Manicure
Makijaż
Recenzje

poniedziałek, 24 października 2016

Pixie Cosmetics | Matujący Puder Mega Matte Kapok Tree Powder


W przypadku mojego typu cery bez pudru matującego czuje się jak bez ręki. Nie istnieje dla mnie dobrze wykonany makijaż bez właśnie wyżej wymienionego. Brak nachalnego błyszczenia się skóry przez kilka dobrych godzin pozwala mi czuć się bardziej komfortowo - nie muszę co chwila sprawdzać w lusterku czy makijaż wymaga poprawki. Dziś chciałabym Wam zaprezentować nowość - puder matujący marki Pixie Cosmetics -  Mega Matte Kapok Tree Powder. Zapewne ciekawi Was jak się u mnie sprawdził? O tym w dalszej części wpisu - zapraszam ;)

Pixie Cosmetics | Matujący Puder Mega Matte Kapok Tree Powder

Opis producenta: 

Wyrusz z nami w wędrówkę po nieprzeniknionej amazońskiej puszczy. Chcemy opowiedzieć Ci szczególnie o jednym, niezwykłym drzewie, które od wieków zachwyca i zastanawia swoją naturą i właściwościami. Wszystko przez potężne korzenie i rozłożyste, imponującej długości gałęzie, niebotyczny pień oraz niecodziennej urody kwiaty, które sprawiają, że drzewo ma niemal mistyczny charakter. W jego niezwykłą moc wierzyli już Majowie, którzy przypisywali mu rolę łącznika pomiędzy światami doczesnym i wiecznym. My znaleźliśmy w nim źródło składnika, który pozwolił nadać naszym kosmetykom niespotykaną dotąd lekkość.

Dojrzałe owoce drzewa kapokowego, bo nim mowa, uwalniają nasiona otulone miękkim, niezwykle lekkim i sprężystym puchem, który jest odporny na działanie wody. Kiedyś wykorzystywano go do wypełniania kamizelek ratunkowych (stąd nazwa kapok), a my zmikronizowaliśmy go i zamknęliśmy w naszym najnowszym pudrze matującym. Dzięki niemu udało nam się uzyskać kosmetyk, o niepowtarzalnych 

Skład: 

Cellulose

Dostępność / Cena / Pojemność / Data przydatności

Puder ten dostępny jest na stronie producenta w 3 wersjach: 1 ml, 3,5 g widoczne na zdjęciach oraz 6,5 g które odpowiednio kosztują 3,90 zł, 39,90 zł i 59,90 zł. Ważny jest on 12 miesięcy od otwarcia.

Opakowanie / Dozowanie / Konsystencja

Otrzymujemy go zapakowanego w papierową torebkę z logiem producenta oraz wstążeczką. Sam puder zamknięty został w zakręcanym, plastikowym, półmatowym słoiczku z sitkiem przypominającym solniczkę które bez problemów dozuje produkt jednak trzeba wysypać go na coś większego by móc swobodnie z niego korzystać - pojemniczek ten nie jest zbyt poręczny w tej kwestii. Pełnowymiarowy produkt znajduje się w tradycyjnym słoiczku. Na opakowaniu dodatkowo znajduje się drzewo kapokowe - idealnie odzwierciedlające nazwę kosmetyku - oraz na zakrętce logo producenta. Na etykiecie znajdziemy również informację na temat składu, kilka słów producenta oraz datę przydatności. Posiada biały kolor jednak w rzeczywistości jest transparentny, nie bieli skóry chociaż jego odcień różni się od wcześniej używanych przeze mnie pudrów - lekko wpada w żółte tony. Konsystencją nie odstaje od innych, drobno zmielonych, sypkich pudrów.


Zapach / Wydajność / Działanie

Jego główny i zarazem jedyny składnik - Celuloza - wykorzystywany jest  głównie do produkcji tektury i papieru oraz w przemyśle włókienniczym. Jest on całkowicie bezzapachowy, bardzo wydajny gdyż na przypudrowanie całej twarzy wystarczy niewielka ilość. Nie podkreśla suchych skórek, nie zapycha ani nie uczula. Według producenta ma on za zadanie optycznego wygładzenia cery, dając efekt „soft-focus” i faktycznie tak się dzieje. Dodatkowo mniej uwydatnia drobne linie na twarzy, nie obciąża ani nie tworzy maski. Makijaż nim utrwalony przy mojej cerze utrzymuje się bez poprawek ok. 4 godzin gdzie przy pudrze ryżowym Kryolanu bądź Ecocera czas ten wydłuża się nawet do 8 godzin. Trzeba wziąć jednak poprawkę na to, iż moja cera jest typowo tłusta natomiast na mieszanej cerze mojej Siostry mat utrzymuje się dłużej - nawet to 7 godzin. Jeśli szukacie nowego pudru a nie miałyście jeszcze z nim styczności to polecam go wypróbować a nuż u Was sprawdzi się lepiej - na początek zaopatrzcie się w najmniejszą pojemność aby sprawdzić co i jak ;) Osobiście nie skuszę się na większą pojemność i zostaję przy moim ulubionym pudrze ryżowym. 

A Wy po jakie pudry najczęściej sięgacie? Macie już swoje sprawdzone? :) 


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



38 komentarzy
  1. Kurcze ciekawe jak by spisał się na mojej cerze, też mam mieszanką cerę, i zależy mi na tym by wszystko działało jak najdłużej bez poprawek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze swojej strony szczerze mogę polecić pudry Ecocera, do wyboru bambusowy albo ryżowy ;) Nie kosztują zbyt wiele, są wydajne i nie bielą :)

      Usuń
  2. Ma ciekawą formę, trochę jak słynny RCMA :D Moim sprawdzonnym od lat jest Soft Matt z Manhattanu, niestety muszę poszukać odpowiednika, bo Manhattan jest powoli wycofywany z Rossmannów ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu, no to nie za ciekawie skoro mają wycofywać Manhattan z Rossmanna :( Może trzeba zrobić zapas na jakiejś promocji aby móc cieszyć się swoim ulubionym pudrem przez dłuższy czas? ;)

      Usuń
  3. Nie miałam nigdy nic z Pixie, ciekawy produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście również jeszcze nigdy nic nie miałam z Pixie - jakoś nie ciągnie mnie w stronę mineralnych kosmetyków więc może dlatego ;)

      Usuń
  4. Interesujący puder, zapewne się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. To nowość na rynku więc może dlatego nie słyszałaś jeszcze o nim :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że to stosunkowo nowy produkt? :)

      Usuń
  7. Słyszałam o tym pudrze, jednak na razie zużywam puder bambusowy. Ale w przyszłości na pewno się na niego skuszę, zaciekawił mnie. Tym bardziej, że z podkładu tej firmy jestem zadowolona. A no i plus, że nie podkreśla skórek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, jego niewątpliwym plusem jest brak podkreślania skórek niemniej jednak na mojej tłustej cerze średnio się sprawdza :(

      Usuń
  8. Mam taką cerę jak twoja siostra więc pewnie i u mnie efekt matu byłby dłuższy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, moja cera jest bardzo kapryśna pod tym względem i z mało którym pudrem się lubi ;)

      Usuń
  9. Używam go od kilku tygodni i jest całkiem niezły ale miłości nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam cerę mieszana więc śmiało mogłabym go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli szukasz aktualnie nowego pudru to może warto się nim zainteresować :)

      Usuń
  11. ja ma cerę suchą i nie muszę robić żadnych poprawę, też lubię ten puder , nie daje efektu suchości na twarzy, nie podkreśla skórek, jest dobry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie nie do końca się z nim polubiłam - prędzej moja siostra ;) Zostaję przy swoim ulubionym ;)

      Usuń
  12. U mnie również Kryolan sprawdza się lepiej, choć lubię w Pixie ten wspomniany soft focus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie Kryolan zastąpiłam pudrem Ecocera gdyż mam wrażenie, że sprawdza się jeszcze lepiej ;) Ostatnio zrobiłam test - użyłam tych samych produktów z różnicą jedynie w pudrach i o dziwo tańszy okazał się lepszy! ;)

      Usuń
  13. nigdy nie miałam żadnego kosmetyku z pixie cosmetics

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zaciekawił jeszcze korektor REVIVING UNDER EYE CONCEALER aczkolwiek poczynione zapasy nie pozwalają na kolejny zakup ;)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Zależy od tego, czego domaga się Nasza cera ;)

      Usuń
  15. Nie znam marki ani samego produktu. Choć myślę, że to dobry zamiennik dla mojego sypkiego fixera z Ardteco :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś słyszałam właśnie o tym pudrze z Artdeco jednak nigdy nie miałam jeszcze z nim styczności - na razie raczej nie planuję zdrady swojego ulubieńca ;)

      Usuń
  16. Produktu nie znam, a ulubionym matującym pudrem ejst dla mnie teraz Creme Puff z MaxFactor :0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam kilka razy do niego podchody jednak wydawało mi się, że nie zapewni mi wystarczającego matu ;) Od kilku miesięcy jestem wierna ryżowemu pudrowi Ecocera i tak już raczej zostanie :)

      Usuń
  17. Bardzo ciekawi mnie ten puder, właśnie ze względu na skład, czy raczej składnik ;)

    OdpowiedzUsuń