Makijaż
Paznokcie
Recenzje

czwartek, 9 kwietnia 2015

Pokochaj ten błysk | Pigmenty Kobo ♥


Nie od dziś wiadomo, że większość dziewczyn z nadejściem cieplejszych miesięcy uwielbia błysk na oku - szczególnie wtedy gdy podkreślają go promienie słoneczne. Marka Kobo posiada w swoim asortymencie zarówno pigmenty matowe jak i opalizujące o których dziś chcę Wam wspomnieć. Na chwilę obecną posiadam  zaledwie 5 sztuk jednak z biegiem czasu uzupełnię braki o kolejne sztuki a dlaczego? Zapraszam do dalszej części ;)


Trzeba przyznać, że pigmenty są dużo trudniejsze w obsłudze od tradycyjnych cieni prasowanych, szczególnie matowe kolory gdyż z reguły lubią się  osypywać bądź tworzyć nieestetyczne placki gdy dotkniemy cieniem w miejsce pokryte samą bazą dlatego też przed ich aplikacją najlepiej zagruntować powiekę cielistym cieniem co dodatkowo ułatwi ich rozcieranie :) Pigmenty marki Kobo zamknięte są w zakręcanym słoiczku który mieści w sobie 6 ml produkty czyli całkiem sporo a kosztują ok. 10 zł (czasami na promocji zdarza się je znaleźć za 5-6 zł


Rodzaj wykończenia opalizujących pigmentów zależy od sposobu ich aplikacji oraz miejsca zaakcentowania:

- na sucho dają niezwykle delikatny efekt
- na mokro pigment zdecydowanie bardziej się podbija i ukazuje prawdziwe oblicze
- na cielistą bazę tak jak w przypadku aplikacji na mokro
- na ciemną bazę w zależności od jej koloru będzie wyglądał zdecydowanie inaczej
- jako akcent w wewnętrznym kąciku dodaje każdemu makijażowi uroku
- jako akcent na środku powieki górnej przyciąga uwagę właśnie na nią
- jako akcent na dolnej powiece dodaje urozmaicenia
- jako kolorowa kreska pigmenty z Duraline/płynem do pigmentów Kobo tworzy akcenty kolorystyczne


408 - CORNFLOWER - piękny chabrowy kolor bez żadnych domieszek
403 - TRUE RED - prawdziwa, żywa czerwień


505 - SEA SHELL - mieniący się tysiącami drobinek, opalizujący na brzoskwiniowo
504 - MINT CREAM - opalizująca mięta ze złotymi drobinkami
506 - BLUE MIST - opalizujący baby blue

Blue mist, Mint cream, Sea Shell, True Red, Cornflower

Niestety swatche nie oddają w 100% ich piękna jednak jeśli jesteście zainteresowane zakupem to polecam wybrać się do Natury do szafy marki Kobo i pomacać je na żywo ;) Uważam, że jest to świetna inwestycja która wystarczy Wam na lata! Przy okazji osobiście zaopatrzę się w kolejne opakowanie Sea Shell oraz brakujące, opalizujące odcienie. 


Dajcie znać czy miałyście styczność z pigmentami tej marki? Skusiłybyście się na nie ? :)


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



29 komentarzy
  1. Uwielbiam pigmenty! Z kobo niestety nie mam zadnego...wygladaja pieknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się im przyjrzeć! :) Robią niezłą robotę w makijażu a do tego kosztują grosze na licznych promocjach :)

      Usuń
  2. Uwielbiam te pigmenty. Mam kilka i są boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym sobie prędzej krzywde nimi zrobiła niż ładnie pomalowała sie xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy udałoby Ci się nimi zrobić krzywdę - to praktycznie niemożliwe! ;)

      Usuń
  4. Nie miałam osobiście styczności z pigmentami, ale kolorki są śliczne i chętnie bym się na nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie razem czy któryś szczególnie? :)

      Usuń
  5. Mam trzy te pigmenty: Blue Mist, Misty Rose i Violet Blush. Uwielbiam je bardzo i często dopełniają mój makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie rzuć okiem jeszcze na Sea Shell - bosko się mieni <3 Osobiście przepadłam jak pierwszy raz go użyłam ;)

      Usuń
  6. Z tych iskrzących opalizujących pigmentów brakuje mi tylko tego w kolorze Blue Mist :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojeju, mam na nie ochotę już od bardzo dawna, ale nie mam gdzie kupić, bo naturę mam daleko ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie stosowalam pigmentow. Rzeczewiscie fajnie bylo by zainwestowac w nie te 10 zl bo starcza na bardzoo dlugo:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale kolory ;)! Słyszałam o nich ale nie miałam okazji zobaczyć na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasami się cieszę, a czasami mi smutno, że mi w mieście Naturę zamknęli ;) Smutno mi, bo mam daleko, ale się cieszę, bo mi oszczędniej wychodzi ;)
    W każdym razie cienie są piękne i przy okazji obejrzę je dokładniej, może na któryś się skuszę. Piękne nasycone kolory w czerwieni i niebieskim- uwielbiam to . Jasne też ładnie się prezentują, takie rozświetlające maleństwa. Poza tym lubię Kobo- mój ulubiony podkład jest Kobowy (wersja matt) i bardzo go sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie, że zamknęli - najpierw jedną zlikwidowali a drugą zamknęli chamy! Będąc u TŻ w domu lubiłam rzucić okiem na nowości :D

      Usuń
  11. Czerwonego i niebieskiego bym raczej nie wzięła, nie widzę tego u siebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Solo na powiece to prawdziwy hardcore jednak jako kreska wyglądają świetnie - gwarantuję :P

      Usuń
  12. Chabrowy i czerwony faktycznie są mega intensywne ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam kilka i uwielbiam ! mistrze!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam te pigmenty ! Zwłaszcza te połyskujące ! Chyba mam wszystkie kolory tych duochromków ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam dwa opalizujące pigmenty z KOBO - róż i fiolet i uwielbiam je! W takiej cenie i tak dobrych pigmentów nigdzie indziej nie znajdziemy :> Muszę w końcu dokupić resztę odcieni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli widzę, że nie tylko u mnie szykuje się uzupełnianie "kolekcji" :D:D

      Usuń
  16. Szkoda tylko, że Kobo strzeliło sobie w stopę i wycofało większość kolorów :| z opalizujących zostały już tylko misty rose i sea shell, a z matowych jedynie ten kobalt, który pokazałaś :| ubolewam nad tym okropnie, bo od dłuższego czasu chciałam je kupić.

    OdpowiedzUsuń