I jak co miesiąc przychodzę z projektem denko który tym razem nie był aż tak owocny ? Niestety paczka jeszcze nie przyszła, ale mam nadzieję, że zrobi to dzisiaj! W kuchni jeszcze tyle dobroci, w szafeczce również, ale obiecałam sobie, że tego nie ruszę :> hahaha, przecież nowy rok dopiero za kilka dni więc przez ten czas trzeba się wyżyć a później zacisnąć pasa ;) Wśród produktów znajduje się głównie pielęgnacja ale jestem w ogromnym szoku że udało mi się zużyć także kolorówkę - jestę dumnę!
Podkład z Eveline męczyłam, męczyłam aż wymęczyłam. Jak dla mnie to jednak szału nie robi, już po jakichś 4h moja twarz wygląda jakby była oblana wodą a tego nie chcę, oj nie. W kolejce stoją dwa eyelinery, ten srebrny nie przypadł mi do gustu, o Miss Sporty już pisałam ale jakoś ostatnio się z nim nie polubiłam, chyba jednak wolę żelowe i za takowym się rozejrzę ponownie ;) Ten mały słoiczek to próbka podkładu z Marizy, całkiem spoko ale chyba bym nie zakupiła pełnowymiarowego produkty bo na półce mam jeszcze kilka o których pokrótce niebawem coś napiszę.
Jak wszystkie zapewne wiemy, peelingi z Joanny mają obłędne zapachy ♥ mój dosyć długo stał w łazience a to tylko dlatego, że byłam i jestem nadal wierna kawowemu własnej roboty. Pisałam już, że nie zamienię go na żaden inny. Moim zdaniem peeling ten jest za delikatny dla mojej skóry ale pewnie jeszcze kiedyś do niego powrócę chociażby dla zapachu. Płyn dwufazowy z Ziajki został zakupiony tak naprawdę przez pomyłkę, ponieważ miała to być moja ukochana Delia. Ten jednak nie przypadł mi do gustu i mam nadzieje, że więcej takowej pomyłki nie będzie ;P Lady Speed Stick ładnie pachnie, starcza na dosyć długo lecz jednak Soraya to Soraya i nie ma co się oszukiwać. O Eveline mogłabym pisać poematy ale jeśli chcecie poczytać coś o niej to odsyłam Was tutaj.
Niestety moja maska z Biovaxu się skończyła i czas uzupełnić braki. Nie sądziłam, że może ona tak wiele dobrego zdziałać i byłam w lekkim szoku, do tego jeszcze obłędny zapach ♥ Olej rycynowy zazwyczaj dodawałam do maseczek ale także wcierałam we włosy, kolejny już czeka na używanie. Ziaja Ulga to płyn micelarny. Ja do końca nie jestem przekonana do nich, ale pomyślałam, że dam kolejną szansę i niestety. Jak na razie dam sobie jeszcze czas ;)
Żel pod prysznic z Lidla jest niby dla mężczyzn tak samo jak i żel do golenia z Rossmana ale.. ten pod prysznic tak pięknie pachniał cytrusami, że nie mogłam się oprzeć zaś do golenia jest mega wydajny i raczej nie ma różnicy czy jest męski czy damski, ważne żeby robił to co ma robić i tak właśnie jest. Oliwka z Bambino stosowana była głównie do masaży bańką chińską a przy okazji świetnie nawilżała skórę. O szamponie z BabyDream pisałam już nie raz ale i tak go pewnie znacie. Ostatnio coś strasznie zaczął mi plątać włosy nie wiem dlaczego ale na ratunek temu mam produkt magiczny ;)
Została jeszcze kwestia tego magicznego czerwonego pudełeczka z poprzedniej notki, ale stwierdziłam, że potrzymam Was jeszcze w niepewności lecz muszę przyznać, że kilku z Was udało się zgadnąć co w nim jest więc należą się ogromne fanfary ;)
Została jeszcze kwestia tego magicznego czerwonego pudełeczka z poprzedniej notki, ale stwierdziłam, że potrzymam Was jeszcze w niepewności lecz muszę przyznać, że kilku z Was udało się zgadnąć co w nim jest więc należą się ogromne fanfary ;)






U mnie z podkladem bylo podobnie, masakra!
OdpowiedzUsuńMmmmm. Słodkości :)
OdpowiedzUsuńgratuluję tylu zużyc :))
OdpowiedzUsuńcałkiem spore denko :). moja ulubiona odżywka :).
OdpowiedzUsuńpierścionek zaręczynowy ? :)
OdpowiedzUsuńNienawidzę niepewności, więc napisz mi tylko-trafiłam z tym pudełeczkiem czy nie? ;)
OdpowiedzUsuńpeelingi z Joanny uwielbiam :)
Co jest w tym pudełku ? Mam takie same pudełeczko i miałam kolczyki :D
OdpowiedzUsuńNo, no ładne denko! U mnie bioax niestety całkowicie się nie sprawdził, jedyny efekt jaki mi dawał to okropnie obciążone i oklapnięte włosy :(
OdpowiedzUsuńnie jest owocny mówisz? xd jak dla mnie ogrom kosmetyków zużyłaś! ;)
OdpowiedzUsuńwszyscy mnie kuszą tym szamponem, muszę go w końcu kupić
właśnie kupiłam sobie ten eyeliner z miss sporty;p
OdpowiedzUsuńten płyn z ziaji jest beznadziejny nie dość że nie zmywa dokładnie makijarzu to jak makijarz rozmaże sie na skóre to tym płynem bardzo ciężko go zmyć,no i wiem że napewni go nie kupię;p
niezle denko ';D
OdpowiedzUsuńw czerwonym pudełeczku na pewo jest pierścionek zaręczynowy:D
OdpowiedzUsuńCzęść produktów już miałam w swojej półce. Obecnie z Eveline stosuję odzywkę do paznokci.
OdpowiedzUsuńSpore denko, gratuluję pozbycia się kolorówki, ja też ciągle z tym walczę ;)
OdpowiedzUsuńnie cierpie tego dwufazowego plynu z ziaji, jak go widze to chce mi sie krzyczec:D
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że spore! Gratuluję!
OdpowiedzUsuńpolecam eyeliner z Miss Sporty taki w pędzelku, jest w podobnej cenie, co ten na zdjęciu, a naprawdę fajnie maluje :) ogólnie to dużo tych kosmetyków wymęczyłaś w tym miesiącu, wow :D
OdpowiedzUsuńJak możesz trzymać nas tak długo w niepewności ? :D
OdpowiedzUsuńJa używam od niedawna eyelinera z Avonu, choć chyba wrócę do Miss Sporty.
OdpowiedzUsuńAch, to tajemnicze czerwone pudełeczko. ;)
ciekawa jestem tego tuszu z Vollare kochana :) duże denko a pudełeczka jestem ciekawa :)
OdpowiedzUsuńPokaźne denko, gratuluję :) Oby za miesiąc również takie było.
OdpowiedzUsuńJa chciałam kupić olejek Rycynowy, kurcze zapomniałam :P.
OdpowiedzUsuńBuziaki :*.
Nie trzymaj nas w tej niepewności:))
OdpowiedzUsuńDość sporo kolorówki mi jest ciężko ją zużyć,ale z pielęgnacją nie mam problemu :)
OdpowiedzUsuńDawno nie byłam w Lidlu i nawet nie wiedziałam, że są tam takie chusteczki - muszę się wybrać :) Peelingi z Ziaji uwielbiam i również pojawiły się u mnie w denku :)
OdpowiedzUsuń