Manicure
Makijaż
Recenzje

czwartek, 20 marca 2014

Pojedynek gigantów - MAC vs NYX.


Witajcie ;-) W zakupach pokazywałam Wam korektor z NYX HD Photogenic i wiele z Was było zainteresowanych porównaniem go do korektora MAC Pro Longwear. Obydwa sprawdzają się świetnie zarówno pod oczy jak i na niedoskonałości. Są to najjaśniejsze kolory które mogłam dostać więc idealna propozycja dla bladziochów ? -  sprawdźmy ;-)


Jak może pamiętacie korektor Pro Longwear jest u mnie od Świąt Bożego Narodzenia i od tamtego czasu miałam okazję używać go kilka razy, nie codziennie gdyż na wykończeniu był jeszcze równie dobry Maybelline Pure Cover Mineral którego niestety wycofali i nigdzie go już chyba nie można dostać. Korektor z NYX HD Photogenic  natomiast jest ze mną od niedawna i również miałam przyjemność stosować go kilka razy. Od razu muszę na wstępie zaznaczyć, że nie mam parcia na marki, oczywiście fajnie jest mieć coś droższego ale w drodze rozsądku ;-) 


Na wizażu możemy przeczytać: Ultralekki korektor, który zapewnia średnie do pełnego krycia. Zapewnia matowe wykończenie i jest trwały, aż do 15 godzin. Doskonale pokrywa cienie pod oczami oraz przebarwienia skóry. 

Skład: Cyclopentasiloxane, Water, Trimethylsiloxysilicate, Butylene Glycol, Sorbitan Sesquioleate, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Tribehenin, Magnesium Sulfate, Phenyl Trimethicone, Tocopheryl Acetate, Sodium Hyaluronate, Glycerin, Dimethicone, Methicone, Ethylhexylglycerin, Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Laureth-7, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Sorbic Acid [May contain] (CI 77891/Titanium Dioxide, CI 77491/CI 77492/CI 77499/Iron Oxides).



Produkt firmy Mac możemy dostać stacjonarnie w salonie, zamówić przez stronę www. oraz słyszałam, że od jakiegoś czasu dostępne są w niektórych Douglasach - jeśli się mylę to mnie poprawcie ;) Za 9 ml ( 0.30 FL OZ )  produktu musimy zapłacić 77 zł co mogłoby się wydawać ceną z kosmosu jednak później porównam go do przeciwnika i zobaczycie, że to wcale nie jest tyle ile mogłoby się wydawać - ważny 6 miesięcy od otwarcia / przy takiej pojemności z pewnoscią starczy na rok codziennego użytkowania gdyz wystarczy niewielka ilość. Dostępny jest w szerokiej gamie kolorystycznej,  począwszy od NC/ NW 15 ( nigdy nie byłam w salonie tak więc informację biorę ze strony ) a skończywszy na bardzo ciemnym NC/NW 50 - każda znajdzie coś dla siebie. Posiada o wiele przyjemniejszy zapach od swojego rywala mimo tego, że jest trochę chemiczny.  Korektor zamknięty jest w szklanej buteleczce z pompką co z pewnością jest bardziej higieniczne a niżeli nakładanie go z opakowania prosto na skórę specajlnym aplikatorem jeśli zakrywamy oczywiście niedoskonałości na skórze. Pro longwear świetnie nadaje się zarówno pod oczy jak i na całą twarz - nie zaobserwowałam aby okolicę pod oczami znacznie mi wysuszył zaznaczając, że nie stosuję codziennie kremów na tą partię twarzy - nie wyrobiłam sobie jeszcze tego nawyku. Konsystencja nie należy do najlżejszych jednak w zamian dostajemy niesamowite krycie które można dodatkowo stopniować, sam w sobie zastyga na skórze stając się mega trwałym kosmetykiem. Dodatkowym plusem jest to, że nie zbiera się w zmarszczkach - jak dla mnie bajka gdyż miałam straszliwy problem przy innych tego typu kosmetykach i nie wygladało to zbyt estetycznie. Przed jego zakupem wiele się naczytałam - naoglądałam filmików - i udało mi się dobrać przez Internet idealny kolor jednak wiele dziewczyn narzekało, że pompka wylewa zbyt dużo produktu który się marnuje - jest na to sposób, wystarczy pójść do Rossmanna lub pierwszego lepszego sklepu w którym kupić możemy plastikowy zakręcany słoiczek i tam wylać np. 2-3 pompki które spokojnie wystarczą nam na kilka razy, mamy wtedy pewność, że nic się nie zmarnuje ;) 

Na wizażu możemy przeczytać: Zapewnia kremowe wykończenie. Łatwo rozprowadza się na skórze. Stworzony z myślą o makijażach do telewizji, sesji zdjęciowych oraz na scenę. Nie zawiera parabenów i talku. Wzbogacony w minerały. Hypoalergiczny i nie testowany na zwierzętach. Dostępny w kilku odcieniach.
Skład: Water, Glycerin, Cetyl Dimethicone Copolyol, Timethylsiloxysilicate, Isononyl Isononanoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Polymethyimethacrylata, Silica, Sorbiatan Olive, Magnesium Suifate, Euphorbia, Cerifera (Candelilla) Wax, Potassium Cetyl Phosphate, Xanthan Gum. Może zawierać: Titanium Dixoide (CI77891), Iron Oxide Yellow (CI77491), Iron Oxide Red (CI77492), Iron Oxide Black (CI77499), Ultramarine Blue (CI77007), Chromium Oxide Green (CI77288), Chromium Hydroxide Green (CI77289), Manganese Violet (CI77742).

Produkt firmy Nyx możemy zaś dostać stacjonarnie w Douglasie, zamówić przez stronę www. oraz na różnego rodzaju stronach Internetowych. Za 3g ( 0.11 OZ ) musimy zapłacić 29.90 zł i tutaj od razu nasówa się myśl, czy Mac naprawdę jest taki drogi - sprosowanie znajdzie się w porównaniu ogólnym. Korektor ważny jest 6 miesięcy od otwarcia i w przypadku tej pojemności z pewnością będziemy w stanie zużyć go przed czasem. Dostępny w węższej gamie kolorystycznej a niżeli poprzednik bo możemy dostać 7 odcieni - począwszy od najjaśniejszego, praktycznie białego aż do lawendowego czy zielonego na niedoskonałości cery. Posiada dość specyficzny zapach który nie każdemu może przypasować. Zamknięty jest w plastikowej buteleczce ze specjalnym aplikatorem gąbczastym o którym pisałam wcześniej, że nie jest zbyt higieniczny nakładając nim bezpośrednio na skórę - co innego jeśli aplikujemy go najpier na dłoń a następnie na zmiany bądź też pod oczy. Nyx HD Photogenic również świetnie nadaje się zarówno pod oczy jak i na całą twarz - mam wrażenie że zastyga szybciej a niżeli Mac co za tym idzie należy pracować z nim znacznie szybciej. Nie wyszusza, nie podrażnia, po całym dniu noszenia minimalnie zbiera się w załamaniach jak to każdy z korektorów. Tak jak w przypadku Pro Longwear'a nie należy on do najlżejszy. Do jego zakupu przyczyniło się obejżenie filmiku jednej z zagranicznych youtuberek - zachwyciło mnie jego niesamowite krycie i kolor - uwielbiam efekt Kim Kardashian jednak w przypadku koloru mojej cery i najjaśniejszego odcienia wygląda to troche komicznie ? Staram się go mieszać z czymś ciemniejszym albo nakładać w minimalnej ilości. 


Niestety ze względu na długotrwałą awarię mojej lustrzanki jestem zmuszona wykonywac zdjęcia cyfrówką która niesamowicie lubi przekłamywać kolory - nie są one w 100% oddane jednak musicie uwierzyć mi na słowo. Po lewej znajduje się Nyx zaś po prawej Mac. Ten pierwszy jak już wcześniej wspominałam jest praktycznie biały - nautralny z lekkimi różowymi tonami, Pro Longwear natomiast jako przestawiciel grupy NC całkowicie wpada w żółte tony.  


Podsumowując, jeden i drugi kotektor jest równie dobry, zależy jednak od tego, czego od niego wymagamy. Jeśli jesteśmy wprawione z szybką aplikację korektora spokojnie możemy sięgnąć pod Nyx - najjaśniejszy kolor będzie idealny dla bladolicych osób biorąc pod uwagę, że Mac nie ma w swojej kolekcji jaśniejszego - po filmiku Red Lipstick Monster dowiedziałam się, że dostępny jest kolor NW13, nie wiem jak jest z NC i nie wiem jak wypada na tle Photogenic ;) Najistotniejszą jednak sprawą która powinna rozstrzygnąć tą bitwę jest pojemność - korektor Pro Longwear ma praktycznie 3 razy większą a niżeli rywal co cenowo przekłada się dosyć kiepsko bo musielimyśmy zapłacić prawie 90 zł ( ok. 13-15 zł więcej ). Mam nadzieję, że chociaż trochę pokazałam Wam różnicę pomiędzy tymi korektorami i wysokie ceny produktów nie będą takie straszne - nie w każdym przypadku jest to gorsza opcja ;-)


Jak Wy zapatrujecie się na te produkty ?  Miałyście styczność chociażby z jednym ?
 Piszcie koniecznie Wasze spostrzeżenia na temat doższych produktów.





Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



66 komentarzy
  1. Mam Pro Longweara i u mnie pod oczami się absolutnie nie sprawdza!! Robi mi totalną masakrę:/ Ale tego pana z NYXa macałam i na pewno go w tym roku zakupię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby w takim razie NYX się sprawdził ;-))

      Usuń
  2. Faktycznie jak sie przyjzec pojemnosci i cenie-mac jest oplacalny :)

    http://sayhitocosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja za parę dni wybieram się do Mac'a własnie po Prolongwear'a, i upewniłaś mnie w fakcie, że raczej warto go zakupić :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, koniecznie daj znać jak będzie się sprawował ;-))

      Usuń
    2. Zakupiłam i jestem przeszczęśliwa! Mam jaśniejszy odcień do okolic pod oczami, dosłownie fotoszop na żywo a krycie to bajka :) Zostanie ze mną na długo napewno :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Mam MACa i bardzo go lubię...ale jak każda kobieta gonię za nowościami ;) Jakiś czas temu miałam straszne parcie na NYXa- na szczęście stan konta szybko mnie otrzeźwił i nie zamówiłam niczego nowego aczkolwiek myslę, że jeszcze się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Plazie w Lublinie można dostać kosmetyki NYXa :PP !

      Usuń
  5. Ja mam takie podejście ze wszytko co nakładam na swoja twarz musi byc sprawdzonone, nie jest dla mnie ważne czy kosztowało 10 czy 150 zł, twarzy drugiej nie kupie a kosmetyk tak ;) tak samo jest z makijażem wole zainwestować w cos co bedzie dla mnie praktyczne i bedzie dobrze na mnie leżeć niz wydawać na kosmetyk który bedzie sie kurzyl w kacie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym użyć tego z NYX :D
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie recenzje porównawcze:) Pojemność przemawia na korzyść MACa, jednak nie każdy jest w stanie od razu rzucić na ławę prawie 8 złotych, poza tym jeśli często się nie malujemy, to możemy nie wykończyć całego opakowania. W zależności od sytuacji trzeba wybrać, co nam się bardziej opłaca, bo czasami jednka ten droższy, w przeliczeniu na litr NYX, może wynieść nas taniej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja miałam chęć na maca, ale póki co mam jeszcze bourjois i kamuflaż catrice.

    OdpowiedzUsuń
  9. nie mam, ale z tych dwóch wolałabym Mac :)

    OdpowiedzUsuń
  10. powiedz jak nazywa się czcionka w porównaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz dokładnie nie pamiętam bo trochę tych czcionek mam, ale jeśli tylko znajdę do dam znać ;-)

      Usuń
  11. Nie miałam żadnego z nich. Kusi mnie ten Mac. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od pewnego czasu mam straszne parcie na ten korektor Mac, zwłaszcza że czytałam, iż nadaje się również jako baza pod cienie. Chciałabym jednak od razu do kompletu nabyć podkład, więc odkładam wpierw finanse na to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, również słyszałam, że może się nadawać jako baza pod cienie jednak osobiście tego nie testowałam ;-)) O podkładzie również powinna pojawić się niebawem recenzja ;)

      Usuń
    2. O masz też podkład, świetnie - będę czekała na recenzję. Ciekawa jestem, czy się może skusisz wypróbować go jako baza pod cienie :)

      Usuń
  13. Korektor MAC kusi mnie od dłuższego czasu, ale z drugiej strony nie mam jakiś ogromnych problemów z sińcami pod oczami, do tej pory w zupełności wystarczały mi drogeryjne korektory. Bardziej od korektora kusi mnie podkład MAC <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście również nie mam ogronmych sińców pod oczami ale jak pisałam, uwielbiam efekt Kim K. i lżejsze korektory nie potrafiły mi tego zapewnić ;) Jw. recenzja mojego podkładu Maca powinna się pojawić niebawem ;)

      Usuń
  14. ja w końcu muszę kupić coś MACa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam z pewnością nie pożałujesz ani jednej wydanej złotówki ;-)) A co takiego Cię kusi ? ;P

      Usuń
  15. ja NYX kupiłam, mam i używam:) Pokochałam i nie oddam za nic;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam żadnego z produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam niestety ani jednego ani drugiego:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Obydwie firmy bardzo cenię i lubię i w sumie jak zobaczyłam tytuł notki to ciekawa byłam rezultatu :) Ja wolałabym ten od NYX, blada jestem bardzo.. :) I cena także kusi, bo ja w sumie zbyt często nie używam takich korektorów :) Raz na jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, przy rzadszym używaniu korektora MAC mógłby się zmarnować ;-)

      Usuń
  19. Nie miałam przyjemności ani z jednym i drugim. Na chwilę obecną mnie nie kuszą.
    Byłam bardzo zadowolona z Dream Lumi Touch od Maybelline, teraz mam True Match z Loreal.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mysle, zeby sobie kupic NYX :)

    OdpowiedzUsuń
  21. świetne porównanie. Nie miała okazji używać ani jednego, ani drugiego :) Ale ceny dość wysokie mają

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety nie miałam żadnego ;) Ciekawa recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja osobiście żadnego nie używałam ale bardzo ladne, szczegółowa i przydatna recenzja :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi o wsZystko wybrałabym Nyx ;-) nie dałabym tak dużej sumy za korektor, więc Mac odpada ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale jakby patrzeć na pojemność MAC wychodzi taniej ;)

      Usuń
  25. Ja w takim razie sięgnęłabym po Nyx ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam żadnego z nich i na razie nawet mnie nie kuszą...mam swój ukochany korektor z Collection, który ma super krycie, fajnie wygląda na twarzy i jest mega trwały:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam żadnego, ale o tym z Maca nasłuchałam się tyle dobrego, że gdybym tylko mogła kupić stacjonarnie (głównie ze względu na wieczne problemy z doborem odpowiedniego koloru) to brałabym:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Żałuję, że tamten korektor z Maybelline nie jest już dostępny, bo też go lubiłam:(

    OdpowiedzUsuń
  29. na ten MACowy od dawna się czaję :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo kusi mnie ten z Nyx . Teraz używam tego korektora z Catrice (camouflage) i jest fajny ale i tak szukam czegoś lepszego.

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam Nyxa i był fantastyczny, MAC kuszący nie powiem :) choć odcień Nyxa był idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam MAC'a i bardzo go lubię :) Na NYX może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. uwielbiam mac :D zresztą kto nie ?! świetne produkty, dziękuję za recenzję :)

    pozdrawiam z Hiszpanii
    http://thegrisgirl.blogspot.com.es/2014/03/the-gris-girl-for-dressale.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie znam żadnego z nich ale naprawdę rozjaśniłaś mi w głowie i w razie czego wiem który wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie używałam ani Mac'a ani NYX'a. Może skuszę się na NYX'a. Dużo dobrego słyszałam o ich produktach :) Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Teraz mam ochotę obu spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. ja nigdy nie uzywalam kosmetkow tych firm :) / u mnie konkurs, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo zaluje ze nie mam dostepu stacjonarnego do maca, bo mimo wszystko wole "reale" zakupy ;) z nyxa rowniez niczego nie uzywalam, ale wiem ze jest dostepny u mnie w douglasie wiec chetnie mu sie przyjze :)

    OdpowiedzUsuń
  39. dzięki za post przyda mi się ☺

    OdpowiedzUsuń
  40. mam MACkowy korektor i ten NYX bym chętnie porównała;P

    OdpowiedzUsuń
  41. Fajny post, dobre porównanie :) Gdybym miała kupić, wybrałabym NYX pomimo tego, że jest o tyle razy mniejszy, ale i tańszy :)

    OdpowiedzUsuń
  42. zaciekawiłaś mnie teraz bo ja szukam korektora idealnego :) chętnie poczytałam sobie o tych 2 cudach :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Od dawna zastanawiam się nad Mac-iem :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie spotkałam żadnego, ale wydają się być fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Buteleczka z pompką bardzo mnie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  46. Miałam ten korektor z MAC i u mnie ledwo dostał 3 :/ Porównując z HR Magic jest ciężki, włazi w zmarszczki, brzydko zastyga na skórze a po całym dniu skóra jest strasznie wysuszona. Zatem mam zupełnie inne wrażenia z nim związane. Ja nie polecam i nie wrócę do niego. A skoro NYX jest podobny to zapamiętam, żeby się nie naciąć. Poza tym bardzo fajne zestawienie zrobiłaś... :)

    OdpowiedzUsuń
  47. NIe korzystam, za to polecamz NYC błyszczyki i pomadki hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  48. ja bym chętnie poszukała sobie odcienia wśród korektorów NYX :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ten z NYX bardziej mi się podoba ;) ładniejszy ma kolor, ale obu nie miałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  50. Muszę spróbować Nyxa, jakoś bardziej do mnie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  51. Miałam jakiś czas temu Nyxa i to była katastrofa. Strasznie wysuszył mi skórę pod oczami a na dodatek szybko zastygał i tworzył skorupę co wyglądało fatalnie i dodawało mi lat. Pod koniec 2014r. sięgnęłam po Mac Pro Longwear i nasza miłość trwa do teraz...u mnie ładnie się wtapia w skórę, przy umiejętnym nałożeniu nie wchodzi w zmarszczki i nawet nie muszę go przypudrować a i tak utrzymuje się nieskazitelnie kilkanaście godzin...makijaż robię po 5-ej rano a zmywam po 18-ej. Jak chyba każda kobieta interesująca się makijażem i tak mam ochotę na próbowanie nowości...niestety często zdarza się tak że z "podkulonym ogonem" wracam do czegoś starego i sprawdzonego :-)

    OdpowiedzUsuń