam ich do stricte przeznaczonych celów. 

Ten szampon uwielbiam, jednak zmieniam go co trochę gdyż nie chcę zbytnio przyzwyczaić włosów do jednego produktu. Jak dla mnie szampon ma za zadanie dobrze myć i to wszystko z racji tego, że osobiście myje je codziennie. Od odżywiania i nawilżania są maski i odżywki ;-) 500 ml butla kosztuje ok. 7 zł.
Mój ulubieniec, must have i nie ma co tutaj się więcej rozpisywać, polecałam go już nie raz i tak niech zostanie. Zużytych opakowań jest już pewnie koło 20 ;-) 
Oddzielna recenzja tej odżywki b/s pojawi się niebawem a w mojej łazience gości już kolejna butelka. Piękny zapach, ułatwia rozczesywanie włosów - czegóż chcieć więcej za takie pieniądze - 6zł ;-) Nadaje się także świetnie do pędzli! ;D
Od jakiegoś czasu powróciłam do jedwabiów, ten gościł u mnie dosyć długo i nie mogłam go zużyć aż wreszcie się udało. Nie trzeba go Wam przedstawiać, bo jestem pewna że każda miała z nim już styczność ;-) W zastępstwie powiadam jedwab z Green Pharmacy.
Co miesiąc pojawia się żel do golenia którego używamy z moim TŻ na spółkę i serdecznie je polecam! ;-) Są o wiele lepsze a niżeli te stricte przeznaczone dla nas Kobitki ;-) 
To nie był zbytnio trafiony podkład, jak widzicie zostało go jeszcze trochę jednak jego data ważności dawno minęła. Kolor strasznie pomarańczowy, miał być do przyciemniania za jasnych kolorów jednak się nie sprawdził. Pisałam już o nim kiedyś na blogu ;-) Więcej nie kupię.
Odżywka dołączona do jednej z farb której używałam ostatnimi czasy - pięknie pachniała, wystarczyła na jakieś 3 razy jednak można ją dostać jedynie do farb więc nie ma co jej polecać ;P 
Z początku byłam oczarowana tym szamponem, jednak po drugiej butelce go strasznie przeklinam. Myślę, że mógł przyczyniać się do wzmożonego wypadania włosów- nie używam go już jednak włosy już nie wypadają tak, jak podczas jego stosowania. Można go dostać w Biedronce za ok. 10 zł, ogromna pojemność jednak nie polecam.

A czy Wy miałyście styczność z którymś z tych produktów ? Jak u Was projekt denko ? ;) 

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



46 komentarzy
  1. ale tego dużo ;) ja zbieram produkty do denka , myslę, że w grudniu zrobię takie zbiorcze denko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj ojj ojj, to będziesz musiała mieć dużo tych produktów jeśli planujesz taki post z grudniu ? :P

      Usuń
  2. Żadnego z tych produktów nie miałam, ale ten szampon z Ziaji to na pewno kiedyś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam deo soraya (rozowy mialam i b. Lubilam, ale potem mialam tak jakby wysypke - swrdzialu mnie pachy, nie wiem czemu. .. :( ) musze ponyslec o jakims denko tez.
    No i rzecz jasna jedwab tez mi znany :) zaintrygowaly mnie. .. Zele :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też wolę męskie żele do golenia:) A na produkty Diplona się czaiłam jakiś czas temu i widzę, że dobrze że jednak nie kupiłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma inne włosy jednak ja osobiście go nie polecam po wypróbowaniu dwóch wielkich butli :P

      Usuń
  5. z tego wszystkiego miałam tylko micela z loreala - też uważam go za średniaka i podobnie jak Ty wolę tego z biedronki :) i biosilka, który najpierw powodował, że włosy były piękne i lśniące, a potem wyglądały jak wielkie siano...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście biosilk nie powodował sianka bo wtedy to byłaby już katastrofa :( :P

      Usuń
  6. też wolę męskie żele/pianki do golenia :P

    OdpowiedzUsuń
  7. A u mnie ten płyn sprawdził się świetnie, jest dla mnie numerem jeden na dzień dzisiejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać każda z nas woli coś innego. Płyn micelarny kupiłam po wszystkich pozytywnych recenzjach jednak ja chyba za dużo sobie wyobrażałam i się nie sprawdził ;-)

      Usuń
  8. szampon z ziaji jakos mnie nie zachwicił;)

    OdpowiedzUsuń
  9. trochę ci sie tego zebrało ;) zaciekawił mnie szampon ziaja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam go wypróbować ;-) To i tak nie wszystkie rzeczy bo kilka zdjęć przepadło :(

      Usuń
  10. Miałam ten szampon z Ziaji! Super :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Mialam tylko jedwab i szampon z Diplony, ale ja miałam dość po połowie opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam tylko jedwab do włosów :P.

