Manicure
Makijaż
Recenzje

niedziela, 28 grudnia 2014

Produkty marki Deni Carte.


Święta, święta i po świętach więc powracamy do świata żywych! ;) Grudzień już dobiega końca, tak samo jak i cały rok więc powoli szykuję dla Was moje kosmetyczne odkrycia roku 2014 - złapałam się za głowę bo naprawdę jest tego trochę. Dziś natomiast co nieco o produktach marki Deni Carte które dane było mi przetestować. Zapraszam do dalszej części aby dowiedzieć się co nieco o nich.



 Żelowa kredka do oczu
_________________________

Producent określa ją jako: "Extra czarna super miękka żelowa kredka do oczu. Długotrwałe wodoodporne kredki o miękkiej konsystencji w łatwy sposób korygują kształt oka a jednocześnie pięknie podkreślają make up." 

Umieściłam ją na samym początku gdyż to ona ze wszystkich produktów przypadła mi najbardziej do gustu - niepozorna a jednak. Na pewno jest to kredka o miękkiej konsystencji - żelowej, dość dobrze utrzymuje się na mojej linii wodnej jednak nie jest to cały dzień ;) Poniżej możecie zobaczyć efekt dość intensywnego pocierania. 


Przez to trochę trudno się ją rozciera gdy już zastygnie - jest porównywalna do SuperShock'a z Avonu. Jej koszt to 14,90 zł plus przesyłka :)


Kamuflaż
____________

"Kamuflaż Deni Carte to połączenie dwóch korektorów w jednym - beżowego oraz zielonego. Dzięki kremowej i matowej konsystencji korektor gwarantuje perfekcyjne krycie, maskując wszelkie niedoskonałości cery. Zielony neutralizuje zaczerwienienia i popękane naczynka. Dostępny w czterech odcieniach. "
Skład: Ethyl Palmitate, Titanium Dioxide, Alumina, Glycerin, Isopropyl Myristate, Hydrogenated Polydecene, Nylon-12, CeraMicrocristallina, Talc, Caprylic/Capric Triglyceride, Polyglyceryl-3, Diisostearate, Glyceryl Stearate, Aluminum Starch Ocetenylsuccinate, Candelilla Cera, Dimethicone, Ricinus Communis Seed Oil, Dimethylimidazolidinone Rice Starch, Squalane, CI 77163, Parfum, Panthenyl Ethyl Ether, Tocopheryl Acetate, Propylparaben [+/- CI 19140, CI 42090, CI 77491, CI 77492, CI 77499]


Z racji moich zaczerwienień na policzku szukam dobrego, zielonego korektora/kamuflażu który zniweluje je chociaż w minimalnym stopniu i ten to czyni. W prawdzie nie jest to tak zielony kolor jak np. w Inglocie - bliżej mu do błękitu a niżeli koloru trawy - jednak nie przebija spod podkładi ;) Czy posiada matową konsystencję? nie wydaje mi się, jest ona bardziej lepka. Posiadam najjaśniejszą wersję beżowego koloru i fajnie sprawdza się do zakrywania niedoskonałości czy też równania linii pod brwiami - czasem potrafi wyglądać nieco za ciężko. Cena to jedyne 13 zł więc uważam, że jest wart wypróbowania głównie ze względu na obecność dwóch kolorów (o ile takich potrzebujemy).


Puder sypki mineralny rozświetlający
_________________________________

"Puder sypki mineralny rozświetlający zapewnia miękką i jedwabistą aplikację. Delikatna struktura nadaje skórze naturalny wygląd, a wyjątkowa kompozycja składników gwarantuje efekt utrzymujący się przez kilka godzin. Zawierają pielęgnująca skórę witaminę E. Puder rozświetlający 15 g nadaje skórze blasku, a zawartość srebrnej perły intensywnie ją rozjaśnia."
Skład: Talk, CI 77163, Mica, Caprylic/Capric Triglyceride, Isocetyl Stearoyl Stearate, Tocopheryl Acetate, Zinc Stearate, Dimethylimidazolidinone Rice Starch, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Titanium Dioxide, Iron Oxide, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, +/-[CI 77491, CI 77492, CI 77499].

