Manicure
Makijaż
Recenzje

czwartek, 3 lipca 2014

Selected from Nature | Bioaktywny tonik kondycjonująco - rozjaśniający Lirene.


Dzisiejszy post będzie o produkcie który zbiera dość niskie noty na wizażu - miejscu, które jest dla mnie niejako skarbnicą wiedzy i często do niego powracam zaraz po recenzjach blogowych ze względu na mnogość recenzji w jednym miejscu ;-)) Mowa tutaj mianowicie o toniku marki Lirene z serii Selected from Nature który udało mi się kupić w SuperPharmie za grosz przy większych zakupach ale czy skusiłabym się na niego w cenie regularnej ? 



Słowa producenta : 
To skuteczny kosmetyk do oczyszczenia i odświeżenia każdego typu cery, która potrzebuje łagodnej pielęgnacji opartej na naturalnych, biologicznie czynnych składnikach. Bezalkoholowa formuła toniku skutecznie usuwa pozostałości makijażu, nie naruszając naturalnej równowagi skóry i przywracając jej naturalne pH. Tonik poprawia kondycję skóry, dogłębnie ją nawilżając, rozjaśniając oraz zapobiegając uczuciu `ściągnięcia` i suchości. Odpowiedni dla skóry w każdym wieku. 


Skład: 
Aqua, Glycerin, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Gel, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castror Oil, Allantoin Disodium EDTA, Ethoxydiglycol, Cucumis Salivus (Cucumber) Fruit Extract, Propylene Glycol, Triethanolamine, Butylene Glycol, Tilia Cordata (Linden) Extact, Methylparaben, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolionone, Parfum, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Alpha- Isomethyl Ionone.


Cena / pojemność / dostępność:
Za pojemność 200 ml w zależności od drogerii musimy zapłacić od 14 do nawet 18 zł więc jest to średnia cena jak za tego typu tonik. Jak wcześniej wspomniałam można go dostać we wszelkiego rodzaju drogeriach takich jak Rossmann, Natura, Hebe, SuperPharm ale także supermarketach typu Tesco czy Kaufland - podejrzewam, że w niektórych osiedlowych sklepikach również będzie można go spotkać :)

Opakowanie / dozowanie / konsystencja:
Opakowanie jak przy większości toników a już na pewno toników firmy Lirene jest plastikowe z zamknięciem na klik. Poręczne, nie ucieka z dłoni i pozwala na zużycie kosmetyku do końca - chociaż w przypadku toniku trudno mówić o jakichkolwiek problemach z wydobywaniem, chyba że konsystencji żelowych ;) Dziurka w dozowniku pozwala na kontrolowaniu ilości wylewanego na wacik produktu bez obawy marnowania. Nie będę odkrywcza jeśli napiszę, że tonik ten jest " zwykłą wodą " napakowaną chemią - chodzi tutaj oczywiście o konsystencję ;-)) !  

Zapach:
Jego zapach mogłabym określić jako przyjemny, nawet bardzo przyjemny, dość perfumowany który nijak kojarzy mi się z naturą - nie pobił on swojego "brata bliźniaka" nawilżająco - oczyszczającego z serii Dermoprogram który pachnie bardzo orzeźwiająco i zbiera wysokie noty na wizażu ;) - o nim niebawem.

Wydajność:
I tutaj zaczynają się schody bo mimo fajnego i poręcznego dozownika był szalenie niewydajny i skończył się po ok. 1,5 miesiąca gdzie większość produktów tego typu które przewinęły się w mojej łazience spokojnie wytrzymywały ponad 2 miesiące w ekstremalnych przypadkach dochodziły nawet do 3. Nie wiem czym to jest spowodowane ? możliwe, że szybkim wsiąkaniem w wacik i konieczności dokładania go aby dokładnie przetrzeć buzię - tego nie wiem. Magia! ;-))


Obietnice producenta:
Z pewnością jest to kosmetyk do oczyszczania i odświeżania do każdego typu cery jednak czy skutecznie usuwa pozostałości makijażu ? - o ile dobrze wiem to od tego są różnego rodzaju mleczka, płyny micelarne oraz dwufazowe ;) Po jego zużyciu nie zauważyłam poprawy kondycji skóry oraz nawilżenia a co więcej rozjaśnienia jej. Czy zapobiega uczuciu ściągnięcia ? W pewnym stopniu ;-)) 

Moja opinia:
Jest to produkt po który po raz kolejny nie sięgnę  ze względu na swą wydajność - w moim przypadku bardzo średnią - jednak ciesze się, że mogłam go przetestować chociażby ze względu na fakt ogromnej sympatii do marki ;-)) Przyznam szczerze, że pod koniec jego użytkowania strasznie się męczyłam i wylewałam coraz to większe ilości płynu - lubię czuć dobre odświeżenie lub złagodzenie po zmyciu makijażu olejem, tego tutaj niestety nie było ... 

Nie polubiłam się z nim zbytnio a szkoda ;-) Jeśli zależy Wam jedynie na przetarciu twarzy czymkolwiek to będzie to świetny produkt, jeśli natomiast wymagacie od toniku czegoś więcej - niestety się nie sprawdzi tak jak w moim przypadku. 



Może miałyście już z nim styczność i możecie podzielić się ze mną swoją opinią ? Chętnie dowiem się więcej, jak to jest w innych przypadkach ? ;-)




Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



36 komentarzy
  1. Ciągle nie jestem skuszona do używania toników - mam wrażenie, że nie wprowadzają niczego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik ma za zadanie przywrócenia naturalnego ph skóry ;))

      Usuń
  2. nie miałam z nim do czynienia, ale jakoś nie sięgam często po toniki, choć ostatnio się przekonuje do toniku z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jakoś kosmetyki tej marki rzdko u mnie goszczą,a mogę powiedzieć prawie wcale.
    tonik jak tonik,nic rewelacyjnego w tym przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  4. A slyszalam, ze w SuperPharmie taka promocja "za grosz" :) ale sformułowanie "zwykla woda napakowana chemią" i niska wydajność zniechęca. Buziaki, zapraszam na nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ale takie miałam wrażenie podczas jego użytkowania :((

      Usuń
  5. Fakt nie wydajny. Też lubię markę Lirene

    OdpowiedzUsuń
  6. nie widziałam tego toniku :) nawet ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie - strasznie niewydajny.

      Usuń
  7. Muszę w końcu wypróbować jakiś ich tonik ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię tą markę, ale ich toniki i mleczka mojej cerze nie pasują :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojej nie szkodzą na szczęście jednak nie wrócę do niego ponownie ;)

      Usuń
  9. Lubię ich kosmetyki, aktualnie mam płyn micelarny z Lirene ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie Lubie tonikow ale za to przekonalam się do mgielki tolpy..jest świetna ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo dobrego słyszałam o tej mgiełce ;)

      Usuń
  11. ta marka do mnie jakoś nie przemawia na plus, bardzo mało używałam ich kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka ich kosmetyków przewinęło się przez moją łazienkę jednak żaden z nich nie został na dłużej :(

      Usuń
  12. Szkoda, że tonik się nie sprawdził, ale mimo tego też darzę Lirene sympatią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również żałuję zwłaszcza, że brat bliźniak był świetny ;)

      Usuń
  13. Bardzo rzadko sięgam po produkty Lirene ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz coraz rzadziej, kiedyś uwielbiałam balsam brązujący tej firmy jednak ostatnie opakowanie mnie zniechęciło do kolejnych zakupów :(

      Usuń
  14. Nigdy go nie miałam. Raczej nie kupuję toników więc się nie skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. moja skóra nie lubi toników...

    OdpowiedzUsuń
  16. lubie kosmetyki Lirene , niestety nie mam do nich az takiego dostepu jak bym chciala :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety coraz częściej trafiam na "buble" tej marki :((

      Usuń
  17. Lubię produkty z Lirene :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. ja wolę jednak płyny miceralne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz przerzuciłam się na wodę różaną ;-)) Płynem micelarnym zmywam jedynie oczy zaś całą twarz olejem.

      Usuń
  19. Szkoda bo ja też lubię ta markę a niestety czasami mnie rozczaruje:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, jak każda marka ma swoje perełki ale i takie produkty, które nie przypadną wszystkim do gustu ;)

      Usuń
  20. też często wpadam na wizaz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Magiczny - szybko znikający produkt ;) Nie miałam go, choć kiedyś często sięgałam po kosmetyki Lirene.

    OdpowiedzUsuń