Makijaż
Paznokcie
Recenzje

sobota, 5 grudnia 2015

Nowości kosmetyczne | Zakupy minionego miesiąca


Dziewczyny, która z Nas nie lubi nowości? Chyba większość zgodzi się ze mną, że nic tak nie cieszy jak nowo zakupiony kosmetyk który w dodatku sprawdza się rewelacyjnie i ma szansę zostać ulubieńcem miesiąca. W listopadzie - nie licząc promocji Rossmannowej - postawiłam większy nacisk na pielęgnację szczególnie twarzy. Jeśli jesteście zainteresowane co dokładniej wpadło mi w ręce to zapraszam do dalszej części →


ELFA PHARM, SZAMPON ŁOPIANOWY PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW
______________________________
Dużo dobrego czytałam na temat tego szamponu. Po nieudanej próbie ratowania wypadających włosów Biotebalem nie poddałam się i nadal walczę na własną rękę. Mam nadzieję, że w końcu znajdę na nie sposób i obędzie się bez ingerencji specjalisty zanim wyłysieję kompletnie.

WELLNESS&BEAUTY, PEELING DO CIAŁA MASŁO SHEA&OLEJEK MIGDAŁOWY
______________________________
Jako wielka fanka domowego peelingu kawowego bardzo długo zwlekałam z zakupem drogeryjnego kosmetyku z tej dziedziny. Postanowiłam dać szansę zachwalanej marce dostępnej w Rossmannie - Wellness&Beauty. Żałuję, że dopiero teraz po niego sięgnęłam gdyż pachnie obłędnie! Dodatkowo posiada w sobie olejki które tuż po kąpieli pielęgnują Naszą skórę. Zapewniam Was, że nie jest to moje ostatnie opakowanie. Jeśli nie miałyście z nim styczności to ogromnie polecam a na pewno nie pożałujecie. Dostępne są również inne wersje jednak u mnie w łazience zagości właśnie ta.

ALTERRA, MYDEŁKA GRANAT&POMARAŃCZA
______________________________
Najlepsze mydła do mycia pędzli z którymi miałam styczność. Domywają nawet najcięższy podkład również z gąbek a co najważniejsze kosztują grosze i przepięknie pachną. Są to moje kolejne opakowania i na pewno nie ostatnie. 


TAMI, BAWEŁNIANE CHUSTECZKI KOSMETYCZNE
______________________________
Z tymi chusteczkami miałam już styczność jednak nie za bardzo sprawdziły się w zastępstwie tradycyjnych ręczników przy wieczornym demakijażu. Postanowiłam dać im drugą szansę - tym razem w maseczkach tonikowych. Jeżeli sprawdzą się w tej roli to z pewnością dam Wam znać. 


NIVEA MEN, BALSAM PO GOLENIU
______________________________
W TYM poście prezentowałam Wam mniejszą wersję męskiego balsamu po goleniu w roli bazy pod podkład. Byłam do niego sceptycznie nastawiona jednak po dłuższym czasie użytkowania zauważyłam, że podkład nie utrzymuje się znacznie dłużej ale na pewno wygląda lepiej a niżeli aplikowany na zwykły krem bądź czystą skórę. Dzięki temu produktowy podkład lepiej trzyma się skóry. Nie zapchał mnie ani nie podrażnił a jego zapach mi nie przeszkadza - ulatnia się po pewnym czasie i jest niewyczuwalny.

BIELENDA, SUPER POWER SLEEPING MEZO MASK -  MASKA KORYGUJĄCA 
______________________________
Po bardzo udanej przygodzie z serum marki Bielenda - do którego wrócę ponownie - zapragnęłam wypróbowania korygującej maski na noc jednak niestety nigdzie nie mogłam jej znaleźć. Na szczęście z pomocą przyszedł Rossmann w sąsiednim mieście. Posiada ona żelową konsystencję która po czasie zastyga. Minusem może być fakt, że podczas snu do naszej twarzy przyklejają się włosy. Nie stanowi to dla mnie problemu jeśli kosmetyk działa.

LIRENE, DERMA MATT DŁUGOTRWALE MATUJĄCY KREM NAWILŻAJĄCY 
______________________________
Czytałam dużo dobrego na jego temat jednak przez posiadane przeze mnie inne kremy na dzień czeka na swoją kolej. Zobaczymy jak się u mnie sprawdzi. 


RIVAL DE LOOP,  HYDRO KAPSUŁKI PIELĘGNACYJNE DO SKÓRY ODWODNIONEJ
______________________________
Kolejne opakowania z rzędu kapsułek o przepięknym zapachu. Po tygodniowej kuracji moja skóra jest wdzięczna za dostarczenie jej dodatkowej porcji nawilżenia. Nie zauważyłam podrażnienia skóry ani zapchania podczas ich stosowania.


PHARMACERIS H, SKONCENTROWANY SZAMPON WZMACNIAJĄCY
______________________________
Z tym szamponem miałam już kiedyś krótki romans i wspominam go bardzo dobrze - zobaczymy jak będzie i tym razem. Na blogu pojawiła się jego recenzja TUTAJ  więc jeśli jesteście ciekawe to zapraszam.

KRYOLAN, MATOWY CIEŃ DO POWIEK #HIGLIGHT
______________________________
Oglądając liczne filmiki Magdaleny Pieczonki w końcu skusiłam się na magiczny cień do rozjaśniania obszaru pod oczami. Jeszcze nie miałam okazji go używać jednak na pewno zobaczycie go w niejednym makijażu na blogu.

ZOEVA, ŻELOWA KREDKA #BLACK TO EARTH
______________________________
Najlepsza, żelowa, czarna kredka z którą miałam styczność. Trzeba z nią dość szybko pracować jeśli chcemy ją rozdymić gdyż zastyga w tempie ekspresowym jednak trzyma się na powiece cały dzień. Na mojej linii wodnej nie wytrzymuje całego dnia jednak i tak trzyma się najdłużej ze wszystkich przeze mnie testowanych.


EVREE, APTECZKA INSTANT HELP
______________________________
Uwielbiam nowości marki Evree - o kremach pisałam TUTAJ. Tym razem miałam okazję przetestować krem do rąk oraz balsam z serii Instant Help. Na chwilę obecną mogę jedynie powiedzieć, że balsam przepięknie pachnie zaś krem pozostawia po sobie lekką warstewkę ochronną. 


WIBO, SHINY QUEEN EYESHADOW
______________________________
Cień ten pokazywałam Wam w zakupach promocyjnych - 49 % Rossmanna TUTAJ. Zakochałam się w nich na tyle, że postanowiłam kupić kolejną sztukę na zapas.  Makijaż z ich udziałem możecie zobaczyć TUTAJ

ESSENCE EYESHADOW BLENDER BRUSH
______________________________
Zauroczył mnie wygląd całej kolekcji jednak nie chciałam poszerzać zbioru o pędzle do twarzy. Ten egzemplarz świetnie sprawdzi się przede wszystkim do podkreślania dolnej linii. Jest naprawdę miękki i kosztuje niewiele. 

KRIKA HAIR, TURBAN
______________________________
Na mojej wishliście 2015 roku którą podsumowywałam TUTAJ wspominałam, że nie udało mi się kupić turbanu - a jednak! Z pomocą przyszedł Jysk i promocja na nie. Jedna sztuka powędrowała do mojej siostry zaś druga została ze mą i wróżę z tego dłuższy romans. Są dobrze wykonane a do tego miękkie w dotyku.


BIELENDA, SUPER POWER SLEEPING MEZO MASK -  MASKA KORYGUJĄCA x2
______________________________
Będąc ostatnio w Rossmannie zobaczyłam, że maski te są z "ceną na do widzenia". Zaskoczyło mnie to trochę gdyż dopiero co kupiłam swoją pierwszą sztukę a tutaj ją już wycofują więc nie mogłam przejść obok tego obojętnie i poczyniłam małe zapasy.

BIELENDA, SUPER POWER SLEEPING MEZO MASK - MASKA NAWILŻAJĄCA
______________________________
Na tą maskę namówiłam również moją Mamę - zobaczymy jak się u niej sprawdzi. Jak na pierwszy raz mogę powiedzieć, że skóra po przebudzeniu była gładka i miła w dotyku. Zarówno poprzednie jak i ta kosztowały ok. 14 zł. Niestety ją również obejmowała "cena na do widzenia".


HAKURO H50s
______________________________
Jak już wspominałam w ulubieńcach minionego miesiąca TUTAJ na nowo pokochałam pędzle typu Flat Top do aplikowania podkładu. Brakowało mi kolejnej sztuki aby spokojnie korzystać z kilku nie martwiąc się o makijaż twarzy następnego dnia - ot taka wygodnisia ze mnie. H50s jest znacznie mniejszy od tradycyjnego H50 jednak mam wrażenie, że może dotrzeć w najbardziej trudne zakamarki. Fakt faktem trzeba się trochę więcej namachać aby zaaplikować podkład na całej twarzy jednak uważam, że warto. 

L'OREAL, KOREKTOR TRUE MATCH #01
______________________________
Kupiłam go na zapas gdyż jest to drugi w kolejce ulubiony korektor zaraz po płynnym kamuflażu z Catrice prezentowanym TUTAJ. Posiada ładny, jasny a co najważniejsze żółty kolor który z pewnością będzie pasował bladolicym dziewczynom. 

MAX FACTOR, FALSE LASH EFFECT MASCARA x2
______________________________
Swego czasu namiętnie używałam tego tuszu. Uwielbiam go za efekt jaki pozostawia na moich rzęsach - ładnie je rozdziela, pogrubia oraz wydłuża. Do koszyka wpadły 2 sztuki z racji podwójnej promocji w Hebe - ok. 46 zł za sztukę oraz 1+1 za grosz -  po prostu żal było nie skorzystać.

MY SECRET, CIENIE #512, #519, #505, #507, #510
______________________________
Promocja w Naturze dość dobrze skusiła na fantastycznie napigmentowane cienie w śmiesznie niskiej cenie. Jeśli jeszcze ich nie znacie to będziecie mogły przeczytać więcej o nich w oddzielnym poście. W moje ręce wpadło 5 sztuk - koloru #505 chyba nikomu nie trzeba przedstawiać gdyż jest to najbardziej rozchwytywany cień z tej serii. 


Koniecznie dajcie znać jakie kosmetyki zasiliły Waszą pielęgnację bądź kolorówkę w ubiegłym miesiącu ;)

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



32 komentarze
  1. Odpowiedzi
    1. W poście o tym wspomniałam ;) Jysk.

      Usuń
    2. Nie wiedziałam, że w Jysku mają takie cuda :D a turban by mi się przydał.

      Usuń
    3. Również nie wiedziałam dopóki siostra mnie nie uświadomiła :D

      Usuń
  2. Sama korzystam z kosmetyków do atopowej skóry, ale widzę w poście kilka produktów, które chętnie znajdą się moich zasobach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też robię właśnie taki wpis.

    Turban mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie zapach tego balsamu strasznie denerwował - nie wiedziałam, czym to w sumie pachnie, bo z niczym mi się nie kojarzyło i balsam puściłam w świat. ;) Ale nawilżał fajnie i szybko się wchłaniał, więc muszę wypróbować wersję niebieską, której woń o wiele bardziej trafia w moje nozdrza. ;) ALE! Najpierw zapasy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam swego czasu te pigułki i byłam z nich zadowolona. Jestem ciekawa jak sprawdzi się u Ciebie ten balsam po goleniu dla mężczyzn. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze przez jakiś czas potestuję ten balsam i na pewno pojawi się o nim post - jak to się sprawdza na mojej tłustej cerze ;)

      Usuń
  6. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad tym peelingiem z Rossmana i chyba się skuszę na niego w końcu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zwłaszcza tą wersję jeśli uwielbiasz słodkie zapachy to nie pożałujesz ;)

      Usuń
  7. super nowości, też jestem w posiadaniu apteczki evree INSTANT HELP :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cień do powiek kryolanu nie mogę nigdzie kupić, bo zawsze jest wyprzedany wszędzie.
    Dobrze wiedzieć, że znów się pojwił znów w sprzedaży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również polowałam na niego od jakiegoś czasu i wreszcie się udało :)

      Usuń
  9. Jestem bardzo ciekawa kosmetyków Evree, do tej pory nie miałam okazji ich używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście polecam ich kosmetyki - zwłaszcza kremy do twarzy gdyż są świetnie ;) Pisałam o nich jakiś czas temu!

      Usuń
  10. Jestem ciekawa jak spisze sie turban???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie spisuje się bardzo dobrze - znacznie lepiej a niżeli zwykły ręcznik :)

      Usuń
  11. Apteczka Evree ogromnie pomaga:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie najbardziej zainteresowały maski BIelenda i koniecznie muszę jakąś zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zastanawiałam się nad tym szamponem z Pharmaceris, mam inną wersję, ale nie jestem do końca zadowolona. Też dostałam zestaw z Evree ;). Matowe cienie z My Secret uwielbiam! 505 używam prawie codziennie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie denkuję beżowy cień z Makeup Revolution ale jeśli tylko go skończę to My Secret idzie w ruch! :D Szampon polecam - przepięknie pachnie i zauważyłam, że włosy po nim szybciej rosną ;)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Polecam, niezłe udogodnienie zamiast siedzieć z ciężkim ręcznikiem na głowie ;)

      Usuń
  15. Ciekawe czy jest jeszcze ta cena "na do widzenia", też złapałbym jeszcze te maski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, no nie wiem jak to może być u Ciebie w Rossmannie - w drogerii internetowej są niedostępne :( Ale może jeszcze w Naturze będą ;)

      Usuń
  16. Niektore produkty chetnie bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam tę maskę z Bielendy zieloną i polecam Ci ją nakładam bardzo delikatną warstwę, wtedy się wchłonie i się włosy nie przyklejają ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę wypróbować te pigułki :) Mam nadzieję, ze się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń