Makijaż
Paznokcie
Recenzje

środa, 18 stycznia 2017

Ulubieńcy roku 2016 | Pielęgnacja i kolorówka


Ubiegły rok upłynął mi pod hasłem testowania nowości wśród których znalazłam wiele perełek ale także nie obyło się bez kilku bubli. W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam przedstawić tych najlepszych z najlepszych zarówno w dziedzinie makijażu, paznokci jak i  pielęgnacji twarzy czy włosów. Jeśli jesteście ciekawe co dla Was przygotowałam to zapraszam do dalszej części (: 

Dla przypomnienia ulubieńcy zeszłych lat:
Makijaż twarzy & brwi
Ulubieńcy roku 2016 | Pielęgnacja i kolorówka

Catrice, HD Liquid Coverage Foundation

Podkład ten jest nowością na rynku przez co jest bardzo pożądany! Przez ten krótki czas już zdążył zdobyć zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników. Na mojej tłustej cerze utrzymuje się jak standardowy podkład czyli ok. 6-7 godzin bez poprawek jednakże zdobył mnie efektem jaki pozostawia po odciśnięciu sebum! Wygląda praktycznie tak jak zaraz po nałożeniu, nie ma mowy o ubytkach w makijażu. Dodatkowo posiada bardzo dobre krycie, nie waży się, nie wchodzi w zmarszczki mimiczne ani także nie tworzy efektu maski. Problem może być jedynie z kolorem gdyż najjaśniejszy odcień nie jest wcale taki jasny zaś następny w kolejne wpada w różowe tony. Niebawem planuję dla Was jego pełną recenzję (: 

L'Oreal Paris, Infallible 24h - Matte Foundation

Przyznam szczerze, że jest to moje małe odkrycie w dziedzinie podkładów dla cery tłustej. Pięknie wygląda na skórze pozostawiając matowy wygląd przez dłuższy czas. Nie oksyduje ani nie zbiera się w załamaniach, nie  przesusza ani nie zapycha. Posiada bardzo dobre krycie jednak jego główną wadą jest dosyć uboga kolorystyka. W moim odczuciu nie jest wyczuwalny na twarzy. Śmiało mogę go polecić jeśli jeszcze nie miałyście z nim styczności (:

Catrice, Liquid Camouflage High Coverage Concealer

Chyba już do znudzenia pokazuję Wam ten korektor i śmiało gdybym tylko mogła umieszczałabym go w comiesięcznych ulubieńcach. Zarówno najnowszy podkład marki tak i korektor ten ma swoich zwolenników jak i przeciwników - albo się go kocha albo nienawidzi. Poświęciłam mu osobny wpis w którym możecie poczytać więcej na jego temat ( tutaj ). Pięknie wygląda pod oczami, nie przesusza skóry, nie zbiera się w załamaniach, występuje w dwóch odcieniach które mogą lekko oksydować co jest jego główną wadą. Nie kosztuje zbyt wiele a jest wydajny. 


Sleek, Eyebrow Brow Perfector

Pod koniec roku głośno było o utrwalaniu brwi za pomocą mydła - osobiście nie stosowałam jeszcze tej metody a to dlatego, że bardzo polubiłam się z żelami marki Sleek. Polubiłam się z nimi na tyle, że nie mogło ich zabraknąć w ulubieńcach roku. Żel ten znajduje się w niepozornym opakowaniu do złudzenia przypominającym miniaturkę tuszu do rzęs. Występuje w kilku odcieniach, w tym przezroczystym więc bez problemów każda może go wypróbować bez obaw o kolor. W kosmetyczce posiadam zarówno przezroczystą wersję jak i  Light Brown która faktycznie pozostawia po sobie kolor nie tworząc na szczęście na brwiach nieestetycznych grudek. Włoski utrwalone tym żelem przez cały dzień pozostają w nienaruszonym stanie w miejscu w którym je pozostawiliśmy -, dodatkowo wyglądają znacznie bardziej naturalnie a niżeli użylibyśmy samej pomady. Co ważne nie powoduje on także wypadania włosków a jest stosunkowo tani i bardzo wydajny - jednego opakowania używam już od ponad pół roku a nadal nie muszę martwić się o dotknięcie dna (: 

