Makijaż
Paznokcie
Recenzje

sobota, 5 marca 2016

Ulubieńcy miesiąca | Luty { Ziaja, Sylveco, Inglot, Wibo }


W kwestii ulubieńców miesiąca zazwyczaj jest mi ciężko wybrać tylko tych najlepszych z najlepszych. Postawiłam sobie za cel comiesięczne dzielenie się z Wami kosmetykami bądź gadżetami które w danym miesiącu cieszyły moje oko bądź szczególnie czymś mnie zaskoczyły. W dość krótkim miesiącu jakim był luty znalazła się jedynie garstka produktów - ale za to jakich! ;) Jesteście ciekawe? Zapraszam do dalszej części wpisu.

Ulubieńcy miesiąca | Luty { Ziaja, Sylveco, Inglot, Wibo }

Ziaja, Liście Zielonej Oliwki, Oliwkowa woda tonizująca z witaminą C
________________________
Bardzo polubiłam się ze sposobem aplikacji tego toniku i pomimo, że nie działa jako wybitnie na  poprawę stanu mojej cery to urzekł mnie dodatkowo swoim orzeźwiającym zapachem. Budząc się rano dostaję kopa na dalszą część dnia. Dodatkowym jej atutem jest fakt ściągania pudrowości z twarzy - mówię to ja, ogromna fanka nieskazitelnie matowej cery. Na pewno nie jest to ostatnie opakowanie tego kosmetyku zważywszy na to, iż kosztuje niewiele.  Tonik kupicie TUTAJ.

Sylveco, Odżywcza pomadka z peelingiem
________________________
W ubiegłym miesiącu moje usta przechodziły swoiste załamanie. Były strasznie przesuszone, spierzchnięte i popękane. Całe szczęście z pomocą przyszedł peeling w sztyfcie marki Sylveco. Jeśli jeszcze nie miałyście z nim styczności a tak jak ja cierpicie z powodu suchych skórek na ustach to koniecznie powinnyście się w niego zaopatrzyć, kosztuje niewiele a sprawdza się zarówno w usuwaniu martwego naskórka jak i nawilżaniu. Dodatkowo pięknie, słodko pachnie oraz smakuje. Fakt, że posiadam kolejne opakowanie w zanadrzu musi o czymś świadczyć ;) Pomadkę kupicie TUTAJ.

Norel Dr Wilsz, Mandelic Acid - Krem rozjaśniająco-wygładzajacy z kwasem migdałowym i PHA
________________________
O tym kremie pisałam w oddzielnym wpisie i już wtedy byłam zachwycona efektami jakie zaobserwowałam na skórze. Jeszcze bardziej doceniłam jego właściwości gdy już go niestety zabrakło. Podczas jego stosowania cera była widocznie nawilżona, wygładzona oraz rozjaśniona. Na twarzy nie pojawiały się niedoskonałości więc mogłam cieszyć się nieskazitelną cerą przez długi czas. Zastanawiam się nad zakupem kolejnego opakowania jednak na chwilę obecną zapasy mi na to nie pozwalają. Brakuje mi go! ;)  Krem kupicie TUTAJ.

For Your Beauty, Płatek peelingujący
________________________
Tego pana poznałam stosunkowo niedawno a już zdążyliśmy się w sobie zakochać. Towarzyszy mi zarówno podczas porannej jak i wieczornej pielęgnacji dając skórze bardzo przyjemny masaż połączony z lekkim usuwaniem martwego naskórka. Dostępny jest w Rossmannie za śmieszną cenę 4,99 zł. Gdy tylko będę miała możliwość ponownego zakupu bez wahania sięgnę po kolejne sztuki na zapas :) Polecam Wam go z czystym sercem jeśli chcecie dodać przyjemnego urozmaicenia w pielęgnacji połączonego z pożytecznym dla skóry procesem. Płatek kupicie TUTAJ.


Inglot, Pigment  AMC  Stardust nr 115 & nr 118
________________________
Błyskotki które niesamowicie iskrzą na powiekach nanoszone zarówno na ruchomą część jak i element rozświetlający w wewnętrznym kąciku. Urozmaicą każdy makijaż! Kolor 115 wpada w brzoskwiniowe tony zaś 118 w złoto-żółte. Jeśli tak samo jak ja jesteście srokami to polecam się w nie zaopatrzyć, dodatkowo są niesamowicie wydajne. Pigmenty kupicie TUTAJ.

Inglot, Konturówka do powiek KOHL nr 05
________________________
Wspominałam już nie raz, że mam problem z utrzymywaniem się przeważnie cielistych kredek na linii wodnej. Ta z Inglota - którą posiadam od pewnego czasu - jak na razie utrzymuje się najdłużej ze wszystkich wcześniej przeze mnie testowanych. Dodatkowo występuje w kilku wariantach kolorystycznych więc jeśli szukacie dobrej, czarnej bądź brązowej kredki a tak samo macie problem z trwałością to polecam się nią zainteresować. Niewątpliwym plusem jest także pigmentacja. Kredkę kupicie TUTAJ.

Wibo, 3 Steps to perfect face
________________________
Tego tria chyba nikomu już nie trzeba przedstawiać. Najbardziej w ubiegłym miesiącu upodobałam sobie bronzer którego używam do delikatnego ocieplania twarzy. Sięgam po niego zazwyczaj gdy mam ochotę na coś lżejszego. Efekt jaki nim uzyskuje w pełni mnie zadowala dlatego też w zapasach posiadam kolejną sztukę. Nie ściera się w ciągu dnia ani nie oksyduje. Paletkę kupicie TUTAJ.

W7, Get Real Lashes... Sztuczne rzęsy nr HL06
________________________
Miesiąc luty był zdecydowanie miesiącem rzęs. Każda z Was zapewne doskonale wie jaką różnicę potrafią zrobić poprawnie zaaplikowane. Za każdym razem dodają tego czegoś! Akurat model który prezentuje na zdjęciu jest bardzo podobny do Ardell Demi Wispies z tym, że posiada dodatkowo, umieszczone punktowo dłuższe włoski aby jeszcze bardziej podkręcić efekt. Kosztowały niewiele. Swego czasu mogłyście je kupić TUTAJ


Zainteresował Waś któryś z prezentowanych kosmetyków? A może miałyście już z nim styczność? Koniecznie dajcie znać w komentarzu ;)


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



39 komentarzy
  1. Paletkę Wibo też polubiłam, szczególnie bronzer ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest dokładnie tak samo ;) Polubiłam się z tym bronzerem.

      Usuń
  2. Jeszcze żadnego produktu u siebie nie miałam :) Te rzęsy wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzęsy dają bardzo fajny - moim zdaniem jeszcze naturalny - efekt ;)

      Usuń
  3. Nic niestety nie miałam oprócz Sylveco, ale widziałam ten płatek w Rossmanie i też się nad nim zastanawiałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie mogę dorwać kolejnego płatka na zapas :( Ale będę polować! :D

      Usuń
  4. Uwielbiam tę pomadkę! Mam już 3cie opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zaciekawiłaś mnie konturówką do powiek kohl nr 05 z inglota oraz tym kremikiem norel :) ostatnio coraz częściej czytam o marce norel i chyba rzeczywiście jakiś fenomen musi w tym być, bo każdy ją tak chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Teju mgiełki Ziaja używam na siłowni i również świetnie się sprawdza :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej zapach jest bardzo orzeźwiający także się nie dziwię ;)

      Usuń
  7. Ten płatek mnie zainteresował! Muszę go poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam identyczny płatek z DMu i uwielbiam pomadkę peelingującą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Inglot nadal kusi, pomadkę z sylveco poleciłabym sama każdemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Paletkę z Wibo mam, ale jakoś ciągle leży nieużywana. Muszę się za nią wziąć w końcu :) Cień sypki z Inglota mam, kupiłam na Sylwestra, nie pamiętam jednak numerku. Ale wiem, że jest boski ;) Muszę koniecznie dokupić jeszcze inne. A z pomadką Sylveco jest tak mi nie po drodze, ale muszę muszę ją mieć! Moje usta wołają o pomstę do nieba:< Wchodzę na stronę i zamawiam, postanowione! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się będzie sprawdzała ta pomadka! ;)

      Usuń
  11. Kusi mnie ta paleta do konturowania z Wibo, ale mam coś podobnego z Makeup Revolution :D ale ten płatek peelingujacy muszę zdecydowanie kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. z pewnością kupię mgiełkę z Ziaji, bardzo mnie ona urzekła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A mi zamknęli Inglota w Camabridge :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Te pigmenty wyglądają bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo ja kończę swój tonik z Ziaji i na pewno zaopatrzę się w kolejny ! Jest extra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, na jego plus szczególnie przemawia zapach oraz sposób aplikacji ;)

      Usuń
  16. Ja mam to trio do konturowania ze Sleeka i bardzo lubię, więc na to Wibo na razie się nie skuszę. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Też mam taki peelingujący płatek, ale używam go do czyszczenia pędzli ;D Reszty nie znam ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście do czyszczenia pędzli posiadam rękawicę myjącą także z Rossmanna i równie dobrze się sprawdza a przede wszystkim jest znacznie większa ;)

      Usuń
  18. nie moge się nigdy anpatrzec na te zdjęcia :3

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię pracować na pigmentach z Inglota ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie zainteresowała kredka i cienie do korektowania czyli róże.

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam wiele dobrego o tej konturówce z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, choć na płyn z Ziaji miałam jakiś czas temu ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam tę silikonową myjkę do twarzy z Rossmanna :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Obecnie używam mgiełki różanej z fitomedu. Bardzo fajnie nawilża i koi skórę, ale na pewno sięgnę tez po tę Ziajkę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dlaczego ja tak późno odkryłam Twojego bloga ? Prawie wszystkie kosmetyki, które polecasz sama stosuję i uwielbiam, szczególnie moje kochane pigmenty z Inglota. Jednak zaciekawiłaś mnie bardzo tym kremem, czytałam już kiedyś o Mandelic Acid Krem z kwasem migdałowym i PHA, a to coś dla mnie, dobrze że sobie dzięki Tobie o nim przypomniałam. ; ) Pozdrawiam. ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło powitać Cię w takim razie na blogu ;) Krem polecam z całego serca jeśli tylko masz problemy z niedoskonałościami ;)

      Usuń