Makijaż
Paznokcie
Recenzje

wtorek, 4 lipca 2017

Początek przygody z ... Orientaną | EkoDrogeria + Konkurs YOPE



Ostatnimi czasy moja cera stała się bardzo kapryśna, raz jest przesuszona co skutkuje późniejszymi, suchymi miejscami których niestety nie jestem w stanie szybko się pozbyć - nie pomagają peelingi, maski ani kremy a raz nie mam jej nic do zarzucenia gdyż wygląda nieskazitelnie. Gdy tylko ją pochwalę ona ponownie się buntuje! Już jakiś czas temu wiele dobrego słyszałam na temat marki Orientana i ich kosmetyków - ba! od ponad dwóch miesięcy z powodzeniem używam maski-kremu z papai do twarzy na noc. Tym razem postanowiłam wypróbować wiele polecanych kosmetyków które cieszą się świetną opinią w Internecie - z pomocą przyszła mi drogeria Internetowa Ekodrogeria Jeśli jesteście ciekawe o czym konkretnie mowa to zapraszam do dalszej części :)


BIO Olejek do demakijażu NEEM & BIO Nawilżająca Pianka do mycia twarzy KANTOLA

Są to kosmetyki które stosunkowo niedawno pojawiły się na rynku. Jako ogromna fanka wieczornego rytuału pielęgnacyjnego i demakijażu olejami nie mogłam przejść obojętnie obok pierwszego z nich ;) Olejek posiada dość specyficzny, orientalny zapach który nie każdemu może przypaść do gustu natomiast pianka zaintrygowała mnie swoją konsystencją - początkowo mamy do czynienia z musem który tuż po zetknięciu ze skórą staje się świetną emulsją do usuwania resztek makijażu -  do tej pory nie udało mi się znaleźć odpowiedniego kosmetyku do drugiego kroku pielęgnacji. Warto pamiętać, że każdy olej należy zmyć żelem, pianką bądź właśnie emulsją! ;) Porządne oczyszczenie skóry to podstawa dalszej pielęgnacji, bez tego ani rusz. 


Tonik do Twarzy Jaśmin i Zielona Herbata &  Olejek do Twarzy Róża Japońska i Szafran

Wszelkiego rodzaju toniki są  równie ważne w Naszej codziennej pielęgnacji co oczyszczanie. Odpowiada on między innymi za przywrócenie odpowiedniego pH skóry, odświeżenie jej ale także lepsze wchłanianie i przygotowanie cery na przyjęcie kolejnych kroków pielęgnacyjnych - dobrze jest aplikować je na jeszcze mokrą skórę ;) Od pewnego czasu staram się wdrażać w swoją pielęgnację także olejki - z lepszym bądź gorszym skutkiem - i powoli zastępować nimi tradycyjne kremy. Zadaniem tego kosmetyku jest odżywcze i odmładzające działanie a także nawilżenie i przywrócenie elastyczności skóry. Mam nadzieję, że między innymi dzięki niemu mój problem powoli zacznie znikać.


Naturalny Kremowy Peeling do Twarzy Papaja i Żeńszeń Indyjski & Krem do twarzy Drzewo Sandałowe i Kurkuma

Nie możemy zapomnieć także o regularnym usuwanie martwego naskórka przynajmniej raz w tygodniu za pomogą peelingu. To właśnie on odpowiedzialny jest za utrzymywanie  gładkiej i miękkiej skóry a także lepsze wchłanianie się kosmetyków. Dzięki niemu nie będziemy podkreślać żadnych odstających skórek a sam makijaż będzie prezentował się dużo lepiej ;) Jako tradycjonalistka nie jestem w stanie całkowicie odciąć się od kremów do twarzy - marka Orientana w swym asortymencie posiada produkt w którym pokładam ogromne nadzieje a którego zadaniem jest zarówno nawilżenie, odżywienie i ujędrnienie ale także łagodzenie stanów zapalnych, rozjaśnianie przebarwień czy szybsza redukcja niedoskonałości ;) Z opisu jest to coś dla mnie jednak zobaczymy jak spisze się na dłuższą metę. Przyznam szczerze, że podkładam w nim ogromne nadzieje :) 


