Makijaż
Paznokcie
Recenzje

czwartek, 24 października 2013

Hit! Mary - Lou Manizer by theBalm.


Dziś właśnie przyszła kolej na recenzję jednego z tych produktów o których śniłam nocami ! :D Serio,serio .. Po raz pierwszy zobaczyłam go u Maxineczki i od razu pokochałam miłością bezgraniczną a o czym mowa ? Mianowicie o rozświetlaczu Mary - Lou Manizer z theBalm.  Jest to moim zdaniem kultowy produkt i chyba większość z Was o nim słyszała jednak ja postanowiłam dorzucić swoje 5gr ;-) 




Egzemplarz ten zamówiłam tradycyjnie na Mintishop wraz z pędzlem Real Techniques który pokazywałam w tej notce. W opakowaniu dostajemy 8,5g produktu a jego cena wynosi ok. 62 zł. Zdaję sobie sprawę, że to trochę sporo jak za tego typu kosmetyk jednak ja jak na razie nie spotkałam się jeszcze z lepszym tego typu produktem i nie żałuję wydajnych pieniędzy.


Jest to prawdziwy rozświetlacz i łatwo jest z nim przesadzić jednak wystarczy odpowiednio zaaplikować go puchatym precyzyjnym pędzlem do blendowania lub palcem i wtedy nie ma obaw ;-)  Niewątpliwie plusem tego produktu jest fakt, że nie pozostawia on po sobie żadnych drobinek brokatu - jest tak drobniutko zmielony, że pozostawia na kościach policzkowych przepiękną taflę.  Nie osypuje się przy nakładaniu a co najważniejsze, jest strasznie wydajny!!  




Opakowanie jest bardzo solidnie wykonane, posiada przydatne lusterko. Designem przypomina trochę opakowania Benefitu jednak mi się to bardzo podoba i chociażby dlatego chętnie po niego sięgam. Czytałam, że ma on tendencję do szybkiego schodzenia ze skóry czego ja osobiście nie zauważyłam, moim mojej przetłuszczającej się skóry trzyma się na kościach policzkowych aż do demakijażu - faktycznie trochę słabnie jednak jest to efekt korzystania z chusteczek czy też bibułek matujących w ciągu dnia ;-) Nie podrażnia skóry, nie zapycha co jest dodatkowym plusem. Mówi się, że przy cerze takiej jak moja nie powinno używać się dodatkowych efektów specjalnych jednak ja nie potrafię się bez niego obejść - ubóstwiam rozświetlenie i nie zrezygnuję z niego! nie ma nawet takiej opcji ;P  Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak prezentuje się lekkie pociągnięcie palcem po produkcie.  

Skład: Mica, Isoeicosane, Polyethylene, Boron Nitride, Polyisobutene, Ptfe, Silica, Synthetic Wax, Dimethicone, Titanium Dioxide, CI 77891, Iron Oxides CI 77491.

Niestety moja skóra na prawej kości policzkowej chyba nie bardzo lubi rozświetlacze w kompakcie i tworzy tuż przy oku nieestetyczną plamę jednak znalazłam idealne rozwiązanie a mianowicie połączenie rozświetlacza w płynie - highlights z Technic - właśnie z naszą Mary ♥  czego efekt możecie zobaczyć poniżej ;-) Nie zwracajcie uwagi na niedoskonałości cery gdyż zdjęcie było robione stosunkowo dawno a od kiedy zaczęłam kurację z nowymi kosmetykami aptecznymi  uległa ona bez wątpienia poprawie z czego jestem niesamowicie zadowolona i z pewnością co nieco o tym wspomnę w osobnej notce. 



Plusy:
  • opakowanie
  • konsystencja
  • wydajność
  • kolor
  • pigmentacja
  • wielofunkcyjność

Minusy:
  • cena która dla niektórych może być zbyt wysoka


Jak Wam się podoba sławna  Mary - Lou ? Znalazłyście swój idealny rozświetlacz czy nie stosujecie tego typu produktów ? ;-) 




Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



56 komentarzy
  1. Bardzo ładny jest ten rozświetlacz, swego czasu miałam na niego ochotę :)
    Ale potem usłyszałam o Brighten z Revlona i w nim się zakochałam, mam go już u siebie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny to fakt, ale ja nie przepadam za rozświetlaczami. Poliki traktuję wyłącznie pudrem brązującym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny, spróbuj nałożyć trochę pod skórą pod oczami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda przepięknie! Jednak ja nie mam gładkiej buzi i wolę rozświetlecze płynne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam na niego ochotę, chociaż mam teraz rozświetlacz z revlona i sądząc po jego ubytku posłuży mi do końca życia :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda bardzo ładnie ^^
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam, słyszałam o nim! :-) cena dość wysoka, ale mogłabym zainwestować! Buziaki, zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niby cena wysoka, ale w porównaniu do wydajności bardzo się opłaca :)
    mój ulubieniec, zero jakiś wielkich brokatowych dodatków, które często można spotkać
    w tego typu produktach tylko piękna tafla :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio można było takowy wygrać i żałuję że nie wygrałam ! <3
    boskie opakowanie, i preentuje sie śwetnie :) przydało by mi się cacko.
    ale masz racje trochę drogi jak dla mnie :(

    buzi ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. nie szkodzi, że już o nim czytałam, ale ja uwielbiam Twoje notki i zdjęcia! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. zbieram się do zakupu od filmiku katosu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. przepiękny jest, ale niestety trzeba z nim uważać aby nie zrobić sobie krzywdy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny blog : ) Obserwujemy tu i na bloglovin?
    Może polubimy na facebooku?
    http://jakdwiekroplewody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio coś często zmieniasz design bloga... Na coraz lepszy (:

    OdpowiedzUsuń
  15. wow jakie rozświetlenie;) Ja preferuję w delikatniejszych rozświetlaczach

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, super wygląda:) Ja rozświetlaczy nie używam, bo mam wrażenie, że i tak wystarczająco się swiecę :P. Ale marzy mi się bronzer z The Balm!

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny, rzeczywiście robi efekt tafli na twarzy <3

    OdpowiedzUsuń
  18. nie spotkałam się z tym kosmetykiem jeszcze;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny chciałabym kiedyś omacać ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. o jacie ten rozswietlacz ma extra pigmentacje!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam go, ale z paletki The Balm Balm Jovi, tam występuje pod nazwą Solid Gold :)

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny jest! Obmacałam już tester i coś czuję, że przy jakiejś większej okazji się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. absolutnie cudowny :> chcę go !

    OdpowiedzUsuń
  24. nie słyszałam o nim wcześniej, ale wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie znam się na takich specyfikach. :D

    OdpowiedzUsuń
  26. No opakowanie jest bardzo ładne, strasznie lubię motywy pin up up w kosmetykach :) No i samo produkt, potwierdzam, bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękny ten rozświetlacz,ja używam perełek z P2 i chyba nigdy ich nie zużyję ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. mam swój ulubiony rozświetlacz, ale ten daje całkiem podobny efekt, super;)

    OdpowiedzUsuń
  29. wstyd się przyzać, ale nigdy o nim nie słyszałam, efekt jest świetny, bardzo bym go chciała:)

    OdpowiedzUsuń
  30. też go mam! :) od niecałego tygodnia i już się z nim bardzo polubiłam. Lubię go używać też jako cień do powiek, niesamowicie opalizuje. Świetnie urządzony blog i dobre zdjęcia! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Parę dni temu poczułam potrzebę, by w końcu zacząć używać rozświetlacza. Tak więc rozpoczęłam poszukiwania, ale z pewnością z niższej półki cenowej niż powyższy kosmetyk. Nie wiem, jak się będę czuła w rozświetlaczu, więc na początek nie chcę szaleć i inwestować sporej kasy. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie używam rozświetlaczy. :)

    OdpowiedzUsuń