Inglot, Konturówka do brwi w żelu AMC

Początkowo w swej przygodzie z podkreślaniem brwi postawiałam na sławną w tamtym okresie farbkę Aqua Brow marki MUFE która niestety nie należała do najtańszych. Konturówki z Inglota na rynku pojawiły się już jakiś czas temu i z wielkim hukiem odcisnęły swój ślad - są jednymi z najbardziej pożądanych produktów do brwi (: Pisałam o nich w oddzielnym wpisie ( tutaj ) jednak planuję małą aktualizację po ponad roku czasu - czy coś się zmieniło? Ważna jest 9 miesięcy od otwarcia tak więc podejrzewam, że przy codziennym stosowaniu z umiarem nie będziecie w stanie jej zużyć chociaż nie mówię nic gdyż osobiście dotykam już dna w odcieniu #15 i myślę nad zakupem kolejnego opakowania (: Wystarczy odrobina żeby nadać brwiom upragniony wygląd. Pomada ta dostępna jest w 12 odcieniach tak więc spokojnie każda znajdzie coś dla siebie. Konsystencja pomady jest kremowa, masełkowa. Idealnie sprawdzi się u osób które jak ja cierpią na brak włosków w wybranych miejscach ale także dla osób lubiących mocniejsze podkreślenie. Łatwo jest przesadzić z ilością nanoszonego produktu jednak z czasem można ją wyczuć. Słyszałam również, że po czasie potrafi zasychać aczkolwiek osobiście nie miałam tego problemu - wystarczy wtedy dodać kropelkę płynu Duraline i nadal możemy cieszyć się świetną konsystencją. Na moich brwiach pomada ta utrzymuje się cały dzień aż do demakijażu. Ciesze się, że Inglot postanowił  wprowadzić ją do swojego asortymentu (:  Była ona także moim ulubieńcem ubiegłego roku 2015. 

My Secret, Face Illuminator Powder - Princess Dream

Kolejny rok z rzędu pojawia się w ulubieńcach, świadczy to tylko o tym jak bardzo polubiłam jego używanie i efekt jaki po sobie pozostawia. Bije na głowę w tym momencie rozświetlacz marki theBalm po którego sięgam już coraz rzadziej. Kosztuje niewiele, dostępny w Drogerii Natura a przede wszystkim daje bardzo ładną taflę w ciepłej tonacji która pasuje większości gdyż nie odcina się nieestetycznie, lekko znika w ciągu dnia jednak można mu to wybaczyć. z czystym sercem mogę polecić go każdemu - genialny produkt za śmieszne pieniądze zwłaszcza gdy kupicie go dodatkowo na promocji. Marka wypuściła na rynek nieco chłodniejszą wersję która niestety nie przekonuje mnie do siebie. Dopiero po ponad półtora roku użytkowania zobaczyłam w nim zużycie! Na dowód tego jak bardzo go lubię zdradzę Wam, że posiadam już kolejne opakowanie w zapasie tak na wszelki wypadek gdyby jednak marka zechciała zrobić psikusa i wycofać go we swej oferty (; 

Golden Rose, Mineral Terracotta Powder #04

Wspominałam Wam przy okazji wpisu z nowościami, że dość długo wzbraniałam się przed jego zakupem i jak widać robiłam to całkiem niepotrzebnie. Główną sprawczynią całego zamieszania wokół tego kosmetyku jest Maxineczka i jej zachwyt nad nim - w sumie się nie dziwię! Daje bardzo naturalny, subtelny a zarazem widoczny efekt skóry muśniętej słońcem, pełnej blasku - dość trudny do opisania. Najlepiej byłoby gdybyście same przekonały się o jego świetności a gwarantuję, że nie pożałujecie - o ile jeszcze nie macie go w swoich kosmetyczkach oczywiście (: Jest to - jak sama nazwa wskazuje - produkt mineralny a co za tym idzie szalenie wydajny.  