YOPE, Krem do rąk - imbir i drzewo sandałowe

Jak zapewne doskonale wiecie z poprzednich wpisów nie jestem fanką kremów do rąk i tak naprawdę mogłyby dla mnie nie istnieć - może nie trafiłam jeszcze na ten właściwy - jednak marka YOPE od dłuższego czasu jest zachwalana przez większość zarówno blogerek jak i youtuberek więc nie sposób przejść obok niej obojętnie. Dużym powodzeniem cieszą się zarówno mydełka do rąk jak i kremy dostępne w kilku wersjach zapachowych. Mój wybór padł na imbir i drzewo sandałowe - zawarty w nim ekstrakt z drzewa sandałowego spowalnia procesy starzenia i hamuje rozwój bakterii na skórze zaś ekstrakt z imbiru pobudza naturalne procesy regeneracji skóry i poprawia krążenie krwi. Brzmi ciekawie, prawda? :)

Dzięki uprzejmości drogerii  również i Wy macie okazję przetestować 1 z 3 kremów do rąk marki YOPE. Aby to zrobić wystarczy w komentarzu pod wpisem odpowiedzieć na pytanie: 

Jak wygląda Wasz rytuał pielęgnacyjny?
Bez jakiego kosmetyku go sobie nie wyobrażacie i dlaczego? 


Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga "Vejjs", zaś fundatorem nagród Ekodrogeria.pl
2. Nagrodą są 3 kremy marki YOPE, imbir i drzewo sandałowe. Jedna osoba może wygrać tylko jeden krem. 
3. Kosmetyki są nowe.
4. Każde zgłoszenie jest równoznaczne z akceptacją niniejszego regulaminu. 
5. Konkurs trwa od 4 lipca 2017 do 18 lipca 2017  do godziny 23:59. 
6. Wyniki zostaną ogłoszone zarówno na blogu w tym wpisie jak i Facebooku w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu. 
7. Na dane adresowe zwycięzców czekam 3 dni od ogłoszenia wyników.
8. Wysyłka możliwa jedynie na terenie Polski. 
9. Nagrody wysyła fundator.
10 .Zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu.  
11. Jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, w razie wygranej potrzebna jest zgoda rodziców.
12. Niniejszy konkurs nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 19.11.2009r. o grach hazardowych (Dz.U.09.201.1540 z póz. Zm.)

Znacie kosmetyki marki Orientana? Jak się u Was sprawdzają? :)


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



24 komentarze
  1. Mam ten peeling do twarzy i zapach ma tak okropny, że autentycznie sięgam po niego z niechęcią...

    OdpowiedzUsuń
  2. Podstawą wszelkiej pielęgnacji jest demakijaz,który oczyszcza cerę z zanieczyszczeń, resztek make up i nadmiary sebum.Wykonuje go codziennie rano i wieczorem.Wieczorem jest staranniejszy i bardzo dokladny .Cere przemywam plynem micelarnym, który usuwa zanieszcyszczenia, martwy naskorek , etc.Nie zawiera alkoholu z dodatkiem aloe vera i wit.B.Dzieki tej pielęgnacyjnej czynności oczyszczania zawarte w nim aktywne składniki wnikają w głąb skóry i działają pielegnacyjnie.odzywiają, regenerują i wspanaiale nawilżają cerę.Po tym dodatkowo tonizuje cere aby przywrócić właściwe ph skory. Na tak przygotowaną cerę moge aplikowac maseczki regenerujące, nawilżające czy odżywcze.Wieczorenm cera przygotowana jest na regeneracje i wchlania wszelkie dobrodziejstwa kosmetyczne , które zaaplikujemy cerze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ma wcierkę do włosów i jest całkiem niezła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skóra to idealne ubranie. Latem chłodzi, zimą ogrzewa. Osłania przed deszczem i zarazkami. Oddycha i samo się naprawia. Wiele też mówi o właścicielu. Must have mojej pielęgnacji to odżywianie i nawilżanie mojej skóry. Absolutnie dbanie o nią jest wręcz moim obowiązkiem. Przy moim rodzaju skóry muszę szczególnie pamiętać również aby używać delikatnych preparatów myjących , pilingów drobnoziarnistych lub enzymatycznych i maseczek z zawartością kwasu hialuronowego . Na noc stosuję kremy nawilżająco-odżywncze aby skóra w czasie snu zregenerowała się i ukoiła, dzięki takiej pielęgnacji moja skóra jest zadbana. Pamiętam o dokładnym oczyszczaniu skóry, bo to gwarantuje skórze odpoczynek i ułatwia wchłanianie substancji aktywnych z kosmetyków pielęgnacyjnych. Piję dużo wody mineralnej i mam urozmaiconą dietę,bowiem o skórę trzeba dbać nie tylko zewnętrzne ale i wewnętrzne. Systematyczna pielęgnacja cery , odpowiedniego dobrane kosmetyki sprawiają, że jest ona zdrowa, zadbana i piękna. Mam tez swój sekret, który mogę zdradzić i polecić zarówno na zmarszczki, jak i inne rzeczy, które niechętnie oglądamy na swojej skórze. Warto porzucić lustro dla oczu swojego mężczyzny, bo w oczach tych, którzy nas kochają zawsze jesteśmy piękne i młode. Kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie odpowiedniej pielęgnacji to C-VIT RADIANCE KREM ROZŚWIETLAJĄCY Sesdermy. Dlaczego ten produkt jest idealny, blask skóry uzyskany dzięki niemu nadaje mojej twarzy promienny wygląd. Witamina C wspomaga ochronę przeciw promieniowaniu UV, hamuje uszkodzenia skóry spowodowanego promieniowaniem UVB i UVA. Działa rozjaśniająco, hamując produkcję melaniny, brązowego pigmentu skóry, dzięki temu jest pomocna w walce z przebarwieniami skóry. Warto wiedzieć, że witamina C aplikowana w postaci kosmetyku dużo lepiej przyjmuje się na skórze. Co to oznacza? Przez suplementację nigdy nie dostarczymy jej aż tyle, ile dzięki stosowaniu w codziennej pielęgnacj.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam ich dwa produkty w zapasach natomiast jeszcze ich nie używałam. Choć akurat moje produkty zbierają naprawdę fajne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Peeling do twarzy z Orientany chętnie bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Baardzo jestem ciekawa tego toniku. Uwielbiam zapach jaśminu i zielonej herbaty <3 Na dodatek ma pompkę <3 Muszę się za nim koniecznie rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Peeling papaja bardzo mnie ciekawi :) Jestem ciekawa jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Woda różana która budzi mnie z rana.
    Koi, łagodzi i buzię odświeża.
    Jest zawsze w torebce i zapach różany rozsiewa.
    Humor poprawia, buzię nawilża.
    Nigdy jej nie zabraknie bo ma zalet wiele:
    na czele z ceną i działaniem.
    Bez chemii, sztuczności i zbędnych substancji. Każdej buzi dobrze służy i lekką jak puch mgiełkę rozpyla.
    To moja rada na pielegnację prostą, przyjemną i bezlitosną, dla suchej buzi i bez koloru. Woda różana nada jej wigoru.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedawno dowiedziałam się o tej marce, ale pianka od razu mnie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marka jest mi znana że słyszenia, ale nie miałam sposobności jeszcze jej przetestować. Peeling to moje must be :) trudy dnia codziennego warto usunac z buźki dla lepszego komfortu i samopoczucia😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ogromną ochotę na ten duet Orientany! Może kiedyś się skuszę.
    Natomiast tonik jaśminowy... uwielbiałam go i muszę koniecznie do niego wrócić

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wyobrażam sobie dnia bez kremu do twarzy. Po przebudzeniu oczyszczam delikatnie twarz osuszam i nakladam moj ulubiony krem na dzien z kurkumą jak krem się wchlonie nakladam makijaz.Nie wyobrazam sobie rozpoczęcia dnia bez kremu z drzewem sandalowym i kurkumą a przy okazji polecam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam kosmetyki Orientany, jestem bardzo ciekawa tej pianki i pewnie niedługo sobie ją sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Duzo slyszalam o tej marce. Tez chetnie bym ja przetestowala

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno nie używałam już kosmetyków tej marki... Ostatnio nawet myślałam o zakupie jakiegoś olejku Orientana :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój rytuał pielgnacyjny zawsze skupia sie przede wszystkim na mojej twarzy :) Mam wrazliwa cere, dlatego wymaga ona szczególnej uwagi i troski. Zawsze po przebudzneiu oczyszczam ją zelem do mycia twarzy, przy pomocy gumowej szczoteczki, a potem tonik (aktualnie mam z Bielendy). Później krem na dzień. Starams ie rowniez przynajmniej dwa w tygodniu nakłądac maseczki na twarz oraz peeling. Czesto rowniez staram sie nakładac oleje na twarz. Moimi faworytami sa oleje kokosowe i arganowe. Jednak staram sie tez pamietac o innych partiach ciałą, ktore pielęgnuje masłem SHEA.

    A w sprawie postu, to fakt, produkty z Orientany sa po prostu świetne! Rowniez recenzowałam peeling z zenszeniu indyjskiego :)
    Pozdrawiam,
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  18. Praktykuję minimalistyczną pielęgnację, która najlepiej służy mojej skórze. Przez lata dochodziłam do optymalnego stanu, znajdując równowagę w ilości i doborze kosmetyków. Codziennością stał się dla mnie rytuał z olejkiem ze słodkich migdałów: tuż po kąpieli delikatnie wmasowuję go w rozgrzaną skórę, co nie tylko zachowuje moją skórę sprężystą, ale koi zmysły przed pójściem spać. Zdecydowanie bez tego olejku nie wyobrażam sobie mojej codziennej pielęgnacji:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim rytuałem pielęgnacyjnym jest nawilązanie dłoni kremem do stóp i nawilżającym olejekiem. Robię to codziennie, dzięki temu skóra moich rąk jest gładka i delikatna, a dlaczego takich kosmetyków używam do rąk?
    Ponieważ codziennie wieczorem wsmarowuję je i wykonuję masaż mojej żonie. By jej stopy odpoczęły i nogi zostały nawilżone :)

    Arek

    OdpowiedzUsuń
  20. Moim codziennym rytuałem, bez którego nie wyobrażam sobie wieczoru jest demakijaż odżywczym Bio olejkiem do demakijażu właśnie od Orientany. Neem - Miodla Indyjska ma nie tylko kojący i zbawienny wpływ na moją cerę ale i działa na mnie wyjątkowo odprężająco. Zapach relaksuje mnie a olejek nie tylko zmywa ze mnie makijaż ale i stres po ciężkim dniu pracy. Zostawia nie tylko gładką i miękką skórę, ale i uspokojone nerwy. Z tym produktem zaprzyjaźniłam się jakiś miesiąc temu, ale od tego czasu jesteśmy nierozłączni :) Miłego wieczoru życzę Ja i Neem :)
    Katarzyna Rzeczycka

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój codzienny rytuał jest dość prosty, tak myślę. Uważam że dobrze jest znać umiar nawey w pielęgnacji. Codzień rano myję twarz wodą i emulsją do mycia twarzy z firmy Alterra ma piękny zapach który pobudza mnie do życia każdego poranka, następnie tonic do twarzy, mam dwa uubione albo Dermeic do tłustej cery albo woda różana z Avonu. Kolejnym etapem jest krem , niestety obecnie testuję ZiajęMed z vit. C i wdzęże niespecjalnie służy mojej cerze,postanowiłam jednak dać tej serii jeszcze jedną szansę i mam nadzieję że w końcu przetanie mnie zapychać. Jednak moim absolutym hitem i odkryciem bez którego nie wyobrażam sobie pielęgnacji i już z trwogą patrzę na pustoszejące opakowanie jest olejek w kremie Dr. Irena Eris. A dokładnie MONOI REGENERUJĄCY OLEJEK W KREMIE DO CIAŁA z lini Body Fiesta. Mimo że ma gęstą i dość tłustą konsystencję to bardzo szybko wchłania się w ciało, szybciej niż tradycyjne oleje. Bardzo dobrze nawilża i nie ma mowy tłustym tzw"filmie" na naszym ciele. Doskonaale sprawdza się na przesuszonej skórze. Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny. Nigdy wcześniej o nim nie słyszałam,ja swój dosałam w prezencie ale uwazam że jest troszę niedoceniony:). Nigdy wcześniej nie posiadałam tak dobrego kosmetyku do ciała. Używanie go jest najlepsza częścią podczas mojego pielęgnacyjnego rytuału:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój rytuał pielęgnacyjny to żaden tam sekret, szalony taniec szamana, ani też arcydrogi i skomplikowany zabieg kosmetyczny. ;-) Wręcz przeciwnie! Każdy dzień rozpoczynam od szklanki herbaty z moringi – stawia na nogi bardziej niż kawa, a przy tym jest ultrazdrowa i bogata w antyoksydanty. Oprócz tego skórę twarzy przemywam hydrolatem z pomarańczy (witaminy C nigdy dość!). Przede wszystkim jednak w mojej codziennej pielęgnacji nie może zabraknąć peelingów. Jestem ich absolutną fanką! Przy czym, baaaardzo krytycznie podchodzę do składu i nie kupuję byle czego. Uważam, że dobrze jest żyć świadomie, w zgodzie z naturą i społecznie odpowiedzialnie, szczególnie w obecnych czasach - pełnych plastyku, chemii i produktów instant. Dlatego ostatnimi czasy wybieram tylko NATURALNE peelingi i tylko POLSKICH MAREK (tak, okazuje się, że Polacy nie gęsi, nie tylko język swój mają, ale również kosmetyki - i to nie byle jakie! :). Fresh& Natural, Mokosh, ORIENTANA, IOSSI, Ministerstwo Dobrego Mydła, Avebio, YOPE - przetestowałam już wszystkie te polskie marki i wciąż mi mało! :) I jeszcze jedno a propos rytuałów! Nigdy nie zapominam o kosmetyce duszy (wszak nie samą kosmetyką ciała człowiek żyje! ;-). Dlatego raz w miesiącu funduję sobie wypad za miasto, najlepiej do miejsc bez Wi-Fi – tak by ciało i głowa „wróciły do ustawień fabrycznych”.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja sobie nie wyobrażam rytuału bez kosmetyku do demakijażu :) Zawsze wieczorną pielęgnację zaczynam własnie od zmycia make upu. Dlatego też, posiadanie dobrego micelka i produkutu do oczyszczania jest dla mnie ważne. Po dokładnym demakijażu sięgam po tonik, czy też hydrolat. Aktualnie używam wody różanej :) Potem nakładam sobie bna twarz krem pod oczy i krem na noc, lub wcześniej aplikuję sobie maseczkę. Bardzo lubię maski w płachcie :) Po skończeniu pielęgnacji twarzy, wsmarowuję krem w dłonie :) Nie przepadam za balsamowaniem ciała, ale jeśli trafię na jakiś, który się nie lepi to tez stosuję :) A no i jeszcze zapomniałabym o Carmexie :) Zawsze na noc nalwilżam swoje usta :)

    OdpowiedzUsuń