Manicure
Makijaż
Recenzje

wtorek, 23 grudnia 2014

Pojedynek Makeup Revolution vs Gosh.


Nie od dziś wiadomo, że mam niezłego fisia na punkcie brwi - muszą być one widoczne a przede wszystkim dobrze podkreślone. Długo szukałam produktów które fajne je podkreślą ale przy tym nie będą wyglądały komicznie - muszę przyznać, że nie zakończyłam poszukiwań chociaż ogromną miłością pałam do farbki MUF czy Vipery. Zaczynając makijaż nie wiedziałam jak ogromną rolę odgrywają brwi stąd też dziś co nieco na temat dwóch zestawów cieni  z dodatkiem wosku do ich podkreślania ;) Jeśli jesteście ciekawe tego pojedynku to zapraszam do dalszej części. 



Wybór padł na firmę Gosh oraz Makeup Revolution gdyż te właśnie miałam pod ręką ;) O pierwszym produkcie wspomniałam w tym poście - czy coś od tego czasu się zmieniło? Niestety tak gdyż w moje ręce wpadła paleta znanej wszystkim marki MUR. 

Zaczynając porównanie trzeba wspomnieć przede wszystkim o cenie: Gosh to koszt ok. 47 zł bez promocji natomiast MUR 12,50 zł więc odpowiedź jest prosta do kogo wędruje punkt.

Gramaturą również wygrywa MUR gdyż posiada 5,8g produktu zaś Gosh jedynie 2,87g. Każde z opakowań posiada w sobie 3 kolory cieni, wosk oraz pędzelek - dodatkowo jak widzicie MUR w komplecie dołączoną ma również pęsetę z której nigdy nie korzystałam jednak jest to na plus ;) 


Cienie MUR występują w dwóch wersjach kolorystycznych light medium (posiadany przeze mnie) oraz dark medium zaś Gosh występuje tylko w jednym zestawie kolorystycznym. Jak będziecie mogły zobaczyć poniżej jaśniejszy zestaw MUR posiada bardziej ciepłe kolory, Gosh są nieco chłodniejsze jednak zarówno jedne jak i drugie fajnie prezentowały się na moich brwiach więc po równo zostają przyznane im punkty ;)  


Konsystencję cieni MUR mogłabym porównać do palet Sleeka z tym wyjątkiem, że są one chyba jeszcze bardziej napigmentowane i nie pylą się tak bardzo a już na pewno nie osypują ;) Świetnie uzupełnia mi się nimi brwi i chętnie skusiłabym się jeszcze na ciemniejszą wersję gdyż zależnie od humoru i makijażu mam ochotę raz na jaśniejsze a raz ciemniejsze brwi - o ich rozjaśnianiu pisałam w tym poście ;) Co do trwałości również nie mam im nic do zarzucenia gdyż utrzymują się cały dzień jednak trzeba wziąć poprawkę na to, że nie nakładam ich solo a na bazę z kredki czy linera - same na pewno dawałyby naturalniejszy efekt jednak osobiście na dzień dzisiejszy w takim wydaniu moje brwi mi się nie podobają ;)


Konsystencja cieni Gosh'a jest bardzo sucha, pyląca i o wiele mniej napigmentowana co możecie zobaczyć na swatchu ostatniego, najciemniejszego koloru. Pokładałam wielkie nadzieje w tym zestawie jednak bezapelacyjnie zestaw MUR je wyparł. Próbowałam je nakładać na "czyste" brwi jedynie przypudrowane aby sprawdzić jak będą się zachowywały i niestety się rozczarowałam. Oczywiście jest do nich dołączony wosk jednak nie korzystałam z niego - wolę swoją technikę ;)  Wynik ten zależy również od tego jaki efekt na brwiach chcemy uzyskać! 

Poniżej składy obydwu produktów dla zainteresowanych:


Podsumowując: 
  • cena oczywiście na korzyść Makeup Revolution ( 12,5 a 47 jest różnica ) 
  • gramaturę oczywiście MUR ma lepszą przez co jest bardziej wydajny
  • kolorystykę zostawię do oceny Wam gdyż zależy kto czego oczekuję
  • pigmentacja MUR bije na głowę Gosh'a
  • dodatkowa pęseta w MUR


Produkty marki Makeup Revolution można dostać w większości sklepów internetowych takich jak MintishopCocolitaUrodomiania i inne zaś Gosh w sklepie Bodyland oraz wszystkich drogeriach gdzie dostępne są szafy tej firmy ;)

Co sądzicie o produktach tego typu do brwi? Używacie czy też macie swoje gęste i piękne? ;)


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



Brak komentarzy

Prześlij komentarz