Manicure
Makijaż
Recenzje

piątek, 30 października 2015

Pielęgnacja twarzy - Kremy Evree | Essential 20+, Magic Rose 30+, Revita Perilla 40+, Gold Argan 50+


Czymże byłby perfekcyjnie wyglądający makijaż bez dobrze dobranej pielęgnacji cery? Ściany bez wcześniejszego przygotowania nie będą prezentowały się dobrze tak samo jest również z cerą - może brutalne porównanie, no ale ;-)  Marka Evree postanowiła wprowadzić do swojej oferty 4 kremy dedykowane różnym grupom wiekowym więc z pewnością każda z Nas znajdzie coś dla siebie. O ile nie byłam przekonana do różanego olejku notabene okrzykniętego hitem tak postanowiłam dać jeszcze jedną szansę marce ale czy i tym razem się zawiodłam? O tym w dalszej części - zapraszam 

Jak już wcześniej wspominałam marka wprowadziła do swojej oferty 4 rodzaje kremów dedykowane różnym rodzajom cer w odpowiednim przedziale wiekowym: nawilżający do skóry suchej i normalnej Essential 20+, upiększający do skóry mieszanej Magic Rose 30+, liftingujący do wszystkich typów cer Revita Perilla 40+ i przeciwzmarszczkowy do cer suchych i dojrzałych Gold Argan 50+ chociaż mówiąc szczerze nie trzymałabym się kurczowo tych wytycznych :) W kremach tych zauważyłam zależność, że im wyższy przedział wiekowy tym krem bardziej bogaty i treściwszy przez co tym należałoby się kierować przy wyborze odpowiedniego dla siebie. Co najważniejsze kremy Evree nie zawierają w swych składach parafiny, olejów mineralnych oraz parabenów a opierają się przede wszystkim na olejku arganowym, tocopherolu, kwasie hialuronowym, olejku perilla, retinolu, kwasie askorbinowym, olejku różanym, kolagenie, elastynie, olejku marigold, witaminie e i d-panthenolu. 


Każdy z kremów marki Evree docelowo posiada szklany słoiczek z zakrętką na której widnieje literka "e" - w zależności od rodzaju kremu posiada ona odmienny kolor.  Kosmetyk kupujemy zafoliowany w tekturowym kartoniku. Zaraz po rozpakowaniu i odkręceniu ukazuje nam się srebrna folia ochronna dzięki której widać, że kosmetyk jest bardzo dobrze zabezpieczony przed niepożądanym, wcześniejszym otwarciem. Słoiczek na półce prezentuje się bardzo elegancko a sam krem posiada ważność 6. miesięcy na zużycie oraz pojemność 50 ml za którą musimy zapłacić ok. 25 zł. Wszystkie zostały przetestowane dermatologicznie. Produkty marki Evree możemy kupić głównie w SuperPharmie, Naturze, Rossmannie, Hebe ale także przez Internet. Są to kremy które z powodzeniem można stosować zarówno na dzień jak i na noc. Ponadto co ciekawe na każdym z kartoników producent umieścił mapę twarzy z dokładnym opisem jak uciskać na niej konkretne miejsca tak aby uzyskać jeszcze lepsze efekty w stosowaniu. 

Evree Essential 20 +

W przypadku wersji 20 + literka "e" na zakrętce jest koloru turkusowego. Krem sam w sobie jest idealny do stosowania na co dzień, bardzo dobrze rozprowadza się na skórze, błyskawicznie wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. Doskonale współgra z podkładami. Wersja Essential której głównym zadaniem jest nawilżanie przeznaczona dla skóry suchej i normalnej posiada składniki aktywne takie jak olejek marigold (nagietkowy) który regeneruje, głęboko i długotrwale nawilża skórę, nadaje jedwabistą gładkość, wpływa na właściwe wchłanianie substancji odżywczych przez naskórek;  witaminę e dzięki której skóra zostaje przywrócona do zdrowego wyglądu ponadto działa silnie antyoksydacyjnie zmniejszając negatywny wpływ wolnych rodników oraz chroni przed wysuszeniem naskórka zaś d-panthenol łagodzi podrażnienia i zmniejsza zaczerwienienia skóry, nadaje jej miękkości i elastyczności poprzez hamowanie utraty wody z naskórka. Posiada on bardzo delikatny i świeży zapach oraz biały kolor. Nie zapycha oraz nie podrażnia. 

Evree Magic Rose 30 +

Krem 30 + został zamknięty w szklanym słoiczku z zakrętką naznaczoną czerwoną literką "e".  Dzięki swej lekkiej konsystencji fajnie sprawdza się stosowany na dzień pod makijaż na mojej tłustej cerze - podkład nie roluje się ani nie ściera a co najważniejsze nie powoduje szybszego błyszczenia się skóry - dość dobrze się wchłania jak i rozprowadza nie tworząc smug. Wersja Magic Rose której głównym zadaniem jest upiększanie przeznaczona dla skóry mieszanej posiada składniki aktywne takie jak olejek z dzikiej róży który nawilża i tonizuje skórę przywracając jej równowagę, zmniejsza zaczerwienienia i wyrównuje koloryt dodatkowo rozświetlając zmęczoną skórę; kolagen i elastyna która hamuje pierwsze oznaki starzenia zapewniając odpowiednią wilgotność skóry oraz chroniąc ją przed utratą wody, nadają skórze sprężystości, elastyczności i aksamitności; kwas askorbinowy który wzmacnia naczynia krwionośne, ujednolica koloryt cery, stymuluje syntezę kolagenu a przede wszystkim zwiększa odporność naskórka na czynniki zewnętrzne dodatkowo spłycając drobne zmarszczki. Jego zapach jest dokładnie taki sam jak kultowego olejku różanego marki Evree który osobiście nie do końca przypadł mi do gustu / a raczej mojej skórze. W moim odczuciu krem ten nawilża na długi czas, nie jest to chwilowe odczucie.  Tak samo jak pozostałe kremy nie zapycha oraz nie podrażnia. 

Evree Revital Perilla 40 +

Krem 40 + został zamknięty w szklanym słoiczku z zakrętką naznaczoną ciemno różową literką "e". Posiada on nieco bardziej bogatszą, bardziej tłustą i zbitą konsystencję a niżeli wersja 30 + jednak mniej "ciężką" a niżeli 50 +. Bardzo dobrze się wchłania, nie smuży jednak pozostawia po sobie minimalnie lekką warstewkę filmu. Właśnie z tego względu zalecałabym stosowanie go jednak na noc. W tej roli sprawdza się wyśmienicie i zaraz po przebudzeniu moja skóra jest odżywiona i dobrze nawilżona, gładka i miękka w dotyku jednak odczuwam lekką oleistość kosmetyku. Krem ten tak jak pozostałe nie zapycha oraz nie podrażnia. Wersja Revita Perilla której głównym zadaniem jest lifting przeznaczona dla wszystkich typów cer posiada składniki aktywne takie jak olejek Perilla który uelastycznia i ujędrnia skórę, nawilża i rewitalizuje oraz spowalnia procesy starzenia się skóry działając antyoksydacyjnie, jest to tradycyjny sekret Japonek słynących z nieskazitelnych cer; retinol wygładza zmarszczki i modeluje owal twarzy, zwiększa produkcję kolagenu, kwasu hialuronowego i elastyny w skórze dodatkowo wspierając odnowę komórkową; kwas askorbinowy wzmacnia naczynia krwionośne, spłyca zmarszczki oraz zmniejsza zaczerwienienia dodatkowo zapobiegając powstawiania "pajączków". Jego zapach jest całkiem przyjemny, niedrażniący i słabiej wyczuwalny a niżeli w kremie Magic Rose.

Evree Gold Argan 50 +

Krem 50 + został zamknięty w szklanym słoiczku z zakrętką naznaczoną złotą literką "e". Jest to najcięższa z konsystencji zaproponowanych przez markę kremów - dosyć treściwa, bardzo zbita, lekko tłustawa przez co ciężko jest go rozprowadzić na skórze np. po uprzednim zastosowaniu toniku, nie "trzyma się" jej. Wersja Gold Argan której głównym zadaniem jest działanie przeciwzmarszczkowe przeznaczona dla skóry suchej i dojrzałej posiada składniki aktywne takie jak olej arganowy który doskonale wpływa na odnowę komórkową oraz odżywianie skóry, aktywnie regeneruje jej barierę hydrolipidową; kwas hialuronowy który wiążę wodę w naskórku utrzymując prawidłowe nawilżenie nadając skórze gładkości i jędrności, ponadto zmniejsza widoczność zmarszczek wypełniając je od wewnątrz; tecopherol który wspomaga regeneracje skóry, działa przeciwstarzeniowo oraz chroni przed wysuszeniem i osłabieniem elastyczności skóry. Posiada on całkiem przyjemny, lekko wyczuwalny zapach. Największym jego plusem jest najlepsze odżywianie ze wszystkich 4 kremów. Stosowałyśmy go razem z mamą na spółkę, zachwycił ją na tyle - jak mało który krem - że postanowiła skusić się na kolejne opakowanie. Osobiście stosowałam go podczas wieczornej pielęgnacji ze względów konsystencji, rano budziłam się z ładnie nawilżoną, gładką i miękką cerą. Niestety tak jak w przypadku wersji Revita Perilla odczuwałam jego lekką oleistość. Producent zapewnia nas, że świetnie sprawdzi się pod makijaż z czym niestety się nie mogę zgodzić. Nie zauważyłam jednak jakiegokolwiek zapychania oraz podrażnień. 


Podsumowując, najlepiej używało mi się i nadal używa wersji Magic Rose na dzień oraz Gold Argan na noc chociaż nie skreślam dwóch pozostałych. Nie zauważyłam spłycenia jakichkolwiek zmarszczek ale jedno jest pewne - moja cera wypiła wszystko to, co z kremów najlepsze dzięki czemu stała się bardziej miękka, nawilżona oraz napięta. Z dnia na dzień zachwycałam się nią przed lustrem coraz bardziej. Na pewno nie będą to moje ostatnie opakowania. Dzięki niskiej cenie i dość dobrej dostępności każda z Nas może sobie na nie pozwolić nie martwiąc się o zapychanie czy podrażnienia. Są to niewątpliwie perełki pielęgnacyjne  które warto kupić jeśli przede wszystkim cenicie sobie 100% naturalne oleje oraz nowoczesne formuły.



Koniecznie dajcie znać czy miałyście już z nimi do czynienia oraz czy zamierzacie je wypróbować? :) 



Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



16 komentarzy
  1. 20+ lubię :) Moja mam lubi Magic Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z EVREE mialam tylko kremy do rąk i niestety przestałam używać przez zapachy :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Musiałabym zainwestować ten 20+, gdyż już się naczytałam paru zachwalających opinii :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne są te kremy, mają wysokie noty

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda tylko, że krem 20+ jest nawilżający do skóry suchej i normalnej. Natomiast kem do skóry tłustej jest przeznaczony dla osób 30+. Ale raczej tragedii nie będzie jak zacznie go stosować osoba mająca 20 parę lat.

    OdpowiedzUsuń
  6. podzieliłam się nimi z mamą i siostrą, wszystkie wypadają bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pewnie skusiłabym się na 20+. Chociaż sugerujesz, aby nie kierować się tymi wytycznymi :) Szata graficzna bomba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja to nawet 20+ jeszcze nie mam, ale na niego bym się skusiła bo po co kierować się wytycznymi haha :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie spotkałam się z tą marką jak do tej pory. Dla mnie by był dobry ten 20+ ;-) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już nie wierzę w te napisy +40 itp ;P Kupuję jeśli podoba mi się działanie i skład kremu a raczej nie sugeruję się tym do jakiego wieku jest niby przeznaczony krem :) Ślicznie wyglądają te kremy trzeba przyznać ;>

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planie wypróbować wersję 20+ ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też je mam, ale dopiero jeden przetestowałam, wolno mi to idzie, bo otwieram po kolei i grzecznie pilnuję "bezkremowych nocy" (naprawdę mi pomagają!).

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak wykończę swoje zapasy, a to jeszcze trochę potrwa, to mam w planach zaopatrzyć się w Magic Rose :)

    OdpowiedzUsuń