Makijaż
Paznokcie
Recenzje

wtorek, 24 czerwca 2014

DIY - zrób to sama! Paleta na cienie.


Cześć dziewczyny! Wracam na jakiś czas do świata żywych - kuchnia skończona, później szykuje się pokój bo niestety fiolet w tak małym pomieszczeniu to był zły pomysł - biel to będzie to i przy okazji pomoże mi w zdjęciach,  takie przyjemne z pożytecznym ;-)) Dziś małe DIY - magnetycznej palety cieni i wiem, że takich postów są już setki jednak jeśli jesteście ciekawe co i jak u mnie zadziałało ... ;-)


Wszystko czego będziemy potrzebowały do wykonania tej palety to metalowe pudełko po kredkach - w moim przypadku wyszło trochę za duże i niestety nigdzie się nie mieści - matę magnetyczną którą niestety udało mi się znaleźć tylko na allegro, klej aby ją dokładnie przymocować oraz nożyk do tapet bądź skalpel + naturalnie cienie które chcemy teleportować ;-))

W mojej palecie znajdują się zarówno cienie z Sehpory, My Secret, Essence, MIYO ale także No Name, Maybelline czy Catrice - oczywiście nie obyłoby się bez problemów i drobnych strat w cieniach ( na szczęście były to NN ) Do wyciągnięcia wkładów z opakowania pomógł mi oczywiście TŻ przy pomocy papieru do pieczenia i prostownicy.

  • Na rozgrzane urządzenie kładziemy kawałek papieru a na nim cień tą stroną na której znajduje się klej - czekamy kilka sekund ... 
  • zdzieramy naklejkę a następnie rozgrzanym, metalowym drucikiem robimy dziurkę w opakowaniu - niestety, cienie z którymi mieliśmy styczność nie ułatwiały nam deportacji :( 
  • Po zrobieniu dziury wypychamy wkład wykałaczką i gotowe - możemy go jeszcze oczyścić z resztek kleju i umieścić w paletce .. 
  • a jeśli zajdzie potrzeba podkleić go dla pewności od dołu odrobiną maty magnetycznej ;-)) 


Tak prezentuje się efekt końcowy i przyznam szczerze, że jest to świetne rozwiązanie jeśli mamy w swoim kuferku dużo pojedynczych cieni - nie ma co się oszukiwać, że chętnie po nie sięgamy gdyż sama wiem, jak to jest. Leżą nieruszane przez długi długi czas aż sobie o nich nie przypomnimy - zwłaszcza rano, gdy się spieszymy ! ;-)) - najchętniej sięga po nią moja mama podczas porannych rytuałów ;-) Co do problemów podczas całego procesu to najwięcej problemów było z grubymi, masywnymi opakowaniami zaś najchętniej ze swoich domków uciekały cienie MIYO - swoją drogą najlepsze cienie drogeryjne z jakimi miałam styczność, tuż za nimi plasują się My Secret.  Koszt całego takiego przedsięwzięcia zależny jest od wielkości opakowania - swoje znalazłam gdzieś jeszcze ze szkolnych lat zaś mata na dwa mniejsze opakowania 12 kredek kosztowała ok. 20 zł z przesyłką - jeśli chcemy, możemy ją jeszcze dowolnie ozdobić  jednak jak widzicie moja czeka grzecznie na ten moment ;-)) 


Dajcie znać co sądzicie o takim rozwiązaniu ?  Robiłyście sobie taką paletkę 
czy jednak wolicie tradycyjne np. Glamboxy czy magnetyczne palety Inglota ? ;-))


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



43 komentarze
  1. Pomysł świetny, ja mam mnóstwo pojedynczych cieni:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry pomysł, ale ja nie mogę mieć wszystkich cieni w jednym miejscu. Często mi z rąk wypadają a tak to by było po wszystkich od razu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ostatnio poleciała szuflada z bronzerami i różami - myślałam, że mam zawał! na szczęście nic się nie stało ;-)

      Usuń
  3. Jak ma się do dyspozycji ładne, metalowe pudełeczko, to czemu nie :) Bardzo fajny pomysł :) Choć mnie by się nie chciało przekładać cieni do tej paletki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa propozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja estetyczna strona duszy i tak woli wydać kasę na Glamboxa :) Jednak najchętniej to bym swoje cienie umieściła w paletce magnetycznej Inglota i mam nadzieję, że ten dzień kiedyś nadejdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wszystkie cienie - jak można zauważyć powyżej - mogłyby zmieścić się do palet Inglota zaś Glambox może być alternatywną, wiadomo ;))

      Usuń
  6. ha! nie pomyslalam o tym wczesniej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubie takie posty w stylu "Zrób to sama", i pomysł wydaje się OK. Chociaż ja i tak wolałabym glamboxa ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze względów estetycznych podejrzewam ? ;-))

      Usuń
  8. No nie. Nigdy bym na to nie wpadła. Fajny patent. Mam jeszcze miejsca w palecie magnetycznej od Inglota, ale potem pewnie skorzystam z Twojego DIY. :)

    http://breathdreambe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna paletka. Osobiście żadnej nie posiadam ale nie mam też takich "wolnych" cieni :).

    OdpowiedzUsuń
  10. pomysł świetny :) ja wykorzystałam juz jakis czas temu swoje metalowe pudełeczko po kredkach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomysł bardzo fajny! I muszę w końcu coś takiego zrobić, żeby mieć cienie w jednym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wygodne rozwiązanie - polecam ;-))

      Usuń
  12. Miałam kiedyś plany aby taką zrobić, ale do tej pory nie wyszło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również długo się do tego zabierałam ale się udało! :D

      Usuń
  13. jakoś mnie nie przekonują te palety, wolę oddzielnie mieć cienie, wtedy widzę który jak się nazywa, z jakiej firmy itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy tą odklejoną naklejkę dać pod spód cienia i po problemie ;-))

      Usuń
  14. Bardzo kreatywne :) Super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super pomysł, jakiś czas temu szukałam takiego pudełeczka, niestety nigdzie nie znalazłam i cienie po prostu przykleiłam do tekturowego opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. fajna paleta, w pierwszej chwili myślałam, że to pudełko z kredkami

    OdpowiedzUsuń
  17. ale fajny pomysl :)) ale ja mam cienie w paletkach wiec nie musze czegos takiego robic:)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie wytrzymam, u Cieibe znowu inny wygląd :D kobieta faktycznie zmienną jest.
    ja się cieniami nie maluje, ale pomysł super ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś planowałam sobie zrobić paletkę DIY, ale nigdzie nie mogłam znaleźć maty magnetycznej :) Jak zdecydujesz się ozdobić pudełko to koniecznie je pokaż :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow :o
    Super pomysł :)
    http://mybeautifuleveryday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. super pomysł! nie wpadłam na to i pierwszy raz widzę takie rozwiązanie :)
    a co do używania pojedyńczych cieni to zgadzam się z Tobą w 100% ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy pomysł, sama bym na to nie wpadła ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Doskonały pomysł. Szukałam właśnie jakiegoś pomysłu na uporządkowanie cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Że ja wcześniej na to nie wpadłam:P Mam pełno takich blaszaków po kredkach syna i pora je wykorzystać:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Boski pomysł, na pewno zrealizuję w wakacje! A wieczko pudełka ozdobię decoupage'em :)

    OdpowiedzUsuń
  26. świetny pomysł!:) też mam właśnie kilka pojedynczych cieni, które z chęcią bym upchnęła w taką paletkę, kiedyś chyba miałam takie kredki w metalowym opakowaniu, muszę przekopać piwnicę:D

    OdpowiedzUsuń