Dziś przychodzę do Was z trochę spóźnionymi ulubieńcami czerwca ;) Wśród nich znalazły się zarówno produkty do pielęgnacji włosów i twarzy ale także kosmetyki kolorowe. Jeśli jesteście ciekawe mojej opinii na ich temat to zapraszam do dalszej części :)
Il Salone Milano - Profesjonalny krem wzmacniający kolor do włosów w odcieniu brązowym
O tym kosmetyku mogłyście już przeczytać w osobnym wpisie. Początkowo nie byłam do niego zbytnio przekonana - nie byłam w stanie zobrazować sobie jego działania. Używałam już kilku szamponów do wzmacniania i podtrzymywania koloru włosów jednak jeśli chodzi o kwestię pielęgnacyjną to były raczej słabe, przeciętne. Tutaj jest zupełnie inaczej! Nie dość, że kosmetyk ten świetnie wpływa na poprawę koloru to w dodatku pozostawia moje włosy miękkie w dotyku, sypkie, lejące, błyszczące, świetnie się rozczesują a przede wszystkim kosmetyk ten nie podrażnia, nie uczulił mnie ani nie przesuszył zarówno włosów jak i skóry głowy. Posiada przepiękny, słodki a zarazem fryzjerski zapach który utrzymuje się na włosach jeszcze przez jakiś czas. Jestem na tak i na pewno gdy tylko zużyję tą tubkę sięgnę po następną :)
SKIN79 AragoSpa Aqua Gel Cream
Niestety "wylizałam" już go do cna i bardzo tego żałuję ale nic nie może przecież wiecznie trwać - mimo tego wystarczył mi na 5 miesięcy codziennego stosowania raz dziennie. Fajnie nawilżał, pięknie pachniał świeżością, skóra była elastyczna i gładka, posiadał żelową konsystencję która szybciutko się wchłaniała pozostawiając leciutką warstewkę która w żaden sposób nie kolidowała z moim makijażem! I jeśli o makijaż chodzi to jako jedyny nie powodował szybszego wyświecania się mojej tłustej cery a wręcz przeciwnie - byłam w szoku. Tak jak już wspominałam w projekcie denko czekam na jakąś promocję by ponownie móc go zakupić :)
Catrice, HD Liquid Coverage Foundation
Niekwestionowany ulubieniec i hit hitów pośród podkładów drogeryjnych! :) Żeby Was nie skłamać to posiadam obecnie 7 buteleczek tego kosmetyku w różnych odcieniach. Na mojej skórze prezentuje się fantastycznie - oczywiście można przesadzić z jego ilością i zrobić sobie niepożądany efekt maski aczkolwiek bardzo dobrze się rozpracowuje, nie tworzy smug i nieestetycznych plam. Wiele dziewczyn skarży się na jego zapychanie - u mnie na szczęście nie zaobserwowałam niczego niepokojącego i z powodzeniem mogę używać do na co dzień. W pracy utrzymuje się praktycznie w nienaruszonym stanie po 6-7 godzin natomiast po powrocie wystarczy odcisnąć nadmiaru sebum i nadal podkład ten prezentuje się znakomicie, świeżo. Wierzcie mi, że zdecydowanie lepiej wygląda gdy już trochę "posiedzi" na skórze i zaprzyjaźni się z naturalnym sebum :) Na pewno zrobię sobie jeszcze lekki zapas - na chwilę obecną przebił on ELDW.
Lovely, Milky Chocolate Bronzer
Pudrów do konturowania nigdy za wiele. Odkąd go kupiłam sięgam po niego praktycznie codziennie, opakowanie jest lekko tandetne aczkolwiek zamykane na magnes dzięki czemu nie stwarza większych problemów. Posiada idealny odcień do opalania - nie jest zbyt ciepły, pomarańczowy - bardzo dobrą pigmentację z którą początkowo trzeba uważać aby nie zrobić sobie krzywdy :) Z łatwością się blenduje nie tworząc żadnych plam. Jest miękki lecz z łatwością nabiera się na pędzel. Na pewno na dłużej zagości w mojej kosmetyczce :)
Inglot, Puder do konturowania HD #505
Kosmetyk który jest ze mną już od kilku lat - namiętnie do niego wracam i zachwycam się jego odcieniem, konsystencją a przede wszystkim trwałością. Na mojej cerze utrzymuje się cały dzień, nie ścierając się, nie tworząc plam - nie zapycha, nie oksyduje a świetnie się rozciera. Posiada idealnie chłodny odcień którym nie powinnyśmy zrobić sobie krzywdy.
blend it! Sponge gąbka do makijażu
Pisałam Wam jakiś czas temu o moich odczuciach dotyczących oryginalnych gąbeczek BeautyBlender zarówno różowej jak i czarnej, miałam romans z gąbeczką Real Techniques która z jednej strony była całkiem ok zaś z drugiej szybko się wykruszała i tym teraz padło na markę blend id! i tak już pozostanie! ;) Jest ona niesamowicie miękka, nie pochłania dużej ilości podkładu, jest w miarę trwała, w dwupaku wychodzi najkorzystniej a efekt jaki pozostawia na twarzy praktycznie niczym nie różni się od pierwowzoru. Na pewno skuszę się na kolejne sztuki gdyż na chwilę obecną jest ona moją naj! ;)
Inglot, AMC, Brow Liner Gel - Konturówka do brwi w żelu #13
W swojej "karierze" makijażowej miałam styczność z wieloma pomadami do brwi. Z Inglotem moja miłość trwa od kilku lat. Jeśli chodzi o kolor #13 to idealnie pasuje on do rudowłosych dziewczyn - takich odcieni brakowało na rynku. Mimo, iż nie posiadam płomiennego odcienia włosów to z powodzeniem używam jej do ocieplania zbyt chłodnych pomad. Ostatnimi czasy to właśnie ciepłe kolory wiodą u mnie prym. Pisałam o Inglotowej pomadzie 2 lata temu i moje zdanie na jej temat się nie zmieniło :)
Kolorówka.com - Baza kolorystyczna Color Blend Yellow
Bezapelacyjny ulubieniec bez którego nie wyobrażam sobie codziennego makijażu - niezastąpiona jeśli chodzi o "zażółcanie" zbyt różowych podkładów. Podczas stosowania samoopalaczy jest niezbędny, ładnie łączy się z każdym podkładem, nie przesusza mojej cery, nie zmienia właściwości podkładów. Niebawem wykończę mój zapas i zaopatrzę się w największą, możliwą pojemność bo naprawdę warto posiadać ją w swojej kosmetyczce :)
Dajcie znać jakie kosmetyki przypadły Wam do gustu w ostatnim czasie! Może miałyście styczność z prezentowanymi przeze mnie? :)
Na ten podkład z Caatrice mam od dawna ochotę :)
OdpowiedzUsuńJa ze swojej strony mogę go polecić z całego serca - nie zauważyłam, żeby robił mi jakąkolwiek krzywdę :)
UsuńTe pierwsze trzy kosmetyki mnie bardzo zaciekawiły :)
OdpowiedzUsuńTen żel Skin79 mnie zainteresował:)
OdpowiedzUsuńKOSMETYKI IL SALONE MILANO Dobrze sprawdzają się także na moich włosach
OdpowiedzUsuńPodoba mi się baza:)
OdpowiedzUsuńTen krem do włosów brązowych to może być też coś dla mnie. Strasznie nie lubię kiedy farba zbyt szybko się wypłukuje i tracę efekt intensywnego koloru.
OdpowiedzUsuńU mnie niestety na rozjaśnianych włosach farba strasznie szybko się wypłukuje dlatego też odżywka ta jest wybawieniem :)
UsuńCałkiem sporo ulubieńców :) Mam kredkę do brwi z Catrice i mogę polecić ! :D
OdpowiedzUsuńSakurakotoo ❀ ❀ ❀
Świetni Ci Twoi ulubieńcy, kilka produktów naprawdę mnie zaciekawiło :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Które dokładniej? :)
UsuńMuszę w końcu wypróbować ten podkład z Catrice :-)
OdpowiedzUsuńOsobiście polecam! :)
UsuńMam podkład Catrice, ale u mnie niestety dość ciemnieje ;/
OdpowiedzUsuńJaki masz kolor? Zawsze można spróbować mieszać go z innym podkładem :)
UsuńZaciekawiłaś mnie tym podkładem. Jestem chyba ostatnią osobą, która go jeszcze nie miała. Jestem ciekawa czy któryś z tych odcieni (010, 020) nie wpada w różowe tony? :)
OdpowiedzUsuńWedług mnie 020 i 040 niestety wpadają w różowe tony, 010 i 030 są ładne ;)
UsuńDziękuję. Zawsze można wziąć nawet ciemniejszy i rozjaśnić go mixerem z nyxa, prawda? :)
UsuńZgadza się, nie ma z tym problemu - bardzo fajnie łączy się z mixerem :)
UsuńLubię ten bronzer Lovely!
OdpowiedzUsuńPodkład Catrice kompletnie mnie nie kusi, ma za dużo złych opinii...
O widzisz, a u mnie z kolei ten podkład sprawdza się wyśmienicie - idealny na co dzień do pracy :)
UsuńTeż bardzo lubię pomadę marki Inglot i muszę się wybrać na zakupy, bo moja dobija już dna i zrobiła się trochę zbyt twarda, a więc i uciążliwa podczas aplikacji.
OdpowiedzUsuńMiałam już ze 4 pomady w różnych odcieniach i jeszcze w żadnej nie odnotowałam wysychania ;)
UsuńPodkład z Catrice jest moim ulubieńcem od listopada ;)
OdpowiedzUsuńWitaj w klubie! :) Polubiłam się z nim już na samym początku - gdy tylko wszedł na rynek :)
Usuńczekoladę z Wibo mam białą,mleczną skoro polecasz może kupię:)
OdpowiedzUsuńMnie ta biała jakoś nie kusi, a jak się sprawdza u Ciebie? :)
Usuńpodkład catrice kupiłam jakiś czas temu, ale nie użyłam go jeszcze ani razu:P
OdpowiedzUsuńNaprawdę? To może czas go w końcu użyć? A nuż pokochasz go tak jak ja! :)
UsuńPowiem szczerze że osobiście nie znam niczego ;(
OdpowiedzUsuńNawet podkładu Catrice i pomady do brwi Inglota? :D
UsuńNie miałam tych produktów, ale Aragospa Aqua Gel Cream bardzo mnie zaciekawił i jeszcze jaki wydajny :) Muszę się za nim rozejrzeć :)
OdpowiedzUsuńSama poluję na promocję aby móc kupić go ponownie - chociaż wart jest swej regularnej ceny :)
Usuńna te czekoladki Lovely mam ochotę odkąd się ukazały :-)
OdpowiedzUsuńByć może skuszę się na kolejne opakowanie - na zapas - przy nadchodzącej promocji Rossmanna bo naprawdę jest świetny ;)
UsuńMam ochotę na ten bronzer z Lovely ;) odnośnie Catrice - sprawdzał mi się świetnie do czasu. W pewnym momencie spowodował u mnie tak duży wysyp na twarzy, że dopiero dermatolog pomógł mi to okiełznać. Już do niego nie wrócę...
OdpowiedzUsuńOoo widzisz - szkoda :( Ja z powodzeniem używam go już prawie dobry rok i na szczęście niczego niepokojącego nie zaobserwowałam a muszę przyznać, że mam tendencję do zapychania i tych spraw :)
UsuńPodpisuję się pod wszystkim co napisałaś o podkładach Catrice - mam już 3 butelkę i nie zamierzam go porzucić :)
OdpowiedzUsuńWitaj w klubie! :)
Usuńprodukty skin 79 korcą mnie ale mam za duże zapasy by coś nowego kupować...
OdpowiedzUsuńU mnie jak na razie jedynie 2 kosmetyki ze Skin79 się sprawdziły - a miałam ich kilka :)
UsuńLubię ten podkład ale raczej nie na co dzień
OdpowiedzUsuńU mnie własnie idealnie sprawdza się na co dzień :)
UsuńHmmmmm, ja odniosłam wrażenie, że czarna Blend it jest sporo twardsza od różowej, polecam spróbować różową następnym razem :) Jeżeli chodzi o Color Blend Yellow - kiedyś używałam, obecnie zdecydowanie wolę mieszać podkład z odrobiną żółtego korektora L.A. Girl (Light Yellow) :)
OdpowiedzUsuńNa chwilę obecną używam kremowej gąbeczki - czarna tylko do zdjęcia ;) Korektory z L.A. Girl te typowo pod oczy mnie kuszą jednak nie chciałabym zmieniać właściwości podkładów stąd decyzja o żółtej bazie kolorystycznej.
UsuńPrzymierzam się do zakupu tego bronzera z Inglota <3 Pięknie się prezentuje. A podkład z Catrice po kilkunastu miesiącach używaniu zapchał mnie tak, że nie mogłam sobie z tym poradzić przez kilka tygodni. Teraz jest już lepiej, ale były momenty, w których chciało mi się płakać jak patrzyłam w lustro. W życiu bym nie pomyślała, że winowajcą może być mój ulubiony podkład.
OdpowiedzUsuńCiekawi mnie ten podkład z Catrice;) nadal go nie kupiłam...
OdpowiedzUsuńOstatnio coraz częściej rozważam zakup jakiejś gąbki do makijażu. Mam wrażenie, że tchnęłabym nowe życie w moje podkłady i mój makijaż :D
OdpowiedzUsuńGąbka to świetny zamiennik dla pędzli - daje fantastyczne wykończenie a przy tym jest wygodniejsza w moim odczuciu :)
UsuńJa bardzo polubiłam bronzer lovely i spisuje się u mnie naprawdę świetnie :)
OdpowiedzUsuńGąbeczkę Bland it uwielbiam - super się sprawdza :) Muszę wypróbować ten bronzer z Lovely ;)
OdpowiedzUsuńNie używałam takich kosmetyków, w ogóle mało ich używam :D
OdpowiedzUsuńW czerwcu napoczęłam fajny krem do rąk firmy Vianek (bardzo ładnie pachnie) i balsam do ciała migdałowy, ale firmy nie pamiętam - chyba więcej ulubieńców nie miałam ;)
Osobiście jakoś specjalnie nie przepadam za kremami zarówno do rąk jak i stóp :)
UsuńA ja nadal nie mam tego podkładu bo jakoś nie mogę się do niego przekonać, pozdrawiam ♥
OdpowiedzUsuńOsobiście go polecam :)
UsuńSame fajne produkty, nie dziwię sie że je wybrałaś
OdpowiedzUsuńTen podkład z Catrice kocham:)
OdpowiedzUsuńWitaj w klubie! ;) Jakiego koloru używasz?
UsuńLubię ten podkład.
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie tą konturówką do brwi w żelu. Będę musiała się rozejrzeć za tym produktem.
OdpowiedzUsuńPolecam, bo naprawdę warto :)
UsuńGąbeczkę blend it mam i bardzo lubię, ale nie mam porównania do oryginału. Podkład Catrice wyglądał na mojej skórze strasznie sucho , w ogóle po 2-3 użyciach spadł mi i sie stłukł i już do niego nie wróciłam.
OdpowiedzUsuńJa na pewno do gąbeczki BeautyBlender już nie wrócę ;) Podkład faktycznie tuż po nałożeniu wygląda trochę sucho jednak po kilku chwilach fajnie zaczyna pracować ze skórą i wygląda pięknie.
Usuńo podkładzie Catrice słyszałam już tyle skrajnych opinii, że postanowiłam jednak nie ryzykować zakupem mimo, że kusił mnie przez pewien czas :) również mam czekoladkę Lovely ;) nie ukrywam, że kupiłam ją głównie ze względu na to, że podobała mi się wizualnie, a na Rossmannowskiej promocji kosztowała grosze :) okazała się bardzo dobrym kosmetykiem i przyjemnie mi się jej używa :)
OdpowiedzUsuńOj tak, na promocji Rossmanna ta czekoladka kosztowała grosze - żałuję, że właśnie wtedy się na nią nie skusiłam chociaż z drugiej strony jest warta każdych pieniędzy :) Dopóki nie spróbujesz podkładu Catrice nie przekonasz się jak będzie na Twojej cerze się prezentować i zachowywać - każda z Nas jest inna.
Usuńjakie polskie youtuberki lubisz oglądać?
OdpowiedzUsuńkuszą Cię balsamy myjące od czarszki?
Z polskich youtuberek przeważnie oglądam właśnie Czarszkę, Fokusowaną, Kitulca, Sylwię Sajchtę i jeszcze kilka innych :) Oczywiście z miłą chęcią bym przygarnęła balsam myjący jednak na chwilę obecną posiadam dość duży zapas olejku Nacomi oraz Orientanę.
UsuńTeż bardzo polubiłam ten krem wzmacniający kolor jak i te gąbeczki ;)
OdpowiedzUsuńKrem ten jest fantastyczny - niczym szamponetka :)
UsuńKochana, chyba ostatecznie skusiłaś mnie na sławetny puder do konturowania z INGLOTA w odcieniu #505. Niejednokrotnie chciałam już po niego sięgnąć, ale za każdym razem coś mnie przed tym zatrzymywało - a to ktoś przekazał mi, iż na mojej ciepłej karnacji nie będzie się dobrze prezentować, a to, że ma odcień szarego błotka :P
OdpowiedzUsuńTeraz jednak wiem, że mimo wszystko, warto go spróbować! Skoro Ty go polecasz, to nie mam wątpliwości :D
Faktycznie, jeśli się z nim przesadzi to może wyglądać na brudny jednak nałożony w odpowiedniej ilości pod kością policzkową fantastycznie ją podkreśli i wydobędzie :)
UsuńMam ten podkład, lubię go na jakieś wyjścia, już dawno nie używałam hihi ;)
OdpowiedzUsuń