Makijaż
Paznokcie
Recenzje

wtorek, 29 lipca 2014

Marion | Kuracja z olejkiem arganowym.


Dość dawno temu miałam możliwość przetestowania farby firmy Marion :) W paczce od nich znalazło się również kilka dodatkowych produktów i jednym z nich była właśnie kuracja z olejem arganowym do włosów. Podchodziłam do niej dość sceptycznie z racji moich dość dobrze zniszczonych i cienkich jak papier włosów. Czy moje obawy o brak efektów były słuszne? 




Skład:
Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Dimethicone, Phenyltrimethicone, Isopropyl Myristate, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Cl 47000, Cl 26100, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Benzyl Cinnamate (13.05.2012)

Słowa producenta:
Nowa linia produktów stworzona do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, szczególnie polecana do włosów suchych i zniszczonych. Wyjątkowe formuły produktów oparte zostały na bazie olejku arganowego, zwanego `marokańskim złotem`, który pomaga zapewnić włosom 7 efektów:
  • przywraca piękny połysk,
  • regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza,
  • ułatwia rozczesywanie i układanie,
  • wzmacnia i nawilża,
  • nadaje miękkość i elastyczność,
  • chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych,
  • zapobiega puszeniu się włosów.
Kuracja z olejkiem arganowym - jedwabista konsystencja produktu pozwala na równomierne rozprowadzenie preparatu na włosach, jest natychmiast wchłaniana, nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów we włosach.


Cena/pojemność/dostępność:
Z tego co zdążyłam zauważyć na różnych stronach internetowych oraz drogeriach waha się ona od 10 do 13zł za pojemność 50ml co wydaje się dobrą cenę jak za kosmetyk tego typu. Można go znaleźć w drogeriach typu Rossmann, drogeriach internetowych a także osiedlowych sklepikach ;)

Opakowanie/dozowanie/konsystencja:
Plastikowe opakowanie z pompką niesamowicie ułatwia dozowanie - nie ma przy tym problemu z wylaniem znacznej ilości produktu która później się marnuje. Jest ono solidnie wykonane, pompka nie sprawia żadnych problemów, nie zacina się zaś konsystencja jest oleista - jak sama nazwa wskazuje ;) Nie ucieka przez palce.


Kolor/zapach/wydajność:
Olejek ma kolor pomarańczowy który kompletnie nie daje niepożądanych efektów pod tym kątem :) Zapach jego jest dość przyjemny i umilał chwile podczas stosowania - delikatny, lekko słodki, nienachalny. Mimo, iż było to tylko 50ml - mała pojemność - wystarczył na bardzo długo i przyznam szczerze, że pod koniec nie żałowałam go sobie z racji chęci przetestowania czegoś nowego :)

Moja opinia: 
Czytałam dość rozbieżne opinie na jego temat i jedne go chwalą zaś drugie nienawidzą - mi osobiście żadnej krzywdy nie wyrządził i śmiało mogę go polecić do zabezpieczania końcówek ;) Sprawia, że po jego zastosowaniu wydają się optycznie zdrowsze, nie przesuszam ładnie nabłyszcza. Odnosząc się do obietnic producenta mogę zgodzić się z tym, że przywraca piękny połysk jednak tylko do pierwszego mycia, ułatwia rozczesywanie i układanie, nadaje miękkości i elastyczności, chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, zapobiega puszeniu się włosów ale na pewno nie wzmacnia, nawilża oraz regeneruje włosów od wewnątrz - chyba, że w minimalnym stopniu ;) Na wizażu dostał dość wysokie noty bo aż 4.06/5 z 169 opinii więc coś w tym musi być ;) Jeśli czujecie się skuszone tą recenzją i poszukujecie produktu tego typu to polecam wypróbować, a nuż się sprawdzi ;-)

Miałyście z nim styczność? Używacie preparatów tego typu czy raczej ich unikacie? :)



Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



31 komentarzy
  1. Miałam i uważam, że to mocno średni produkt. Duuużo lepiej spisuje się u mnie jedwab do włosów farbowanych z tej firmy, którego zużywam już chyba piątą buteleczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię produkty z Marion do włosów. Tego olejku nie miałam ale może go kupie następnym razem

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja go uwielbiam!! :D mega wydajny, tani i baaardzo dobry :) dzięki niemy moje końcówki juz tak bardzo się nie rozdwajają

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam go w ręce ale się nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi włosy ta kuracja obciązyła

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam go i cudów żadnych nie zrobił :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy produkt, może się na niego skuszę jak już wykończę swoje serum z Green Pharmacy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. moja mam uwielbia tę serię Mariona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam, używałam kilka razy...ale puki co bardziej zachwycił mnie arganowy z Evelline.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam go, może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie olejek arganowy nadaje się tylko na końcówki :( teraz próbuje kokosowy

    OdpowiedzUsuń
  12. Przydałby mi się taki olejek, oj tak :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Kilka razy zastanawiałam się nad jego zakupem ale ostatecznie jeszcze u mnie nie zagościł ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Używałam zimą do ochrony końcówek - sprawdzała się super :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wolę użyć czystego olejku arganowego niż takiej silikonowej bomby

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam :) Moje włosy polubiły się z tą kuracją :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie miałam, choć zauważyłam ten produkt ostatnio na półce mojej przyjaciółki i nawet się nie spytałam o niego.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam i baardzo lubiłam! :) Ale póki co muszę wykończyc mythic oil do końcówke:)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam, ale obecnie używam olejku arganowego na końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jeszcze go mam i może być:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja jakiś czas temu odeszłam od stosowania produktów na końcówki... wrócę do tego jak moje włosy odrosną. Moja kuzynka ma ten produkt, zapyta z ciekawości jak się u niej sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam go i uwielbiałam. Najlepszy olejek jaki miałam i przypomniałaś mi, że zapomniałam o nim napisać post. Dziękuję :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Po olejki moje włosy są strasznie tłuste ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam. W ogóle firmę Marion kojarzę tylko z blogów.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie używam tego typu produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. akurat skonczyl mi sie olejek arganowy od Bioelixire, wiec chętnie wypróbuję teraz ten :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo go lubię. Używam go do zabezpieczania końcówek i do wygładzenia puszących się włosów, a w tych aspektach sprawdza się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń