Makijaż
Paznokcie
Recenzje

wtorek, 26 stycznia 2016

Poranna pielęgnacja z Norel Dr Wilsz { Skin Care - Łagodna pianka myjąca & MultiVitamin - Rozświetlający tonik witaminowy }


Nawet najbardziej perfekcyjny makijaż nie będzie się dobrze trzymał bądź prezentował na źle wypielęgnowanej cerze. Nie należy o tym zapominać! Poranna pielęgnacja powinna opierać się na nieco delikatniejszych kosmetykach do demakijażu czy lżejszych kremach jeśli mamy w planach wykonanie makijażu. Dzięki uprzejmości marki Norel i zainteresowaniu moim blogiem w akcji organizowanej na facebooku "Podziel się postem" miałam możliwość przetestowania kilku kosmetyków marki. Do porannej pielęgnacji wybrałam łagodną piankę myjącą z serii Skin Care oraz rozświetlający tonik witaminowy z serii MultiVitamin który również znalazł się w ulubieńcach miesiąca grudnia. Jeśli jesteście ciekawe czy i jak kosmetyki marki sprawdziły się na mojej cerze to zapraszam do dalszej części wpisu.

Skin Care - Łagodna pianka myjąca 

Pielęgnacja, poranna, tonik, pianka myjąca, Norel Dr Wilsz

Delikatna pianka o naturalnym pH – 5,5, do oczyszczania twarzy i oczu. Baza myjąca, pozbawiona mydła, SLES i SLS głęboko i jednocześnie łagodnie zmywa zanieczyszczenia, a ekstrakty z mydlnicy i nagietka redukują podrażnienia. Pianka pozostawia skórę idealnie czystą i odświeżoną. Stosowanie: 2 dozy pianki rozmasować na skórze twarzy i dokładnie spłukać wodą. Najlepiej zużyć przed końcem: data i nr serii na spodzie opakowania. Pojemność 150 ml. Receptura pianki zawiera: Ekstrakty z mydlnicy i nagietka.

Łagodna pianka do demakijażu przeznaczona została do oczyszczania zarówno twarzy jak i oczu. Zamknięta w poręcznej, 150 ml butelce z ekonomiczną, bardzo wygodną w dozowaniu, nie sprawiającą problemów pompką. Dzięki przezroczystym ściankom możemy kontrolować jej zużycie. Sama w sobie posiada ładny, lekko ekskluzywny design. Dostępna głównie przez Internet w sklepie firmowym marki bądź w Douglasie za cenę 34 zł. Posiada niebiesko-zieloną barwę, bardzo ładny i przyjemny zapach oraz widoczny zarówno skład jak i ogólny termin przydatności na opakowaniu. Została przebadana dermatologicznie - ponadto jej baza myjąca nie zawiera mydła, SLES-ów i SLS-ów przez co nie podrażnia naszej cery. Jej głównym zadaniem jest łagodne jednak głębokie usuwanie zanieczyszczeń więc świetnie sprawdzała się przy porannej pielęgnacji - faktycznie nie szczypała w oczy ani mnie nie zapchała. Zdarzyło mi się również używać jej w ciągu dnia dla odświeżenia cery oraz podczas wieczornego demakijażu jednak  wtedy moja pielęgnacja jest bardziej złożona i wśród jej kompanów znalazł się również płyn micelarny a także tonik. Najpierw stosowałam wacik nasączony płynem, następnie piankę - dla upewnienia się, że wszystkie zanieczyszczenia zostały dokładnie usunięte - ponownie płyn micelarny a następnie tonik i krem (zarówno na całą twarz jak i pod oczy). Nie wyobrażam sobie już innego trybu pielęgnacyjnego.


Dla uzyskania jeszcze lepszego poślizgu na twarzy zwilżałam ją wodą a dopiero później rozprowadzałam piankę na twarzy. Tak jak producent obiecuje wystarczą jedynie 2 dozy pianki do pełnego demakijażu twarzy i oczu - jej kremowa formuła zachęca do nieco dłuższego wykonywania masażu twarzy z korzyścią dla skóry. Podczas niego kosmetyk ten zamieniała się w wodną formułę po czym znika kompletnie pozostawiając jedynie delikatną warstwę gotową do usunięcia. Zawarty w niej ekstrakt z mydlnicy i nagietka redukuje podrażnienia powstałe chociażby po uprzednim peelingu twarzy. Niestety nie należy ona do najwydajniejszych produktów. Miałam czasem również wrażenie, że po jej zastosowaniu moja skóra jest lekko ściągnięta jednak efekt ten mijał po aplikacji toniku. Nigdy jeszcze nie miałam styczności z formą demakijażu w piance i ciesze się, że miałam możliwość jej przetestowania. Wydaje mi się, że chętniej będę sięgała po pianki bez żadnych oporów pomimo ich wątłej wydajności.

Podsumowując - jest to fajny produkt który dobrze radzi sobie z demakijażem twarzy nie podrażniając przy tym wrażliwych oczu. Jedyną jego wadą jest wydajność jednak i tak nie uważam ją za fatalną gdyż kosmetyku tego używam od ponad 1,5 miesiąca a pozostało mi jeszcze ok. 1/3 opakowania.


MultiVitamin - Rozświetlający tonik witaminowy


Rozświetlający tonik o przyjemnym owocowym zapachu dla każdego rodzaju cery, szczególnie szarej i zmęczonej. Doskonale usuwa zanieczyszczenia, rewitalizuje i rozjaśnia, nadając cerze zdrowy blask i gładkość. Tonik zawiera: 5% kwas mlekowy, ekstrakt z limonki, Rovisomy®ACE Plus, pantenol. Stosowanie: nanieść tonik na płatek kosmetyczny i przetrzeć skórę. Omijać okolice oczu. Najlepiej zużyć przed końcem: data i nr serii na spodzie opakowania. Pojemność 200 ml. Receptura toniku zawiera: 5% kwas mlekowy, Rovisomy®ACE Plus (liposomy z retinolem, witaminą C i tokoferolem), ekstrakt z limonki, pantenol.

Tonik z serii MultiVitamin tak samo jak poprzedniczka zamknięty został w plastikowej, 200 ml, przezroczystej butelce przez którą możemy kontrolować zużycie. Sama w sobie posiada bardzo ładny, przykuwający oko design. Dostępny głównie przez Internet w sklepie firmowym marki bądź w Douglasie za cenę 32 zł. Przebadany dermatologicznie. Przeznaczony dla każdego rodzaju cery szczególnie poszarzałej i zmęczonej. Na opakowaniu możemy znaleźć ogólny termin ważności oraz skład. Jest całkowicie bezalkoholowy. Posiada przezroczysto-pomarańczowy kolor o bardzo przyjemnym, owocowym zapachu kojarzący się z brzoskwiniowym szampanem dla dzieci - Piccolo. Producent zaleca omijanie okolicy oczu podczas przecierania twarzy. Dozowanie odbywa się za pomocą wygodnej pompki która wypluwa idealną ilość produktu przy okazji nie zacinając się dzięki czemu nie musimy męczyć się również z gnieceniem butelki aby wykorzystać produkt do końca. Do zwilżenia całego płatka kosmetycznego - według zaleceń producenta - wystarczą 3-4 pompki. Genialnie sprawdza się również aplikowany dłońmi poprzez wklepywanie dając jeszcze lepsze rezultaty ponieważ cały produkt ląduje nie twarzy a nie zostaje wchłonięty przez wacik kosmetyczny.


Zawiera 5% kwas mlekowy, Rovisomy®ACE Plus (liposomy z retinolem, witaminą C i tokoferolem), ekstrakt z limonki oraz pantenol. Jest znacznie bardziej wydajny a niżeli łagodna pianka myjąca z serii "S" dzięki czemu dłużej możemy cieszyć się z używania pachnącego kosmetyku. Stosowałam go głównie rano przede wszystkim ze względu na pobudzający zapach jednak równie dobrze sprawdzał się do odświeżania twarzy w ciągu dnia. Tak samo jak w przypadku poprzednika tonik ten mnie nie zapchał ani nie podrażnił. Zaraz po jego aplikacji cera była widocznie gładsza. Regularne stosowanie zaowocowało również poprawą jeśli chodzi o rozjaśnienie skóry. Dzięki pielęgnacji kosmetykami marki Norel nie wstydzę się wychodzić z domu bez makijażu. Zastosowany zaraz po użyciu pianki dodatkowo doskonale usuwa powstałe podczas nocy zanieczyszczenia rewitalizując cerę dodając jej blasku. Jedynym minusem jaki dostrzegłam podczas jego stosowania jest pozostawianie lekko lepkiej warstwy za którą nie przepadam. 

Podsumowując - ciesze się, że trafiłam na tak fajny kosmetyk w przystępnej cenie. Długo szukałam toniku który będzie spełniał moje oczekiwania  aż wreszcie się udało! Nie jest on idealny ze względu na lepką warstwę jednak jego słodko-owocowy zapach przyciąga mnie na tyle, że w przyszłości będę rozważała jego ponowny zakup.


Dajcie znać czy miałyście już może styczność z tymi kosmetykami? Jeśli nie to zachęcam do udziału w kolejnych edycjach akcji "Podziel się postem" na facebooku


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



16 komentarzy
  1. Ja właśnie używam toniku z linii mandelic acid, ale multivitamin już czeka w kolejce :) ciekawa jestem jak się sprawdzi, bardzo lubię kosmetyki tej marki, moja mama również ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jeszcze nie miałam produktów tej marki, ale na pewno nadrobię te zaległości :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie znam tej marki, ale przy okazji następnej edycji spróbuję swoich sił w "podziel się postem", bo wygląda to wszystko zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydajnosc jeszcze calkiem nie najgorsza - ale nie ma produktow idealnych :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze nic tej firmy, ale czaję się już jakiś czas na ich krem do twarzy ze srebrem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na racie korzystam z pianki z Iwostin, tych nie znam :D
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też bardzo polubiłam kosmetyki Norel, seria witaminowa bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kusi mnie ta marka, ale szkoda, że ich kosmetyki mają zbyt wysokie ceny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny niektórych kosmetyków są porównywalne do L'Oreala czy Topły także są do przeżycia :)

      Usuń
  9. produkty norel są obecne na mojej liście od dawna. :D chyba wreszcie na nie czas;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz słyszę o tych kosmetykach, ale pianka kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Polubiłam tę piankę bardzo. Świetna jest. Lubię jej używać po mleczku do demakijażu.

    Tonik witaminowy też mam i czeka na swoją kolej. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam produktów tej marki, ale brzmi interesująco. Sama w pielęgnacji stawiam na kosmetyki profesjonalne, aktualnie stosuję rewelacyjny krem Klapp, więc warto się przyjrzec

    OdpowiedzUsuń