Makijaż
Paznokcie
Recenzje

czwartek, 31 października 2013

Ulubieńcy mijającego miesiąca - października.


Na blogu pojawił się malutki zastój który jest spowodowany wkręceniem się na maxa w jazdę na rowerku stacjonarnym ale również tym, że mama jest w domu i zawsze coś się znajdzie do roboty jednak dziś znalazłam chwilę i przychodzę do Was - jak widać po tytule - z ulubieńcami października. Może nie uzbierało się tego wiele jednak ...



Jakiś czas temu postawiłam na pielęgnację mojej twarzy produktami aptecznymi. Wybór padł na krem Pharmaceris z 10% kwasem migdałowym chociaż przyznam, że zastanawiałam się nad 5 gdyż nie wiedziałam jak moja skóra zareaguje na taki atak a jednak się udało :) Moja twarz stała się gładziutka, szczególnie czoło z którym miałam najwięcej problemów,  zrobiłam sobie dwudniową przerwę od niego i na czole znów zaczęły się pojawiać nieprzyjemne gródki więc coś w tym musi być! Kolejnym produktem jest żel do mycia twarzy La Roche Posay Effaclar- po jego użyciu czuję, że moja twarz jest dokładnie oczyszczona chociaż ostatnimi czasy nie wiem jakim cudem ale przesuszył mi powieki ... jednak nie zamienię go już na nic innego ♥


Z kolorówki bardzo przypadł mi do gustu eyeliner Eveline Celebrities z którym na początku się nie lubiłam a do dnia dzisiejszego nie wyobrażam sobie makijażu bez niego ;-) Świetnie nadaje się również moim zdaniem do brwi, często używam go właśnie do tego celu. Jeśli jeszcze nie miałyście to polecam! ;-) Mój jest w kolorze brązowym. Polubiłam również "puder bronzujący" Africa by W7 który tak naprawdę jest różem do policzków o pięknym kolorze. Tak jak bronzer Honolulu pojawił się już nie raz na moim blogu tak i ten produkt jest niezastąpiony jak za takie pieniądze - Polecam! ;-) 


I na koniec mój najnowszy nabytek - pędzel Hakuro H50. Jest to nowa wersja bo niestety stara już chyba nigdzie nie była dostępna, ta którą posiadam jest mniejsza ale i tak świetnie sprawdza się po nakładania podkładu. Na jakiś czas zdradziłam gąbeczkę beautyblendera jednak już teraz wiem, że będę używać ich na zmianę z ogromną przyjemnością bo zarówno jeden jak i drugi produkt bardzo mi przypasował ;-)

A czy Wy macie już swoich ulubieńców październikowych ? ;-) 



Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



35 komentarzy
  1. Żel Effaclar znam bardzo dobrze i zawsze sięgam po niego, gdy moja cera się buntuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten pędzel jest na mojej chciej liście :D
    A i bardzo podoba mi się wygląd Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mi też pomógł Pharmaceris krem peelingujący 10% genialny, jeszcze mam go trochę

    OdpowiedzUsuń
  4. widzę, że mamy wiele wspólnych ulubieńców.. kremik pharmaceris, żel effeclar, pędzel hakuro :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brązowy eyeliner i to polecany przez Ciebie.. Muszę go wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam niczego z tego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam Africę, ale wczoraj mamie dałam, bo trochę mi zalegała. Wolę posługiwać się bronzerem, różem i rozświetlaczem jako oddzielne produkty, a ten zawiera w sobie te trzy... A za to tego Hakuro mam, ale H50S, mniejszy i jest super. Uwielbiam go używać do podkładu.

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny krem Pharmaceris, też tak myślę żeby zafundować sobie krem złuszczający na noc, bo gruntownego złuszczania mocnym preparatem z kwasami się obawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten krem z Pharmaceris mnie zainteresował :) Ja mam pędzel H50s do podkładu, lubię go bardzo, H55 jest większy więc pewnie jeszcze fajniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mi żel z LRP średnio podszedł, nie robi z moją buzią nic konkretnego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten sam pędzel i nakładanie podkładu jest z nim mega przyjemne i bez efektu maski ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zainteresował mnie Pharmaceris z kwasem migdałowym, na razie uzywam acne derm z 20% kwasem azeinowym, ale chciałam spróbować czegoś innego i z pewnością sięgne po Pharmaceris:) Ja też jestem wkręcona w jazdę na rowerku stacjonarnm ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. krem z kwasem chodzi mi po głowie! boję się tylko, że skończeniu kuracji wszystko wróci do obecnego stanu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Od pewnego czasu noszę się z zamiarem malowania 'na co dzień' czarnych kresek i jakoś nie mogę opanować sztuki nie drżenia rąk... Mimo wszystko jestem fanką eyelinerów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale to chyba nie najlepiej skoro po 2 dniach od odstawienia kremu problemy powracają :( fajniej jakby trochę bardziej długotrwałe miał działanie. Mimo wszystko fajnie, że w ogóle działa i może się skuszę na niego ;d

    OdpowiedzUsuń
  16. ten puder bym a chęcią kiedys wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Effaclar to również mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hakuro! Mój najukochańszy pędzel :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeejku, ale się u Ciebie zrobiło ładnie! Śliczny design! Ciekawi ulubieńcy.. muszę się przyjrzeć bliżej! W jakim programie działasz? Zdjęcie wyglądają fenomenalnie! pozdrawiam Pola <3

    A tutaj ... Mój blogowy świat!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajny ten pędzel, muszę się nad nim poważnie zastanowić, bo teraz używam klasycznego płaskiego pędzla.

    OdpowiedzUsuń
  21. Eyeliner wygląda dość ciekawie ^^
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś bardzo lubiłam ten pędzel z hakuro ale jakoś ostatnimi czasy poszedł w odstawkę, dzisiaj użyłam go pierwszy raz od dawna i przypomniało mi się jaki jest super! Krem, żel i ten bronzer to rzeczy które od dłuższego czasu już mnie kuszą : )

    OdpowiedzUsuń
  23. hej, w końcu tutaj trafiłam;p do Ciebie;)) dodaję do linków u siebie i na fb klikam również, pozdrooo;;d

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten krem z pharmaceris trafił na moją listę must have ! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też lubię Hakuro i Eveline celebrities :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Za pędzlami Hakuro rozglądam się od jakiegoś czasu, więc są na mojej liście życzeń, ten do podkładu także ;)
    Fajnych masz ulubieńców ;)

    OdpowiedzUsuń