Makijaż
Paznokcie
Recenzje

piątek, 30 września 2016

Ulubieńcy września | Hity ostatnich tygodni


Już wielkimi krokami zbliżają się chłodne miesiące - za oknami coraz więcej jesiennych barw, słońce zachodzi coraz wcześniej i wstaje coraz później więc to znak! Pora na ulubieńców września ;-) W tym miesiącu mój makijaż wyglądał bardzo minimalistycznie - podkład, puder, konturowanie, brwi, beżowy cień na powiekę oraz tusz, czasem eyeliner w wyjątkowych okolicznościach więc chyba się starzeję! Dziś chciałabym Wam przedstawić jedynie garstkę kosmetyków zarówno do pielęgnacji włosów jak i makijażu - jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na ich temat to zapraszam do dalszej części :) 

Ulubieńcy września | Hity ostatnich tygodni

ECOLAB – Jedwabny Olej Do Włosów – Intensywne Wzmocnienie I Wzrost

Przyznam szczerze, że na początku się nie polubiliśmy - nie widziałam żadnych efektów. Czy intensywnie wzmacnia i przyspiesza wzrost jak obiecuje producent? Niestety nie jestem w stanie tego określić gdyż nie nakładałam go na skalp jednak fantastycznie działa na moje końcówki. Po jego zastosowaniu są niezwykle zdyscyplinowane i ujarzmione, lekko nawilżone i milsze w dotyku - spokojnie mogę zrezygnować na jakiś czas z zabezpieczania ich :) Do tego bardzo ładnie pachnie, lekko słodkawo - wystarczy niewielka ilość nałożona na ok. 30-40 minut aby zobaczyć efekty. Osobiście polecam się nim zainteresować jeśli szukacie czegoś takiego :) 

Kallos - Blueberry - Jagodowa maska odżywcza 

Dość długo nie byłam przekonana do masek Kallosa - nakładane na kilka godzin często powodowały brak objętości oraz ulizanie jednak z tą wersją bardzo się polubiliśmy zapewne ze względu na nieco inne zastosowanie. Kładę ją tuż po umyciu na kilka minut - max. 2 - od ucha w dół dzięki czemu końcówki tak jak w przypadku olejku są zdyscyplinowane, miękkie oraz błyszczące. Nie kosztuje zbyt wiele a jej ogromna pojemność gwarantuje Nam zadowolenie przez długi, długi czas. Niestety w wersji bananowej - którą również miałam - na dłuższą metę zaczął mi przeszkadzać jej dosyć chemiczny zapach. Na pewno nie jest to moje ostatnie opakowanie ;)

Makeup Revolution - Puder prasowany #Translucent

Przez dłuższy czas szukałam fajnego pudru pod oczy który nie wysuszy delikatnej skóry ale także w pewnym stopniu ją rozjaśni - i się udało. Makeup Revolution w swojej ofercie posiada pudry w kilku odcieniach. Zapewne zastanawiacie się, że skoro piszę o wersji transparentnej to skąd w niej kolor ? Otóż nie jest on do końca "bezbarwny" ;) Posiada stosunkowo jasny, świetnie nadający się do rozświetlania odcień. Nie wpada w różowe tony, jest bardzo drobno zmielony i nie kosztuje zbyt wiele - czegóż chcieć więcej? ;)

 Golden Rose - Mineral Terracotta Powder - Puder mineralny #04

Jak już wspominałam przy okazji sierpniowych zakupów byłam dość sceptycznie nastawiona do tego kosmetyku i długo biłam się z myślami czy go kupić. Ciekawość wygrała i jak widać nie żałuję skoro znajduje się w hitach września. Daje bardzo naturalny, subtelny a zarazem widoczny efekt  skóry muśniętej słońcem, pełnej blasku - dość trudny do opisania. Najlepiej byłoby gdybyście sami przekonali się o jego świetności a gwarantuję, że nie pożałujecie :) 


Bielenda - Make-Up Academie - Naturalny fluid matujący Matt #01 & Max Factor - Facefinity All Day Flawless 3-in-1 #63