Ecocera, Puder Ryżowy Fixer

Zarówno w 2013 jak i 2015 roku pokazywałam Wam w ulubieńcach puder Anti Shine z Kryolanu który postanowiłam zdradzić właśnie z tym z Ecocery. Czy żałuję tej decyzji? Oczywiście, że nie! W moim odczuciu są identyczne jednakże różnią się ceną. Spisuje się świetnie w swej roli - utrzymuje moją skórę w ryzach przez długie godziny. Nie zauważyłam podczas jego stosowania żadnego zapchania ani przesuszenia - jedynie aplikowany w dużej ilości może lekko bielić twarz. Marka Ecocera posiada w swojej ofercie zarówno puder ryżowy jak i bambusowy który u mnie niestety sprawdza się średnio. Od dłuższego czasu zbieram się do jego recenzji - zużyłam właśnie 2. opakowanie więc doskonale wiem jak się spisuje na mojej cerze tłustej (: 

Lakiery do paznokci

Golden Rose, Ice Chic Nail Colour

W ubiegłym roku pokazywałam Wam lakiery hydrydowe jako ulubieniec w dziedzinie paznokci jednak w tym musiałam na jakiś czas przerwać przygodę z nimi i  w jej trakcie odkryłam niezwykle trwałe lakiery marki Golden Rose. Zacznę od tego, że nie kosztują zbyt wiele - jedynie 6,90 zł - zaś dostępna gama liczy sobie jakieś 117 odcieni tak więc każda powinna znaleźć coś dla siebie. Są bardzo dobrze napigmentowane, kolory z którymi miałam styczność dawały 100% krycie po dwóch warstwach chociaż w przypadku niektórych spokojnie wystarczyłaby jedna (: Konsystencja ich jest w sam raz - nie za gęsta ale także nie za rzadka; posiadają bardzo precyzyjny pędzelek dzięki któremu dojedziemy pod same skórki nie zalewając ich! Zdaję sobie sprawę iż większość dziewczyn przekonana jest teraz do lakierów hybrydowych dzięki im trwałości jednak w przypadku lakierów Ice Chic spokojnie mogę sobie odpuścić malowanie paznokci na ok. 1,5 tygodnia - po zakupie pierwszej buteleczki byłam w szoku i zapragnęłam kolejnych (:  

Pielęgnacja twarzy

Bielenda, Skin Clinic Professional - Aktywne serum korygujące na dzień i noc 

Ten kosmetyk już 3 rok z rzędu ratuje moją cerę w kryzysowych sytuacjach. Ostatnio zapchał mnie olejek do demakijażu a to serum poradziło sobie z problemem praktycznie w jedną noc - coś niesamowitego! (:  Jest to jeden z pierwszym produktów z kwasem który widocznie poprawiał stan mojej cery, dzięki niemu niedoskonałości znikają w bardzo szybkim tempie a jednocześnie zapobiega powstawaniu nowych. Dodatkowo skóra po jego zastosowaniu jest wygładzona. Niestety jak większość kosmetyków musi mieć jeden minus - potrafi lekko przesuszyć jednak wystarczy po jego wchłonięciu zaaplikować krem nawilżający a problem całkowicie znika. Nie podrażnia, nie uczula, bardzo przyjemnie pachnie i nie kosztuje krocie a faktycznie działa. 

Evree, Facial Care, Różany i hamamelisowy tonik do twarzy

Osobną ich recenzje możecie przeczytać w oddzielnym wpisie ( tutaj ).  Jedne z lepszych jak nie najlepsze toniki z którymi miałam styczność. Zużyłam już całe opakowanie różanego i na pewno powrócę do niego ponownie po wykończeniu zapasów. Początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do wersji różanej poprzez nieprzyjemne wspomnienia właśnie z tym zapachem - na szczęście nie jest on typowy a ja szybko się do niego przyzwyczaiłam (:Toniki te za sprawą atomizerów są bardzo wydajne - wystarczy niewielka ilość. Świetnie sprawdzają się do scalania wszystkich warstw makijażu czyniąc go naturalniejszym, mniej pudrowym - nie przedłużają jego trwałości ale także nie skracają. Po zastosowaniu różanej wersji skóra jest gładsza i milsza w dotyku, nawilżona natomiast po wersji hamamelisowej niestety nie zauważyłam zmniejszenia porów które obiecuje producent. Szybko się wchłaniają, nie pozostawiają po sobie  tłustej ani lepkiej warstwy, nie zapychają, nie uczulają, nie podrażniają ani nie ściągają mojej cery. kosztują niewiele a są naprawdę bardzo dobre (;

Oleje do demakijażu { gotowe & mieszanki własne }

Tutaj nie sugerujcie się tym konkretnym olejem ze Skin79 ( niestety pierwsze wrażenie nie jest najepsze ) bo nie o niego tutaj chodzi a o wszelkiego rodzaju oleje do demakijażu i metodę OCM w której jestem zakochana. Odkąd zaczęłam ją stosować moja cera uległa poprawie i to znacznej poprawie! Zauważyłam widoczne wygładzenie, zmiękczenie, uspokojenie i ładniejszy koloryt - nie wstydzę się wychodzić z domu bez makijażu (; W pewnym stopniu zmniejszyło się także wydzielanie sebum jednak niestety ta metoda nie u każdego się sprawdzi - mogą pojawić się również nieprzyjemne konsekwencje takie jak kaszka czy wysyp niedoskonałości. Dzięki bardziej przemyślanej pielęgnacji znacznie szybciej skóra wchłania wszystkie kosmetyki. Bardzo miło wspominam olejek Resibo o którym pisałam ( tutaj ) czy też mieszankę oleju rycynowego, awokado czy jojoba (:

Pielęgnacja ciała & włosów

Bielenda, Magic Bronze - Brązująca pianka do ciała

Jako ogromna fanka skóry muśniętej słońcem nie mogłam nie wspomnieć o produktach samoopalających których używam niezależnie od pory roku. W 2016 szczególnie upodobałam sobie piankę brązującą z Bielendy która nie dość, że ładnie pachnie (moim zdaniem ) to jeszcze pozostawia po sobie piękną, wyważoną opaleniznę już po pierwszej aplikacji. Niestety dla niektórych ten typowy zapach który dostaniemy również i w tej buteleczce będzie minusem. Podczas jego aplikacji jeszcze ani razu nie zrobiłam sobie krzywdy w postaci plam czy zacieków, zmywa się również w miarę równomiernie a co najlepsze nie kosztuje zbyt wiele. Jedynym jego mankamentem jest fakt zacinania się pompki pod koniec opakowania. Przed zastosowaniem każdego z produktów samoopalających musimy pamiętać o porządnym peelingu oraz nawilżeniu. A Wy używacie tego typu kosmetyków? Jakie są Wasze ulubione? (:

Alterra, Maska do włosów suchych i zniszczonych

Niekwestionowany ulubieniec. Na blogu możecie znaleźć jej oddzielną recenzję (tutaj). Za każdym razem kiedy tylko coś pójdzie nie tak podczas koloryzacji przychodzi z pomocą i sprawdza się znakomicie. Włosy po jej zastosowaniu przez ok. 1-2 godziny są miękkie w dotyku, nawilżone, lepiej się układają i ładnie pachną przez dłuższy czas. Nie kosztuje wiele a jest bardzo wydajna (; 

Isana, Dusch Ol - Olejek pod prysznic 

Pomimo iż jest to olejek pod prysznic zapewne wszystkie doskonale znamy jego drugie zastosowanie - dopieranie podkładu z gąbek. Nie ma nic lepszego od tego olejku, gwarantuję Wam a używałam wielu rzeczy. To cudeńko radzi sobie nawet z podkładem Double Wear którego przez dłuższy czas nie udawało mi się doprać. Świetnie sprawdza się również w domywaniu kilkudniowego podkładu z pędzli. Najlepszy w tej dziedzinie. Do kupienia jest w drogeriach Rossmann za ok. 7 zł.

LenVitol, Olej lniany budwigowy tłoczony na zimno

Rewolucyjny olejek który zmienił mój pogląd na olejowanie włosów. Nigdy wcześniej nie widziałam tak fantastycznych rezultatów jak po zastosowaniu właśnie tego oleju. Moje włosy go pokochały! Posiada dość specyficzny zapach jednak zdążyłam się już do niego przyzwyczaić i z ogromną chęcią sięgam po niego w wolnej chwili. Włosy po jego zastosowaniu są bardzo przyjemne w dotyku i znacznie lepiej się układają. Jeśli również tak jak ja posiadacie włosy wysokoporowate to zachęcam do zapoznania się z nim. 

Koniecznie dajcie znać, jacy byli Wasi ulubieńcy ubiegłego roku! Co takiego mogłybyście mi polecić? - chętnie się zainteresuję czymś nowym (: A może miałyście styczność z kosmetykami przedstawionymi przeze mnie? 



Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



65 komentarzy
  1. Podkład z Catrice bardzo mnie kusi! na pewno go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz bardzo jasnej karnacji to polecam wypróbować - no chyba, że jesteś w posiadaniu rozjaśniacza np. z Nyx'a (:

      Usuń
  2. U mnie również w ulubieńcach znalazł się podkład i korektor Catrice i też podkład L'Oreal :) Puder ryżowy ecocera również uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę w takim razie, że szukasz bardzo podobnie jak ja kosmetyków które będą trwałe i dawały pewien stopień matu (:

      Usuń
  3. mam yt e same gusta podkładowe i tponikowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie oleje do demakijażu polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te o których wspomniałam we wpisie (: Wszystko też zależy od rodzaju cery jaką posiadasz.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Może niedługo odejdzie w zapomnienie i będzie lepiej dostępny! :D

      Usuń
  6. Olejek z Isany bardzo lubię, idealnie doczyszcza moją gąbeczke :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Olejek z Isany bardzo lubię, idealnie doczyszcza moją gąbeczke :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! W tej kwestii olejek z Isany jest niezastąpiony - jak do tej pory najlepszy (:

      Usuń
  8. Uwielbiam ten podkład L'Oreal, zakupiłam sobie nawet zapas ; A serum od Bielendy mam ochotę sobie sprawić ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w szufladzie również mały zapas podkładów jak widać :D Serum koniecznie wypróbuj i daj znać jak się sprawdza (:

      Usuń
  9. Znam sporą część Twoich ulubieńców i jedynie olejku z Isany nie polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś nim myć gąbki do makijażu? Osobiście nie stosuję go do ciała (:

      Usuń
  10. Rozświetlacz z My Secret jest i moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że jak większości osób które miały z nim styczność (:

      Usuń
  11. Catrice jest dla mnie o wiele zaciemny, więc już go sobie odpuściłam :P Z Twoich ulubieńców kocham pomadę z Inglota i rozświetlacz My Secret :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja pomada powoli dobija dna i już mam w planach zakup kolejnej (:

      Usuń
  12. Z chęcią przeczytam recenzję podkładu z Catrice, bo planuję jego zakup ;) spodobały mi się kolory lakierów z GR, piękna gama kolorystyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebawem postaram się o wpis dotyczący lakierów z GR bo naprawdę są warte zainteresowania (:

      Usuń
  13. Znam tylko podkład Catrice :D A resztę tylko z widzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawił mnie ten podkład, ale nie znam firmy wiec chętnie bym go wypróbowała na swojej skórze :)
    Dobrze zrobione zdjęcia, fajnie odwiedza się takie blogi!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli Catrice czy L'Oreal? (:

      Usuń
  15. Fajni ulubieńcy. Znam wiele z tych produktów i również bardzo lubię. Z podkładem Catrice nie zdażyłam się zbytnio zaprzyjaźniać bo po 2-3 użyciach buteleczka po prostu roztrzaskała mi się o podłogę :( A zapowiadał się tak dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj! Cóż za niefart z tym podkładem :((

      Usuń
  16. Z kosmetyków, które pokazałaś u mnie super sprawują się podkład z Catrice HD, konturówka do brwi z Inglota oraz olejek pod prysznic Isana, właśnie do mycia gąbek i pędzli. Piękne zdjęcia! Bardzo podoba mi się Twój blog! Obserwuję :)
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie! Wymienionych przez Ciebie kosmetyków używam na co dzień więc nie mogły nie trafić do ulubieńców (:

      Usuń
  17. też lubię serum z Bielendy i maskę Alterry, a mam ochotę na podkład Catrice i puder Ecocery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam szczególnie puder ryżowy Ecocery (:

      Usuń
  18. Ja uwielbiam wszystkie produkty Alterra do włosów.:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podkład catrice to zdecydowanie mój ulubieniec ;) a olejek z isany też bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przy mojej kolejnej wizycie w Polsce mam zamiar zrobic kilka zakupow, miedzy innymi mam chrapke na tonik z Evre, serum z Bielendy, rozswietlacz z My secret a takze kilka produktow z Golden Rose, bo widze ze jest pare nowosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakup samego najlepszego masz w planach - prawidłowo! (:

      Usuń
  21. Rozświetlacz My secret też uwielbiam i też po raz drugi pojawi się w moich ulubieńcach roku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że theBalm już u większości poszedł w zapomnienie - teraz króluje My Secret! :D

      Usuń
  22. Nie miałam niczego . Muszę wypróbować ten tonik z Evree , wszyscy go polecają.

    OdpowiedzUsuń
  23. Do tej pory nie umiem trafić na te podkłady z Catrice:( cały czas ich nie ma, buuu..

    JustynaPolskaFashion&MakeupArtist

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałaś może w Hebe? U mnie ostatnio wszystkie kolory są dostępne (:

      Usuń
  24. Catrice -podkład i korektor to też moje ostatnie odkrycie i tak jak Tobie kompletnie zdobyło moje serce ! Uwielbiam te produkty a dodoatkowo Kochana kupując je nie przyczyniami się do znęcania nad zwierzętami! Buziaczki :* I obserwuje oczywiście !

    OdpowiedzUsuń
  25. Tonik różany ostatnio kupiłam i muszę przyznać, że jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z lepszych z którymi miałam styczność (:

      Usuń
  26. U mnie tez lniany do włosów jest idealny :) Ten podkład Catrice, mnie już tak bardzo intryguje, że nareszcie muszę się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  27. kolejna pochlebna opinia na temat korektora Catrice :) dzisiaj wybieram się do drogerii i zamierzam go kupić :) jestem coraz bardziej przekonana, że nie będę żałować tej decyzji :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. szczerze jestem zachwycona jakością zdjęć na Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Tonik różany Evree znam i bardzo lubię :)) Koniecznie muszę kupić ten rozświetlacz z My Secret :) Lakiery GR mają genialne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  30. Podkład catrice od dawna mnie kusi ale np korektor od nich kompletnie się nie sprawdził ( jeszcze z początku był fajny, później jakoś taki dziwny się zrobił ) puder ryżowy lubię natomiast zauważyłam że przy dłuższym stosowaniu pojawiają się suche skórki. Nie lubię olejku isana (ogólnie nie kupuję produktów tej marki) tak mnie uczulił że mam uraz do nich :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobne wrażenie z płynem micelarnym Garniera - na początku wielka miłość a później już rozczarowanie :(

      Usuń
  31. MY SECRET, FACE ILLUMINATOR POWDER - PRINCESS DREAM- planuje i zawsze zapominam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz go mieć! Zwłaszcza, że nie kosztuje zbyt wiele a na promocji to już grosze (:

      Usuń
  32. W końcu nabyłam podkład z Catrice i go testuję :) Póki co nie jestem zawiedziona :D

    OdpowiedzUsuń
  33. podkład Catrice właśnie kupiłam wczoraj, czeka na wypróbowanie:) ciekawa jestem bo w zasadzie wszyscy go polecają

    OdpowiedzUsuń
  34. Musze koniecznie spróbować tych konturówek w żelu do brwi z Inglota! Kusi mnie również terracota powder z GR :) z mezoserumz Bielendy już mam i testuje! :) Za mną dopiero pierwsze parę użyć ale i tak już je pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zainteresował mnie ten puder ryżowy. Muszę mu się bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ostatnio dostalam jeden z lakierow GR. Mam nadzieje, ze mi rowniez przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie ten puder bambusowy średnio matowi i na krótko, może ten ryżowy byłby lepszy ;) Obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryżowy polecam z całego serca (: U mnie niestety bambusowe właśnie średnio się sprawdzają i szybko się świecę ):

      Usuń
  38. Świetne zestawienie, kilka produktów znam jak puder Ecocera, korektor Catrice czy rozświetlacz MS, ale wiele tu dla mnie nowości. Szczególnie mnie zainteresowały toniki Evree i serum.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń