Makijaż
Paznokcie
Recenzje

piątek, 19 maja 2017

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Kwiecień }

Projekt denko | Zużycia minionego miesiąca { Kwiecień }

 W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam przedstawić kolejną porcję kosmetyków, które w ostatnim czasie udało mi się zużyć. Wśród nich znajdują się zarówno produkty do pielęgnacji jak i makijażu. Jeśli jesteście ciekawe moich mini recenzji na ich temat to zapraszam do czytania dalej :) 

Nacomi, Olej z pestek winogron & ECO Lab, Tonik do twarzy odmładzający

Nacomi, Olej z pestek winogron

W opakowaniu po olejku Resibo znajdował się tytułowy olej z pestek winogron gdyż to właśnie ten sposób aplikacji jest znacznie wygodniejszy w przypadku metody OCM. W tej kwestii sprawdzał się świetnie - dobrze oczyszczał, nie podrażniał, nie przesuszał a co ważniejsze doskonale nawilżał. Na pewno jeszcze nie raz zagości na mojej półce w łazience :) 

ECO Lab, Tonik do twarzy odmładzający

Bardzo przyjemny w stosowaniu. Świetny, naturalny skład, brak alkoholu, doskonałe nawodnienie cery, łagodny dla oczu, delikatnie słodki zapach to zdecydowane atuty tego toniku. Do tego wszystkiego przystępna cena i bardzo dobra wydajność. Z przyzwyczajenia przelałam go do opakowania z atomizerem dzięki czemu bez problemów przy jego użyciu mogę odświeżyć twarz w ciągu dnia :) 

Garnier, Skin Naturals, Płyn micelarny 3 w 1 do skóry wrażliwej & Green Pharmacy, Żel pod prysznic `Oliwki i mleko ryżowe`

Garnier, Skin Naturals, Płyn micelarny 3 w 1 do skóry wrażliwej

Tego kosmetyku nikomu nie trzeba już przedstawiać - kolejne/ente zużyte opakowanie mówi samo za siebie :) 

Green Pharmacy, Żel pod prysznic `Oliwki i mleko ryżowe`

Znalazł się on w ulubieńcach ubiegłego miesiąca. Niby nic nadzwyczajnego, zwykły żel pod prysznic aczkolwiek nic bardziej mylnego! Posiada przepiękny zapach który dość długo utrzymuje się na skórze jak i w łazience - mogłabym mieć takie perfumy :) Pozbawiony jest silikonów, parabenów i PEG-ów. Bardzo ładnie się pieni, nie podrażnia, nie uczula mojej skóry a co ważniejsze 500 ml opakowanie kosztuje niecałe 9 zł. I tak jak wspominałam - na pewno nie jest to moja ostatnie opakowanie.

Yves Rocher, Volume - Szampon zwiększający objętość włosów z wyciągiem z malwy & Gliss Kur, Fiber Therapy - Eliksir spajający spray do włosów

Yves Rocher, Volume - Szampon zwiększający objętość włosów z wyciągiem z malwy

Całkiem fajny szampon jednak nie wywarł na mnie większego wrażenia. Dobrze myje i oczyszcza, nie wysusza ani nie podrażnia skóry głowy, przyjemnie pachnie, jest w miarę wydajny i często można kupić go na promocji. Raczej nie sięgnę po niego ponownie aczkolwiek bardzo się cieszę, że go przetestowałam :) Jedynym minusem jest opakowanie a dokładniej sposób otwierania - nie raz musiałam sobie pomagać aby nie połamać paznokci. 

Gliss Kur, Fiber Therapy - Eliksir spajający spray do włosów 

Kolejny kosmetyk który pojawił się w ulubieńcach minionego miesiąca. Cudo, cudo i jeszcze raz cudo! Posiada genialny zapach który niestety nie utrzymuje się zbyt długo na włosach. Przeznaczony jest do włosów przeciążonych przez zabiegi koloryzacyjne - dokładnie takich jak moje - a dzięki dwufazowej formule sprawia, że moje włosy są pełne blasku i miękkości o jakiej niegdyś mogłam marzyć :) Dodatkowo jest to kosmetyk niezwykle wydajny! Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że się polubimy i na pewno nie jest to moje ostatnie opakowanie. Dodatkowo muszę nadmienić, iż produkt ten nie wymaga spłukiwania a mimo to nie obciąża ani nie skleja włosów. Być może znajduje się jeszcze na bardzo fajnej promocji w Rossmannie. 

Isana, Olejek pod prysznic

Isana, Olejek pod prysznic

Ulubieniec a zarazem must have - niezastąpiony w domywaniu gąbek do makijażu ♥ Nie ma nic lepszego od tego olejku, gwarantuję Wam a używałam wielu rzeczy. To cudeńko radzi sobie nawet z podkładem Double Wear którego przez dłuższy czas nie udawało mi się doprać. Świetnie sprawdza się również w domywaniu kilkudniowego podkładu z pędzli. Najlepszy w tej dziedzinie. Do kupienia jest w drogeriach Rossmann za ok. 7 zł jednak często znajduje się na promocji - sama pewnego razu poczyniłam mały zapas :) 

Zoeva, Eyeshadow Fix Matte - Baza pod cienie, NeoNails by Patricia Kazadi #Naked Truth & Benton, Honest Cleasing Foam - Łagodna pianka do mycia twarzy

Zoeva, Eyeshadow Fix Matte - Baza pod cienie

Kosmetyk bez dna! Takiej wydajności to ja się nie spodziewałam :) Wystarczy niewielka ilość bazy na pokrycie obydwu powiek jednak trzeba mieć na uwadze nieco tępą konsystencję, posiada ładny, neutralny kolor który w pewnym sensie wyrównuje koloryt, niesamowicie higieniczne opakowanie które nie sprawia żadnych problemów podczas wydobywania. Stosunkowo niska cena jest jej niewątpliwym atutem. Zastosowana na moje powieki utrzymuje makijaż od rana aż do demakijażu - nic się nie roluje, nie ściera ani także nie blednie w zastraszającym tempie. Gdyby nie fakt posiadania innej bazy w zapasie na pewno sięgnęłabym po nią ponownie :) 

NeoNails by Patricia Kazadi #Naked Truth

Najpiękniejszy odcień lakieru jaki kiedykolwiek widziałam - niestety była to edycja limitowana! :( Bardzo dobrze się trzymał, nie odpryskiwał, nie uczulał, dobrze się utrwalał w lampie, wystarczyły 2 cienkie warstwy do dokładnego pokrycia całej płytki paznokcia. Żałuję, że właśnie się skończył - szukam czegoś nowego w zbliżonym odcieniu, może znacie? Semilac odpada :) 

Benton, Honest Cleansing Foam - Łagodna pianka do mycia twarzy 

Próbkę tą kupiłam przy okazji jednego z zamówień na stronie Skin79 gdyż byłam bardzo ciekawa konsystencji a przede wszystkim czytałam o niej wiele pozytywnych opinii. Moja skóra po jej zastosowaniu była niesamowicie oczyszczona, lekko skrzypiąca jednak w żadnym wypadku przesuszona gdyż tuż po tym aplikowałam tonik. Pianka sama w sobie jest gęsta, bardzo treściwa i niezwykle kremowa. Skusiłam się na pełnowymiarowe opakowanie więc to o czymś świadczy :) 


Dajcie znać w komentarzach czy miałyście styczność z tymi kosmetykami oraz co Wam udało się w ostatnim czasie zużyć? :)

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



15 komentarzy
  1. Poznałam niedawno magię olejku Isana - nic tak świetnie nie myje gąbek. Zastanawiam się, dlaczego dopiero teraz ją kupiłam :D Piankę Benton zapisuję na liście do wypróbowania! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też uwielbiam ten olejek z isany ale zawsze używałam go do mycia siebie a nie gąbek. muszę sprawdzić ten patent

    OdpowiedzUsuń
  3. JA tym olejkiem z Isany nie myję już pędzli bo źle im służy ;) U mnie tylko gąbki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe denko, chociaż Isany nie lubię, za to olejek Resibo uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam żadnego z tych produktów, ale chętnie kupię oleje z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Olejek do mycia pędzli mam i ja <3 A co do żelu to uwielbiam jego zapach, ale myję nim wannę. Ma SLS i nasilił moje rogowacenie mieszkowe, szkoda..

    OdpowiedzUsuń
  7. podziwiam Was wszystkie za to denkowanie i trzymanie tych opakowan do postu :) ja sie tak ciesze ze zuzyje cokolwiek ze od razu wywalam zeby miejsce bylo na nowe :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Szampon Yves Rocher Volume jest aktualnie moim ulubionym :D Ale mnie większość szamponów uczula ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Poszalałaś kochana! mi zawsze najtrudniej jest wykończyć produkty do włosów, zwłaszcza takie odzywki w sprayu, olejki itp.

    OdpowiedzUsuń
  10. Różowy Garnier mój ulubiony :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szampon YR sprawdza sie swietnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja sobie zapisuje ten Eco Lab tonik na liscie 'to buy' ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo tego żelu od GP nie widziałam, chętnie wypróbuje :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń