Dziś będzie o jednym z dwóch wychwalanych przez blogerki i vlogerki produkcie do mycia twarzy cery tłustej. Pierwszym z nich jest Vichy Normaderm z którym nie miałam styczności i raczej już mieć nie będę - ale o tym nieco później, zaś drugim - tytułowy bohater Effaclar La Roche-Posay. Uradowana, że udało mi się dorwać 2x200 ml w dość przystępnej cenie ...
.. męczyłam się niesamowicie jednak swoje odczucia pozostawię na koniec. Żel ten jest strasznie wydajny i jedno opakowanie starczyło mi na ok. 2-3 miesiące użytkowania gdzie inne produkty do mycia twarzy potrafiły kończyć się po miesiącu - zdecydowanie przemawia to z jednej strony na plus dla Effaclar'u. Posiada mleczną, dość zwartą konsystencję dzięki czemu nie ucieka nam między palcami i śmiało możemy rozsmarować go np. w dłoniach. Zapach jego jest specyficzny jak w przypadku wszystkich produktów z tej serii, mi osobiście bardzo przypadł do gustu i to właśnie ze względu na niego zużyłam obydwa opakowania do końca choć miałam moment zawahania aby go wyrzucić. Jak już mogłyście zauważyć zamknięty jest w miękkim, plastikowym opakowaniu z tradycyjnym zatrzaskiem na " klik " co nie jest uciążliwe jednak gdybym miała drugi raz wybierać to postawiłabym na opakowanie z pompką gdyż jest o wiele wygodniejsze.
Oczyszczający żel do skóry tłustej i wrażliwej posiada w sobie wodę termalną z La Roche-Posay, jest bez mydła oraz przywraca naturalne hP skóry do 5,5. Kupiłam nową formułę więc nie mam porównania do tej starszej jednak producent zapewnia nas że żel ten łagodnie oczyszcza skórę, zawiera składniki myjące odpowiednie dla potrzeb skóry wrażliwej. Skutecznie eliminuje zanieczyszczenia i nadmiar sebum pozostawiając skórę czystą i odświeżoną. Nie posiada barwników, parabenów i alkoholu.
Skład: Aqua/Water,Sodium Laureth Sulfate,PEG-8,Coco-Betaine,Hexylene Glycol,Sodium Chloride,PEG-120 Methyl Glucose Dioleate,Zinc PCA,Sodium Hydroxide,Citric Acid,Sodium Benzoate,Phenoxyethanol,Caprylyl Glycol,Parfum/Fragrance(CODE F.I.L:B32025/1).
Sposób użycia: Spienić żel w zwilżonych dłoniach. Powstała pianę nanieśc na twarz delikatnie masując. Dokładnie spłukać.
Producent zapewnia nas: Łagodny żel oczyszczający, łagodnie eliminuje zabrudzenia dzięki swej nieagresywnej bazie myjącej, bez mydła i substancji barwiących. Poprawia stan naskórka i dzięki działaniu soli cynku z glucasilem ułatwia usunięcie nadmiaru łoju. Dzięki łatwo tolerowanym składnikom myjącym, łagodnie oczyszcza skóre tłustą z niedoskonałościami. Eliminuje nadmiar sebum i odblokowuje pory. Oczyszczona w ten sposób skóra odzyskuje swą równowagę fizjologiczną i jest doskonale przygotowana do zabiegów pielęgnacyjnych.
Dla mnie niestety a może i stety przygoda z tym produktem dobiegła końca i już nigdy do niego nie powrócę. Faktycznie muszę zgodzić się z zapewnieniami producenta że żel ten jest stosunkowo łagodny i ułatwia usunięcie nadmiaru sebum jednak kosztem tego jest nadmierne przesuszenie i ściągnięcie skóry - o tyle o ile ze ściągnięciem radził sobie doskonale zastosowany zaraz po nim tonik tak przesuszenie głównie widoczne było na powiekach. Nie używałam go do demakijażu oczu bo do tego celu posiadam płyny micelarne a mimo to nieruchoma część powieki tuż pod brwiami była niesamowicie przesuszona. Za pierwszym razem pomyślałam, że może któryś z używanych przeze mnie cieni tak mnie załatwił jednak już za drugim i trzecim razem uświadomiłam sobie, że musiała to być wina właśnie tego żelu. Zaraz po jego zakończeniu przerzuciłam się na żel z Avene Cleanance do skóry tłustej i trądzikowej, zużyłam 1/3 butelki i po filmiku Kasi KatOsu postanowiłam spróbować do demakijażu metody OCM tym razem na dłużej - w ten sposób demakijaż przeprowadzam już 2 tydzień i powiem szczerze, że widzę znaczną poprawę mojej skóry. Bądź co bądź posiadam podskórne grudki jednak nie jest ich aż tyle i nie są tak wielkie jak wcześniej.
Podsumowując, każda z nas ma inną cerę i dla każdego coś innego. W moim przypadku niestety żel ten się nie sprawdził a szkoda bo pokładałam w nim wielkie nadzieje, myślałam, że będzie może tak jak w przypadku kremu z tej serii który na początku spowodował poprawę stanu mojej skóry...
Miałyście z nim styczność a może używacie czegoś innego ? ;-)
Próbowałyście metody OCM ?







