Makijaż
Paznokcie
Recenzje

środa, 15 lutego 2017

Ulubieńcy miesiąca | Styczniowe hity kosmetyczne


Styczeń już za Nami tak więc spokojnie mogę oddzielić go grubą kreską a jeśli nowy miesiąc to kolejni ulubieńcy ;) Tym razem wpisem tym zawładnęły włosy - to ich pielęgnacja zrobiła na mnie ogromne wrażenie a dokładniej produkty na nie stosowane. Jeśli jesteście ciekawe co dokładniej zyskało ten zaszczytny tytuł to zapraszam do dalszej części.

Ulubieńcy miesiąca | Styczniowe hity kosmetyczne

Dr. Santé - Szampon z olejem macadamia i keratyną  

Po raz pierwszy na blogu pojawił się przy okazji prezentacji grudniowego pudełka U.R.O.K VIII. Szczerze mówiąc byłam do niego dość sceptycznie nastawiona gdyż moje włosy lubią się jedynie z olejem lnianym zaś inne traktują praktycznie jak wroga. Nie była to miłość od pierwszego użycia jednak z kolejnymi próbami byłam zachwycona. Niby zwykły szampon który z reguły ma za zadanie jedynie dobrze umyć włosy, nie przesuszać ich, nie plątać, nie powodować łupieżu a jednak ma potencjał :) Moje włosy po jego zastosowaniu są dobrze oczyszczone ale nie na tyle aby być tępe i szorstkie, lekkie, miękkie w dotyku i uniesione od nasady a na tym mi najbardziej zależy. Po dość długich poszukiwaniach udało mi się zdobyć litrowe opakowanie z czego bardzo się cieszę! :) Do przetestowania od marki Elfa Pharm otrzymałam maskę Argan Hair - zobaczymy jak się sprawdzi bo zapach ma genialny.


Gorvita - Aloe Vera, Żel Bioaktywny + Drożdże tradycyjne Babuni

O połączeniu tym przeczytałam na blogu Darii - Kosmetycznej Hedonistki. Jako iż nie przepadam za typowym zapachem drożdży do pomysłu tego podchodziłam jak pies do jeża ale raz się żyje ;) Stosowałam ją dopiero 3 razy i nie zauważyłam jeszcze szybszego wzrostu jednak włosy po niej są niezwykle odbite od nasady a co ważniejsze dłużej wyglądają na świeże - uwierzcie mi, jest to zbawienne przy konieczności codziennego mycia. Nieszczęsny zapach na moich włosach utrzymuje się jeszcze przez jakiś czas po wysuszaniu ale czego się nie robi dla urody ;-) Jeśli nie próbowałyście jeszcze takiego rozwiązania do serdecznie polecam!


Rozświetlacz aplikowany na mokro

Jeśli tak jak ja uwielbiacie błyszczeć i cały czas szukacie mocno napigmentowanego rozświetlacza to spróbujcie zaaplikować go na jeszcze nieprzypudrowaną twarz. Doskonale zdaje sobie sprawę, że obowiązuje zasada mokre na mokre, pudrowe na pudrowe jednak gwarantuje Wam - efekt glow murowany. Musicie uważać jedynie by nie narobić sobie plam i nieestetycznie wyglądających pasów startowych :) Na pomysł ten wpadłam przy okazji testowania rozświetlacza w kremie marki Joko nie mogąc się doczekać limitowanki Catrice.

A co Wam sprawdziło się w minionym miesiącu? :)



Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



36 komentarzy
  1. Uwielbiam żel aloesowy jak dla mnie wszechstronny kosmetyk ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki do tańca i do różańca trochę ;)

      Usuń
  2. Drożdże babuni mnie zaskoczyły !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! Fajnie, że w tym makijażowym świecie jeszcze coś potrafi Nas zaskoczyć ;)

      Usuń
  3. Muszę powiedzieć o połączeniu drożdże+aloes mamie, ona wiecznie walczy z włosami :( A żel aloesowy obie stosujemy holika holika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walka z włosami = moje życie! ;) Koniecznie powiedź mamie o nim, a nuż jej pomoże ;)

      Usuń
  4. No takiego połączenia z drożdżami nie stosowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mogłabyś podlinkować wpis Darii o żelu aloesowym+drożdżach? chętnie przeczytam, a nie mogę znaleźć ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5 wpis na drugiej stronie :)

      http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2017/01/maseczka-drozdzowa-na-szybszy-wzrost.html

      Usuń
  6. O kurcze muszę wypróbować ten patent z drożdżami ( ja z kolei kocham ich zapach :D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja niestety nie jestem w stanie przeboleć tego zapachu :(

      Usuń
  7. Nie nakładałam jeszcze nigdy rozświetlacza na mokro :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam spróbować jeśli lubisz błyszczeć jak sroka :D

      Usuń
  8. Kocham każdy żel aloesowy a z Dr. Santé mam akurat dwie fajne maski do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  9. SZAMPON Z OLEJEM MACADAMIA I KERATYNĄ - chyba muszę go przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę spróbować rozświetlacza na mokro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać jak się u Ciebie sprawdzi ta metoda ;)

      Usuń
  11. szampon wypada ciekawie :) mam z tej firmy maskę ale keratynową, zapach całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa byłam co za pomysł z drożdżami, myślałam, że coś na skórę, bo podobno mają dużo wit. z grupy B :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nadkładanie drożdży na twarz już bym się raczej nie odważyła - zbyt blisko nosa! :D

      Usuń
  13. Używam aktualnie maski do włosów Dr. Sante z tej serii z olejem makadamia. Bardzo dobrze się sprawdza, pewnie na szampon też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie żałuję, że nie trafiła mi się maska z olejem makadamia w przesyłce od marki :(

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Nie dość, że jest świetny to do tego jeszcze wielofunkcyjny :)

      Usuń
  15. Ten szampon to i ja chętnie wypróbuję :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałam ten szampon w drogerii ,ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie w drogerii widziałam jedynie wersję arganową dlatego też tyle się naszukałam macadamii :)

      Usuń
  17. Rozświetlacz na mokro mnie zaciekawił ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj! A nuż Ci się spodoba - to tylko makijaż :)

      Usuń
  18. Oo, ciekawe rozwiązania. W weekend spróbuję zaaplikować rozświetlacz na mokro. Ryzyk-fizyk 😂

    OdpowiedzUsuń
  19. Patent z drożdżami wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny jest ten rozświetlacz ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapach drożdży na głowie to rzeczywiście musi być coś nieciekawego ;P. Ale jeśli efekt jest taki, jaki opisujesz, to rzeczywiście warto :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Szampon wygląda ciekawie, chętnie się z nim zapoznam :) Jednak patent z drożdżami do mnie nie przemawia :D

    OdpowiedzUsuń