Makijaż
Paznokcie
Recenzje

niedziela, 31 sierpnia 2014

Ulubieńcy miesiąca sierpnia.


Kolejny miesiąc już za nami, czas płynie nieubłaganie szybko a co za tym idzie pora na ulubieńców miesiąca. W poprzednim nie pojawił się taki post z racji znikomej używalności szczególnie kosmetyków kolorowych - w tym również nie jest ich zbyt wiele, ogółem mało produktów przypadło mi do gustu jednak jeśli interesuje Was moje zdanie na ich temat zapraszam dalej ;) 



Wielofunkcyjny pędzel GlamBrush T8.
_________________________

Miłość od pierwszego wejrzenia, po filmiku prezentującym pierwszą turę kolekcji pędzli Hani wiedziałam, że ten maluszek pędzie mój przede wszystkim ze względu na kształt - nie jest to flat top ale także nie jest kulką, to coś pomiędzy. Fantastycznie nadaje się do konturowania twarzy, nanoszenia różu na policzki czy też rozświetlacza na kości policzkowe, wykonany jest z włosia kozy więc naturalną rzeczą jest jego "zapach" który z czasem staje się mniej wyczuwalny ;) 


Woda termalna Uriage.
_________________________

Poprzednią wodą którą używałam była ta z Avene - duże opakowanie wystarczyło mi na dobre 3-4 miesiące użytkowania i przyznam szczerze, że trochę się już męczyłam bo wiedziałam co czeka na mnie w kolejnośći ;) Uriage z tego co zdąrzyłam zaobserwować ma całkiem inny dozownik - więcej produktu wydobywa się na zewnątrz poprzez przyciśnięcie atomizera, jest strasznie słona?! :D - tak, udało mi się nie raz to sprawdzić jednak widzę, że moja skóra po niej o wiele lepiej się czuje, zwłaszcza po ściągnięciu żelem do mycia twarzy czy peelingu  ;) 


 Samoopalacz w musie z kompleksem ujędrniającym.
_________________________

Od razu na wstępnie powiem, że nie ma co liczyć na jakiekolwiek ujędrnienie! Kupiłam go pod wpływem Hani i jej filmiku na temat samoopalaczy i balsamów brązujących z resztą tak samo jak Palmersa - o którym będzie w denku. Pianka sama w sobie posiada już kolor więc spokojnie wiemy gdzie został nałożony produkt dzięki czemu możemy uniknąć zrobienia sobie plam, oczywiście jeśli bardzo się postaramy będą one nieuniknione ;) Dla mnie zaletą - dla innych zaś może być wadą to, że strasznie szybko nadaje kolor skórze przez co radziłabym nakładać go w rękawiczkach. Kolor który zostawia po sobie nie jest bardzo intensywny wręcz pomarańczowy a subtelny, podchodzący pod naturalną opaleniznę. Zapach jest kwestią indywidualną o której nie będę się wypowiadała z racji tego, że żaden produkt tego typu dla mnie nie śmierdzi a wręcz go uwielbiam - małe zboczenie ;) 


Odżywka pielęgnacyjna, olejek z awokado i masło karite - Garnier.
_________________________

O tej odżywce zrobiło się dość głośno już jakiś czas temu jednak długo wzbraniałam się przed jej zakupem bo już nie raz przejechałam się na produktach wychwalanych pod niebiosa, które u mnie kompletnie się nie sprawdziły - w tym wypadku mogę sobie tylko pluć w brodę, że tak długo z nim zwlekałam. To, co odżywka robi z moimi włosami po każdym myciu przechodzi moje najśmielsze oczekiwania - włosy po niej są niesamowicie gładkie i lejące a do tego pięknie pachną przez dłuższy czas. Widziałam, że opinie na jej temat są podzielone jednak ja zdecydowanie należę do osób które będą ją polecały każdemu, kto jeszcze nie miał z nią styczności ;)



Rozjaśniacz Jolen - creme bleach.
_________________________


Pewnego dnia z siostrą postanowiłyśmy trochę poeksperymentować ... już jakiś czas temu myślałam o rozjaśnieniu brwi i w końcu to się stało. Z racji tego, że siostra jest farbowaną blondynką zaś naturalną szatynką to ni jak brwi pasowały do reszty a po jego zastosowaniu całkowicie zmieniły się rysy twarzy ;) Pojawi się osobny post na ten temat bo uważam, że warto zwrócić na niego uwagę - przy okazji jest niedrogi a bardzo wydajny ;)


Dajcie znać, jakie produkty u Was sprawdziły się w tym miesiącu
 i czy używałyście tych prezentowanych powyżej? 


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



74 komentarze
  1. Na opalającą piankę również mam chrapkę po filmiku Hani :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hania potrafi zachęcić do zakupu, ajj potrafi! :D

      Usuń
  2. zaciekawiła mnie ta pianka samoopalająca... chociaż nie przepadam za samoopalaczami, ale czasem trochę koloru się przyda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym roku kompletnie odpuściłam leżenie plackiem na słońcu właśnie na rzecz samoopalaczy i balsamów brązujących ;)

      Usuń
    2. Widzę właśnie, że coś się ich nazbierało i pianka, i Palmers... ;) dobrze, testuj, sięgnę po nie zimą ;)) idę nadrabiać dalej zaległości, pozdrawiam! ;*

      Usuń
  3. Zainteresował mnie ten pędzel :) chyba by mi się taki przydał ;) a wodę uriage też lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam pędzelek bo jest fantastyczny i w atrakcyjnej cenie ;)

      Usuń
  4. Miałam ten samoopalacz, ale w innej wersji i był straszny. A odzywke z Garnier bardzo Lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana Uriage, chyba czas do niej powrócić. Odżywka się niestety u mnie nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam tylko odżywkę :) Nawet ją polubiłam, chociaż i tak wolę maski. I właśnie czekam na zestaw pędzli Hani :)

    OdpowiedzUsuń
  7. koniecznie muszę dorwać odżywkę Garniera!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tą odżywkę z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również dołączam do grona lubisiów :D

      Usuń
  9. Czekam na recenzję rozświetlacza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wczoraj kupiłam odżywkę Garnier. Mam nadzieję, że u mnie też się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super ulubieńcy :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam tą odżywkę z Garniera, całkiem całkiem jest:)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam rzeczy z garniera, są świetne ;)
    claudiaa11225.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nic nie mialam, ale ta pianka wydaje sie byc ciekawa ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam tylko odżywkę z Garniera niestety moje włosy obciążała niemiłosiernie. W ogóle moje włosy się z Garnierem nie lubią :<
    Uriage mnie kusi, sprawie ją sobie na sezon grzewczy gdy moja skóra szaleje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy jedynie nie tolerują szamponów i farb Garniera ;p

      Usuń
  16. U mnie ta odżywka dalej czeka na swoją kolej i powstrzymuję się ze wszystkich sił, żeby jej wcześniej nie otworzyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak samo jak u mnie było - czekała jakiś miesiąc :P

      Usuń
  17. Woda Uriage to też mój ulubieniec ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Odżywkę Ganier i wodę Uriage lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  19. A mnie najbardziej zainteresował pędzel :) Uwielbiam odżywkę z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie przekonałaś na kupno tego pędzla :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, czy i jak się sprawdzi ;)

      Usuń
  21. jak ja żałuję, że tego lata nie zdążyłam w końcu kupić tej wody Uriage ;) muszę ją w końcu kupić ;) pędzel wydaje się spoko, ale zapach kozy?:O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety pędzle z naturalnego włosia mają swoje specyficzne zapachy - ten akurat wykonany jest z włosia kozy stąd ten zapach :)

      Usuń
  22. jestem bardzo ciekawa tego ostatniego produktu :) też mam ciemne brwi a włosy farbuję na blond :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się jak najszybciej zrobić o nim post ;)

      Usuń
  23. Uwielbiam ten samoopalacz! I też kupiłam go po obejrzeniu filmiku Hani :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hania ma niesamowity dar przekonywania :D

      Usuń
  24. znam tylko odżywkę z Garniera, ale nie zrobiła na mnie jakiegoś większego wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ten rozjasniacz wyglada jak zapalki :DDD starsznie mi sie podoba ten pedzelek ;> i chyba odgapie go sobie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zamówisz to koniecznie daj znać! ;)

      Usuń
  26. Osobiście nie miałam niczego :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyspieszacz opalania z tej Avonowej serii jest genialny!!! Odżywkę na pewno kupię i sama wypróbuję : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, samoopalacz jest fenomenalny a odżywkę polecam :)

