Makijaż
Paznokcie
Recenzje

środa, 9 lipca 2014

Ulubieńcy miesiąca czerwca'14.


Czerwiec już za nami więc postanowiłam pokazać Wam produkty które niesamowicie zachwyciły mnie pod względem kolorystycznym jak i działania ;) Znalazły się w nich między innymi produkty do pielęgnacji, kolorówka jak także pędzel przed którym dość długo się wzbraniałam - jeśli jesteście ciekawe, co mam Wam do przekazania na temat każdego z nich, zapraszam dalej ;-))



Podczas mega promocji w SuperPharm udało mi się kupić sławne serum nawadniające Dermedic za jedyne 25 zł. Jest to pierwszy tego typu produkt w mojej pielęgnacji, pokochałam go od razu i teraz nie wyobrażam sobie dnia bez jego użycia. Świetnie sprawdza się jako baza pod podkład - dzięki niemu moja skóra powróciła na dobrą drogę ;)) Po wizycie u dermatologa mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej! ;)

Jak wszystkie doskonale wiemy, oglądanie filmików na youtube uzależnia ale także odchudza portfel w zastraszającym tempie - zamieniłam drogeryjne toniki na wodę różaną która nie kosztuje więcej niż 10 zł. Początkowo bałam się jej zapachu, gdyż nie przepadam za stricte różanymi zapachami jednak ten jestem w stanie znieść i mogę powiedzieć, że nawet mi się podoba ;)) Świetnie koi moją skórę, usuwa uczucie ściągnięcia.  

Odkąd pamiętam, nie byłam ogromną fanką całych rzęs na pasku - można je przycinać, wiem - jednak odkąd kupiłam pierwszą parę porówek Adrell 318 przepadłam - zakochałam się na zabój. Polecam wszystkim dziewczynom, które chcą w subtelny sposób podkreślić zewnętrzny kącik ;)

Jedynym pędzlem, jaki znalazł się w ulubieńcach jest Hakuro H13 i jak wcześniej wspomniałam długo wzbraniałam się przed jego zakupem z racji dużej ilości niepochlebnych opinii na jego temat. Dziewczyny skarżyły się głównie na straszne wypadanie włosia - u mnie na szczęście od samego początku wypadły może 2 i do tej pory cisza - aby nie zapeszyć! ;)) Jest uniwersalny, nadaje się zarówno do bronzera, różu jak i rozświetlacza, fajnie nakłada puder pod oczami. Za cenę 26 zł polecam gorąco ;)

Podczas promocji w Rossmannie na -49 % nie udało mi się już zdobyć prasowanego pigmentu lOreal Color Infallible  w wymarzonym odcieniu 002 hourglass beige jednak podczas jednej z wizyt moim oczom ukazała się cena na do widzenia i ostatnia sztuka tego właśnie koloru - moja radość była ogromna. Ma on przepiękny złoty kolor który może nam również posłużyć jako rozświetlacz ( o tej propozycji pojawi się oddzielny post ).

Promocja w Rossmannie o dziwo ostatniego tygodnia obejmowała również sławną odżywkę do rzęs Long 4 Lashes - byłam pewna, że nie została dla mnie już żadna sztuka gdyż uderzyłam do sklepu godzinę przed zamknięciem jednak byłam miło zaskoczona gdyż stało jeszcze kilka opakowań ( teraz żałuję, że wzięłam tylko jedno ). Cudo które uratowało moje rzęsy przed klęską! Zaczęły one niesamowicie wypadać, kruszyć się i żaden tusz nie był w stanie mi pomóc - po 3 miesiącach użytkowania jestem strasznie zadowolona i na pewno nie będzie to moje ostatnie opakowanie ;)) - efekty niebawem na blogu.

Długo myślałam nad zakupem bronzera a w sumie to różu z Nyxa w kolorze Taupe - jest to fantastyczny, chłodny odcień który niestety nie będzie dla każdego. U mnie sprawdza się idealnie dlatego też często po niego sięgałam ostatnimi czasy - zasłużone miejsce w ulubieńcach! :)) Jeśli wahacie się nad jego zakupem to gorąco polecam. 

Róż z Maca w odcieniu Warm Soul to mój ulubieniec ever - posiadam go od pół roku a dopiero teraz ujrzałam jego magiczny wygląd na policzkach. Świetnie napigmentowany jednak nie można nim zrobić sobie plam - jeśli szukacie czegoś w fajnym odcieniu i niesamowicie wydajnego to polecam właśnie ten ;)

Cień Essence z limitowanyki Cookies & Cream  w kolorze 02 macaron, c'est bon! to mój must have codziennego, lekkiego makijażu. Fantastycznie rozświetla spojrzenie, kosztuje niewiele - można go jeszcze dostać w sklepach internetowych, nie wiem jak jest z dostępnością w Naturze.

Tak samo jest z cieniem z limitowanej edycji Beach Cruisers w przepięknym brzoskwiniowym kolorze ożywi każdy makijaż ale także świetnie sprawdza się jako róż na policzki. Również jego niewielka cena przemawia na korzyść :))

Dość długo szukałam tuszu idealnego, kilka z nich było bliskich ideałowi jednak tusz Essence LASH mania reloaded okazał się strzałem w dziesiątkę.  Podkreśla moje rzęsy w bajeczny sposób - polecam. Nie skleja ich, wydłuża, przy dwóch warstwach pogrubia. 

Jako ostatni w ulubieńcach znalazł się produkt Sache Vite - na jego temat czytałam różne opinie, postanowiłam wypróbować sama i odkąd go posiadam nie wyobrażam sobie malowania paznokci bez jego użycia. Faktycznie, potrafi nieestetycznie ściągnąć lakier na końcówkach jednak trzeba do niego umiejętnie podejść i ten niepożądany efekt znika ;)) 


Dajcie znać czy używałyście tych produktów i jak spisywały się w Waszym posiadaniu ? :)) 
PS. Możecie polecić mi jakiś dobry peeling enzymatyczny do cery wrażliwej ? ;))



Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



58 komentarzy
  1. też szukam dobrego peelingu enzymatycznego, ale do cery mieszanej :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Avon jest nowa seria z Planet Spa peelingów enzymatycznych GOMAGE

      Usuń
  2. mam ten pędzel z Hakuro i na początku to byl moj ideal do konturowania, jednak od momentu jak dostalam w swoje rece pedzel z Real Techniques poszedł w odstawke... jednak powrocilam do niego i uzywam do nakladania pudru pod oczy :) Do dzis jak go piorę to puszcza farbe i gubi male pojedyncze wlosy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Real Techniques są cudowne jednak chodziło mi bardziej o ten kształt i rozmiar ;))

      Usuń
  3. Long 4 lashes w Rossmanie? I ja o tym nie wiedziałam? :/ Oj zła ze mnie blogerka ;) Ile kosztowała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W promocji kosztowała jakieś 45 zł a tak to koło 80 zł. ;-))

      Usuń
  4. Spróbuj koniecznie peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych na e-naturalne :-) ja kupiłam teraz wodę z Dabur, pierwszy raz odkad ma konserwanty. Zobaczymy, jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała się za nim rozejrzeć ;)

      Usuń
  5. Fajne kosmetyki, żadnych nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak się składa, że akurat nie miałam żadnego z kosmetyków od Ciebie. Chociaż kolorowka z natury kusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wszystkie w takim razie! ;))

      Usuń
  7. chciałam bardzo ten róż z catrice ale go już nigdzie nie znajduje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W drogeriach internetowych można go dostać ;))

      Usuń
  8. To serum kusi mnie na blogach ogromnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc nie pozostaje nic innego jak tylko je wypróbować! :)

      Usuń
  9. Bardzo polubiłam się z tym serum z Dermedica :) Muszę się w końcu skusić na wodę różaną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również polubiłam to serum jednak bliżej mu już do denka :((

      Usuń
  10. ciekawi Ci Twoi ulubieńcy, niestety żadnego nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm, ciekawa jestem tuszu:) Kusi mnie na blogach Seche (wykańczam SH), a do rzęs lubię odżywki FEG. :)
    Z peelingów mogę polecić te saszetkowe: Lirene i Bielendę. Krzywdy nie robią, a działają, jednak nie daje to aż takiego efektu jak tradycyjny mechaniczny peeling :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety u mnie te peelingi wiele nie zdziałały a przy wypryskach stosowanie mechanicznego peelingu to zabójstwo :((

      Usuń
  12. Chciałam wypróować to serum, ale w sieci przeczytałam raczej kiepskie opinie i w końcu nie kupiłam. Też mam zamiar stosować wodę różaną. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty? kiepskie opinie? :P Fakt faktem nie każdemu przypasuje to samo więc warto testować ;)

      Usuń
    2. Pewnie, może kiedyś się skuszę, gdy będzie w promocji. :)

      Usuń
  13. Cienie z Essence wyglądają ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. zawsze chciałam sobie doczepić rzęsy, ale jakoś nie miałam okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sporo ich :). Mam to serum Dermedic, lubię je.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super fajne kosmetyki :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie z tym pędzelkiem jest tak, że jest dla mnie idealny do bronzera. Jednak jego wadą jest to, że po półtora roku używania nadal gubi włoski, a na dodatek strasznie się łamią i zostają na twarzy. No i niestety nadal puszcza farbę.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby u mnie tak szybko się to nie stało! :(

      Usuń
  18. Woda różana, odzywka do rzes i Taupe z Nyxa to moi wielcy ulubieńcy ;) A serum z Dermedic dopiero zaczynam uzywac , ale jest calkiem fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje niestety już się powoli kończy jednak w zapasach czeka jeszcze serum Bioliq ;))

      Usuń
  19. Skusiłaś mnie tymi rzęsami :) Chociaż nie wiem czy mogłabym się przestawić z tych na pasku na takie. Moje ukochane to Ardell Natural.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie z rzęsami na pasku jest dużo zabawy a że odżywka pomogła mi wyhodować dłuższe rzęsy mogę pozwolić sobie na połówki ;-)

      Usuń
  20. rzęsy już kupuję chyba rok... , nadal niekupiłam ale skuszę się tego lata na nie :).
    Pędzelki z Hakuro uwielbiam :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam Seche Vite i też je kocham!:) tak samo jak prasowany pigment z L'oreal i serum Dermedic! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem ciekawa efektów tej odżywki do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie używałam Twoich ulubieńców. Może kiedyś wpadną w moje łapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam wodę różaną i odżywkę do rzęs L4L , u mnie zdziałała cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam Hakuro H14 i sobie chwalę :) Szkoda że nie udało mi się kupić tej odżywki do rzęs bo bardzo by mi się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. dlaczego uważasz że taupe nyx nie będzie dla każdego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ mogą z niego wychodzić szaro-fioletowo-czerwone tony co nie koniecznie jest u każdego pożądane ;)

      Usuń
  27. wodę różaną znam tylko z Bielendy ;) może też się zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czekam by zobaczyć Twoje efekty po serum do rzęs. Seche Vite też pokochałam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Obecnie używam Long for Lashes i efekty coraz bardziej mnie zaskakują;)

    OdpowiedzUsuń
  30. noż kurczę nie posiadam żadnego kosmetyku ! :)
    też nie lubię tego specyficznego różanego zapachu... wiem o czym mówisz, dobrze, że ten Ci się sprawdza ;)

    mamy inne upodobania czerwcowe

    OdpowiedzUsuń
  31. serum z Dermedic bardzo mnie ciekawi i już niedługo zacznę go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  32. O przypomiałaś mi o tym, że mam zakamuflowaną wodę różaną (czuję, że rymuję uehehe :D) generalnie to jestem na etapie poszukiwania bronzera i eyelinera idealnego. Co prawda zamówiłam sobie liner Kryolan i się nie mogę doczekać aż mi go prześlą :D co do pędzli - czekam na dwa. Do kresek i do różu/bronzera, oba Hakuro - moje pierwsze takie "prawdziwe" pędzle xD

    OdpowiedzUsuń