Makijaż
Paznokcie
Recenzje

środa, 18 marca 2015

Produkty do opalania twarzy | Kobo, Vipera, Makeup Revolution, MIYO


Jakiś czas temu w tym poście wspominałam o produktach do konturowania w chłodnej tonacji wartych uwagi  zaś dziś chciałabym podzielić się krótkimi recenzjami na temat kosmetyków do opalania twarzy które posiadam w swoje gromadce. Opalanie od konturowania różni się nie tylko kolorem produktów do tego użytych ale kilkoma innymi, dość prostymi zasadami. Jeśli jesteście ciekawe tego tematu to zapraszam do dalszej części ;-) 


Kosmetykami do konturowania twarzy możemy ukryć drobne mankamenty na czole, uwydatnić kości policzkowe, żuchwę, zwęzić optycznie nos zaś produktami do opalania nadać jej pięknego koloru - nakładamy go na miejsca które naturalnie dotykają promienie słoneczne (stąd nazwa opalanie) :) Najczęściej są to miejsca które najbardziej "odstają" na naszej twarzy ale także górna linia czoła, zewnętrzne boki twarzy, lekkim pędzlem pod kościami policzkowymi i delikatnie na nich oraz odrobinę nos, brodę aby stworzyć spójną całość :-) Dodatkowo warto pamiętać o opaleniu okolicy dekoltu - szyi oraz obojczyków. 


W zestawieniu tym postanowiłam pokazać Wam 4 kosmetyki które moim zdaniem świetnie nadają się do opalania - wpadają w ciepłą tonację jednak nie są na tyle pomarańczowo-czerwone żeby nie dało się ich używać ;)

1. Puder prasowany ożywiający cerę #502, Vipera
_____________________________________
Produkt ten w mojej kosmetyczne gości już stosunkowo długo i ostatnimi czasy bardzo chętnie po niego sięgam co widać na zdjęciu. Niby niepozorny a jednak. Za 13g zapłacimy jedynie 15zł więc cena jak najbardziej kusi. Jest to najbardziej subtelny ze wszystkich produktów które Wam dziś przedstawię. Dziewczyny o jasnej cerze z powodzeniem mogą go używać gdyż daje subtelny efekt. Nie pyli się, nie wyciera w ciągu dnia oraz ładnie aczkolwiek nienachalnie pachnie. Posiada w sobie liczne drobinki odbijające światło które na skórze są praktycznie niewidoczne. Śmiało mogłabym polecić  wszystkim ten produkt ;)

2. Ultra Bronze, Makeup Revolution
_____________________________________
O tym produkcie wspomniałam przy okazji postu na temat kosmetyków marku MUR (tutaj). Za tego 15g kolosa płacimy 15 zł w różnego rodzaju drogeriach internetowych. Tak jak produkt opisywany wyżej posiada lekki, nienachalny zapach, jest całkowicie matowy, nie pyli się, nie wyciera w ciągu dnia. Posiada jedwabistą konsystencję, idealny dla osób o jasnej i średniej karnacji z racji swojego średniego napigmentowania. 

3. Sun Kissed Matt Bronzing Powder, MIYO
_____________________________________
Najpiękniej pachnący ze wszystkich prezentowanych dzisiaj produktów. Matowy, niedrogi, fantastycznie wyglądający na twarzy kosmetyk. Dostępny wszędzie tam, gdzie znajdują się szafy marki MIYO oraz w sklepie internetowym. Za 10 g produktu płacimy 11,50 zł. Idealny do ocieplania twarzy zarówno osób z jaśniejszą jak i ciemniejszą karnacją z racji możliwości stopniowania efektu. Ładnie się rozciera, nie pyli, nie znika w ciągu dnia. 

4. Sun Bronzing Powder #306 Egyptian Sand ,Kobo
_____________________________________
O tym produkcie pojawił się osobny post który możecie przeczytać tutaj. Jako jedyny z dzisiejszej czwórki nie jest matowy. Praktycznie bezzapachowy, nie pyli się, nie znika w ciągu dnia, średnio napigmentowany chociaż można zrobić sobie nim krzywdę. Dobrze się rozciera a dodatkowo posiada lusterko. Za 9 g produktu płacimy ok. 20 zł. Opakowanie wykonane z solidnego plastiku. Idealnie będzie się sprawdzał na ciemniejszej, opalonej już karnacji - fantastycznie ją podkreśli i nada świeżego blasku. 

Vipera, Makeup Revolution, Kobo, MIYO

Kobo, Makeup Revolution, Vipera, MIYO

Drugie zdjęcie w pełni oddaje kolorystykę produktów. Z czystym sercem mogę polecić każdy z nich - w zależności od tego jaki chcemy uzyskać efekt. Opalanie kosmetykami przydatne jest zwłaszcza latem kiedy nie chcemy naturalnie opalać twarzy i narażać jej na promienie słoneczne a siłą rzeczy reszta ciała sama się opala przy przebywaniu poza domem ;) Jak widzicie można niewielkim kosztem dodać sobie trochę koloru bo żaden z ww. kosmetyków nie przekracza kwoty 20 zł.


Co myślicie o dodawaniu sobie koloru w taki sposób? Stosujecie tą metodę - jakich produktów używacie? Dajcie znać w komentarzach ;-)



Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



25 komentarzy
  1. lubię używać bronzerów do opalania twarzy :) moim faworytem jest czekoladka z Bourjois oraz duet bronzera i rozświetlacza z Lady Code (Bell) z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie niestety czekoladka Bourjois była zbyt czerwona i poszła w świat ;) Jako rozświetlacz króluje Mary Lou na zmianę z cieniem L'Oreala ;)

      Usuń
  2. Ja często w lecie sięgam po ziemię słoneczna lavertu, świetnie się sprawdza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze raz słyszę o tym produkcie ;)

      Usuń
  3. Nigdy takiej metody nawet nie stosowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mam żadnego z przedstawionych kosmetyków, u mnie od dawien dawna w kosmetyczce jest rimmelowski bronzer, ale nie używam go zbyt często przez co trudno go zużyć na amen ;) rozglądam się za czymś na lato i chyba najbardziej odpowiadał by mi ten z vipery, muszę go gdzieś wyhaczyć i pomacać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się mu przyjrzeć chociaż na lato może być za delikatny ;)

      Usuń
  5. Sun Kissed Matt Bronzing Powder MIYO mam i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja się boję, ze przesadzę :( chciałabym, aby ktoś mi raz pomógł w dobraniu odcienia i nałożeniu go, bym mogła się przekonać jak to wygląda u mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może spróbuj najpierw z Viperą - nim raczej nie da się przesadzić :) Zależy jeszcze od tego czy potrzebujesz produktu to opalenia czy konturowania ;)

      Usuń
  7. ja obecnie używam bronzera z GR i jestem z niego zadowolona, ale ten z Kobo ciekawi mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaśniejsza czy ciemniejsza wersja z Kobo matowa czy może o tej która mowa w poście? :)

      Usuń
  8. Właśnie zamówiłam sobie Sun Kissed od Miyo. Mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak trochę przetestujesz czy się sprawdza :)

      Usuń
  9. Wiosna się zbliża, więc warto dodać sobie trochę koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  10. juz widze jak sobie robie piekne plamy xDDD

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nigdy takich produktów nie używałam, jakoś się ich boję..

    OdpowiedzUsuń
  12. Z całej gromadki najbardziej podoba mi się bronzer Makeup Revolution, ma świetny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze chciałam umieć konturować twarz, ale myślę, że sporo czasu minie zanim coś z tego wyjdzie.Zwłaszcza, ze boję się za to zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś trzeba zrobić ten pierwszy krok a im wcześniej tym lepiej gdyż na własnej twarzy poznasz magię konturowania ;-)

      Usuń
  14. Właśnie muszę zainwestować w jakiś dobry bronzer i myślę o Bahama Mama z The Balm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Bahama Mama to będzie dobry wybór ;)

      Usuń
  15. Używałam Miyo przez ponad rok...i był genialny. Nie dość że pięknie wyglądał na mojej bladej cerze to jeszcze cudownie pachniał. Gdyby nie to, że był już po terminie i jego zapach i konsystencja troszkę się już zmieniły to starczyłby mi jeszcze spokojnie na miesiąc codziennego używania :-)

    OdpowiedzUsuń