Witam Was po krótkiej przerwie spowodowanej weselem, poprawinami ale także moim niezbyt fajnym stanem zdrowia. To, co mnie dopadło odbiera po części chęci do wszystkiego jednak postanowiłam zebrać się w sobie i pokazać to, co zakupiłam już dobre półtora tygodnia temu. Będzie to tylko część zakupów które poczyniłam w tym miesiącu, reszta będzie pojawiała się tutaj w kolejnych postach ;-) Co do wesela, to tak jak i rok temu nie udało nam się zrobić żadnych zdjęć, po części z "mojej" winy gdyż nie miałam humoru przez bóle ale też tak na prawdę nie było czasu na to ;P Jeśli jesteście jednak ciekawi, jak prezentowaliśmy się z moim TŻ nie ma problemu aby wykonać takowe zdjęcia - przypadek sprzed roku ;-) Przechodząc do rzeczy:
Zakupiliśmy przeważnie to, co każdego miesiąca jest potrzebne gdyż zużywa się w zastraszającym tempie. Pewnie Was nie zdziwi kolejna farba, maszynki, płyn do kąpieli czy też żel do golenia ;-)
Poza tymi wyżej wymienionymi produktami potrzebne były również: szampon tym razem Ziaja, bo coś mi się wydaje, że po kolejnym opakowaniu Diplomy strasznie zaczęły wypadać mi włosy - muszę ratować się teraz kozieradką bo nie dość, że moje włosy zrobiły się strasznie liche, rzadkie to w dodatku strasznie lecą i nie jest to wina farbowania, bo robię to już od wielu wielu lat :( Pisałam już ponad rok temu o odżywkach z Eveline, ostatnio przez pomyłkę wzięłam diamentową i kompletnie się nie sprawdziła - tym razem do koszyka trafiła ta prawidłowa 8w1 która działa cuda ;-) Mojemu TŻ kończył się właśnie dezodorant w kulce, tym razem coś mu się odwidziało i postawił na Adidasa a nie tak jak wcześniej Playboy którego zapach ubóstwiam jednak po krótkim namyśle Dynamic Pulse również jest świetny - o wiele dłużej się utrzymuje ;-) Będąc w Naturze nie mogło się również obejść bez zakupów gdyż nie zdarza nam się być tak często w tej drogerii - nie licząc ostatnich czasów gdy odwiedzamy ją częściej niż Rossmanna - skuszona promocją i tym, że wybieraliśmy się na wesele ponownie w moje sidła wpadł jeden z najlepszych lakierów z jakimi miałam styczność Pantene PRO-V 5, zdradziłam z nią Isane i nawiązałam nowy romans który będzie trwał na wieki. Wielkie upały nie sprzyjały używaniu ciężkich podkładów, pisałam na blogu o kremie tonującym z Ziai dwie notki, jedna była pochlebna druga zaś totalnie go skreśliła jednak postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę ale szczerze mówiąc nie wiem co o nim dalej sądzić. Skuszona recenzjami zarówno na wizażu jak i blogach, youtubie sięgnęłam po podkład Pierre Rene Skin Balance jednak jak na tą porę roku jest ciut za jasny więc poczeka sobie w kolejne, myślałam że będzie się on nadawał głównie do przyciemniania za jasnych podkładów które posiadam jednak się zdziwiłam lekko po powrocie do domu, no cóż ;-) Sam w sobie nie jest zły, termin przydatności go nie goni więc poczeka. W zamyśle cielista kredka z My Secret miała być do stosowania na linię wodną jednak nie utrzymuje się ona tak fantastycznie jak dwustronna kredka z Rimmela zakupiona w Pepco która niestety już dogorywa jednak sprawdza się ona fantastycznie pod łuk brwiowy ;-) Gdyby nie fakt, że szukaliśmy jeszcze perfum których nigdzie już chyba nie można dostać poza allegro nie znaleźlibyśmy dezodorantu z atomizerem Adidasa w atrakcyjnej cenie jednak okazało się, że teraz w Biedronce jest a nie promocja ale cóż .. ;-)
Tydzień temu byliśmy w Lublinie załatwić urzędowe sprawy, przy okazji odebrałam świadectwo ze starej szkoły -kursu i zapisałam się na dwuletnie studium kosmetyczne, następnie zrobiliśmy badania i przy okazji będąc ponownie tym razem u innego lekarza doniosę "przepiękne" zdjęcia oraz zaświadczenie. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wpadła na genialny pomysł, że brakuje mi jeszcze kilku cieni. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Galerii Lubelskiej po dwa cienie Enjoy których pigmentacja jest zabójcza, na pewno nie raz będziecie mieli okazje zobaczyć je w akcji ;-) Tymczasem zapraszam Was na mojego FACEBOOKa na którym możecie być ze mną na bieżąco oraz do oglądania pierwszego filmiku ;)



Odżywa 8w1 to moja ulubiona:)
OdpowiedzUsuńużywałam tego samego szamponu z ziaji i maszynek do golenia hah ;)) Zapraszam do mnie :3
OdpowiedzUsuńmam 8 w 1 i używam przed każdym malowaniem, jestem zadowolona ;) ciekawi mnie krem z ziaji i podkład ;)
OdpowiedzUsuńMiałam ten szampon Ziajki i jak dla mnie jest okropny. W rezultacie oddałam go męzowi.
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o tej marce cieni :)
OdpowiedzUsuńDużo zdrówka! :*
Hej:) Czytam Twojego bloga już od dawna i uważam, że koniecznie powinnaś nagrywać filmiki na youtube! Twoje makijaże są świetne! efektowne i bardzo perfekcyjne. Mało już teraz takich na yt.
OdpowiedzUsuńNie wiem jak diamentowa może być zła, skoro ma taki sam skład jak 8w1. Wszystkie ich odżywki (diamentowa, 8w1, 6w1 i jakieś inne które były kiedyś w Biedronce) mają taki sam skład. :)
OdpowiedzUsuńŚwietne zakupy, chętnie przygarnęłabym kilka kosmetyków :)
OdpowiedzUsuńfajne zakupy :) daj znać potem, co sądzisz o podkładzie PR ;) ja czekam na paczki i zrobię fajny haul :D
OdpowiedzUsuńTeż mam tą odżywkę Evelinę i faktycznie jest dobra :-) A szamponów z Ziaji zbytnio nie lubię...
OdpowiedzUsuńKochana płyn do kąpieli z Luksji na pewno ci się sprawdzi. Ja już używam drugiego opakowania karmelowe wafle. Cudnie pachnie.
OdpowiedzUsuńMam już drugą butlę tego płynu do kąpieli z Luksji :)
OdpowiedzUsuńhehe mówisz 'piękne' zdjęcie :)
OdpowiedzUsuńw ogole fajnie że idziesz na te studium- tak, ! tak.. realizuj się !
Ja tez muszę znow kupić tego eveline 8w1 bo znow mam ochydne paznokcie, z tym że ja go używałam wraz z tabletkami ze skrzypy i czegoś tam i nie wiem co dało efekty mi :/
A ja mam ten płyn do kąpieli cytrynowe ciacho ;p
A odżywke kupiłaś w rossmanie ?
Jak zwykle kosmetyki powalają ;)
bardzo fajne nowości :))
OdpowiedzUsuńszkoda że na mnie ta odżywka 8w1 nie działa ;(
OdpowiedzUsuńfajne zakupy, enjoy to chyba to samo co miyo a ja bardzo lubie te cienie, wytopiłam i włożyła do jednej paletki ;)
Nie wierzę w to, aby każda z odzywek miała inną ilość składników w składzie. Być może chodzi tu o ilość formaldehydu, bo innego wyjścia nie widzę. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie. Faktycznie, bez sensu byłoby produkowanie takich samych odżywek, tylko pod inna nazwą, ale trzeba pamiętać o chwytach marketingowych. :)
OdpowiedzUsuńmmmmm Luksja ;)
OdpowiedzUsuńtez przynosze co miesiac mase nowych rzeczy z drogerii ;)
OdpowiedzUsuńKupiłam tą odżywkę 8w1 w poniedziałek ;)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Pierwszy raz widzę te cienie z enjoy :) Niestety nie widziałam ich u siebie w mieście.
OdpowiedzUsuńTen płyn do kąpieli pachnie obłędnie :)
OdpowiedzUsuńużywałam tego kremu z Ziaji kiedyś kiedyś i na tamte czasy był dla mnie ok :D teraz używam tylko i wyłącznie fluidu Lirene, na upały jest bardzo ok, na mrozy również :)
OdpowiedzUsuńMiałam tylko odżywkę do paznokci :)
OdpowiedzUsuńMam ten sam płyn do kąpieli, tak bosko pachnie! Jest świetny, i to za jaką cenę. W najbliższym czasie mam zamiar wypróbować inne rodzaje :)
OdpowiedzUsuńJak sprawdzają sie te płyny do kąpieli ? mnie kusza zapachem ale jakoś nie wiem czy sie skusić .
OdpowiedzUsuńJeżeli zainteresował Cię korektor z GR o którym pisałam w dzisiejszym poście odsyłam do recenzji na moim blogu :)
OdpowiedzUsuńhttp://efficacement.blogspot.com/2013/05/kwc-wsrod-korektorow-znaleziony.html
Nigdy nie miałam cieni z Enjoy :) Kiedyś kupiłam tylko lakiery :) Chętnie zobaczę jak się prezentują na oku :)
OdpowiedzUsuńCienie są świetne, muszę w swojej kosmetyczce zrobić porządek i oddać te mazidła których nie uzywam i zaopatrzyc się własnie w ładne i trawłe cienie
OdpowiedzUsuńdodałam do obserwowanych,
mam nadzieję, że dołączysz do mojej skromnej grupki
Moje maszynki o zapachu kokosa :D
OdpowiedzUsuń