Makijaż
Paznokcie
Recenzje

poniedziałek, 19 października 2015

Konturówki do ust ESSENCE LIP LINER | Soft Berry, Satin Mauve, Red Blush, In The Nude, Wish Me a Rose.

Przez długi czas kolorowe produkty do ust były mi obce, nie mogłam przyzwyczaić się do ich noszenia - nie mówię, że teraz sięgam po nie codziennie jednak lądują one znacznie częściej. Najważniejszą zasadą której trzeba przestrzegać żeby w ogóle myśleć o dość wyraźnych, mocnych, co więcej matowych kolorach są zadbane usta. Bez tego nawet najpiękniejszy, najdroższy kolor będzie wyglądał bardzo niechlujnie. Co zrobić kiedy nie chcemy wydawać zbyt wiele na produkty do ust bo nie jesteśmy do nich przekonane? Wystarczy zaopatrzyć się w konturówki z Essence o których będzie mowa w dalszej części, zapraszam! 

Konturówki z Essence - bo właśnie dziś o nich mowa - dostępne są przede wszystkim w Naturze, SuperPharm czy Hebe ale także przez Internet za bagatelną kwotę 5 zł (w promocji niecałe 4 zł). Cała seria liczy sobie 9 kolorów w tym jedną przezroczystą służącą do obrysowania konturu ust by nie martwiąc się o późniejsze rozlanie szminki. Żałuję, że jest ich tylko tyle gdyż są naprawdę dobre o czym przekonacie się dalej.


Dostępne kolory na stronie producenta: 
- 05 Soft Berry - ciemna czerwień z domieszką brązu,
- 06 Satin Mauve - ostatnio bardzo modny, zgaszony róż,
- 07 Cute Pink - intensywny róż,
- 08 Red Blush - ciemna, nieco chłodniejsza czerwień,
- 11 In The Nude - typowy cielisty, karmelowy kolor,
- 12 Wish Me a Rose - jasny róż 
- 13 Transparent - bezbarwny,
- 14 Femme Fatale - żywa czerwień,
- 15 Honey Berry - ciepły fiolet.

SKŁAD: C10-18 Triglycerides, Mica, Hydrogenated Vegetable Oil, Talc, Caprylic/Capric Triglyceride, Rhus Succedanea Fruit Wax, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ci 15850 (Red 7 Lake), Ci 77492, Ci 77499 (Iron Oxides), Ci 77742 (Manganese Violet), Ci 77891 (Titanium Dioxide).


Wszystkie posiadane przeze mnie konturówki są miękkie, dobrze napigmentowane dzięki czemu z powodzeniem można używać ich na całe usta nie martwiąc się o kompletne wysuszenie na wiór ust. Aplikacja przebiega bezproblemowo, z łatwością suną po wargach. Nie rozmazują się na ustach dając matowe wykończenie. Pomimo, że nie wysuszają warto jednak zadbać przed ich aplikacją o dobrą kondycję ust.


Jak na zwykłe kredki ich trwałość określiłabym na dobrą, spokojnie wytrzymają ok. 3-4 godziny bez poprawek, po tym czasie potrzebna jest już nasza ingerencja aby nadal dobrze się prezentowały. Ich pojemność to tylko i aż 1 g. Wydajność zależy od intensywności ich stosowania jednak za taką cenę nie żal używać codziennie ;-) Aby nie było zbyt kolorowo kredki te mają 2 podstawowe minusy: są to kredki do temperowania w drewnianej oprawie a przez swoją miękką konsystencję trudno je od razu zatemperować. Należy przed chęcią użycia włożyć na kilka minut do lodówki i z powodzeniem można działać dalej.

Poniżej możecie zobaczyć jak prezentują się na dłoni 


05 Soft Berry, 06 Satin Mauve,  08  Red Blush, 11 In The Nude, 12 Wish Me a Rose.

Zaś tutaj jak prezentują się na ustach - wybaczcie niedociągnięcia malowane na szybko 






Podsumowując, są to świetne konturówki za grosze. Ciesze się, że w końcu zdecydowałam się na ich zakup dzięki czemu mogę cieszyć się pięknymi kolorami ust gdy tylko będę miała na to ochotę. Dzięki trwałości nie zostają przy pierwszym łyku wody na szklance bądź kęsie obiadu na widelcu dając jeszcze większy komfort noszenia. Polecam Wam zaopatrzyć się chociaż w jedną a gwarantuje, że sięgniecie po kolejne :-)

Używacie konturówek? Miałyście już styczność z tymi z Essence? :)


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



30 komentarzy
  1. Uwielbiam kolor Satin Mauve. Kredka jest rewelacyjna i doskonale zastępuje pomadkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też spodobał mi się właśnie Satin Mauve.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam 12 i jestem z niej zadowolona, najbardziej zbliżona do koloru moich ust.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam 05, 11 i 12 i koniecznie muszę mieć Satin Mauve :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam 07 i bardzo ją lubię. Ma świetny pigment i jest mięciutka :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam trzy sztuki i bardzo, bardzo je lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. też jestem z nich ogromnie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 06 noszę prawie codziennie :) spodobała mi się 05 :)

    OdpowiedzUsuń
  9. 12 moja ulubiona, ale ogólnie używam i sobie chwale :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę koniecznie kupić, bo ostatnio zaczęłam używać konturówek i efekt na ustach jest o wiele lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Długo szukałam konturówki cielistej w kolorze moich ust. Okazało się, że znalazłam ją dopiero w Sephorze. Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  12. mam kilka :) zgadzam się, to świetne konturówki za grosze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nieraz słyszałam same pozytywne opinie na ich temat! Są tanie a jakże piękne! :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Też bardzo lubię te kredki - mam pięć kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam Soft Berry i uwielbiam ją w połączeniu z bordowo-brązową szminką na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mam żadnej konturówki ale od dawna mam w planach zakup a te są ciekawe;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. In the nude cudo! z resztą wszystkie wyglądają bosko! za taką cenę - grzech nie kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne są te konturówki. Mam dwie i z powodzeniem zastępują mi pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wstyd na wsi- ale nie używam konturówek :O Nawet cholera chciałam kupić raz czy dwa, ale nie wiedziałam jaki kolor brać, bo pomadki były w domu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również do pewnego czasu nie używałam jednak te z Essence przekonały mnie do siebie swoją konsystencją i utrzymywaniem się także ten - POLECAM! :)

      Usuń
  20. Ja mam kolorek Soft Berry i jestem z tej konturówki bardzo zadowolona :)

    NOWY POST leutey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. 06 miałam i bardzo dobrze mi się ją nosiło :)
    pozdraiwam, A

    OdpowiedzUsuń
  22. Też mam kilka kolorów :) Bardzo fajne są te konturówki :)

    OdpowiedzUsuń