Manicure
Makijaż
Recenzje

niedziela, 6 listopada 2016

Ulubieńcy miesiąca | Październikowe hity kosmetyczne


Październik już za Nami tak więc spokojnie mogę oddzielić go grubą kreską a jeśli nowy miesiąc to kolejni ulubieńcy ;) W dzisiejszym zestawieniu znajdziecie między innymi takie marki jak: O'Herbal, Nacomi czy Inglot. Jeśli chodzi o makijaż to z tego co pamiętam ograniczał się do minimum - dałam cerze trochę od niego odpocząć zaś włosy oraz twarz zyskały nowych przyjaciół - jeśli jesteście ciekawi o czym mota to zapraszam do dalszej części! ;)

Ulubieńcy miesiąca | Październikowe hity kosmetyczne

O'Herbal, Szampon zwiększający objętość cienkich włosów z ekstraktem z arniki

Wspominałam o nim więcej przy okazji prezentacji nowości ubiegłego miesiąca. Nie polubiliśmy się z marką od pierwszego użycia jednak Nasza miłość rosła z czasem aż natrafiłam na miniaturkę tego właśnie szamponu ;-) Po jego zastosowaniu moje włosy faktycznie zyskały lekkiej objętości - były ładnie odbite od nasady, miękkie i lśniące. Bardzo dobrze się rozczesywały, nie plątały się a to najważniejsze. Dobrze się pieni oraz posiada bardzo przyjemny zapach który utrzymuje się jeszcze jakiś czas na włosach ;) Nie powoduje on swędzenia skóry głowy ani nie wzmaga wypadania - tak jak to przy niektórych szamponach niestety miało miejsce. Dość długo wzbraniałam się przed jego zakupem i biłam się z myślami jednak teraz wiem, że zupełnie niepotrzebnie i jestem przekonana, że jeszcze nie raz zawita w mojej łazience! 


Nacomi, Olej z pestek winogron

Podczas używania nieco cięższych korektorów pod oczy stwierdziłam, że czas najwyższy wypróbować olejki z którymi tak bardzo się polubiłam ;) Kremy były wystarczające jednak zapragnęłam czegoś nowego. Udało mi się go kupić w Hebe na niezłej promocji - 9,99 zł za 100 ml . Jest on stricte dedykowany do pielęgnacji skóry pod oczami jednak równie dobrze sprawdza się aplikowany na całą twarz :) Szybko się wchłania, nie zapycha a co ważniejsze rzeczywiście nawilża! Budząc się rano widzę, że moja skóra widocznie zyskała na wyglądzie. Doskonale sprawdza się również przy metodzie OCM. 

Bania Agafii, Fitoaktywna witaminowa maseczka do twarzy `Multinawilżenie`

Swego czasu zrobiłam dość duży zapas maseczek Bani Agafii w skład którego wchodziła między innymi ta. Początkowo nie byłam do niej przekonana gdyż faktycznie jest aktywna jeśli chodzi o efekt ogrzewania Naszej cery tuż po aplikacji jednak po dłuższym czasie stwierdzam, że jest to świetne rozwiązanie na chłodniejsze wieczory jako umilacz czasu. Jej działanie widoczne jest zaraz po zmyciu - skóra dzięki niej staje się gładsza i nawilżona, zregenerowana a przede wszystkim ujednolicona jeśli chodzi o koloryt. Posiada lekko żelową konsystencję z niewielkimi drobinkami  dzięki którym możemy wykonać dodatkowo delikatny peeling. Obłędny, lekko słodki zapach skłania do częstszego jej stosowania. Posiadanie kolejnej sztuki w zapasie o czymś świadczy ;) 


Inglot, AMC Eyeliner Gel #77

W końcu udało mi się znaleźć eyeliner idealny! Nie rozmazuje się, bardzo fajnie utrzymuje na linii wodnej - praktycznie cały dzień, nie odbija się na powiekach a co ważniejsze jest bardzo, bardzo czarny. Średnio zmywa się tradycyjnym płynem micelarnym - w grę wchodzą olejki - co świadczy o jego niezwykłej trwałości. Jedynym problemem może być jego typowa, kremowa konsystencja - żelową pracuje się nieco inaczej ;) Czytałam, że po jakimś czasie może wysychać jednak w takich przypadkach z pomocą przychodzi płyn Duraline który doskonale radzi sobie z problemem zastygania. Żałuję, że dopiero teraz się z nim zapoznałam. 

