Moja cera jest strasznie kapryśna - czasem potrafi mi zafundować taki łojotok, że nie mogę sobie z nim poradzić a czasem jest potulna jak baranek i zachowuje się fantastycznie. W obu tych przypadkach z pomocą przychodzi mi niezawodny puder silnie matujący firmy Kryolan - Anti Shine Powder. Początkowo sceptycznie do niego podchodziłam bo nie wierzyłam, że coś może mi pomóc i że będę skazana na błyszczenie całodniowe które fundowały mi pudry drogeryjne - za co go pokochałam?
Krótki opis:
Puder o niezwykłych właściwościach matujących, zalecany szczególnie do cery tłustej lub mieszanej. Niezwykle lekki, poręczne opakowanie, nienaganny mat to główne walory tego kosmetyku.
Skład:
Dimethylimidazolidinone Rice Starch, Talc and may contain: [+/- Titanium Dioxide CI 77891, Iron Oxides CI 77491, CI 77492, CI 77499, Ultramarines CI 77007, Yellow 5 Lake CI 19140 ]
Cena/pojemność/dostępność:
Jak wszystkie dobrze wiemy firma Kryolan specjalizuje się w profesjonalnych kosmetykach do makijażu stąd też nie będzie tutaj mowy o pudrze za 20zł bo za ogromną pojemność 30g musimy zapłacić nieco ponad 60zł. Dostępny jest on przede wszystkim w drogeriach internetowych - stacjonarnie nigdzie go jeszcze nie widziałam ;)
Opakowanie/dozowanie/konsystencja:
Opakowanie wykonane jest z dość porządnego, grubego plastiku, zakręcane z sitkiem dozującym nam produkt - w takiej ilości jakiej potrzebujemy :) Oczywiście zbyt mocno potrząsając można przesadzić z jego ilością jednak trzeba się wczuć i wszystko będzie w porządku. Puder jest transparentny, biały, drobno zmielony proszek może lekko bielić gdy porządnie przesadzimy z jego ilością - wystarczy odrobina do zmatowienia całej twarzy :)
Odcienie/wydajność/krycie:
Tak jak już wcześniej wspomniałam puder jest transparentny więc nie ma tutaj mowy o jakichkolwiek odcieniach oraz kryciu ;) Jego największym plusem - oczywiście zaraz po działaniu jest wydajność adekwatna do wydanych na niego pieniędzy. Swoje pierwsze opakowanie dzień w dzień skończyłam po ok. 8 miesiącach dlatego też w przeliczeniu dni na złotówki wychodzi nam śmieszna kwota. Teraz wiem, że lepiej jest zainwestować trochę pieniędzy a mieć coś na dłużej ;)
Moja opinia:
Żałuję, że tak późno sięgnęłam po ten produkt ponieważ na mojej skórze sprawdza się rewelacyjnie. Odpowiednie nawilżenie, podkład i ten puder tworzą trio nie do zdarcia - bez świecenia się dobre 8-9h co u mnie jest rekordem! Nie znalazłam do tej pory niczego lepszego, nie zapychającego mojej skóry i chyba szukać już nie będę gdyż wiem, że Kryolan zawsze mnie poratuje. Czytałam wiele różnych opinii ale oglądając już któryś raz z kolei makijaże Ewy Red Lipstick Monster postawiłam właśnie na niego ;) Słyszałam również, że skóra może się do niego powoli przyzwyczajać i nie działać tak jak powinien - u siebie tego nie zauważyłam jednak na pewno nie jest to puder do cery suchej czy też normalnej z tej racji, że może przesuszyć. Posiadaczkom cer mieszanych a tymbardziej tłustych szczerze polecam! ;-) Na wizażu dostał również fantastyczną notę 4.24/5 z 212 opinii - musi to tylko świadczyć o jego mocy. Jedyną wadą poza bieleniem podczas przesadzenia z ilością może być pylenie które zazwyczaj występuje przy pudrach sypkich - to oceńcie same ;)
A czy Wy znalazłyście swojego ulubieńca w dziedzinie pudrów ? ;)
Dajcie znać, chętnie przeczytam.




Ja znalazłam swojego ulubieńca - puder z Paese bambusowy :) Ale wiem coś o kapryśnej cerze bo u mnie moja zmienia się praktycznie codziennie ;)
OdpowiedzUsuńMoja siostra ma ten puder i również go wychwala :)
Kiedyś miałam puder z Paese jednak nie pamiętam, czy był on bambusowy czy ryżowy i sprawdzał się średnio :(
UsuńNie moja liga :P ale wygląda fajnie.
OdpowiedzUsuńDlaczego nie? :)
UsuńJeszcze nigdy nie kupiłam nic z Kryolana, ale na ten puder czaję się już od jakiegoś czasu i chyba wreszcie go kupię. :) Pozdraiwiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńkusi mnie ten puder :)
OdpowiedzUsuń8-9 godzin bez świecenia brzmi cudnie! :D
OdpowiedzUsuńnie znam go.. jak narazie moim ulubieńcem jest puder z Manhattanu Soft Compact Powder ;)
OdpowiedzUsuńpierwszy raz go widzę, nie potrzebuję jednak silnego matowania, więc ogólnie chyba jest nie dla mnie :)
OdpowiedzUsuńja mam suchą skórę więc nie dla mnie...
OdpowiedzUsuńSłyszałam o nim wiele dobrego i zamierzam go kupić :)
OdpowiedzUsuńPoluję na niego od dłuższego czasu :-)
OdpowiedzUsuńMimo, że mam mieszaną skórę to trochę się boję go kupić. I tłuści się i szybko odwadnia :/
OdpowiedzUsuńMuszę w niego zainwestować bo ostatnio w pracy muszę się pudrować 2-3 razy bo okropnie się świecę :(
OdpowiedzUsuńświetnie że się sprawdza ;) warto zainwestować w coś takiego, szczególnie patrząc na wydajność ;)
OdpowiedzUsuńjednak jak na razie mnie w zupełności wystarcza Rimmel Stay Matte ;) chociaż nie zaprzeczam, że w przyszłości nie sięgnę po opisywany przez Ciebie produkt ;)
Kupię go następnym razem :)
OdpowiedzUsuńMam puder 15g, którego już długo używam i wcale nie widać zużycia więc ten jak najbardziej opłaca się kupić, myślę, że mógłby mi się spodobać!
OdpowiedzUsuńuwielbiam go!
OdpowiedzUsuńFajnyyy, jak spotkam w drogerii to może kupię ;)
OdpowiedzUsuńSłyszałam o nim, jest super :)
OdpowiedzUsuńmybeautifuleveryday.blogspot.com
znajde w ciemnym wydaniu?
OdpowiedzUsuńobserwujemy ? www.senioritasunshine.blogspot.com/
W poście napisałam iż jest on transparentny - bez koloru - wiec jest idealny dla każdego koloru ;)
UsuńNie slyszalam o nim wczesniej, ale jako posiadaczka cery mieszanej, zapisuje na liste ;)
OdpowiedzUsuńja używam ryżowego z Paese i również jestem z niego zadowolona :)
OdpowiedzUsuńJest mi znany, choć jeszcze osobiście nie posiadałam swojego egzemplarza, na pewno kiedyś wpadnie do mojej kosmetyczki :)
OdpowiedzUsuńslyszalam duzo dobrego o tym pudrze , ja urzywam GOSH prime'n set
OdpowiedzUsuńJa posiadam go od roku i jestem z niego baaaardzo zadowolona :)
OdpowiedzUsuńNie miałam, bo wydaje się dla mnie za drogi. Ale moja buzia uwielbia sypkie pudry, ja pokochałam bambusowy Paese :)
OdpowiedzUsuńDogaduję się z Kobowym pudrem, ale tym mnie zaciekawiłaś...a puder mi się kończy, so so sooooo :)
OdpowiedzUsuńnie miałam, ale słyszałam, że się spisuje wzorowo :)
OdpowiedzUsuńnie znałam go wcześniej, ale brzmi ciekawie :)
OdpowiedzUsuńDzięki Ci za ten post !
OdpowiedzUsuńSzukałam właśnie tego ! :)
ten puder na pewno by się u mnie spisał :)
OdpowiedzUsuńpewnie kiedyś się na niego skuszę :)
Miałam kiedyś próbkę tego pudru, był idealny! Matuje na bardzo długo!
OdpowiedzUsuńTeraz mam transparenty z Inglota, tez jest bardzo dobry ,ale nie jest to do konca to samo ;)
Zapraszam do mnie na nowy post!:)
www.beautyandcare4u.blogspot.com