    OdpowiedzUsuń
  13. Będzie to być może dziwne, ale w zasadzie nie używałam żadnego z tych kosmetyków :) Miałam jakąś styczność z produktami radox, ale był to związek krótki i nietrwały :) Produkty Joanny również gdzieś przelotnie przerabiałam, niestety produkty tej marki nigdy nie zdobyły mojego serca :) A jedwabiu używam.. poniekąd podobnego w srebrnej buteleczce z czerwona nakrętką CHI ten jest dla mnie hitem bardziej bo jest termoochronny, pachnie w moim odczuciu mocniej i intensywniej nawilża :) Micelarnego z L'oreala nie miałam.. bo kupuję wrażliwą naturę micka z AA jak dotąd sprawdza się świetnie.. :)

    Dodaję Twojego bloga do obserwowanych a fan page na facebooku już lubię :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  14. musiałabym się skusić i wypróbować ten antyperspirant z soraya :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję zużyć, nie miałam żadnego z tych produktów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Very interesting
    Would you like follow each other? I'll be soo glad :) let me know and I'll be follow back


    ADDICT BE ICONIC BLOG

    OdpowiedzUsuń
  17. Haha! Uwielbiam projekt denko :D U mnie od trwa od zawsze i nie może się zakończyć xd Świetny blog! Oczywiście obserwuję i jeśli Ci się u mnie podoba też zaobserwuj. BUZIAKI :* Będę tu częściej wpadać. Czekam na nowy post :)
    Blog modowy What is in the hat? KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja sięwczoraj zastanawiałam nad tym szamponem dobrze że nie wziełam bo już bym chyba wszystkie włosy straciła. A na micel z loreala się nie skusiłam faktycznie z biedronki jest niezły.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny post!:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2013/10/tell-me-how-are-ya_14.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam żadnego zdenkowanego przez ciebie kosmetyku. U mnie we wrześniu ciężko było z denkowaniem, dlatego też zamierzam zrobić denko z 2 miesięcy :)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam z L'oreala ale mleczko i też już sięga dna ;-) dobre, ale bez szału, teraz czas na micel z biedronki, którego jeszcze nie próbowałam ;-) nie wiem, gdzie się uchowałam :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Same wspaniałości
    mega:*
    ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

    pozdrawiam,OLA

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie ten płyn Loreal się nie spisał.

    OdpowiedzUsuń
  24. muszę kupic sobie ten szampon z ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Plastry z Tanity widziałam w Drogerii Naturze, ale - co tu kryć - po prostu mnie przeraziły :D

    OdpowiedzUsuń
  26. znam tylko pierwszy produkt i jak dla mnie jest rewelacyjny, ale wiadomo - każda z nas jest inna :D Pozdrawiam!
    we-all-love-make-up.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie rozglądam się za płynem micelarnym ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Biosilk bardzo lubię i co jakiś czas daję je na końce włosów.

    OdpowiedzUsuń
  29. ja kupiłam właśnie w Biedronce Biosilk,bo już od dawna mnie kusił:-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię zapach tego pierwszego Radox'a :). Niezła promocja.:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie używałam tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  32. I ja przeważnie używam żelu/pianki Jarka, jednak ostatnio polubiłam żel Wilkinson :)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie miałam żadnego z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ten podkład jest fatalny, niestety...;/

    OdpowiedzUsuń
  35. Z Twoich zużyć miałam tylko micela Loreala - nawet go polubiłam, kupiłam go właśnie w zastępstwie micela biedronkowego. Jedwab oczywiście znam :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Spore denko :)
    O tym płynie L'oreala czytałam same pozytywy, a Ty jednak nie jesteś nim zachwycona, więc już nie wiem, czy mam ochotę go kupić, szczególnie, że za micelami nie przepadam ;p

    OdpowiedzUsuń
  37. spore denko :) z tych produktów jak na razie miałam tylko jedwab Biosilk :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo ciekawe zużycia! Szkoda że micel się nie sprawdził, tyle dobrego o nim słyszałam ;-)

    OdpowiedzUsuń