Manicure
Makijaż
Recenzje

piątek, 10 października 2014

Produkty do włosów firmy Joanna serii Argan Oil | Hit czy kit?


Po ostatnich przejściach z szamponem marki Joanna myślałam, że nic poza farbą nie będzie mnie w stanie zadowolić. Trudno uwierzyć ale kiedyś moje włosy były gęste, grube, lśniące ale poddawane licznym zabiegom zbuntowały się i z wzorowych stały się strasznie liche, cienkie i wypadające. Czy seria Argan Oil dedykowana włosom potrzebującym szczególnej pielęgnacji okazała się strzałem w dziesiątkę? Jeśli jesteście ciekawe, jakie smaczki posiada firma Joanna zapraszam dalej ;-) 


Od producenta: 
Kosmetyki z linii Argan Oil od Laboratorium Kosmetycznego Joanna zostały wzbogacone i niezwykle cenny olejek arganowy. Tzw. "płynne złoto Maroka" pozyskiwane jest z upraw ekologicznych i posiada certyfikat Ecocert. Produkty doskonale regenerują przesuszone włosy i zniszczone końcówki oraz likwidują problem puszenia się włosów, nadając im zdrowy wygląd i pożądaną przez kobiety miękkość oraz cudowny blask.


Zacznę od tego produktu który ląduje na moje włosy jako pierwszy czyli szamponu. Nie wymagam od niego zbyt wiele - ma on jedynie dobrze oczyścić włosy - od odżywiania i nawilżania są maski, odżywki, oleje. Żeby Wam nie skłamać używałam go jedynie 5-6 dni pod rząd - nagle przestałam z racji tego, że poczułam na głowie dziwne swędzenie. Nie byłam przekonana co do dalszego jego używania bo był to jedyny produkt w tym czasie który lądował na skalp. W przeciągu tych kilku dni w moich włosach pojawiły się płaty skóry (?), strupy (?) których światkiem jest moja siostra - notabene pomagała mi się ich pozbyć. Nigdy więcej nie sięgnęłam po niego, stoi w łazience nadal bo nie mam na niego żadnego pomysłu. Mogę już Wam śmiało powiedzieć, że jest to jedyny produkt z tej serii który wyrządził mi krzywdę - jakoś nie mam szczęścia do szamponów Joanny ;) Jego koszt  za pojemność 200ml to ok. 6zł. 
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamidopropylamide Oxide, Cocamide Dea, Soyamide Dea,  PEG-7 Glyceryl Cocoate, Polyquaternium-10, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate,  PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Laureth-10, Sodium Laureth-5 Carboxylate, Argania Spinosa Karnel Oil, Sodium Chloride, Citric Acid, Disodium EDTA, Parfum, Hexyl Cinnamal, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, CI 19140, CI 17200.

Po moim oczarowaniu Ultra Doux mało który produkt tej kategorii jest w stanie mnie zadowolić ;) Dałam szansę tej odżywce jednak nie zachwyciła mnie na tyle aby godnie zastąpić wyżej wymienioną. Ma piękny zapach - jak wszystkie produkty z tej serii - i tak jak szampon posiada pojemność 200ml za ok. 6zł. Odżywki na szczęście mogę używać nadal i z miłą chęcią ją zużyję ;) Włosy po jej zastosowaniu lepiej się rozczesują, są miękkie w dotyku i pachnące. Producent zaleca wmasowywanie jej na umyte, osuszone ręcznikiem włosy na kilka minut.  
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Glycerin, Quaternium-91, Cetrimonium Metholsulfate, Argania Spinosa Kernel Oil, Triethanolamine, Parfum, Hexyl Cinnamal, Dmdm Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, CI: 19140, CI: 17200.

Maska do włosów była przeze mnie stosowana również tak jak odżywka - producent pozostawia nam dwie wersje do wyboru, albo szybką maseczkę na kilka minut albo maskę na dowolną ilość czasu pod czepkiem z folii. Nie powiem, bałam się trochę używać jej na skalp po ekscesach z szamponem jednak nie zauważyłam po niej żadnych skutków ubocznych a jedynie pozytywy w postaci miękkich, lejących się i łatwo rozczesujących włosów. Przez swoją konsystencję jest trochę niewydajna gdyż na włosy średniej długości potrzeba dwie garści do pokrycia ich całościowo. Ten produkt akurat ma 150g i kosztuje ok. 7zł. Nie zrobiła na mnie wrażenia WOW! muszę ją koniecznie kupić jeszcze raz, nie zauważyłam też ani odżywienia ani tym bardziej wzmocnienia.
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Dimethicone, Cocos Nucifera Oil, Glycerin, Stearalkonium Chloride, Argania Spinosa Kernel Oil, Cetrimonium Chloride, Polyquaternium-10, Peg-20 Stearate, Isopropyl, Alcohol, Hydroxyethylcellulose, Parfum, Hexyl Cinnamal, Dmdm Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Ci:16255, Ci:19140

Jedwabisty eliksir ma pojemność aż 30ml za 15zł co myślę jest adekwatną ceną do wydajności gdyż wystarczy niewielka ilość aby rozprowadzić go na końcówkach (nie stosowałam go na całe włosy według zaleceń gdyż bałam się obciążenia).  Również tak jak pozostałe produkty posiada piękny zapach jednak nieco odmienny. Pompka działa bez zarzutów - co więcej - śmiało możemy kontrolować ilość dozowanego produktu. Swoją konsystencją przypomina trochę suchy olejek co jest na plus. Nie zauważyłam żadnych pielęgnacyjnych właściwości a jedynie zabezpieczające ;) Zapewnia nam blask i gładkość tuż po użyciu.  Można go aplikować zarówno na suche jak i wilgotne włosy (ten drugi sposób polecam bardziej).  Eliksir ten mile mnie zaskoczył ;) 
Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Cyclohexasiloxane, Amodimethicone, Isopropyl Myristate, Argania Spinosa Oil, Tocopheryl Acetate, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Linalool, CI 40800

Tego serum na końcówki używałam najrzadziej z racji tego, że wcześniej prezentowany jedwab bardziej przyciągał mnie swym zapachem ;) Tubka posiada 50g i kosztuje ok. 6zł czyli tak naprawdę niewiele jak za dobry oblepiacz a przecież tego chcą nasze końcówki - dobrego zabezpieczenia. Producent zaleca wmasowywanie go zarówno w suche jak i mokre końcówki - można także stosować je na większe partie fryzury w celu wygładzenia. Tak jak w przypadku wcześniejszych kosmetyków z serii Argan Oil tak i w tym przypadku nie zauważyłam regeneracji zniszczonych włosów, mocniejszych końcówek a także odżywienia. Pojawił się natomiast połysk i ochrona przed puszeniem. Przy stosowaniu jedynie na końcówki starczy na bardzo długo.  Jeśli szukacie czegoś, do dobrej ochrony - niekoniecznie czegoś oleistego to polecam rozejrzeć się za tym produktem ;) 
Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Isopropyl Myristate, Dimethiconol, Propylene Glycol, Cyclohexasiloxane,  Polyquaternium-37, Phenyl Trimethicone, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Argania Spinosa Kernel Oil, Polyquaternium-10, Panthenol, Hydroxyethyl Cellulose, Trideceth-6 - (PPG-1), Disodium EDTA, Triethanolamine - (TEA), Parfum, Amyl Cinnamal, Hexyl Cinnamal, Limonene, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, CI 19140, CI 17200

Dwufazowej odżywki używałam na równi z tradycyjną odżywką aby jeszcze bardziej wspomóc lepsze rozczesywanie gdyż przy zniszczonych włosach nie jest to wcale takie proste ;) Za 100ml produktu płacimy ok. 8zł. Przy codziennym stosowaniu przez miesiąc zużyłam  1/2 opakowania więc same oceńcie jego wydajność. Przez ten okres nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych ale także poprawy kondycji włosów na dłuższą metę. Pięknie pachnie, dobrze się dozuje.  
Skład: Aqua,Cyclopentasiloxane, Polyquaternium, Dipropylene Glycol, Cetrimonium Chloride, Glycerin, Argania Spinosa Kernel Oil, Phenyl Trimethicone, Laureth-10, Isopropyl Alcohol, Parfum, Amyl Cinnamal, Hexyl Cinnamal, Limonene, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, CI: 40800, CI: 17200, CI: 19140 

Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć konsystencję oraz kolor poszczególnych produktów (szampon, odżywka tradycyjna, maska do włosów, serum na końcówki oraz eliksir - nie pokazałam odżywki dwufazowej ponieważ nie byłaby wcale widoczna). Jeśli szukacie czegoś, co trwale poprawi Wam kondycję włosów to nie liczyłabym na tą serię, na próżno szukać tytułowego oleju arganowego wysoko w składzie. Nie są to fatalne produkty - oprócz szamponu - jednak nie przeznaczyłabym ich do włosów suchych i zniszczonych. Na pewno z miłą chęcią zużyję tradycyjną odżywkę, eliksir oraz serum na końcówki ale nie powrócę więcej do tej serii z racji zamiłowania do testowania nowych produktów ;) 


Dajcie znać czy miałyście styczność z tą serią i czy skusicie się jednak na któryś z tych produktów? ;) Pamiętajcie, że każda z nas posiada inne włosy jak i skalp ;)

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



28 komentarzy
  1. Muszę też wziąć się za recenzję tego zestawu. U mnie sprawdziło się wszystko prócz odżywki w sprayu- ta niestety strasznie przetłuszcza i obciąża użyta nawet w minimalnych ilościach. Najbardziej lubię serum di końcówek- u mnie poskramia puszenie po suszeniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje cienkie włosy pokochały serum. Co mnie dziwi mocno bo od lat nie używałam żadnych odżywek bez spłukiwania bo zawsze kończyło się to szybkim przetłuszczaniem na długości. I to jest produkt który kupię ponownie. Reszta mnie ni ziębi ni grzeje (no, oprócz maski, która ze względu na olej kokosowy jest totalną porażką). I tak to wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś szampon, odżywkę i maskę. W moim przypadku ten zestaw wysuszył mi włosy, ale teraz testowałam serię z keratyną i wypadła ona zdecydowanie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Seria jednak nie dla mnie, choć faktycznie wśród produktów Joanny można trafić perełki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam ten eliksir i byłam bardzo z niego zadowolona. Jest jednym z moich ulubionych produktów na końcówki włosów.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Swojego czasu zastanawiałam się nad tą serią ale jakoś nie wiem nie do końca mnie przekonywała.... i chyba słusznie...

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie niestety ta seria się nie sprawdziła - maska może jako tako, ale generalnie nie przepadam za Joanną :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam jedwabisty eliksir i sprawdził u mnie się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje włosy nie przepadają za arganem więc raczej nie skuszę się na nic z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  10. Oo nie słyszałam o tej serii :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. na ten eliksir skusiłabym się i na dwufazową odżywkę, ciekawa jestem jakby się ta seria u mnie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też jakoś nie mam szczęścia do kosmetyków marki Joanna. Chyba najgorsze co może być. Ja zawiodłam się na farbie, szamponach rewitalizujących kolor i wielu innych. Jedynie na odżywki z serii Joanna Naturia nie mogę narzekać :) + bardzo ciekawe tło na zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam tę serię wczoraj w Rissmannie. Zaciekawiła mnie odżywka najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja lubiłam maskę do włosów z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kompletnie nie znam tej serii, a Twoje zdjęcia zachwycają!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam Joanne:) korzystam z większości jej produktów choć powyższy Argan oil troszkę mnie zawiódł:) włosy zostały dośc obciążone i szybciej się przetłuściły.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam z tej linii szampon i okazał się totalnym niewypałem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem ciekawa tej serii, moze kiedys sie na cos skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ostatnio czaiłam się na ten szampon, ale kurde mam tak przetłuszczające się włosy ze jednak tego typu produkty trochę mnie odstraszają, potrzebuję raczej czegoś na bazie wody, lekkiego itp. Nie dla mnie takie serie, aczkolwiek zapach jest bardzo ładny:)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znam tej serii,a le jakoś mnie nie kusi. Tylko ładnie wyglądają:P

    OdpowiedzUsuń
  21. Tym szamponem mnie trochę wystraszyłaś. Nie miałam jeszcze żadnego z tych produktów, jakoś ta seria mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę przyznać, że czekałam na recenzję tych produktów, bo po koloryzacji z Joanną i ich masce jajecznej, zaczęłam się na nowo przekonywać do tej marki. Największe nadzieje pokładałam w masce i być może się na nią zdecyduje dla zaspokojenia ciekawości, jednak po Twoim wpisie widzę, że te kosmetyki to raczej klapa i prócz eliksiru chyba nic nie jest warte wypróbowania :-(

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam te serum i dla mnie to bubel straszny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie miałam jeszcze tych produktów i pewnie ich nie użyje bo po co mi szampon który uczula badź maska bez efektu wow :D moje włosy potrzebują dobrego oczyszczenia bez problemów i odpowiedniego odżywienia szczególnie teraz po rozjaśnianiu :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Serii nie znam ;) Ale raczej się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  26. Z firmy Joanna polecam też odżywkę z miodem i cytryna do wołów suchych i zniszczonych.
    http://viktoriabutiq.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam szampon, odżywkę i maskę i ogólnie to jakoś słabo wypadł ten zestaw u mnie. Obyło się bez efektu wow i zachwytów niestety. Liczyłam na coś więcej.

    OdpowiedzUsuń