Wybierając go z góry wiedziałam, że nie będę stosowała go na całą twarz ze względu na tłustą skórę - wyglądałabym jak kula dyskotekowa po paru godzinach - a jedynie na obszar pod oczami dla rozświetlenia gdyż takiego właśnie pudru obecnie poszukuję. Niestety czar prysł zaraz po pierwszej aplikacji. Jak możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej faktycznie rozświetla zawierając w sobie poświatę jednak na okolice pod oczami jest za ciemny - na stronie widnieje jeden kolor a szkoda. Próbowałam jeszcze kilka razy dać mu szansę - na marne. Dodatkowo nie ze wszystkimi korektorami się lubi, potrafi zbierać się w załamaniach. Jego cena to 20,90zł. 


Paletka cieni do powiek World Of Color
_________________________________________

"Paletka cieni do powiek World Of Color to zestaw 10 tętniących życiem kolorów. Zastosowane pigmenty gwarantują intensywny kolor, który przez cały dzień nie traci nic ze swojego blasku. Dzięki swojej jedwabistej i lekkiej konsystencji łatwo się rozprowadzają dając efekt świetlistości spojrzenia. Paletka zawiera cienie satynowe, metaliczne oraz diamentowe, co pozwala na stworzenie niepowtarzalnych makijaży na każdą okazję. Cienie nie osypują się oraz nie odkładają w załamaniach. Solidne opakowanie zawierające lusterko, nie tylko doskonale chroni cienie przed uszkodzeniami, ale także stanowi bardzo elegancki element wyposażenia kosmetyczki.

Paletka składa się cieni nr: 264, 267, 296, 293, 268, 249, 285, 225, 297 oraz 270 dostępnych również jako cienie mini."


Jest to prezent od firmy gdyż nie wiedziałyśmy, że w paczkach znajdą się również palety. Na stronie dostępne są w 4 wersjach kolorystycznych - mi przytrafiła się kolorowa wersja perłowych cieni z jedną satyną - brakuje tutaj matów aby wykonać cały makijaż jedną paletą. Wkłady są dwa razy większe niż w Sleekach, zaraz po jej otworzeniu wydobywa się niezbyt przyjemny zapach - nie jestem w stanie go określić. 


Producent opisuje ją jako paletę z intensywnymi kolorami które nie znikają w ciągu dnia z czym niestety się nie zgodzę, niejednokrotnie stosowane na bazę Zoeva, paint pot Maca czy nawet bazę z Hean potrafiły lekko zbierać się w załamaniach w ciągu dnia, nie rozprowadzają się również zbyt dobrze na powiece - zdarzało się, że musiałam dokładać koloru aby był widoczny bo przy rozcieraniu zanikał. Na plus zdecydowanie przemawia nieosypywanie się w trakcie wykonywania makijażu. Powyżej możecie zobaczyć swatche wykonane na bazie - prezentują się całkiem fajnie, prawda? :) Jej koszt to 39 zł. Nie wiem jak jest z innymi wersjami kolorystycznym jednak kupując tą paletę byłabym lekko zawiedziona i wolałabym sięgnąć po którąś z wersji Sleeka a szkoda bo całkiem fajnie się zapowiadała. 

Poniżej prezentuję Wam dwa makijaże wykonane przy jej użyciu: 


Wbrew pozorom są to dwa różne makijaże. Jak każda firma ma swoje dobre i gorsza produkty jednak życzę jej jak najlepiej bo to rodzima marka ;) 

Dajcie znać co sądzicie o tych produktach i czy na któryś z nich byście się skusiły? 

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



Brak komentarzy

Prześlij komentarz