Manicure
Makijaż
Recenzje

czwartek, 27 marca 2014

Produkt theBalm gody uwagi - Mamuśka na Bahamach.


Mamuśka rodem z Bahamów to kolejny produkt firmy theBalm który zagościł w mojej kosmetyczce. Po raz kolejny zadziałały na mnie liczne recenzje oraz w dużej mierze filmik KatOsu który oglądałam namiętnie aż do dnia zakupu. Długo się na niego czaiłam aż w końcu gwiazdor wiedział co sprawi mi największą radość i znalazłam go pod choinką - od tego czasu bardzo chętnie po niego sięgam.  Pewnie nie raz już o nim słyszałyście jednak zapraszam dalej .. ;-)

Skład: Isoeicosane, Silica, Polyethylene, Zinc Stearate, Polyisobutene, Dimethicone. May Contain/ Peut Contenir [+/- Mica, CI 77491, Ci 77492,CI 77499, (Iron Oxides) Bismuth Oxycholoride (CI 77163).

Na rynku dostępnych jest wiele bronzerów których ceny wahają się od 10 do nawet 200 zł i nie zawsze są one w tonacji pasującej każdej z nas. Większość posiada w sobie pomarańczowe bądź też czerwone tony które potrafią zrobić z Nas tradycyjną solarę bądź też dwa nieestetyczne placki pod kościami policzkowymi. - Tu pokazałam Wam, jak wygląda moje konturowanie które co trochę się zmienia pod względem użytych produktów jednak technika jest ciągle ta sama. - Mamuśka jest w stu procentach matowym, chłodnym bronzerem który powinien spodobać się większości z Was. Fakt faktem można z nim przesadzić tak jak w przypadku bronzera Honolulu z W7 jednak jest na tyle fajny że spokojnie można go dokładnie rozetrzeć ;)  

Bahama Mama z San Francisco przyfrunęła do mnie ze sklepu Mintishop gdzie kosztowała 55,90 zł za pojemność 7,08 g. 


Bronzer przychodzi do nas w kartonowej książeczce niewielkich rozmiarów z lustereczkiem które może przydać się między innymi w podróży. Jak już wcześniej wspominałam nie posiada pomarańczowych/czerwonych tonów ( co nie za specjalnie widać na zdjęciach ) oraz jest całkowicie matowy co przemawia na jego korzyść. Jest drobno zmielonym chłodnym bądź neutralnym odcieniem przyjemnym w codziennej aplikacji. Wystarczy lekkie dotknięcie pędzla a produkt zostaje na nim i gotowy jest do aplikacji - co najważniejsze należy pamiętać o uprzednim otrzepaniu pędzla z nadmiaru. Doskonale stopniuje się poziom napigmentowania, jego blendowanie to czysta przyjemność. Śmiało mogę stwierdzić, że bez wątpienia jest to kosmetyk wydajny patrząc na przyrodnią siostrę Mary Lou-Manizer prezentowaną tutaj. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i już mam ochotę na kolejne produkty, tym razem paletę Nude Tude. Na moich kościach policzkowych spokojnie wytrzymuje cały dzień i nie utlenia się co jest bardzo ważną kwestią przy cerze tłustej. 


Plusy:
  • Trwałość
  • Kolor
  • Cena
  • Dostępność
  • Aplikacja
  • Opakowanie

Minusy:
  • BRAK! 

6/6


Podsumowując, polecam go wszystkim które tak jak ja są maniaczkami bronzerów oraz wszystkim dziewczynom które szukają idealnego chłodnego bronzera w niezbyt wygórowanej cenie - gwarantuje Wam, że będzie to miłość od pierwszego maźnięcia ;-)


A teraz czas na wyniki mojego skromnego rozdania ;-)) Z góry chciałam Wam podziękować za wszystkie zgłoszenia jednak mogłam wyłonić wraz z moim Narzuconym tylko jedną osobę a jest nią: 


Czekam 4 dni na adres korespondencyjny - Gratuluję serdecznie ;*



Romansowałyście już z Mamuśką, jak to się skończyło ? 
Konturujecie w ogóle twarz ? ;-)



Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



69 komentarzy
  1. Gratulacje :) ja niestety jeszcze nie romansowałam jeszcze z mamuśka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie się podobają najbardziej ich opakowania haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, opakowania mają nieziemskie ;)

      Usuń
    2. To samo pomyślałam- świetne opakowania mają te kosmetyki :)

      Usuń
  3. Mam i bardzo lubię, ale Mamuska ma mała wadę. Przynajmniej u mnie. Schodzi z twarzy tworząc plamy i moja skóra wyglada jak brudna :( ale to chyba tez zależy od podkladu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem miałam taki problem z czekoladką Bourjois ale to faktycznie może być wina podkładu ;)

      Usuń
  4. Moim ukochanym bronzerem jest obecnie NYX Blush w kolorze Taupe ;) idealnie chłodny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo dobrego o nim słyszałam ale ideał już znalazłam więc raczej odpuszczę ;)

      Usuń
  5. Mi się marzy bahama mama, ale na razie chyba zdecyduję się na w7 ze względu na cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Honolulu również nie jest złe jednak na początku trzeba uważać z aplikacją ;))

      Usuń
  6. Kusi bardzo ale cena trochę wysoka :P no ale cóż czasem warto zainwestować w takie cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem cena adekwatna do jakości ;)

      Usuń
  7. jeszcze nie oapnowałam sztuku konturowania twarzy ale moze kiedys ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aktualnie używam czekoladki z Bourjois i bardzo ją lubię, ale Bahama Mama kusi, kusi! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety czekoladka dla mnie jest trochę za pomarańczowa :(

      Usuń
  9. Ja jeszcze nigdy nie miałam bronzera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nie wyobrażam sobie teraz makijażu bez bronzera, uwielbiam ten kosmetyk gdyż potrafi zdziałać cuda ;))

      Usuń
  10. Na pewno się skuszę, bo bo bardzo polubiłam kosmetyki tej marki i ciągle mi mało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać jak ją nabędziesz i jak się będzie sprawowała ;) Mnie teraz kusi paletka cieni ♥

      Usuń
  11. mój bronzer już sie kończy więc może sie na tego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja Bahamy nie miałam, ale mam Sleeka i tez jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie od przeszło dwóch lat prym wiedzie bonzer z Inglota.

    Gratulacje dla Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na razie planuję kupno jakiegoś dobrego korektora, później będę myślała o różach i bronzerach ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam trzy produkty the balm i jestem zadowolona, ale co do tego to nie mam pewności bo np Honolulu to dla mnie masakra

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój must have na następne zakupy :) jeszcze nie miałam żadnego bronzera ale chyba przyszła na to pora :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratulacje :)
    a bronzer ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Honolulu z w7 jest bardzo podobny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Honolulu przy Mamuśce wpada bardziej w pomarańczowe tony niestety :(

      Usuń
    2. I łatwiej nim sobie zrobić krzywdę :P

      Usuń
  19. Świetnie wygląda, ale zanim go kupię (o ile w ogóle) to najpierw kupię wspomniany przez Ciebie rozświetlacz Mary-Lou :)

    OdpowiedzUsuń
  20. gratulacje wygranej :) ja używam honolulu i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chcilabym mieć cos tej firmy :-) gratulacje wygranej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zarówno bronzer jak i rozświetlacz bo na razie tyle w swej kosmetyczce posiadam :P

      Usuń
  22. w te wakacje będzie mój :) jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak, wakacje z taką mamuśką ... :D

      Usuń
  23. o! wreszcie dobrze oddany kolor :))) miałam obawy, że będzie zbyt zimny, coś a la Hoola ale widzę, że jednak taki nie jest :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się jak mogłam idealnie oddać jego kolor chociaż wiadomo, że nie będzie to w 100% :P

      Usuń
  24. opakowania The Balm się prze śliczne!:))) a do bronzera już jakiś czas podchodziłam, jednak narazię używam Honolulu od w7, może kiedys zakupię Mamuśkę!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również przez dłuższy czas konturowałam twarz Honolulu jednak później zobaczyłam, że z nie wszystkimi podkładami chcę współpracować - dziewczyny kusiły mamuśką i przepadłam, nie żałuję ;))

      Usuń
  25. Wlasnie szukam jakiegos bronzera i myslalam o nim :-) Kusi tez mnie ten ze Sleek'a :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który dokładniej ? ;-))
      Jeśli szukasz chłodnego odcienia ten będzie w sam raz - tak myślę :P

      Usuń
  26. ja raczej nie uzywam bronzera :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja juz tyle się o tej mamuśce nasłuchałam . . Musze ją w końcu mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwal się koniecznie jak zdobędziesz! ;)

      Usuń
  28. Gratulacje dla zwyciężczyni :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Odpowiedzi
    1. Mamuśce nie można się oprzeć :PP albo można, jedynie do czasu .. :D

      Usuń
  30. ja nie konturuje :) przyznam szczerze, ze ladny kolor tego bronzera. w sumie nigdy wczesniej o nim nie slyszalam nawet, nie wiem jak to sie stalo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę o nim nie słyszałaś ? :D

      Usuń
  31. Kurcze kusi mnie i kusi ten bronzer ;) Prezentuje się super i kolor mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest świetny, bez pomarańczowych tonów - czegóż chcieć więcej ;)

      Usuń
  32. Chyba muszę kupić w końcu jakiś porządny bronzer :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham bronzery, ale związana jestem z jednym i nie mogę znaleźć drugiego ideału :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Oooo dopiero dziś zauważyłam :) bardzo się cieszę dziękuję! :) a Bahama Mama muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Masz świetny wygląd bloga.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy nie używałam bronzerów, jakoś nie mam wprawy w tym :( Ale kolorek jest śliczny nie za ciemny taki w sam raz

    OdpowiedzUsuń
  37. uwielbiam ich opakowania :) juz na nie jedne produkt sie skusiłam :) szukam idealnego bronzera póki co na nyx-a sie kuszę bo Mama jest troche za ciemny do mojej karnacji

    OdpowiedzUsuń
  38. Podoba mi się jej zimny, czysty odcień. Kiedyś na pewno będzie moja!

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam ten brązer:) Nie jest aż tak zimny jak myślałam, ale jest naprawdę ładny.

    OdpowiedzUsuń