      Usuń
  28. Odżywka garniera od jakiegoś czasu jest moim nr. 1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim również się stała po pierwszym użyciu ;)

      Usuń
  29. Wodę termalną Uriage chcę kupić.
    A ile czasu trzymać ten jolen na brwiach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaleca się od 7-10 min. Osobiście trzymałam 7 i efekt był zadowalający tak samo jak u mojej siostry ;)

      Usuń
  30. odżywkę z Garniera ostatnio kupiłam, ale jeszcze czeka na swoją kolej :) Co do wody termalnej to znam tylko tą o której piszesz i szczerze się z nią polubiłam;) Natomiast pędzle Hani strasznie mnie kuszą, ale nigdy nie wiem na który się zdecydować :D Niesamowicie zainteresował mnie ostatni produkt, więc dodaję do obserwowanych i czekam na obiecany post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post o rozjaśniaczu na pewno się pojawi ;) Moja odżywka z Garniera również czekała jakiś czas na to aż ją użyję i tera żałuję, że tak długo :PP Na kolejne pędzle mam chęć ale tak jak Ty nie wiem na które się zdecydować :(

      Usuń
  31. Woda termalna! Używałam ja jak panowały gorączki :) sprawdziła sie idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zainteresował mnie samoopalacz w musie :) Nie używam takich produktów, dlatego czuję się zachęcona do wypróbowania. Wody termalne też lubię, a ta z Uriage jeszcze stoi nieużywana ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Odżywka z Garniera zawsze musi być w moich zbiorach, jest świetna, ale przed zmianą składu była jeszcze lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja też uwielbiam zapach samoopalaczy :D kiedyś czesto używałam samoopalaczy z Avon i nawet mam jeszcze 2 na zimę schowane :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten rozjaśniacz do włosków bardzo za mną chodzi od dawna. W Anglii jest całkiem popularny i pisałam z dziewczyną, która używa - z dobrym efektem. Spodobało mi się to, że włoski po jakimś czasie wracają do naturalnego koloru. Daj znać, jak będzie u siostry. Może w końcu sama się odważę po Twoim wpisie na jego temat - zawsze chciałam trochę złagodzić rysy twarzy :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Woda Uriage jest całkiem fajna, natomiast odżywka Garniera AiK u mnie się nie sprawdziła. Pędzel jest bardzo ciekawy i muszę go sobie sprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Po pierwszym opakowaniu odżywki byłam nią zachwycona, normalnie cud miód i orzeszki. Teraz używam drugie i nie wiem co się stało, włosy puszą się jak jasna cholera, z moich cieniutkich włosów 2 na krzyż zrobiła się afro szopa, a do tego zaczęły się kręcić. Normalnie to nie moje włosy... I mimo, że czasami cieszy mnie dodatkowa objętość to niestety czesanie tej szopy sprawia, że za każdym razem wyrywam sobie masę włosów.
    Wodę Urriage uwielbiam i chyba już się z nią nie rozstanę. Chociaż w moim odczuciu jest mniej wydajna niż Avene, jednak działanie ma dużo lepsze. I jest ciut tańsza!
    Pędzle GlamBrush mam i mam do nich mieszane uczucia, akurat T8 lubię, jednak kozy do oczu to porażka. Kłujące, rozłażące się cosie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Zawsze wracam do tej odżywki Ganiera :))

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wodę Uriage i ja muszę sobie sprawić. Ale najbardziej jestem ciekaw tego rozjaśniacza i czekam na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  42. Oo, widzę, że kultowa odżywka do włosów trafiła do Twoich ulubieńców!:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Muszę wypróbować wodę Uriage

    OdpowiedzUsuń
  44. Tez zakupiłam samoopalacz w musie z Avonu i jestem z niego bardzo zadowolona, chociaż użyłam go dopiero raz. :) Odżywka z Garniera też sprawdziła się u mnie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo lubię tę odżywkę !!! Bardzo bardzo!!! :D Lubię też wszystkie z Nivea :):)

    OdpowiedzUsuń
  46. mam i uwielbiam wodę termalną Uriage.mam również tą odżywkę z Garniera,ale na razie nie wiem co o niej sądzić bo dopiero jakiś czas ją używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Odżywkę Garnier uwielbiam. Ostatni produkt też znam, rozjaśniałam nim brwi jakiś czas temu :) Sprawdził się doskonale.

    OdpowiedzUsuń