Makijaż
Paznokcie
Recenzje

wtorek, 5 sierpnia 2014

E. T. Browne, Palmer`s, Cocoa Butter Formula Natural Bronze Body Lotion.


Za oknem lato pełną parą, pogoda jak najbardziej sprzyja wystawianiu ciała na słońce aby podłapało trochę koloru jednak dziś mam dla Was coś równie dobrego bez kilkugodzinnych seansów leżenia plackiem - nie każda z Nas to lubi, osobiście w tym roku odpuściłam właśnie na rzecz samoopalaczy i balsamów brązujących ;) Czy produkt Palmersa -  Cocoa Butter Formula Natural Bronze Body Lotion - dał sobie radę i sprostał moim oczekiwaniom?  


Od producenta:
Nawilżający balsam do ciała oparty na bazie formuły czystego masła kakaowego wzbogaconego witaminą E aby zapewnić skórze maksymalne nawilżenie i naturalnie wyglądającą opaleniznę. Balsam nadaje skórze równomierny i naturalny odcień opalenizny bezpośrednio po nałożeniu. Łatwo się rozprowadza i nie pozostawia smug.

Skład: 
Water, Isopropyl Palmitate, Dimethicone, Glycerin, Theobroma Cacao Seed Butter, Stearyl Stearate, PEG 100 Stearate, Propylene Glycol, Benttonite, Lanolin, Alcohol, Fragrance, Erythrulose, Tocopheryl Acetate, Diazolidinyl Urea, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Methylparaben, Citric Acid, Propylparaben, Disodium EDTA, Dihydroacetone, Benzyl Alcohol, Yellow 5, Orange 4.


Cena / pojemność / dostępność:
Cena balsamu waha się w granicach 30-40zł zależy od miejsca zakupu. Takie pieniądze musimy wydać za opakowanie o pojemności 250ml - ogółem kosmetyki Palmersa nie należą do najtańszych jednak ich cena jest do przeżycia ;) Swoją sztukę zakupiłam na promocji w Hebe jednak kosmetyki te są dostępne również w Super-Pharm oraz aptekach ;) 

Opakowanie / dozowanie / konsystencja:
Zamknięty jest w dość twardym, plastikowym opakowaniu które nie utrudnia nam wydobywania go do dna dzięki zamontowanej pompce - wszystkie doskonale wiemy, że pompka jest wybawieniem jeśli chodzi o aplikację z racji wygody ;) Gdy dotkniemy dna nie będzie również problemu z rozcięciem opakowania i wykończenia go co do kropelki.


Zapach/Wydajność:
Używam go od ponad 1,5 miesiąca i jeszcze trochę go zostało - dokładnie nie widać z racji kremowego, nieprześwitującego opakowania jednak czuć, że coś tam jeszcze jest ;) Stosowałam go czasami nawet kilka razy w tygodniu aby uzyskać zadowalający mnie koloryt skóry więc śmiało mogę stwierdzić, że jest dość wydajny. Jedna pompka starczy na pokrycie całej nogi bądź dekoltu i ramion. Początkowo zapach jest iście Palmersowy, charakterystyczny jednak po kilku godzinach wyczuwalny tradycyjny samoopalaczowy smrodek który osobiście uwielbiam i mi nie przeszkadza ;) Jest on zupełnie inny jak chociażby w przypadku produktu Sun Ozon. Słyszałam, że wystarczy po wysmarowaniu się balsamem brązującym i odczekaniu stosownego czasu zastosować tradycyjny balsam kakaowy Palmersa i problem z nieprzyjemnym zapachem znika - nie próbowałam chociaż takowy produkt również posiadam ;) 


Moja opinia:
Kupiłam go z polecenia Hani - z resztą nie tylko jego - i jestem zadowolona gdyż jako jeden z nielicznym nie tworzy nieestetycznych smug i zacieków. Wystarczy dobry peeling oraz nawilżenie przed a ryzyko zrobienia sobie kuku jest znacznie mniejsze ;) Balsam ten wchłania się znacznie szybciej niż standardowe produkty tego typu - osobiście aplikuję go na noc i rankiem następnego dnia mogę cieszyć się subtelną opalenizną. Kolorem nie przypomina typowej marchewki więc bez obaw ;) Schodzi równomiernie, nie ma problemów - przynajmniej w moim przypadku - z nieestetycznym wyglądem. Przyznam szczerze, że raz udało mi się zrobić plamy na ramieniu od wewnętrznej części gdyż aplikowałam go całkiem po ciemku - nie polecam! ;) Jeśli tak jak ja, tego lata odpuszczacie sobie leżenie plackiem godzinami na słońcu lub po prostu nie macie na to czasu lub chcecie podtrzymać efekt pięknej opalenizny przywiezionej z wakacji to polecam Wam gorąco  Cocoa Butter Formula Natural Bronze Body Lotion ;) 