Lovely, Pump Up - Podkręcający tusz do rzęs 

Zacznę od tego, że słyszałam iż może on uczulać czy też powodować wypadanie rzęs - u mnie na szczęście niczego takiego nie zaobserwowałam. Trafił do ulubieńców ubiegłego miesiąca gdyż jako jedyny potrafił sobie poradzić z moimi kapryśnymi rzęsami. Na jego korzyść niewątpliwie przemawia cena jaką płacimy - na promocji -49% jest ona śmiesznie niska. Posiada silikonową szczoteczkę z którą znacznie lepiej mi się pracuje - po jego zastosowaniu moje rzęsy są rozczesane, wydłużone oraz podkręcone, przy dwóch warstwach udaje mi się uzyskać satysfakcjonujący, dzienny efekt na którym mi zależy ;) Nie osypuje się w ciągu dnia ale także nie sprawia kłopotów przy demakijażu. Na pewno nie jest to moja ostatnia sztuka ;-) 


Co sądzicie o tych kosmetykach? Mieliście z nimi styczność? Jakie były Wasze hity ubiegłego miesiąca? :)


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



56 komentarzy
  1. Z tym uczulaniem i powodowaniem wypadania rzęs przy tuszu Lovely wydaje mi się, że może to być kwestia tego, że już chyba każdy go spróbował. Jest tak diabelnie popularny, że spróbowały go już wszystkie możliwe osoby z wszystkimi możliwymi przypadłościami i reakcjami, więc gdzieś po drodze wyszło, że komuś jednak nie służy :) Ja go również uwielbiam, maseczki Bania Agafii również (różne wersje), a O'Herbal kusi mnie od dawna, w końcu się przełamię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne masz rację z tym tuszem - osobiście uwielbiam także Max Factor False Lash Effect zaś moja mama ma na uczulenie na wszystkie z MF ;)

      Usuń
  2. tusz do rzes nie zrobil na mnie wielkiego wrazenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maske fitoaktywna znam i lubię;) zaciekawił mnie olejek nacomi jako "krem pod oczy":)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na ten szampon O'herbal chyba w końcu się skusze. Sporo osób go ostatnio chwali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście dość długo podchodziłam do jego zakupu i ostatecznie żałuję, że tak długo zwlekałam! ;)

      Usuń
  5. Z marką Nacomi powoli się zapoznaję i póki co, jestem zadowolona z jej produktów. Niedawno pisałam o arganowym kremie pod oczy, posiadam także czarne mydło, które uwielbiam. Lubię te maseczki w zakręcanych saszetkach - wreszcie ktoś wpadł na prosty acz genialny pomysł :). Tej jeszcze nie miałam, ale wszystko przede mną :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie rozwiązanie dla maseczek to istne zbawienie! :D Chętnie poczytam o tym kremie pod oczy ;)

      Usuń
  6. Znam jedynie tusz i bardzo lubię :) Akurat obecnie go używam, bardzo lubię nakładać go na dolne rzęsy ze względu na dogodny kształt szczoteczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, szczoteczka jest bardzo na plus ;)

      Usuń
  7. Z Twoich ulubieńców znam tylko tusz, który zresztą też bardzo lubię :) Zaciekawiłaś mnie olejkiem z pestek winogron, w Hebe często są promocje na kosmetyki Nacomi, kiedyś wrzucę do go koszyka i sprawdzę na sobie działanie, bo nigdy takiego akurat olejku nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście mam teraz chęć na olejek do demakijażu z Nacomi i gdy tylko będę miała okazję to zapewne wpadnie na moją półkę ;)

      Usuń
  8. Kusi mnie teraz ta maseczka z witaminkami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie tusz z lovely się nie sprawdza. Muszę jakoś go wykończyć, bo szkoda wyrzucić, ale idzie mi to z trudem ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie ma co się z nim męczyć skoro się nie sprawdza? Nie kosztował na szczęście majątku! ;)

      Usuń
  10. Maseczki od Bani uwielbiam i też kupuję jak tylko mam okazję ;) Tusz zółty zawsze u mnie jest w zapasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczek Bani Agafii mam mały zapas także spokojnie mogłabym się nimi wysmarować od stóp do głów i jeszcze by zostało ;) Nie kosztują zbyt wiele a są bardzo fajne - przede wszystkim działają :)

      Usuń
  11. Uwielbiam ten tusz, nie zliczę ile opakowań zużyłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swego czasu był niezły boom na ten tusz a jak okazało się, że bardzo fajnie wygląda na rzęsach to i większość kobiet chętnie sięga po niego regularnie zwłaszcza, że kosztuje grosze ;)

      Usuń
  12. Maseczkę Banii Agafi chętnie bym wypróbowała :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo kusi mnie ten szampon, sporo dobrego o nim czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo miło wspominam ten tusz, aż zachciało mi się do niego wrócić ;) Szampon i maseczka do twarzy mnie zaciekawiły, pomyślę o nich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam ;) A jakiego teraz tuszu używasz? :)

      Usuń
  15. Tusz u mnie się sprawdził, no i cena też fajna ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jak najbardziej na plus - a jeszcze na promocji -49% to już wychodzi za grosze! :D

      Usuń
  16. Znam tylko tusz i go lubię, chociaż dawno nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Akurat nie znam nic z tych produktów, ale miałam szampon O'Herba, tylko inną wersję i niestety mocno przesuszała mi skalp :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam próbkę szamponu z ekstraktem z korzenia tataraku i niestety nie przypadła mi do gustu, śmierdziała strasznie i własnie miałam wrażenie, że lekko przesusza :(

      Usuń
  18. Olej z Nacomi czeka na otwarcie, o masce Agafii dużo dobrego słyszałam i mam ją na liście zakupów. Szampon mimo, że nie w pełni naturalny kusi mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie mogłam się powstrzymać przed otwarciem olejku pomimo tego, że w użyciu stoi krem MakeMeBio :D Szampon polecam bo naprawdę warto ;)

      Usuń
  19. Znam tusz, którego nie lubię za to, że bardzo szybko wysycha :( A z pozostałych kosmetyków znam maskę i ją również zaliczam do swoich ulubieńców;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za takie pieniądze byłabym w stanie wybaczyć mu dość szybkie wysychanie chociaż na chwilę obecną używam go 2 czy 3 już miesiąc i nic takiego nie ma miejsca ;)

      Usuń
  20. Bardzo mnie kusisz tym eyelinerem z Inglota :) Jak skończę mój z Isadory to z pewnością go spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam właśnie o tym z Isadory u Ciebie na blogu ;)

      Usuń
  21. Zakupiłam kiedyś ten szampon na promocji, tylko czeka w kolejce na przetestowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się u Ciebie sprawdzi ;)

      Usuń
  22. Ten tusz lovely to już sława :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam tylko tusz do rzęs i bardzo go lubię ;)) Nie słyszałam nigdy o tym że może spowodować wypadanie rzęs czy uczulenie, na szczęście też nie mam tych objawów; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja coś tam słyszałam na youtube i czytałam później w komentarzach jak właśnie dziewczyny się żaliły na wypadanie rzęs, pieczenie i podrażnienia :) Dobrze, że Nas to omija! :D

      Usuń
  24. Używałam tej maskary, jednak bardzo bolały mnie po niej oczy - nie mogłam wytrzymać w niej całego dnia, więc przerzuciłam się na L'oreal So couture i nie narzekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety z kolei mam wrażenie, że L'oreal So Couture daje marny efekt na moich rzęsach :(

      Usuń
  25. Nie pamiętam już ile razy miałam kupić tą maskarę - non stop ją omijam ale może w końcu i w mojej kosmetyczce się znajdzie. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kosztuje zbyt wiele także polecam! Nie szkoda będzie też jej wyrzucić w razie gdyby jednak nie przypadła Ci do gustu :)

      Usuń
  26. Inglot rzeczywiście lubi szybko zasychać, ale w sumie zawsze wydawało mi się, że to bardziej moja wina, bo często po makijażu zapominam, aby zamknąć słoiczek, więc konsystencja staje się bardzo twarda :/ Teraz Duraline też jest na mojej liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz po tych opiniach uważam, żeby zamknąć go od razu po wydobyciu ze słoiczka tak więc zobaczymy ile wytrzyma ;) Duraline to całkiem przydatna rzecz w wielu kwestiach! ;)

      Usuń
  27. Bardzo fajni ulubieńcy miałam ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  28. też mam ten olejek, całkiem fajnie nawilża u mnie hitem ostatniego miesiąca jest pyłek z semilaca, uwielbiam kombinować przy paznokciach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na chwilę obecną odeszłam od lakierów hybrydowych tak więc kombinować mogę jedynie przy tradycyjnych ;)

      Usuń
  29. Maseczka Bani Agafii brzmi ciekawie, ale przy mojej naczynkowej cerze nagrzewanie niestety nie jest mile widziane. Tusz Lovely swego czasu bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej cerze widać drobne naczynka jednak na szczęście nie zaobserwowałam żadnych negatywnych skutków ;)

      Usuń
  30. Ja jestem ciekawa tych produktów oherbal:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szampon spokojnie mogę polecić, wspominałam w jednym z postów o wersji z ekstraktem z korzenia tataraku i ta niestety nie przypadła moim włosom do gustu a przy tym miała dość specyficzny zapach ;)

      Usuń
  31. nigdy nie pomyślałabym że tak tani tusz jak LOVELY, PUMP UP może być dobry, jednak wygrałam go w rozdaniu i uwielbiam, teraz będę kupować

    OdpowiedzUsuń