Manicure
Makijaż
Recenzje

poniedziałek, 7 października 2013

Kąpiel rozjaśniająca włosy z Joanną i Alterrą.

Witajcie kochane ! ;-) Cały weekend spędziłam w szkole. Wstając po 4 a wracając do domu koło 17 nie miałam już siły i chęci na cokolwiek jednak dziś powracam z naładowanymi akumulatorkami ;-) Obawiam się jednak, że następny weekend będzie o wiele gorszy z tego względu, że zajęcia będą od piątku do niedzieli ;-(   BUUUUU! Ogólnie narzekać nie ma na co, jednak tyle godzin siedzieć na niewygodnych krzesłach to katorga dla pośladków. Ale dziś nie o tym. Prosiłam Was jakiś czas temu o pomoc przy wpadce włosowej związanej z próbą rozjaśnienia koloru włosów/ wypłukania farby sodą oczyszczoną - udało się je uratować za sprawą cudownego specyfiku o którym na pewno napiszę na wszelki wypadek gdyby ktoś był tak wspaniałomyślny jak ja ;-) Gdy już trochę je podratowałam stwierdziłam, że raz kozie śmierć i w Rossmannie zaopatrzyłam się w rozjaśniacz do całych włosów. Znalazłam trochę wiadomości w internecie na ten temat i przystąpiłam do działania. Do tego zabiegu potrzebowałam:
  • rozjaśniacz -  w moim przypadku Joanna,  sprawdzona już niejednokrotnie  
  • maska do włosów - u mnie na początku był to Biovax, za drugim razem Alterra
  • szampon do włosów - Ziaja lawendowa
  • jednorazowo olejek Alterry Limonka & Oliwka

Najlepiej proces ten przeprowadzać na włosach bez odrostów - ja niestety popełniłam ten błąd i za drugim podejściem chwyciło mi również włosy u nasady.  Na początku należy przygotować miksturę  - na jeden zabieg wystarczy 1/2 rozjaśniacza, szamponu i maski "na oko". Następnie musimy zwilżyć włosy aby móc bez żadnych problemów wszystko dokładnie rozprowadzić. Masujemy je tak, jak przy zwykłym myciu z racji tego że obecny jest szampon, przeprowadzamy zwykłe, rutynowe mycie włosów z tą różnicą że nie spłukujemy tego od razu a pozostawiamy na 10 do max. 30 min nie dłużej ;-)

Osobiście trzymałam mieszankę na swoich włosach przez minimalny okres czasu co pozwoliło mi, na delikatne rozjaśnienie - nie chciałam od razu rzucać się na głęboką wodę a dochodzić do tego malutkimi kroczkami. Odstęp czasowy pomiędzy moim rozjaśnianiem wynosił 2 dni, można zabieg ten przeprowadzać codziennie do uzyskania wymarzonego efektu jednak trzeba się liczyć z tym, że mogą one ulec minimalnemu zniszczeniu. Niestety nie zrobiłam zdjęć po pierwszym zabiegu jednak poniżej możecie zobaczyć efekty już po drugiej kąpieli.

Jak widać moje włosy stały się strasznie rude, nie wszędzie rozjaśniacz złapał jednak trzeba nanieść poprawkę na to iż jeszcze niedawno były  czarne, farbowane kilka miesięcy z rzędu a następnie rozjaśniane w tradycyjny sposób i malowane ponownie na różnego rodzaju brązy które i tak w efekcie końcowym były bardzo zbliżone do czerni. Kąpiel rozjaśniająca nie niszczy aż tak bardzo włosów- szkoda, że wcześniej nie słyszałam o takiej metodzie bo na pewno częściej bym z niej korzystała a niżeli z rozjaśniacza "bez dodatków". Od tego zabiegu minął już ponad tydzień a ja, zastanawiam się nad tym czy rozjaśnić je jeszcze bardziej czy już na to co mam na głowie położyć farbę w wybranym kolorze - oczywiście kilka tonów jaśniejszą dla pewności koloru, jednak nie wyszłoby to równomiernie. Kusi mnie także ombre które już dawno wyszło z mody jednak dla mnie ma w sobie coś chociaż wiem, że strasznie niszczy włosy więc bez sensu byłoby jeszcze bardziej zniszczyć to, co już jest zniszczone.

A czy Wy miałyście styczność z tym zabiegiem? Słyszałyście w ogóle o nim ? ;-)

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



32 komentarze
  1. Już słyszałam o tej metodzie i sama się nad nią zastanawiałam kiedyś. Chyba na Twoim miejscu wykonałabym jeszcze jedno rozjaśnianie i zobaczyła czy już można nakladać odpowiednia farbę. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie myślę, że lepiej byłoby rozjaśnić jeszcze raz i dopiero położyć farbę ;)

      Usuń
  2. słyszałam o tej metodzie/ na Twoim miejscu spróbowałabym ponownie i następnie wyrównałabym kolor jakimś ciekawym kolorkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko teraz problem w tym, jaki kolor wybrać ? :P

      Usuń
  3. nie słyszałam, ale wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie kusi zrobienie bardzo subtelnego ombre taką właśnie metodą... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie wyglądają Twoje włosy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, to tylko pozory :(( Mam ich może 5 na krzyż i nadal wypadają .. końcówki są w stanie tragicznym :( Ale cóż, grunt że je mam po tym, co im funduję ;-)

      Usuń
  6. Pierwsze słyszę ale myślę, że skorzystam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nie, nie, nie :P Do blondu już nigdy nie wrócę, to nie mój kolor ale jakiś brązik a i owszem :D

      Usuń
  8. szczęście że masz włosy w dobrej kondycji więc powinny wytrzymać kombinowanie z kolorem :) albo tylko tak udają przy fleszu - ale błyszczą się jak szalone :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może spróbuj jeszcze raz z tą kąpielą, bo może wtedy wyrówna Ci się ten kolor, a potem farbuj ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwsze slysze :) ale efekty sa :) probuj dalej

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam wcześniej o kąpieli rozjaśniającej :D Różnica w kolorze jest już spora.
    Może jeszcze jeden taki zabieg bardziej by je ujednolicił i wtedy byś mogła położyć farbę ;)
    Ciekawa jestem efektu końcowego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc to ja również jestem ciekawa tego efektu końcowego, wszystko rozegra się na dniach :P

      Usuń
  12. Nigdy nie farbowałam i nie rozjaśniała włosów. Boję się takich eksperymentów ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj muszę spóbować, bo ostatnio ciemny blond wyszedł mi jak ciemny brąz :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz cudowne te włoski......swietny kolorek......ja rozjaśniaalm swoje czarne kłaczki tylko rozjasniaczem i ząłuje ze nie znałam tego pomysłu - zaoszczędziłabym duzo na ich kondycji :/

    OdpowiedzUsuń
  15. efekt całkiem spory, może kiedyś wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  16. mimo, że nie modne to ombre mi się strasznie podoba :) ja na Twoim miejscu bym się udała do sprawdzonego fryzjera by nałożyć pożądany kolor :) boję się już eksperymentów na włosach od ostatniego razu

    OdpowiedzUsuń
  17. ja jak rozjasnialam to tez z odzywka :) a o kąpieli też słyszałam...hyba o wszystkim już słyszałam - taka branża ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiedzialam o tej metodzie. Ciekawa jestem co by mi wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Obiło mi się o uszy o płukance rozjaśniającej, ale jakoś nigdy się nie zagłębiałam w ten temat, bo uznałam, że moje włosy mają dość rozjaśniania (rozjaśniałam je 3 razy- 2 razy u fryzjera i raz sama ). Ale teraz idzie lato, wiadomo, chce się zmian, więc zakupiłam spray rozjaśniający od Joanny. Owszem rozjaśnia, ale powoduje, że włosy stają się bardziej rude niż blond i muszę robić płukanki, które niwelują rudy odcień. Ciągle jestem na etapie testowania, więc nie wiem jakie będą efekty, szczególnie jak dojdzie słońce i dodatkowo rozjaśnią je promienie słońca ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. Tęcza na włosach ;) A metoda ciekawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. a mam pytanko (może głupie ale się w ogóle nie znam:D): ile się trzyma takie rozjaśnienie? włoski ściemnieją z powrotem po czasie do swojego naturalnego koloru po myciach czy czeka nas przeprawa z odrostami? bo w życiu nic nie kombinowałam z kolorem włosów ale jakoś tak zamarzył mi się jaśniejszy ostatnio i myślę czy nie spróbować Twojej metody :)

    OdpowiedzUsuń