Używacie tego typu produktów czy boicie się nieestetycznych zacieków? 
Miałyście styczność z innymi produktami samoopalającymi? :) 



Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



38 komentarzy
  1. Ale mnie kuszą produkty z Palmersa! :) Ale po balsamy brązujące raczej nie sięgam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w szafce czeka sławny balsam kakaowy - zobaczymy jak się spisze ;)

      Usuń
  2. Wydaje się byc dla mnie idealny, skoro nie robi zacieków. Leżeć plackiem nie lubię , ja raczej latam za moim brzdącem cały czas ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go :) używałam już kilka razy i jestem zadowolona :)
    Teraz kończyłam samoopalacz z Nuxe, który również bardzo mi odpowiadał, i wracam do buteleczki Palmersa :) Ich kosmetyki bardzo mi odpowiadają, przynajmniej te do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Nuxe nie miałam styczności jednak z używanych dotychczas przeze mnie balsamów brązujących Palmers odpowiada mi zdecydowanie najbardziej ;) Niedługo powinna pojawić się recenzja porównawcza kilku produktów tego typu ;)

      Usuń
  4. mam żel do mycia twarzy z tej firmy ;) jak zobaczę w drogerii to się skuszę na niego na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w łazience stoi jeszcze krem na noc jednak na razie stosuję maść od dermatologa i poszedł w odstawkę a jak sprawuje się ten żel? :)

      Usuń
  5. Palmersa nie używałam, ale innye balsamy samoopalające i brązujące owszem. Kiedyś używałam Dove, ostatnio miałam Lirene, z obu byłam zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, bo u mnie ani Dove ani Lirene nie dawał zadowalającego efektu chociaż ten drugi wychwalałam pod niebiosa swego czasu na blogu jednak musieli coś w nim pokręcić :(

      Usuń
  6. Kuszą mnie balsamy z tej firmy. Miałam kiedyś kilka próbek i myślę, że zdecyduję się na pełnowymiarowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Czego teraz używasz w takim razie? ;)

      Usuń
  8. Produkty z tej firmy są super i na dodatek ślicznie pachną :) *__*
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy, zwłaszcza, że nie robi smug :)
    Ja ostatnio używałam balsamu z Artdeco i też ładny efekt na skórze dawał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba być naprawdę utalentowanym, żeby zrobić sobie tym balsamem plamy :PP O produktach pielęgnacyjnych z Artdeco nie słyszałam jeszcze :P

      Usuń
  10. Polubiłam balsamy brązujące, staram się korzystać ze słońca teraz, ale balsamem będę utrzymywać opaleniznę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się chyba niestety starzeję i nie potrafię wysiedzieć na słońcu ani godziny :((

      Usuń
  11. Ostatnio polubiłam tego typu produkty :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam kosmetyki Palmer's. Przepięknie pachną. Tego produktu akurat nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach Palmersowych produktów jest specyficzny i albo się go kocha albo nienawidzi ;P

      Usuń
  13. Nie jestem w stanie znieść zapachów kosmetyków Palmers...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam wyżej, albo się go kocha albo nienawidzi ;) Dla mnie nie jest rewelacyjny jednak do przeżycia.

      Usuń
  14. Od jakiegos czasu ciekawi mnie ta firma, ale ceny mnie przerażają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ceny nie należą do tych najniższych jednak uważam, że warto spróbować ;)

      Usuń
  15. ciekawi mnie ten produkt, ciekawi:) jak na razie mam balsam brązujący z Ziaji i jak na razie daje radę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie niestety balsam brązujący z Ziaji miał obrzydliwy zapach i jakoś nie mogłam się z nim polubić - chociaż bardzo chciałam ;)

      Usuń
  16. ja mam sprawdzony balsam z Floslek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam ochotę użyć takiego specyfiku na twarz, ale się troszkę boję ... :( czy uda mi się uzyskać fajny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kuszą mnie produkty tego typu, ale wciąż boję się tych samoopalających i brązujących cud.
    Firma kusi mnie od dawna, zwłaszcza produktami na rozstępy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio kupiłam sobie balsam brązujący z Ziaji i jest całkiem fajny,nie zostawia zacieków i skóra jest opalona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niedawno miałam 50ml próbkę tego balsamu i byłam zadowolona z szybkiego według mnie efektu, który pojawił się u mnie już po kilku dniach:)

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam i również byłam z niego zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  22. Wolę tradycyjną opaleniznę jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie używam produktów tego typu, bo boję się, że skończę z nogami w pomarańczowe paski :)

    OdpowiedzUsuń