Z żelem do czynienia nie miałam, choć zastanawiałam się nad nim. Obecnie zamówiłam krem Effaclar Duo, zobaczymy jak się sprawdzi. :)
OdpowiedzUsuńja Ci polecam naturalne mydełka :)
OdpowiedzUsuńPomyślę nad nimi ^^ Polecasz jakieś szczególnie ?
Usuńja żelu nie miałam, miałam natomiast z (chyba) tej serii krem do buzi effeclar duo - chyba nie zrobił na mnie efektu wow, więc przerzuciłam się na tołpę do cery tłustej, mieszanej... i też bez szału. Co jeszcze można spróbować?
OdpowiedzUsuńPróbowałaś może OCM ? mam wrażenie że u mnie o wiele lepiej się sprawdza a niżeli wszystkie żele razem wzięte ;-))
UsuńNiestety nie jest to żel dla mojej cery ale szkoda że u ciebie się nie sprawdził.
OdpowiedzUsuńMiałam tonik z tej serii, był całkiem, całkiem :) Na żel zatem się nie skuszę, ale krem jest już bodaj kultowy :)
OdpowiedzUsuńo proszę..Mój chłopak stosuje ten żel do mycia twarzy i ostatnio mówił ze ma strasznie wysuszone policzki.. może to efekt tego żelu.. hmmm...
OdpowiedzUsuńWszystko możliwe.
UsuńJa mam z Effaclara krem do twarzy - jest genialny :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
Spotkałam się z masą żeli i wreszcie mam swój naj naj, ale w sumie czemu nie próbować czegoś nowego ? :)
OdpowiedzUsuńOsobiście uwielbiam testować ! :D
UsuńJa go używam już bardzo długo i u mnie sprawdził się ok :)
OdpowiedzUsuńZnam go i jest moim ulubionym, do tej pory nie znalazłam lepszego :) Nie używam jednak przy każdym myciu twarzy ale dwa, trzy razy w tygodniu, nie chcę za bardzo wysuszyć skóry.
OdpowiedzUsuńTaaak, zachwalany? Nic mi o tym nie wiadomo. Nawet marki nie kojarzę. Ale to pewnie dlatego, że daleko mi do bycia na bieżąco z tymi wszystkimi nowinkami :D
OdpowiedzUsuńUuuu... Widze ze zawiera SLES a ja go unikam wiec produkt nie dla mnie ^^
OdpowiedzUsuńZużyłam już kilka tubek i na szczęście nie zaobserwowałam najmniejszych przesuszeń :)
OdpowiedzUsuńWedług mnie to najlepszy żel do cery tłustej jaki jest aktualnie dostępny na rynku, a wiem co mówię, ponieważ przetestowałam już ich wiele. O ile krem się u mnie nie sprawdził, o tyle ten żel do pewniak do którego zawsze wracam :)
OdpowiedzUsuńDo jego używania trzeba mieć naprawdę tłustą cerę, ponieważ mocno oczyszcza, a za tym często idzie uczucie ściągnięcia.
Dla mnie to po prostu świetny produkt :)
Ja kupiłam krem z duo :)
OdpowiedzUsuńMiałam kilka tubek, ale jakoś na stałe pozostałam przy Vichy Normaderm :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie produkt nie dla mnie ;)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że się nie sprawdził. Dla mnie też by się nie nadawał bo mam inny typ cery
OdpowiedzUsuńCiekawe. Ja kocham ten żel miłością wielką, choć cerę mam normalną. Nie przesusza, ba, wręcz wydaje mi się, że nawilża. Uwielbiam. Swoją tubę, tej samej pojemności, zużywam od połowy listopada i końca nie widać!
OdpowiedzUsuńA ja bym chciała pomoc ale mam cere sucha i mam też problem z doborem kosmetyków :-( ale te co masz cieszą sie dobra opinia. Dziekuje za komentarz
OdpowiedzUsuńSzkoda, że przesusza skórę... u mnie najlepiej sprawdza się żel Fitomed i nawilżający żel z Biedronki ;)
OdpowiedzUsuńWłaśnie kończę ten żel i przyznaję jest bardzo wydajny ! Mi się super sprawdził ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Nie cierpię uczucia przesuszenia i ściągnięcia skóry - nie dla mnie :)
OdpowiedzUsuńDobra recenzja;) produkt nie dla mnie; ) mam cerę suchą
OdpowiedzUsuńSzkoda, że się nie sprawdził, ja byłam z niego zadowolona :)
OdpowiedzUsuńU mnie też się nie sprawdził ten żel - strasznie mnie wysuszył :(
OdpowiedzUsuńZrażona efektem działania kremu Effaclar Duo postanowiłam więcej nie eksperymentować i pozostanę wierna żelowi Bioderma Sebium. Mój numer 1 <3
OdpowiedzUsuńja nie widzę żadnego wysuszenia, ale ja mam cerę mieszaną:)
OdpowiedzUsuńJa mam ochotę na kem z tej serii, choć i o nim czytałam mocno mieszane uczucia, więc nie jestem już tak tego pewna :) Szkoda, że żel się nie sprawdził, zwłaszcza że to nie najtańszy kosmetyk, wtedy zawsze rozczarowanie jest większe.
OdpowiedzUsuńTeż wysusza mi skórę wokół oczu, jednak świetnie sobie radzi z niedoskonałościami, więc nadal go stosuję.
OdpowiedzUsuń