Makijaż
Paznokcie
Recenzje

poniedziałek, 20 stycznia 2014

W7 Trends Africa Multi Bronzing Face Powder.


Witajcie ;-) O bracie bronzerze Honolulu pisałam jakiś czas temu tutaj a dziś z kolei przyszedł czas na produkt Africa by W7 który w zamyśle producenta miał być pudrem brązującym a tak na prawdę jest to przepiękny chłodny, rozświetlający róż. Zaczynając swoją przygodę z makijażem nie słyszałam o tych produktach, dopiero zagłębiałam się w ten magiczny świat, odkryłam tanie a zarazem niesamowite produkty do konturowania twarzy które jest do dziś nieodzownym elementem codziennego makijażu - po prostu przepadłam ... ;)



Przy ponownej recenzji nie mogę nie wspomnieć o uroczych opakowaniach które niesamowicie przykuwają wzrok i łudząco przypominają opakowania wysoko-półkowych Benefitowych dobroci ;-) Kartoniki każdego dnia zachęcają do używania, jednak z racji tego, że uwielbiam testować różne kosmetyki tego typu po niego sięgam zależnie od humoru i zamierzonego efektu na policzkach. Kolejną rzeczą na którą niewątpliwie zwracamy uwagę jest wzór samego "bronzera" - panterka - która posiada w sobie zarówno różowe pigmenty jak i brązowe czy oliwkowe. U mnie spokojnie trzyma się cały dzień dając pięknie rozświetlone, zdrowe policzki.


Za 8g produktu płacimy ok. 15 zł w sklepach internetowych co dla mnie jest śmieszną ceną jak za tak dobrze napigmentowany produkt, można go stopniować co niewątpliwie jest plusem i dokładnie odwrotnie jak w przypadku Honolulu nie można z nim przesadzić - nie zrobimy sobie krzywdy. Nie osypuje się, jest niesamowicie wydajny co zachęca do wypróbowania. Nie mogłabym nie wspomnieć o dołączonym pędzelku który jest miły w dotyku i śmiało można go używać do aplikacji chociażby w podróży gdy nie chcemy brać dodatkowych pędzli.



OCENA OGÓLNA:
6/6


Nie byłam przekonana do stosowania róży jednak z czasem zauważyłam, że przy samym bronzerze moja twarzy wygląda zbyt pomarańczowo i należałoby jej dodać odrobiny koloru ;-) Jedynym minusem który mogę mu zarzucić to myląca nazwa bo na pewno nie jest to kosmetyk bronzujący a róż bądź rozświetlacz. Z czystym sercem mogę polecić ten kosmetyk każdej z Was, która nie miała jeszcze z nim styczności, na pewno nie pożałujecie ani złotówki na niego wydanej ;-)


Macie ? Lubicie ? Często używacie ? ;-) 




Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



46 komentarzy
  1. Ostatnio kupilam honolulu i jezeli sie u mnie sprawdzi to i ten tez kupie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tylko będę zamawiać coś przed internet to wędruję do mojego koszyka. Ja lubię bardzo Honolulu z W7

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo jaki fajny :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo go lubię! Ma ładny kolor i fajnie się prezentuje na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam tester, był super do puki nie spadł i się nie połamał:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny odcień, lubię takie uniwersalne różo-bronzery. Obawiam się tylko jego właściwości rozświetlających, moje poliki czasami wyglądają brzydko z dużą ilością drobinek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam, ale opakowania tak mnie kuszą, że jeśli zobaczę "na żywo" to momentalnie łapię i do kasy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurde, a zastanawiałam się pomiędzy nim a Honolulu i wybrałam ten drugi.. A tu taki ładny rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. rzeczywiście to róż bardziej niż bronzer. Róże na razie mam i więcej nie potrzebuję, ale honolulu mi się marzy :p Ale trochę się właśnie obawiam, że zrobię sobie plamy 10 razy ciemniejsze niż reszta twarzy i będzie wyglądać jak barwy wojenne.
    Ale cena rzeczywiście malutka, więc pewnie prędzej czy później w końcu nie zdzierżę i kupię :p

    OdpowiedzUsuń
  10. ja muszę w końcu kupić ten bronzer i jeszcze Bahama mama!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wlasnie widzoalam ho u innej blogerki a tu znowu pochwała!! :)) ja tez go chce, ale sklep internetowy konkretny? Czy allegro? Chce kupic ziemie egibdka bikor eiec bedzie mym bronzerem a taki rozswietlacz/roz bedzie mile wodziany w kosmetyczce :)) ;**

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam go tak samo jak bronzer:)

    OdpowiedzUsuń
  13. koniecznie muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nieraz widziałam kosmetyki w7 i nawet miałam ochotę na niejedno, ale miałam jakieś dziwne uprzedzenia do firmy, teraz widzę, że nie potrzebnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Prezentuje się bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nieznałam wczesniej ale wyglada intereujaco ;)

    pozdrawiam i zapraszam do mnie na WIELKĄ WYPRZEDAŻ KSIĄŻEK!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mój kolor, ale doceniam jego oryginalność :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się bardzo.
    Troszkę szkoda, że nie pokazałaś jak prezentuje się na policzku.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jest bardzo ładnie (czyt. nietypowo) zapakowany :)

    OdpowiedzUsuń
  20. to jest moim ulubieńcem, stosuje ten bronzer codziennie

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam go, swojego czasu używałam go bez przerwy ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. fajny wygląd to na pewno. bronzerów nie używam bo nie umiem. :D a chciałabym :/
    co do nocy - są istnie inspirujące :)

    OdpowiedzUsuń
  23. jak on przepieknie wyglada!! szkoda ze niedawno zrbilam kosmetyczne zapasy bo juz bym go kupila :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jeszcze nie miała ale czaję się na niego od jakiegoś czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  25. A dziękuje :) hmm świetna pigmentacja! Ja różów na co dzien nie używam, ale nie raz na wyjscie czemu nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przyjemnie czytać mi pozytywne opinie o tym produkcie, bo niedawno dostałam na urodziny właśnie go i Honolulu, więc jest to bardzo zachęcające do używania :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam oba i jestem bardzo z nich zadowolona! Szkoda, że w7 jest tak słabo dostępne :(

    OdpowiedzUsuń
  28. uwelbiam kwadraty W7 .. keidyś byłem ich makijazysta i te produkty podbiły moje kuferki !

    OdpowiedzUsuń
  29. Podoba mi się jego wygląd i opakowanie, kiedyś wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  30. Już od dawna mam go na oku :) Kiedyś w końcu kupię, bo na szczęście nie jest drogi :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wyglada wspaniale, tak oryginalnie i luksusowo

    OdpowiedzUsuń
  32. nie znam tego bronzera ale z w7 uwielbiam pędzelki...za kazdym razem gdy jestem w pepco kupuję jakis nowy :))
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  33. Moja gaduło bloga :) Zapraszam Cię do urodzinowego rozdania na moim blogu - musisz koniecznie wsiąść udział :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zakochałam się już widząc samo zdjęcie. Czytając recenzję uświadomiłam sobie, że to miłość jak najbardziej wskazana :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mamy, lubimy i często używamy! Hahahh :D Ja tak samo jak Ty jestem z niego baaaardzo zadowolona! W ogóle lubię tę firmę - mają świetne produkty a ich cena jest taka, że szczęka opada, oczywiście w pozytywnym znaczeniu :)
    Bardzo fajnie czyta się Twojego bloga!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja bardzo lubię :) i używam zwykle solo jak nie mam czasu na konturowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie sprawdza się rewelacyjnie jako bronzer ;) wszystko zalezy od odcienia skóry :)

    OdpowiedzUsuń