Makijaż
Paznokcie
Recenzje

sobota, 14 stycznia 2017

Matowa cera przez długi czas? To możliwe! | Gąbeczka Blotterazzi marki Beautyblender


Jak wszystkie doskonale wiemy zarówno cera tłusta jak i mieszana lubią się przetłuszczać. W walce z tym zjawiskiem pomagają Nam wszelkiego rodzaju produkty matujące: podkłady, bazy, pudry czy kremy jednak jeśli nie chcemy w 100% narażać cery na przesuszenie - bo nie ukrywajmy produkty te nie działają dobroczynnie na poziom nawilżenia zwłaszcza jeśli zbyt mocno ją zmatowimy - warto zaopatrzyć się w gadżety które przybędą z pomocą w celu odświeżenia makijażu w ciągu dnia. Na rynku znajdziemy między innymi bibułki matujące ale także gąbeczkę Blotterazzi marki Beautyblender którą chciałabym Wam dzisiaj przedstawić (: Zapraszam do dalszej części.


Gąbeczka Blotterazzi wykonana została z tworzywa które przyniosło sławę całej gamie produktów marki beautyblender®. Dzięki specjalnej strukturze odświeża wygląd makijażu nie ścierając go z twarzy. Jej kształt ułatwia stosowanie na całej powierzchni twarzy - bez problemu dotrze w okolice skrzydełek nosa. Producent zadbał o to aby była ona wielokrotnego użytku - po zabrudzeniu wystarczy ją wymyć i odłożyć do wyschnięcia gdyż ważnym jest aby stosować ją na sucho - zupełnie inaczej a niżeli tradycyjną gąbeczkę do makijażu.


Jako Ambasadorka ShinyBox otrzymałam ją w tekturowym opakowaniu przypominającym łezkę z dołączonym mydełkiem jednak kupując ją chociażby na stronie producenta za cenę 75 zł w komplecie otrzymujemy 2 gąbeczki w etui z lusterkiem - aktualnie jest na promocji za 65,90 zł. Osobiście nie jestem fanką tradycyjnych bibułek matujących, wydaje mi się to wyrzucaniem pieniędzy w błoto - doskonale tą samą funkcję spełniały zwykłe chusteczki higieniczne jednak niekiedy potrafiły one niestety nieestetycznie ściągać podkład z twarzy odklejać go od skóry tworząc plamy. W przypadku Blotterazzi nie ma o czymś takim mowy, makijaż pozostaje w nienaruszonym stanie i spokojnie mogę nosić go przez kilka kolejnych godzin. Należy pamiętać jednak o tym, że gąbeczka ta nie zapewnia 100% matowej cery przez cały dzień zaledwie po jednym użyciu - proces ten należy powtarzać w razie potrzeby. 

Poniżej możecie zobaczyć efekt po jednej poprawce: 
Wydaje mi się, że wszystko widać gołym okiem szczególnie na brodzie i koło skrzydełek nosa (: Oczywiście na kościach policzkowych błyszczy rozświetlacz!


Co ważniejsze producent zapewnia Nas o tym, że jedna gąbeczka przy łagodnym czyszczeniu wystarczy na ok. 30-45 dni regularnego użytkowania jednak tak jak w przypadku gąbeczki do makijażu Beautyblender doskonale wiemy iż czas ten spokojnie możemy wydłużyć nawet o kilka miesięcy (: Niestety tak samo jak tradycyjna, różowa gąbeczka do aplikacji podkładu podczas pierwszego mycia wytrąca z siebie różowy pigment - nie wpływa to w żaden sposób na strukturę bądź efekt jednak warto mieć to na uwadze ;) Nie zauważyłam problemów z dopieraniem jej, jest bardzo miękka, delikatna jednak nie na tyle aby od razu uległa zniszczeniu. Dzięki swym niewielkim rozmiarom i płaskiej formie idealnie zmieści się w kosmetyczce w torebce. Po zapoznaniu się z tym gadżetem i zaprzyjaźnieniu na dłuższą metę nie wykluczam ponownego jej zakupu gdyż naprawdę poprawiła mój komfort noszenia makijażu przez dłuższy czas (; 


Koniecznie dajcie znać co sądzicie o takim gadżecie, miałyście z nim styczność? A może korzystacie z tradycyjnych bibułek matujących? Jeśli tak to koniecznie napiszcie jak one się u Was sprawdzają (;


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



34 komentarze
  1. Wygląda świetnie, widać różnicę! :) Ja nie korzystam z żadnych produktów do zmatowienia twarzy, bo nie mam z tym problemu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po części trochę zazdroszczę bo nie raz błyszczenie potrafi być naprawdę upierdliwe ;P

      Usuń
  2. Takie gadżety jak ten w ogóle mnie nie przekonują, wolę bibułki matujące. Są tańsze i bardziej higieniczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja skóra świeci się jak nie wiem ;) Dlatego kombinuję, a to bibułki, a to podkłady matujące. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja odkąd używam pudrów transparentnych to nie potrzebuję niczego do "ściągania" sebum ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety matujące pudry solo nie dają rady :(

      Usuń
  5. Ja lubię bibułki matujące, nigdy nie uszkodziły mi makijażu i są skuteczne. Moim zdaniem ten produkt powinien mieć jakieś pudełeczko zamykane, by w torebce czy też kosmetyczce nie miała gąbeczka kontaktu z zabrudzeniami, czy innymi kosmetykami. W sumie produkt ciekawy, chodź nie najtańszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspominałam we wpisie kupując ten produkt chociażby na stronie producenta otrzymujemy go w etui z lusterkiem które chroni je przez wszystkim co znajduje się w damskiej torebce :)

      Usuń
  6. Na co dzień używam bibułek matujących, ta gąbeczka bardzo mnie kusi, ale cena mnie nie przekonuje. Gdybym dostała ją w prezencie, to bym się ucieszyła, ale jak sama mam wydać tyle, to już niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam tradycyjne jajko Beautyblender. nie niszczę go, uważam i będzie mi długo służyło. tej gąbki nie miałam, nie pudruje się nawet zazwyczaj bo mam skórę suchą, która nie wydziela jakoś mocno widocznego sebum a co za tym idzie błysku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście miałam dwa jajeczka BB do podkładu - pisałam o nich nawet na blogu - i służyły mi dobry rok jak nie lepiej (każde z osobna) przy odpowiedniej pielęgnacji :)

      Usuń
  8. Robi wrażenie, ale dla mnie zbędny gadżet. Wolę sięgnąć po sprawdzony puder:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety nawet Kryolan Anti-Shine nie raz nie dawał sobie rady wiec tego typu gadżety są jak najbardziej mile widziane w kosmetyczce ;)

      Usuń
  9. Robi wrażenie. Mi osobiście wystarczają bibułki matujące :) Ale znając moją gadżeciarską naturę pewnie sięgnę i po ten produkt :D
    Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Akurat ta łezka mnie za bardzo nie przekonuje.Dla mnie to taki ładny gadżet i tyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, do najtańszych również nie należy :)

      Usuń
  12. Ja jednak wolę tańszą alternatywę w postaci bibułek bądź przykładam cieniutką warstwę chusteczki higienicznej do skóry i efekt w sumie taki sam :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chusteczki higieniczne nie raz odklejały bądź ściągały podkład ze skóry dając nieestetyczny efekt :(

      Usuń
  13. Fajny gadżet, ale dla mnie jest jednak zbędny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny gadżet, jednak ryżowiec Paese załatwia sprawę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie puder ryżowy z Paese kompletnie się nie sprawdza za to ten z EcoCery a i owszem :D

      Usuń
  15. No nie wiem, pewnie bym ja zgubiła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny gadżet, ale wolę bibułki matujące :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie miałam, ale tez nie mam problemow z "malo matową" cerą :) takze jest ok :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przekonały mnie do siebie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie potrzebujesz takiego gadżetu po prostu? :)

      Usuń
  19. Nawet nie wiedziałam o takim gadżecie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam wszystko od beauty bleander :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używam bibułek matujących, aczkolwiek ten produkt wydaje się być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń