Jak na nienawidzę być tak niezdecydowaną - ciągłe zmiany na blogu! Ajj, ajj, ajj ;-) Dziś chciałam Wam przedstawić tusz który kompletnie się u mnie nie sprawdził czego dowód będziecie miały na samym końcu. Przyznam szczerze, że nie bardzo przepadam za marką Astor, jednak gdy wygrałam ten tusz wraz z innymi rzeczami postanowiłam go przetestować bo przecież nic nie może się zmarnować ... ;-)
Producent pisze:
"Nowość od firmy ASTOR - big & beautiful boom mascara została zaopatrzona w największą szczoteczkę spośród wszystkich innych tuszów Astora. Mimo swoich dużych gabarytów szczoteczka XXL jest zwężona przy końcu co umożliwia dokładne pomalowanie rzęs w kąciku oka. Ze względu na swoją kremową konsystencję można łatwo zastosować tusz .Formuła wzbogacona kolagenem i składnikami roślinnymi, wzmacnia i upiększa rzęsy na co dzień. Dzięki b&b BOOM! Twoje rzęsy będą wydłużone i pięknie rozdzielone."
Pojemność: 12 ml
Dostępność: stoiska Astor
Zacznijmy może od opakowania które niewątpliwie jest w przepięknym, złotym kolorze który niektórych może zachęcić od razu do zakupu jednak niestety to uczucie jest złudne. Jego konsystencja pozostawia wiele do życzenia. Zaraz po otworzeniu tuszu możemy zaobserwować czarną, rzadką substancję która niestety nie sprzyja nakładaniu jej na rzęsy a co więcej w kąciku oka jak obiecuje nam to producent.
Poprzez taką oto właśnie konsystencję tuszu już możecie sobie wyobrazić jak koszmarne jest aplikowanie go na rzęsy. Stwarza ona ogromny problem i nałożenie go równomiernie i bez żadnych zabrudzeń to nie lada wyczyn nawet przy odchylonej do tyłu głowie ... :( Szczoteczka również pozostawia wiele do życzenia gdyż jest najzwyczajniej w świecie za duża.
Działanie jakie obiecuje producent :
- dokładne pomalowanie rzęs w kąciku oka,
- wzmocnienie i upiększenie rzęsy na co dzień
- rzęsy wydłużone i pięknie rozdzielone.
Ani jeden z tych podpunktów nie został spełniony chociaż można by trochę pociągnąć dokładność malowania rzęs w kąciku oka jednak jest to kosztem ubrudzonej części ruchomej powieki. Nie wydaje mi się również aby tusz mógł wzmocnić i upiększyć rzęsy gdyż do tego celu zostały stworzone odżywki. O jakimkolwiek wydłużeniu a tym bardziej pięknym rozdzieleniu! nie ma oczywiście mowy ( patrz zdjęcie poniżej ). Odbija się również w ciągu dnia na powiekach ...
Wchodząc teraz przy okazji na wizaż zobaczyłam jak niską ocenę dostała ta maskara - 2.38/5 z 231 opinii co mnie wcale nie powinno zdziwić gdyż ja również nie dam jej więcej jak 1.5. Niestety, chcę Was przed nią przestrzec bo jak widać nie tylko u mnie się nie sprawdziła ale i u większości dziewczyn która miała z nią styczność.
Pamiętajcie, piękne opakowanie to nie wszystko! ;-)





Faktycznie masakra... dobrze wiedzieć aby się nie naciąć. Chociaż do kosmetyków astor jakoś wyjątkowo mnie nie porywa.
OdpowiedzUsuńPo Twojej recenzji wiem, że na pewno po niego nie sięgnę ;-)
OdpowiedzUsuńfaktycznie nie wygląda za dobrze, ja kiedyś miałam jakaś maskarę z astor i była super:)
OdpowiedzUsuńkochana świetny wygląd bloga, bardzo mi się podoba! :)
Fatalny! Przyznam, że mnie zachęcało to cudne opakowanie, ale jak widać: nie wszystko złoto co się świeci
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam żadnego tuszu Astor i po takich recenzjach wiem, że długo to się nie zmieni. Katastrofa!
OdpowiedzUsuńzmieniasz tu co chwilę, tak jest fajnie ! :D . ogolnie nigdy jeszcze nie słyszłam, żeby ktoś się jakimś Astorem zachwycał.. chyba same buble mają ..
OdpowiedzUsuńuuuu faktycznie słabiutko!
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam tego tuszu, teraz już wiem, że nie będę miała;)
OdpowiedzUsuńO cholera, dzieki za ostrzezenie! Rzeczywiscie nie wyglada... zachecajaco ;/ Pozdrawiam i serdecznie zapraszam :)
OdpowiedzUsuńna pewno bym jej nie kupiła, szkoda mi pieniędzy na taki tusz ;) no i za Astor również nie przepadam...
OdpowiedzUsuńDobrze wiedzieć, że z niego taki bubel :)
OdpowiedzUsuńwidzę że Astor wypuścił na rynek niezły bubel
OdpowiedzUsuńjakoś nie przepadam za marką astor ;/ jakoś intuicyjnie omijam ją szerokim łukiem.
OdpowiedzUsuńtak oo wyglada :)
OdpowiedzUsuńpowiem Ci ze ja za nim nie przepadam ale trzeba umiec operowac ta dużą szczoteczka i wtedy efekt wychodzi niezły :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się to, że pokazałaś jak można się nim wymazać.. Miałam kiedyś jeden tusz z Astor i też nie byłam szczególnie zadowolona..
OdpowiedzUsuńojojoj faktycznie fatalny tusz
OdpowiedzUsuńoj faktycznie, maskara ta to istna masakra
OdpowiedzUsuńMiałam ten tusz kiedyś i na początku się fajnie spisywał, a potem też była masakra...
OdpowiedzUsuńOj kurcze, faktycznie średni ten tusz z tego, co widzę... Szkoda, że taki niewypał :(
OdpowiedzUsuńOjej... nie wygląda to dobrze :(
OdpowiedzUsuńO kurde..Faktycznie, okropny..
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
U mnie ten tusz czeka w kolejce, ale po Twoim poście... Efekt kiepski :/
OdpowiedzUsuńMoże u Ciebie nie będzie tak źle, daj znać ;)
UsuńKiedyś już go miałam w ręce, ale na szczęście obczaiłam tester, już on świadczył o tym, że tusz będzie okropny i go nie wzięłam. Całe szczęście nie myliłam się. Za te 30 zł wolę kupić 3 tusze Lovely Pump Up;)
OdpowiedzUsuńDokładnie, Lovely ma całkiem niezłe tusze ;)
UsuńA miałam zamiar ją kupić w jakimś zestawie. Jednak odpuszczę sobie ten zakup ;)
OdpowiedzUsuńałaaaa ;(
OdpowiedzUsuńNo tyłka to on nie urywa ;)
O kurczę... Dobrze, że ostrzegasz!
OdpowiedzUsuńbardzo chciałam ten tusz mieć i kupiłam w promocji za 30zł.. normalnie chyba prawie 45 kosztuje? i dokładnie! nie wiem jak go nawet używać.. przypomniałaś mi o nim bo dawno rzuciłam go w kąt. muszę zrobić też recenzję ;/
OdpowiedzUsuńChętnie poczytam co Ty masz do powiedzenia na jej temat ;)
Usuńfaktycznie "lekka" masakra.. :<
OdpowiedzUsuńTaka leciutka tylko :P
UsuńAle lipa widzę....
OdpowiedzUsuńo matko! strasznie to wygląda ;(
OdpowiedzUsuńten tusz to cudotwórca! Sprawił, ze wygląda jakbyś miała 4 rzęsy:D
OdpowiedzUsuńOjj tak, uwielbiamy taki efekt! :D
UsuńSłabooo ; / ja chyba nigdy nie znajdę tuszu idealnego ;/ zawsze coś mi nie pasuje i to bez względu na to czy tusz kosztuje 10 czy 150 zł : ( Ale jeżeli już mam być szczera to moim zdaniem chyba loreal robi jednak najlepsze tusze, i chyba teraz jak będzie -40% w rossmannie to w jakiś się zaopatrzę : D
OdpowiedzUsuńMam jeden tusz Loreala i to też nie dla mnie, Maxfactor jedynie z tych droższych przypadł mi do gustu ;-)
Usuńmasakryczna maskara ;) tak jak w przypadku recenzowanego przeze mnie Volum' Turbo Express z Maybelline do tuszy Astor mnie nigdy nie ciągnęło i nauczona doświadczeniem i Twoją recenzją nie sięgnę po nie
OdpowiedzUsuńMiałam ją i nie wróce do niej nigdy więcej. Na początku efekt mojego użytkowania jej wyglądał dokladnie tak jak przedstawiłaś na zdjęciu.
OdpowiedzUsuńDałam jej jednak czas, miałam nadzieję, że kiedy troszkę zgęstnieje będzie lepiej..ale niestety.
Wyczyściłam tylko szczoteczkę i używałam jej do nakładania odżywki na rzęsy.
Też go na razie odstawiłam ale po Twoim komentarzu zwątpiłam, że może być z nim lepiej :(
UsuńOkropnie wygląda :/
OdpowiedzUsuńmasakryczna ta maskara ;/
OdpowiedzUsuńdziekuję;)
OdpowiedzUsuńmoże follow;)?
No to bez szału niestety..
OdpowiedzUsuńDobrze wiedzieć na przyszłość
Efekt na rzęsach rzeczywiście marny. Ja też nie przepadam za produktami Astor.
OdpowiedzUsuńMoja kumpela go używa i bardzo go chwali!! Ma rzęsy liche jak ja i może spektakularnych efektów nie ma ale...jej i jej mamie urosły po nim rzęsy!! Wcale się nie dziwię, dlatego że sprawdziłam skład i ma sporo olejków naturalnych... :) Po Twojej recenzji nie wiem czy tak szybko go kupię jak planowałam.
OdpowiedzUsuńmuszę przetestować:)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że się nie sprawdził,
OdpowiedzUsuńBędę omijać!
Super! ; )
OdpowiedzUsuńo rany ale porażka ;/ a tak go reklamuja ;)
OdpowiedzUsuńJedna wielka sklejka! ;oo
OdpowiedzUsuńokropna! u mnie wgl maskary z Astora się nie sprawdzały..
OdpowiedzUsuńŁaaa rzeczywiście robi tragedię z rzęs :P
OdpowiedzUsuńOjej, efekt masakryczny ... A szkoda, bo opakowanie piękne i zachęcające do zakupu. Dzięki za recenzję i przestrogę :*
OdpowiedzUsuńEfekt jest bardzo słaby :/ Przykro mi, że się nacięłaś!
OdpowiedzUsuńJejku , efekt jest straszny co widać na zdjęciu.
OdpowiedzUsuńBardzo przydatny post, fajny blog :))
okropnie wygląda;/ w sumie najpierw spojrzałam na zdjęcie później na opinie i w 100% się z Tobą zgadzam, że o rozdzieleniu rzęs tutaj nie możemy mówić. szkoda
OdpowiedzUsuńUuuu paskudnie wyglada :(
OdpowiedzUsuń