Manicure
Makijaż
Recenzje

środa, 21 października 2015

Pojedynek rozświetlaczy #2 | My Secret Face Illuminator Powder vs theBalm Mary-Lou Manizer


Większość dziewczyn jest sroczkami czego nie da się ukryć - uwielbiamy błyskotki, rozświetlacze są idealnym rozwiązaniem dla Nas. We wcześniejszym poście poświęconym rozświetlaczom prezentowałam  Wam porównanie Wibo Diamond Illuminator i My Secret Face Illuminator Powder TUTAJ zaś dziś ten sam rozświetlacz My Secret zestawię z jednym z dwóch kultowych produktów marki the Balm Mary-Lou Manizer. Tak jak i wcześniej tak i teraz udało mi się znaleźć nie tylko różnice ale i podobieństwa. Jeśli zainteresowało Was to porównanie - zapraszam do dalszej części 

Rozświetlacz theBalm otrzymujemy w kartonowym opakowaniu utrzymanym jak na markę przystało stylu retro - identycznie jak  opakowanie docelowego produktu - zaś rozświetlacz My Secret bez jakiegokolwiek zabezpieczenia. Zarówno jeden jak i drugi kosmetyk otwierają się w ten sam sposób, jest to typowy "klik".  Kultową Mary kupimy głównie przez Internet za cenę 65-70 zł zaś Face Illuminator Powder w drogerii Natura za 15 zł. Pojemność pierwszego z nich to aż 8,5g zaś drugiego 7,5g więc pod tym względem są bardzo porównywalne. Obydwa produkty posiadają 12 miesięcy ważności na zużycie co również w tym przypadku przy codziennym stosowaniu i wydajności jaką sobą reprezentują rzekłabym, że jest niewykonalne. Gwarantuje minimum 2 lata użytkowania :)


Ani theBalm ani My Secret nie posiadają wyczuwalnego zapachu, nie podrażniają ani nie zapychają mojej skóry. Na pewno na duży plus produktu theBalm jest fakt posiadania przydatnego na wyjazdach lusterka. Wystarczy niewielka ilość aby rozświetlić nimi szczyty kości policzkowych, łuk kupidyna, czubek nosa, obszar nad brwiami czy łuk brwiowy pozostawiając przepiękną taflę - bardziej szampańską w przypadku Mary Lou bądź bardziej brzoskwiniową w przypadku My Secret. Efekt ten utrzymuje się praktycznie przez cały dzień - od wykonania makijażu aż do wieczornego demakijażu.


Producenci zadbali o to aby zarówno jeden jak i drugi kosmetyk ładnie stapiał się z całym makijażem, nie kolidował z różem, bronzerem czy nawet podkładem, pudrem. Są to kosmetyki całkowicie bezdrobinkowe więc spokojnie możemy używać ich bez obaw wyglądania jak bombka choinkowa :) Różnicami jakie w nich zaobserwowałam oprócz ceny, gramatury i dostępności jest kolor, konsystencja oraz formuła.  Face Illuminator Powder od My Secret wpada w bardziej brzoskwiniowe tony, jest nieco bardziej pudrowy oraz posiada wypiekaną formułę zaś Mary-Lou Manizer od theBalm jest zdecydowanie szampańskim kolorem, posiada bardziej miękką, miałką konsystencję i w żadnym wypadku nie jest wypiekany. 


Skład rozświetlacza theBalm: Mica, Isoeicosane, Polyethylene, Boron Nitride, Polyisobutene, Ptfe, Silica, Synthetic Wax, Dimethicone, Titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (Ci 77491).

Skład rozświetlacza My Secret: Mica, Ci 77891, Ci 77491, Limnanthes Alba Seed Oil, Magnesium Aluminum Silicate, Boron Nitride, Magnesium Stearate, Glycerin, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Saccharomyces Ferment, Glyceryl Caprylate, Sodium Levulinate, P-Anisic Acid, Sodium Anisate, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.


Poniżej możecie zobaczyć jak rozświetlacze prezentują się na skórze ↓


 My Secret Face Illuminator Powder vs theBalm Mary-Lou Manizer 

Podsumowując, zarówno jeden jak i drugi prezentowany przeze mnie dziś kosmetyk moim zdaniem są warte swojej ceny w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać oraz jakim budżetem dysponujemy. Swego czasu bardzo namiętnie sięgałam po Mary Lou ze względu na przepiękną taflę odbijającą światło. Od momentu jej zakupu byłam oczarowana, wręcz nie mogłam doczekać się kolejnego dnia i wykonywania makijażu - nie dziwię się, że skradła również i moje serce tak jak wielu innym dziewczynom, sroczkom. Marka My Secret również wypuściła na rynek bardzo dobry produkt który po dziś dzień ląduje na mojej twarzy dośyć często.  Toktóry produkt będzie dla Was lepszy  musicie ocenić same ;-)

Koniecznie napiszcie czy używałyście któregoś z tych rozświetlaczy i jak się u Was sprawdzają? :)

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



39 komentarzy
  1. Mam Mary Lou i ją uwielbiam! Piękna, niezawodna, idealna do wszystkich makijaży! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie Mary Lou nie sprawdziła się, natomiast My Secret sprawuje się rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie Mary lou nie kusi, mam rozswietlacz z Wibo i bardzo go lubię:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie znam ani jednego ani drugiego.:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Oba piękne, choć MY Secret bardziej letnio mi się widzi. Mary wygrywa szampańskim odcieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam Mary-Lou i bardzo lubię. Używam prawie w każdym makijażu :-). Obawiam się, że rozświetlacz z My Secret nie prezentowałby się zbyt dobrze na mojej bladej cerze :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie wypróbowałabym ten z My secret ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozświetlacze fajnie rozpromieniają twarz i odświezają ją :) ciesze sie, ze oba przypadly Ci do gustu :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. rozświetlacza z MySecret bardzo podoba mi się odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam rozświetlacze :) ten z my secret muszę przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusisz moze sie skuszę. Pozdrawiam arleta

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam ten My Secret :) bardzo go lubię! Mary od The Balm też bardzo chciałabym wypróbować, ale obecnie mam kilka rozświetlaczy i chyba sobie na razie daruję kupno i Mary The Balm i S&G od Mac :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię Mary, ale ostatnio moje serce podbił rozświetlacz z Becca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Posiadam tylko jeden rozświetlacz z Lovely ;) Nie planuję na chwilę obecną zakupu kolejnego.

    OdpowiedzUsuń
  15. mam ten z My Secret i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mary Lou mi się marzy. Muszę ją kupić w końcu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Żadnego z nich nie używałam, ale Mary Lou siedzi mi w głowie już od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mam żadnego, w moich zbiorach znajduje się tylko Wibo Royal Shimmer i Lovely Silver Highlighter ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. My Secret niestety jest za ciemny dla ultrabladzioszków :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolorystycznie lepszy byłby dla mnie Mary Lou i mam nadzieje, że w końcu do mnie trafi :) Obecnie rozświetlam twarz za pomocą produktu marki Kobo i też jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszyscy mają rozświetlacz od Mary Lou i mnie kusi coraz to bardziej;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak dla mnie wygrywa krótszy skład :D

    OdpowiedzUsuń
  23. mnie one jakoś bardzo nie jarają :) Dla mnie Kobo i tak jest najlepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Z tych dwóch znam i lubię oczywiście Mary Lou :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie mam dużego doświadczenia z rozświetlaczami. Swoją przygodę rozpoczęłam od rozświetlacz MNY, ale był kiepski, natomiast teraz mam Mary lou i go uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam kilka rozświetlaczy i ciężko mi powiedzieć, który jest najlepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Oba wyglądają pięknie i pewnie kiedyś skuszę się na Mary, ale... póki co muszę opanować używanie na innej płaszczyźnie cenowej :) MySecret bardzo mi się podoba i cieszę się, że po pierwszych ochach nie poleciałam po niego do drogerii - chyba będzie troszkę za brzoswiniowy dla mnie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  28. świetne porównanie
    który lepszy to nie wiem, ale chyba najpierw sięgnę po tańszy rozświetlacz

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja uwielbiam Mary Lou i pewnie jeszcze do niej wrócę, ale za rok jak mi się skończy, będę pewnie chciała przetestować rozświetlacz z innej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mary Lou używałam i bardzo lubiłam ;) O tym drugim rozświetlaczu słyszałam już sporo pozytywnych opinii :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń