Makijaż
Paznokcie
Recenzje

niedziela, 3 stycznia 2016

Ulubieńcy miesiąca | Grudniowi ulubieńcy kosmetyczni

Ulubieńcy miesiąca | Grudniowi ulubieńcy kosmetyczni

Tak jak obiecywałam na Facebooku tak i wracam na bloga w nowym roku ze zdwojoną siłą z ulubieńcami minionego miesiąca - grudnia. W końcu ku mojej uciesze grono lubisiów zaczęły zasilać produkty z kategorii pielęgnacja z czego się niesamowicie cieszę gdyż analizując poprzednie posty z tej serii królowała w nich przeważnie kolorówka. Jeśli jesteście ciekawe jakie dokładniej kosmetyki zyskały miano ulubieńca to zapraszam do dalszej części  →


NOREL DR WILSZ V MULTIVITAMIN - ROZŚWIETLAJĄCY TONIK WITAMINOWY
_______________________________
Zapach brzoskwini - któż go nie lubi? Tak dokładnie pachnie tonik marki Norel którego zadaniem jest usunięcie zanieczyszczeń, rewitalizacja oraz rozjaśnienie cery nadając jej zdrowego blasku oraz gładkości. Zawiera on 5% kwasu mlekowego. Podczas stosowania zauważyłam, że moja cera z dnia na dzień staje się coraz ładniejsza - już nie wstydzę się wychodzić z domu bez makijażu. W połączeniu z pozostałymi produktami marki Norel które otrzymałam do testów efekt jaki uzyskałam jest zaskakujący o czym więcej będziecie mogły poczytać w ostatecznej recenzji. 

WELLNESS & BEAUTY, MEERSALZ - OL - PEELING MIT REICHHALTIGER SHEA BUTTER & MANDELÖL 
_______________________________
Jako ogromna i wierna fanka peelingu kawowego po licznych, pozytywnych recenzjach postanowiłam skusić się na nieznany mi wcześniej peeling marki Wellness&Beauty dostępny w Rossmannie. Wersja którą wybrałam to masło shea oraz migdały - miłość od pierwszego otworzenia. Jeśli tak jak ta uwielbiacie słodkie iście waniliowe zapachy  będziecie z niego bardzo zadowolone. Produkt ten poza genialną nutą zapachową posiada również bardzo dobre właściwości peelingujące oraz nawilżające - pozostawia po sobie olejkową warstwę która w późniejszym czasie pielęgnuje skórę w ciągu dnia. Zapach utrzymuje się na skórze ponad 5 godzin. Z pewnością sięgnę po kolejne opakowanie gdy tylko będę miała ochotę na odrobinę więcej przyjemności. 


BANIA AGAFII - SZAMPON DO WŁOSÓW SPECJALNY - AKTYWATOR WZROSTU 
_______________________________
Dość długo szukałam szamponu po którym włosy nie będą leciały mi z głowy w zastraszającym tempie. Przez własną ciekawość skusiłam się na kolejny kosmetyk z Bani Agafii po bardzo udanych romansach z maseczkami do twarzy. Kosmetyk ten przyjemnie pachnie, ładnie się pieni, nie podrażnia skóry głowy a dodatkowo kosztuje niewiele. Zbyt krótko go używałam aby móc stwierdzić działanie na porost włosów jednak w zapasie posiadam kolejne saszetki które zużyję z powodzeniem i ogromną nadzieją.  


CATRICE LIQUID CAMOUFLAGE 020 &  LOREAL TRUE MATCH KOREKTOR 01 
_______________________________
O korektorze Catrice wspominałam w TYM poście zaś z produktem marki L'Oreal mam bardzo mieszane relacje - raz go uwielbiam zaś innym razem nienawidzę, stosowany solo nie lubi się z poszczególnymi kremami, potrafi podkreślać wszystkie niedoskonałości wokół oczu. Połączone o dziwo stanowią bardzo zgrany duet. Dzięki płynnemu kamuflażowi nie muszę martwić się o słabe krycie oraz zbieranie w drobnych zmarszczkach zaś True Match nanoszony w małej ilości na poprzednika fantastycznie rozjaśnia dolinę łez. 

CIEŃ MAKEUP REVOLUTION - TOUCH ME
_______________________________
Pozostając w temacie korektorów pod oczy oraz rozjaśniania tejże okolicy to do zagruntowania obszaru genialnie sprawdza się cień za 5 zł marki Makeup Revolution o którym wspominałam między innymi w TYM poście. Biorąc pod uwagę różnorakie zastosowanie oraz świetną pigmentację mogę śmiało polecić go każdemu - przy kolejnych zakupach internetowych planuję dołożyć do koszyka kolejne sztuki :) Niestety potrafi się trochę pylić jednak efekt jaki nim uzyskuje w pełni mi to wynagradza.

MAKE UP FOR EVER, AQUA BROW 30
_______________________________
Produkt legenda o którym wspominałam nie raz z jego pełna recenzja pojawiła się TUTAJ niestety/stety wyparty został przez nowego ulubieńca w dziedzinie podkreślania brwi - konturówkę z Inglota prezentowaną w TYM poście. Przyznam szczerze, że farbka MUFE trafiła do ulubieńców głównie ze względu częstotliwość jej używania w ubiegłym miesiącu oraz chęci zużycia do końca. Pomimo tego, iż posiadam ją już stosunkowo długo nie straciła swych właściwości ( jedynie dziwnie wytrąciła się z niej woda ) a brwi nią podkreślone nadal prezentują się świetnie. Osobiście nie sięgnęłabym po nią ponownie wiedząc, że cena znacznie wzrosła mając w pamięci nowość Inglota. Staram się ją wykończyć na wszelkie sposoby, niewiele już jej pozostało jednak mam wrażenie, że przez kolejny miesiąc również będzie królowała na moich brwiach bądź też zobaczycie ją w następnym projekcie "denko".

SEMILAC, 063 LEGENDARY RED
_______________________________
Czerwień idealna królowała na moich paznokciach praktycznie przez cały grudzień. Początkowo zastanawiałam się który konkretnie odcień z palety Semilac wypróbować jako pierwszy podczas poszukiwań tej właściwej i udało mi się to za pierwszym razem! Swoje 5 minut miała w TYM poście gdzie możecie zobaczyć ją w całej okazałości oraz na Instagramie. Z całego serca mogę Wam polecić odcień 063 Legendary Red jeśli szukacie klasycznej, ponadczasowej czerwieni.  Dodatkowo wystarczą dwie bardzo cienkie warstwy do całkowitego pokrycia płytki paznokcia gdyż lakier ten jest bardzo dobrze napigmentowany.


NYX, BLUSH TAUPE 
_______________________________
Przez długi czas moim ulubieńcem w dziedzinie konturowania był puder HD z Inglota jednak któregoś dnia przeglądając produkty natknęłam się na niepozornego malucha marki NYX który już od długiego czasu czekał na moją ponowną "miłości". Tak też się stało, używałam go namiętnie przez cały grudzień do tego stopnia aż pojawiły się na nim dodatkowe zużycia w postaci prześwitów opakowania. Przepiękny, chłodny, napigmentowany produkt świetnie sprawdzający się w roli produktu do konturowania - niestety u niektórych może prezentować się zbyt chłodno. Prezentowałam go między innymi TUTAJ

CATRICE, DEFINING BLUSH 060
_______________________________
Róże marki Catrice stosunkowo rzadko pojawiały się na moim blogu jednak szykuję dla Was o nich oddzielny post gdyż uważam, że są godne polecenia. Nie kosztują zbyt wiele, prezentują się rewelacyjnie na skórze, są dostępne stacjonarnie a co najważniejsze są bardzo wydajne. Kolor 060 Rosewood Forest należy do grupy róży które ostatnio pokochałam - ładny, zgaszony, przybrudzony, nieco chłodny. Znalazł miejsce w mojej świętej 4 róży po które chętne sięgam.

MY SECRET, FACE ILLUMINATOR POWDER
_______________________________
Tego gagatka nie trzeba nikomu przedstawiać. Porównywałam go do innych, kultowych, posiadanych przeze mnie rozświetlaczy TUTAJ oraz TUTAJ. W ubiegłym miesiącu bardzo często lądował na moich kościach policzkowych dzięki mocnemu napigmentowaniu i tonacji.


Koniecznie dajcie znać w komentarzach czy używałyście tych produktów i jacy byli Wasi ulubieńcy minionego miesiąca? :)

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



27 komentarzy
  1. peeling rossmanowski swietny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie ten peeling czeka w zapasach, obym była z niego również zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w Rossmannie niestety nie ma tych peelingów :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam tylko szampon do włosów - chociaż miałam go dość dawno miło wspominam :)
    Peeling i korektor catrice na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Catrice camuflage tez uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Korektor Loreala właśnie zamówiłam. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. W razie czego dokupię ten z Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też nieustannie katuje nyx taupe. najlepszy bronzer jaki znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę w końcu ten róż z Catrice wypróbować ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetni ulubieńcy ; ) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam kilka kosmetyków, ale nie miałam jeszcze okazji używać. Muszę koniecznie kupić płynny kamuflaż z Catrice, posiadam tylko wersje w słoiczku. Zaciekawiłaś mnie tym tonikiem rozświetlającym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już któryś raz wzdycham (tym razem przez Ciebie:P) do tych róży Catrice, ale muszę się opanować i zużyć choć po części te co mam... Więc pewnie nici z zakupu ;-)
    Nad rozpoczęciem "znajomości" z Semilac się intensywnie zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic z tego nie miałam, ale czaję się na ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Koniecznie muszę wypróbować kamulflarz z Catrice. Wiele dobego o nim czytm prawie codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Seria Bania agafii ma wiele perełek. Lubię szczególnie maseczki do twarzy i włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam rozświetlacz my secret :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Polubiłam ten peeling z Welness&Beauty, jednak ogólnie wolę peelingi na bazie cukru ;) Sprawdził się u mnie również płynny kamuflaż z Catrice i cień Touch Me z MUR oraz Face Illuminator ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Może spróbowałabym tego szamponu, od jakiegoś czasu włosy strasznie zaczęły mi wypadać :(

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawi mnie ten tonik Norel :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę w końcu kupić korektor Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj nic nie znam ;)
    Zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Rozświetlacz z My Secret i korektor z Catrice również uwielbiam :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Niedawno kupiłam rozświetlacz MySecret i jestem nim jak na razie oczarowana ; ) Peeling koniecznie muszę kupić, używałam kiedyś innej wersji zapachowej i byłam bardzo zadowolona ale jakoś później o nim zapomniałam.. Na korektor z Catrice właśnie się czaję :D

    OdpowiedzUsuń