Kolejne połączenie podkładów które sprawdza się na mojej cerze bardzo dobrze. Wspominałam, że podkład Bielendy stosowany solo nie wygląda zbyt atrakcyjnie na mojej twarzy - po czasie zaczyna strasznie się świecić i pomimo ładnego, żółtego koloru i dobrego krycia nie jestem w stanie go tak używać. Pewnego dnia postanowiłam połączyć go z równie żółtym podkładem marki Max Factor który już nie raz pojawiał się na blogu - był to świetny pomysł gdyż ten duet wygląda pomimo swych właściwości bardzo ładnie, utrzymuje się ok. 7 godzin bez poprawki a tuż po niej nie schodzi plackami. Dodatkowo nie zatyka porów ani nie podrażnia. Gdyby nie fakt posiadania ogromnej ilości podkładów na pewno skusiłabym się na MF w nadchodzącej promocji -49% Rossmanna :)

Catrice - Camouflage Cream - Korektor w kremie #020

Niezastąpiony do zakrywania niedoskonałości - chyba nikomu nie trzeba go przedstawiać :) Wspominałam już o nim na blogu jakiś czas temu i od tamtej pory zdania nie zmieniam. Bardzo dobrze kryje, dobrze się utrzymuje, nie oksyduje, nie zapycha mnie a do tego jest szalenie wydajny. Występuje w kilku odcieniach więc bez problemów każdy znajdzie coś dla siebie! 

Sleek - Eyebrow Brow Perfector - Żel Do Stylizacji Brwi #Light Brown

Dość długo szukałam idealnego żelu do brwi który utrzyma je w ryzach przez cały dzień ;) Początkowo był to produkt marki MIYO dostępny jedynie w 2 kolorach - zdecydowanie brakowało bezbarwnego. Wspominałam o nim nie raz jednak został już z tego co mi wiadomo niestety wycofany. W zastępstwie pojawił się on - żel do stylizacji brwi marki Sleek. Szczerze mówiąc nie wierzyłam, że tak niepozornie wyglądający produkt może tyle zdziałać! Występuje w 3 odcieniach: Light Brown, Dark Brown oraz Clear także ogromny plus za bezbarwną wersję ;) Zachowuje się on podobnie jak lakier do włosów dzięki czemu przez cały dzień nie muszę martwić się o wygląd moich brwi. Jeśli szukacie czegoś co pomoże ujarzmić Wam niesforne włoski to polecam się nim zainteresować ;-) 

Koniecznie dajcie znać czy mieliście z nimi styczność oraz co o nich sądzicie? :)


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



47 komentarzy
  1. U mnie maska Kallos nie robi nic poza ułatwieniem rozczesywania włosów :( a kamuflaż z Catrice również uważam za świetny korektor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi właśnie zależy na tym aby Kallos ułatwiał rozczesywanie oraz trzymał końcówki jako tako w ryzach ;) Od nawilżania mam inne produkty ;)

      Usuń
  2. Mam ten podkład z Bielendy i ma strasznie ciemny kolor, więc nie mogę go porządnie przetestować, a wiele osób go chwali :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcień 01 faktycznie nie należy do najjaśniejszych dlatego wiele osób nie jest w stanie go używać - wiem, że u niektórych solo spisuje się bardzo dobrze ;)

      Usuń
  3. ten puder GR 04 wszyscy chwalą i kiedys sama sie na niego skusze :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bo naprawdę warto - sama myślałam, że to kolejny hit który zaraz zniknie jednak musiałam przekonać się na własnej skórze o jego świetności ;)

      Usuń
  4. U mnie samodzielnie podkład z Bielendy sprawdzał się super - może akurat z moją cerą lepiej współpracował :) Ja jakoś nigdy nie mieszam podkładów, bo się tego boję (że mnie zapcha?) , może to mój błąd :) Maskę z Kallosa znam i lubię, ale w już oklepanej wersji mlecznej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie o dziwo takie mieszanki w niektórych przypadkach sprawdzają się lepiej a niżeli solo - tak jest właśnie w przypadku tych dwóch gagatków :D Podobną sytuację miałam z podkładem Loreal True Match oraz Bourjois Healthy Mix :)

      Usuń
  5. Puder z GR jest na mojej chciejliście także mam nadzieję, że niebawem pojawi się i w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama dość długo myślałam nad jego zakupem - dość spora kolekcja bronzerów mnie odwodziła - jednak kompletnie nie żałuję :D Jedynie zastanawiam się dlaczego tak późno się zdecydowałam! :D

      Usuń
  6. Muszę w końcu kupić jakiegoś Kallosa, dawno nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Tym razem znam tylko kamuflaż Catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę przyjrzeć się tym produktom :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten podkład z Bielendy i mam mieszane odczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sprawdza się na Twojej cerze? Może spróbuj go pomieszać, a nuż zdarzy się tak jak u mnie ;)

      Usuń
  10. Maski Kallos bardzo lubię,reszta jest mi nieznana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli jakieś konkretne wersje masek czy ogólnie? :)

      Usuń
  11. Muszę w końcu kupić ten puder GR.

    OdpowiedzUsuń
  12. moim ulubieńcem ostatnio jest oliwkowy semilac z nowszej kolekcji <3 a jeśli chodzi o maskę do włosów to wciąż jeszcze szukam ideału

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę w końcu kupić ten jedwabny olejek, bo zbiera same pozytywy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nawte mnie to nie dziwi, że nie znam żadnego :D

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam tego Kallosa, był okej, ale bez rewelacji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie akurat ten Kallos nie zdał testu, ale dla każdego coś innego:)

    OdpowiedzUsuń
  17. z Bielendy miałam próbkę wersji Cover i moim zdaniem daje trochę efekt maski, a jest z tą wersją Matt? bo może skuszę się na nią na promocji w Rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z matową wersją może być podobnie - zależy od tego ile nałożymy podkładu :D Osobiście wolę mocniejsze krycie nawet na co dzień także .. ;)

      Usuń
  18. Ja nie byłam zadowolona z podkładu Max Factor, oddałam koleżance i u niej świetnie się spisuje. Obie mamy mieszane cery. :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ten puder z GR i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z masek Kallos polecam arganową. Jak dla mnie najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy tylko wykończę tą na pewno się nią zainteresuję ;)

      Usuń
  21. Widzę mój ukochany Catrice ♥ Maskę Kallosa też całkiem lubiłam ;)))

    OdpowiedzUsuń
  22. nie próbowałam mieszać tego podkładu bielendy z innym, oddałam siostrze bo dla mnie jest za ciemny

    OdpowiedzUsuń
  23. Kamuflaż Catrice też zawsze mam w kosmetyczce, a na podkład Bielendy miałam ochotę, ale skoro solo nie wygląda na skórze zbyt dobrze, to raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Maskę Blueberry i puder Golden Rose też bardzo lubię ;) Kallos bananowy też mnie kusi, ale ja nauczona doświadczeniem nie kupuję już tych wielkich opakowań, tylko małe ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie mała pojemność by się nie sprawdziła - przy dużej wiem, że mogę sobie pozwolić na solidną porcję i nie będzie mi jej szkoda :D

      Usuń
  25. Ecolab mnie bardzo zaciekawił :) Olejków aktualnie mam sporo ale zapiszę go na listę. Nic od nich jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z małego niewypału trafił do ulubieńców więc o czymś to świadczy :D Pisałam również o żelu do demakijażu z Ecolab który również bardzo fajnie się sprawdził ;)

      Usuń
  26. Mineral Terracotta od GR też należy do moich ulubieńców, choć używałam innego odcienia. Jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kamuflaż uwielbiam i nie wyobrażam sobie bez niego życia.

    OdpowiedzUsuń
  28. mialam ten podklad z Max factor! To byl najlepszy podklad z drogerii , ktory mozna stawiac na rowni z produktami wysokopolkowymi. Mial jeden minus - jestem mega bladziochem i najjasniejszy odcien byl dla mnie za ciemny. A szkoda bo swietny produkt w super cenie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. I ja skusiłam się na Mineral Terracotta 04 i faktycznie jest boski ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń