Manicure
Makijaż
Recenzje

poniedziałek, 12 lutego 2018

Wishlist 2017 | Czy udało mi się ją w pełni zrealizować?

Wishlist 2017 | Czy udało mi się ją w pełni zrealizować?
Moją wishlistę na 2017 rok mogłyście zobaczyć w tym wpisie ;) Na rok ten dopiero jest w przygotowaniu - w głowie zapisanych kilka pomysłów - jednak w całości na blogu pojawi się dopiero za jakiś czas. Czy udało mi się zrealizować zakupy prezentowane na grafice powyżej? O tym w dalszej części, zapraszam! :)


Podsumujmy:

MAKE ME BIO, WODA RÓŻANA W SPRAYU

Niestety w ubiegłym roku nie udało mi się zrealizować tego podpunktu i pomimo, iż kosmetyk ten nie kosztuje zbyt wiele to zawsze sięgałam po coś nowego, coś innego. Tym oto sposobem zaopatrzyłam się między innymi w płyny micelarne Eveline, Sylveco, Vianek czy Biolaven. Na pewno w końcu przyjdzie taki dzień, że wykończę większość zapasów i w końcu w koszyku znajdzie się ta woda :)

MIZON, SNAIL REPAIR EYE CREAM - KREM POD OCZY

Krem ten kupiłam już w lutym i przyznam szczerze, że wiązałam z nim ogromne nadzieje. Pozytywne recenzje jeszcze bardziej zachęciły mnie do zakupu ale jednak ... poniekąd się sprawdził bo fajnie nawilżał okolicę pod oczami, był wydajny a wysuszające korektory pod oczy nie robiły mi krzywdy jednak zabrakło mi tego czegoś - trudno mi to określić ale raczej nie skuszę się na niego ponownie i szukam czegoś nowego :)

SEPHORA, CREAM LIP STAIN - AKSAMITNA POMADKA

Nadal nie udało mi się kupić ani jednej, kultowej szminki marki Sephora. Nadal nie sięgam zbyt często po kosmetyki do makijażu ust aczkolwiek zaopatrzyłam się chociażby w nowe szminki Golden Rose czy przepiękną marki Nabla. 

NABLA, SHADE & GLOW - PUDROWY BRONZER #GOTHAM

Mam wrażenie, że w ciągu roku moja lista diametralnie się zmieniła. Bronzer ten wydał mi się zbyt jasny i zbyt delikatny dla mojej karnacji a gdy już byłam skłonna go zamówić dostępny był tylko wkład którego nie miałabym gdzie przechowywać. Nie skreślam go całkowicie bo być może przyjdzie taki moment, że znów go zapragnę :) W zastępstwie zaopatrzyłam się chociażby w najnowszą paletę do konturowania Kobo czy Affect. 

M BRUSH BY MAXINECZKA #02

W tym roku na pewno ziszczę moje małe marzenie - tak, jest to moje małe marzenie! :) Coraz więcej dziewczyn zachwala te pędzle więc jak tu przejść obojętnie obok niego zwłaszcza, że model #02 jest idealny do konturowania które uwielbiam - nie wyobrażam sobie codziennego makijażu właśnie bez niego.

MAC, PRO LONGWEAR NOURISHING WATERPROOF FOUNDATION

Rok 2017 obfitował w wiele udanych podkładów dlatego też akurat ten zszedł na ostatni plan. Dzięki temu odkryłam między innymi perełkę Wet'N Wild czy Eveline a także Catrice czy Lumene. Na dzień dzisiejszy raczej go nie kupię chociaż swoją przygodę z podkładem MAC Studio Fix wspominam bardzo fajnie. 

DR.G, AQUASIS WATER VITAL SLEEPING MASK - MASKA DO TWARZY NA NOC

Po pierwsze przepięknie pachnie! Ładnie nawilża a do tego jest bardzo wydajna i po nałożeniu daje lekkie uczucie chłodu. W mojej pielęgnacji pojawiła się w czerwcu i od tamtej pory używam jej z dużą przyjemnością :)

VIANEK, ODŻYWCZA MASECZKA-PEELING DO TWARZY 

Kilka razy lądowała w koszyku na różnych stronach jednak koniec końców nie jestem w jej posiadaniu pomimo bardzo pozytywnych opinii. Na chwilę obecną oczarowały mnie chusteczki peelingujące z węglem marki Sephora a typowych maseczek mam całkiem sporą ilość dlatego też być może w mojej pielęgnacji zagości dopiero za jakiś czas. O ile poczynione zapasy na to pozwolą.

VIANEK, NORMALIZUJĄCY TONIK-WCIERKA DO SKÓRY GŁOWY 

O tym produkcie czytałam bardzo skrajne opinie i dlatego też nie znalazł się w mojej pielęgnacji. Na zastępstwo kupiłam kilka wcierek jednak ostatecznie moje serce skradł tricho-lotion marki Bandi dzięki któremu na mojej głowie pojawił się wysyp baby hair a wypadanie włosów w znacznym stopniu się zmniejszyło :)

MAKE ME BIO, FEATHERLIGHT - LEKKI KREM DO CERY TŁUSTEJ I MIESZANEJ

Widocznie krem ten też nie był mi dany ;) W ubiegłym roku przetestowałam kilka jednak żaden z nich nie zachwycił mnie na tyle bym z ogromną chęcią sięgnęła po niego po raz kolejny - no poza wyjątkiem Skin79 AragoSpa Aqua Gel Cream po który na pewno sięgnę gdy tylko nadarzy się wyjątkowa okazja :)

NACOMI, PEELING DO TWARZY PRZECIWZMARSZCZKOWY

Skusiłam się na niego podczas majowych zakupów i niestety średnio się ze sobą lubimy. Ze względu na obecność korundu dość ciężko wymyć go z twarzy. Jest bardzo delikatny aczkolwiek skuteczny. Raczej nie sięgnę po niego ponownie bo tak jak wspominałam wcześniej znalazłam już swojego ulubieńca w tej dziedzinie :)

NACOMI, OLEJEK DO DEMAKIJAŻU DLA CERY TŁUSTEJ I MIESZANEJ

O tych olejach wspominałam na swoim blogu już nie raz. Zarówno jedna jak i druga wersja posiadają identyczne składy tak więc bez różnicy po którą sięgniecie - sprawdzi się wyśmienicie! :) Znalazł się także w ulubieńcach sierpnia. Jeśli jeszcze nie miałyście z nim styczności a jesteście fankami metody OCM to serdecznie Wam go polecam :)

AVEBIO, NATURALNY TONIK ALOESOWY

Aktualnie nadal czeka on na swoją kolej. Kupiłam go po bardzo pozytywnych opiniach w lutym. Mam nadzieję, że polubimy się tak bardzo jak moja skóra z samym żelem aloesowym!

NACOMI, MUS DO CIAŁA WYGŁADZAJĄCY `BORÓWKA`

Niestety nadal z nawilżaniem całego ciała jestem na bakier i jedynymi balsamami po które sięgam regularnie są te samoopalające. Po nawilżające sięgam tak jakby z przymusu. Na chwilę obecną korzystam z olejku Nacomi który był z kolei na liście w 2016 roku - przepięknie pachnie i super nawilża a aplikowany tuż po kąpieli nie sprawia większych problemów :)

SOFTBOX

Niestety nie znalazłam miejsca dla drugiej lampy stąd też decyzja o pozostaniu przy jednej. Tak jak wspominałam wcześniej - nie wyobrażam sobie składania ich i rozkładania za każdym razem! 


Koniecznie podzielcie się ze mną kosmetykami które Wy same chciałybyście przetestować w tym roku! Może miałyście styczność z tymi wymienionymi przeze mnie? :)


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Facebook -



9 komentarzy
  1. U mnie również realizacja wishlisty nie poszła najlepiej, ale jeszcze gorzej poszło z antylistą, czyli produktami, których miałam nie kupować z uwagi na zapasy ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie kup M brush! Uwielbiam te pędzle. Jakbyś szukała czegoś do oczu, polecam model 11 - najlepszy EVER! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie ten krem ze śluzem ślimora pod oko to porażka ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wodę różaną Make Me Bio koniecznie wypróbuj :) miałam różne, ale ta jest najlepsza

    OdpowiedzUsuń
  5. Olejek z Nacomi znam i nawet lubię. A płynna pomadka z Sephory jest świetna i naprawdę warto ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chetnie ten olejek z Nacomi przetestuje ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tę szminkę Sephory też miałam już kupić hoho ile temu! strasznie się dziaduję;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietnie tak podsumować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Polecam Ci ten mus z Nacomi o zapachu borówki <3 Też jestem ciekawa pędzli od Maxi :)

    OdpowiedzUsuń