Makijaż
Paznokcie
Recenzje

piątek, 11 grudnia 2015

3 x Nie / Kosmetyki, których nie kupię ponownie


Ile razy zdarzało Wam się kupić kosmetyk który po dłuższym bądź krótszym czasie okazał się nietrafiony? Mi na szczęście zdarza się to znacznie rzadziej ale jednak .. Można by śmiało stwierdzić, że większość kosmetyków kupuję z głową jednak nieuniknionym jest zakup tzw. "bubla". Pamiętajcie, że to co nie sprawdza się u mnie, nie koniecznie zadziała tak samo u Was ;) Jeśli jesteście ciekawe produktów które otrzymały miano "3x Nie" - zapraszam do dalszej części 

Alterra, Emulsja oczyszczająca z granatem
__________________________________
Kosmetyk przeznaczony do demakijażu twarzy, zamknięty w 125 ml miękkiej, białej, bardzo wygodnej w użytkowaniu, nie sprawiającej żadnych problemów tubce, zamykanej na typowy zatrzask "klik". Dostępna na wyłączność w drogerii Rossmann za ok. 9 zł. Konsystencją przypomina białe mleczko które się nie pieni, nie podrażnia, ładnie pachnie, dobrze zmywa makijaż jednak pozostawia przy tym film na skórze. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt, że po 2 dniach używania na czole pojawiły się podskórne wykwity w ogromnej ilości które pierwszy raz widziałam na oczy. Byłam przerażona tym faktem i od razu go odstawiłam z racji tego, że w tym czasie nie używałam żadnego nowego kosmetyku przeznaczonego do pielęgnacji twarzy. Zużyłam go do mycia ciała a szkoda gdyż byłam niesamowicie zadowolona z maski do włosów z granatem.

Bielenda, Płyn micelarny Laser Xtreme
__________________________________
Płyn ten kupujemy w plastikowej, przezroczystej, 200ml butelce z typowym dla produktów tej kategorii zamknięciem. Ważny 6 miesięcy od otwarcia zaś dostępny w różnego rodzaju drogeriach stacjonarnych. Producent zapewnia nas, że jest to produkt nawilżająco-odmładzający do mycia i demakijażu twarzy, oczu i szyi przeznaczony dla każdego rodzaju cery również wrażliwej. Chciałam spróbować czegoś nowego w zastępstwie dla Garniera 3w1 zużytego w niezliczonych ilościach jednak nie wyszło mi to na dobre z racji tego, że kosmetyk ten niesamowicie szczypie w oczy oraz powoduje straszny dyskomfort na twarzy. Użyłam go ok. 3-4 razy i więcej po niego niestety nie sięgnę pomimo mojej sympatii do firmy Bielenda.

Makeup Revolution, Płynny korektor do twarzy Focus & Fix 
__________________________________
Korektor zamknięty został w opakowaniu w formie błyszczyka o pojemności 7,5 ml czyli całkiem sporo. Dostępny głównie przez Internet za cenę 10 zł. Ważny 12 miesięcy od otwarcia. Dostępny w 3 odcieniach - najjaśniejszy kolor jest ładny, beżowy ale przede wszystkim świetnie dobrany do jasnych karnacji. Niestety na tym się kończą jego plusy gdyż gagatek ten w ogóle nie kryje!  Ciesze się, że dostałam go jako gratis do zamówienia gdyż byłabym zawiedziona gdybym nawet kupiła to w regularnej cenie. 


Miałyście styczność z tymi kosmetykami? Co o nich sądzicie? Dajcie znać jakie produkty w ostatnim czasie również nie sprawdziły się u Was ;)


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



28 komentarzy
  1. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków. Nad emulsją z Alterry się zastanawiałam, ale jeszcze jej nie kupiłam. Może sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tej serii z granatem uwielbiam maskę do włosów :) Co prawda nic innego też nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że Alterra tak Ci się nie sprawdziła, u mnie na szczęście nic złego się nie działo i byłam całkiem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście nie znam żadnego z tych produktów :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Korektor z MUR poszedł u mnie do kosza ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że Ci się nie sprawdziły :( No ale jak korektor nie kryje to wogóle nie jest korektor :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście nie miałam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie emulsja z grantem też się nie sprawdziła, ale raczej ze względu na jej rzadką konsystencję oraz uczucie niedomycia, które towarzyszyło każdorazowej aplikacji. Miałam wobec niej zbyt wygórowane oczekiwania ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na szczęście żadnego z pokazanych tu kosmetyków nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam żadnego z twoich bubli i już raczej nie będę miała;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam nic, ale też nie kuszą mnie akurat te produkty :) A Twój wpis mnie w tym utwierdził :)

    OdpowiedzUsuń
  12. MUR miało kiedyś kolekcję korektorów za 5zł, może nawet są one jeszcze dostępne i zachowywały się tak samo, jak Focus&Fix - ZERO krycia, jakby sam silikon z odrobinką barwnika. Baaaadziew. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam żadnego z tych produktów, może i dobrze :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Trudno mi się wypowiedzieć, gdyż nie miałam tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiele osób narzeka na ten korektor. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie kryje praktycznie więc nie dziwota ;)

      Usuń
  16. Dobrze, że nie kupiłam tego korektora. Mam zamiar zainwestować w Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  17. na szczęście nie znam żadnego

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmm no korektor to powinien kryć, a nie tylko pasowac do karnacji :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie emulsja do mycia dobrze się sprawdzała :) choć już pod koniec zaczynał mi przeszkadzać zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oooo a myślałam, że te korektory z Make Up Revolution są fajne...

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie micel z Bielendy spisał się całkiem nieźle. Co prawda rzadko używałam go demakijażu oczu, ale nigdy mnie nie podrażnił. Szkoda, że u Ciebie tak zadziałał :( Za to emulsji z Alterry też nie kupię ponownie. Dedykowana jest suchej skórze, ale niestety ją wysusza :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Z emulsją z Alterry nie polubiłam się i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kupiłam ten korektor, bo byłam go bardzo ciekawa, ale jeszcze nie używałam, bo chcę najpierw zużyć otwarty korektor Eveline. Szkoda, że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń