Makijaż
Paznokcie
Recenzje

czwartek, 30 stycznia 2014

Rozświetlacz High Lights by Technic.



Jak już niejednokrotnie pisałam uwielbiam konturować twarz. Bronzer, róż, rozświetlacz są u mnie na porządku dziennym i dlatego też dziś chciałam Wam przedstawić ten ostatni produkt - Rozświetlacz High Lights by Technic. W mojej kosmetyczce gości już od dłuższego czasu jedna miałam z początku co do niego mieszane uczucia i musiałam się porządnie zastanowić aby móc wydać ostateczną opinię - jesteście ciekawe jak się sprawdził ? ;-)




Jako iż konturowanie produktami sypkimi nie sprawiało mi większych problemów postanowiłam rzucić się na głębszą wodę - rozświetlacz w płynie. Zamówiłam go w sklepie internetowym mintishop, możecie zauważyć z pewnością cenę która nie przekracza 10 zł więc jest jak najbardziej atrakcyjną. Jest on zamknięty w szklanym 12 ml słoiczku zaopatrzonym w pędzelek który niestety nie powala jakością - jak widać poniżej nieestetycznie się rozwarstwia utrudniając aplikację.


Na opakowaniu możemy zauważyć, iż producent zaleca stosowanie go zarówno na łuk brwiowy, kości policzkowe ale także łuk kupidyna.  Konsystencja jest jak dla mnie idealna jednak nie miałam porównania z innymi tego typu produktami więc nie odniosę się do żadnego z nich. Na wizażu zbiera dość wysokie noty bo aż 4,41/5 więc o czymś to świadczy. Pięknie rozświetla pozostawiając bez drobinową taflę wody, jest łatwy w użyciu, kolor jest dość naturalny, nie posiada w sobie chamskiego brokatu ... czegóż chcieć więcej ;-) 


Jednak niestety posiada jakieś ale ... należy pamiętać, że mokre produkty nanosimy na mokre - zasady są po to, żeby je łamać ;) Osobiście aplikuję go na przypudrowaną już twarz i niekiedy zdarza mi się że powstaną nieestetyczne placki które później ciężko rozpracować. Do aplikacji polecam użyć własnych dłoni gdyż sprawdzają się najlepiej do tego celu - próbowałam również Beauty Blenderem jednak nie zadowalał mnie efekt końcowy. Na twarzy trzyma się od rana do wieczora w stanie nienaruszonym. Trzeba pamiętać również o tym że gdy posiadamy wypryski, guzki w miejscach które tradycyjnie są rozświetlone powinnyśmy zrezygnować z tego kroku ponieważ zostaną one jeszcze bardziej uwidocznione. 


Podsumowując, jest to świetny produkt za niewielkie pieniądze i z czystym sercem mogę polecić go każdej osobie która uwielbia efekt mocno rozświetlonych policzków. Tutaj możecie zobaczyć go w akcji razem z rozświetlaczem the Balm o którym pisałam wcześniej ;-) 


Miałyście z nim styczność ? Znacie ? Lubicie ? ;-) 



Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



52 komentarze
  1. Kiedyś miałam na niego straszną ochotę ale jakoś odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam go, niedrogi
    a daje tak cudowny efekt *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie dzisiaj mu robiłam sesję;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na początku go nie lubiłam. Dlaczego? Po prostu nie umiałam go nałożyć :D Teraz jednak już opracowałam swój sposób (opuszki palców) i już go lubię. Kolor ma świetny! Rzadko go jednak używam, bo zakochałam się w rozświetlaczu The Balm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, rozświetlacz z The Balm nie ma sobie równych ;)

      Usuń
  5. Nigdy nie używałam rozświetlacza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam u niej na kanale jednek z vlogerek, super jest :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go i jest super!!! ale ten pędzelek to faktycznie tragedia

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę go w końcu kupić, a jak wygląda skład? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aqua, Mica, Glycerin, Cetearyl Ethylhexanoate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Sodium Lauroyl Glutamate ... i jeszcze dwa razy tyle ;P

      Usuń
  9. chyba nie umiałabym go umiejętnie zaaplikować

    OdpowiedzUsuń
  10. Za tą cenę to tylko brać, ale... najpierw trzeba nauczyć się korzystać z takiego produktu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wlasnie przypomniałaś mi, że rownież posiadam ten produkt, a dawno go nie używałam. Pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajnie się prezentuje, lubię, kiedy rozświetlacz daje efekt tafli wody, a nie jakieś beznadziejne drobiny brokatu!

    OdpowiedzUsuń
  13. mam na niego wielką ochotę od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mmm, ale świetnie się prezentuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś nie mam na niego ochoty. Ten glutowaty pędzel mnie przeraża :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Wypróbuję go na wiosnę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja cały czas się waham czy go kupić czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rzadko kiedy stosuję rozświetlacz, więc szkoda mi inwestować w pełnowymiarowy produkt.
    Gdy potrzebuję błysku, stosuję cień 395 z Inglota, fajnie się w tej roli sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  19. kurcze już od roku się zbieram z jego kupnem

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam odpowiednik z Benefit. To jest tak wydajne, że chyba wystarczy mi do końca życia i nie zdążę przetestować niczego innego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda naprawdę ciekawie, ale chyba nie potrzebuję takie efektu u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jeszcze nigdy czegoś takiego nie używałam :) jej faktycznie pędzelek mógłby być lepszy

    OdpowiedzUsuń
  23. nie używałam nigdy takiego rozświetlacza i ten wygląda ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja dopiero zaczynam poznawać tajniki konturowania twarzy, mam w planach kupić jakiś rozświetlacz

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam miniaturkę High Beam z Benefitu i do tej pory jeszcze sporo jej mi zostało, bo choć uważam go za całkiem przyjemny produkt, to jednak rzadko modeluję twarz używając rozjaśniacza. Na ogół wystarcza mi do tego rozświetlający nieco skórę korektor, to mi wystarcza. Więcej mojej twarzy trzeba zmatowienia i modelowania bronzerem :) Muszę przyznać, że jednak wg mnie różnica między produktem z Technic, a Benefit jest duża i wykończenie tego drugiego bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jeszcze nigdy nie miałam tego rozświetlacza, ale Twoja recenzja jest kolejną dobrą ocena tego kosmetyku :) Kiedyś się może skuszę. Dziękuję za odwiedziny u mnie, dodaję Cię do obserwowanych! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam ochotę na rozświetlacz z The Balm ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś wolę pozostać przy pudrowej konsystencji bo niestety płynne podkłady, róże itp. nie są wskazane dla mojej cery.

      Usuń
  28. Rozświetlenie wygląda na przyzwoite :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Az wstyd sie przyznac, ale nie mialam wczesniej zadnego rozswietlacza ;) ten mnie bardzo zainteresowal :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda, że nie pokazałaś jak wygląda na policzku bo bardzo jestem ciekawa efektu:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wygląda jak lakier do paznokci! :-P Nigdy go wcześniej nie widziałam, ale bardzo podoba mi się efekt jaki daje. Ciekawy kosmetyk :) Można go używać jako cienia do powiek?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co nigdy nie próbowałam używać go w taki sposób jednak myślę, że jest zbyt lepki i niestety by się rolował :( :)

      Usuń
  32. Mam, ale rzadko po niego sięgam, wolę prasowane rozświetlacze :)

    OdpowiedzUsuń
  33. czesto go widuje w sklepach tu w uk , ale jakos do mnie nie przemawial , musze chyba wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dużo dobrego o nim czytałam ;) ale chyba nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ma świetny kolor, a ja go szczerze pierwszy raz na oczy widzę!
    Za taką cenę można się pokusić :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Pomimo tak pozytywnej recenzji to ja chyba nadal będę używała rozświetlacza w kompakcie, jakoś płynne produkty się u mnie nie sprawdzają. Robią mi plamy, tzn sama je sobie robię :)ale nie mogę się do takich produktów przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  37. Hmm tego nie miałam, ale miałam pierwowzór z Benefit i przyznam szczerze, że jakoś wolę rozświetlacze prasowane albo w kremie.
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie za bardzo lubię produkty w kremie ;) Wolę prasowane, albo wypiekane :) Choć ten wydaje się być ciekawy pod względem błysku, bardzo cenię rozświetlacz w makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Przekonałaś mnie do tego rozświetlacza. Jest na mojej liście 'do kupienia'. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Różowe (rozanielenie). Nie mam doświadczenia z tego rodzaju produktami z prostego powodu, nie umiem ich używać. Dorwę coś takiego w łapki i robię z siebie potwora :(
    Tym niemniej kolorek jest urzekający.

    OdpowiedzUsuń
  41. Widziałam go wiele razy na allegro, ale nie do końca wiedziałam czego się po nim spodziewać. Teraz widzę, że warto zwłaszcza, że jestem absolutną fanką rozświetlaczy :))

    OdpowiedzUsuń
  42. cały zcas zastanawiam sie nad tym produktem i szczerze boje sie ze po nałożeniu go będe wyglądałą tragicznie,że przesadzę... ale korci mnie ten odcien bo wygląda zdecydowanie korzystaniej dla mojej skóry niz The balm

    OdpowiedzUsuń
  43. Też nakładam go na przypudrowana twarz haha :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie wiedziałam, że się go nie nakłada na puder, ale co mi tam :)

    OdpowiedzUsuń